Złożony zespół stresu pourazowego (C-PTSD) często kojarzymy z dramatycznymi wydarzeniami: przemocą, wojną czy wieloletnim uwięzieniem. Tymczasem jego źródłem mogą być również doświadczenia znacznie mniej widoczne z zewnątrz – przewlekły lęk, emocjonalne zaniedbanie, życie w nieprzewidywalnym domu, dorastanie przy uzależnionym rodzicu, ciągłe zawstydzanie, odrzucenie albo konieczność zbyt wczesnego stania się „dorosłym”.
Dla dziecka szczególnie trudna jest sytuacja, w której osoba, która powinna być źródłem bezpieczeństwa, jednocześnie staje się źródłem lęku, napięcia lub emocjonalnego bólu.
Nie oznacza to oczywiście, że każda trudna sytuacja w dzieciństwie prowadzi do traumy ani że każde trudne dzieciństwo prowadzi do C-PTSD. Warto jednak wiedzieć, jakie doświadczenia mogą zwiększać ryzyko powstawania złożonej reakcji pourazowej i dlaczego dzieciństwo ma w tym przypadku tak duże znaczenie.
Czym jest złożony zespół stresu pourazowego?
Złożony zespół stresu pourazowego, określany skrótem C-PTSD – Complex Post-Traumatic Stress Disorder, został wyodrębniony w klasyfikacji ICD-11.
Może rozwinąć się w następstwie długotrwałych, powtarzających się lub wielokrotnych doświadczeń traumatycznych, szczególnie takich, z których człowiek nie ma realnej możliwości ucieczki.
W odróżnieniu od pojedynczego wydarzenia traumatycznego – na przykład wypadku czy katastrofy – trauma złożona często rozwija się miesiącami lub latami.
Ma to szczególne znaczenie w dzieciństwie.
Małe dziecko nie może po prostu zdecydować:
„Nie chcę już mieszkać w tym domu”.
Nie może zmienić rodziny, uniezależnić się finansowo ani samodzielnie stworzyć sobie bezpiecznych warunków życia. Jest zależne od dorosłych nie tylko materialnie, ale również emocjonalnie i rozwojowo.
Dlatego przewlekłe zagrożenie występujące właśnie w relacji z najbliższymi osobami może mieć szczególnie głęboki wpływ na rozwijający się układ nerwowy oraz sposób, w jaki dziecko zaczyna rozumieć siebie, innych ludzi i świat.
Dziecko potrzebuje nie tylko opieki, ale także bezpieczeństwa emocjonalnego
Potrzeby dziecka nie kończą się na jedzeniu, ubraniu, własnym pokoju czy możliwości chodzenia do szkoły.
Dziecko potrzebuje również dorosłego, który pomaga mu regulować emocje.
Potrzebuje doświadczać:
„Kiedy się boję, ktoś mnie uspokaja”.
„Kiedy jest mi smutno, ktoś to zauważa”.
„Kiedy popełniam błąd, nadal jestem kochany”.
„Mogę liczyć na dorosłego”.
„Moje emocje nie zagrażają naszej relacji”.
To właśnie w bezpiecznej relacji dziecko stopniowo uczy się regulować napięcie, rozpoznawać emocje, budować poczucie własnej wartości i ufać innym ludziom.
Jeśli natomiast środowisko rodzinne przez lata jest źródłem niepewności, lęku lub emocjonalnego bólu, organizm dziecka może nauczyć się funkcjonować przede wszystkim w trybie przetrwania.
1. Przewlekłe zaniedbanie emocjonalne
Jednym z doświadczeń szczególnie trudnych do zauważenia jest zaniedbanie emocjonalne.
W takiej rodzinie dziecko może być czyste, dobrze ubrane, chodzić do dobrej szkoły i mieć zapewnione wszystkie potrzeby materialne, a jednocześnie pozostawać bardzo samotne emocjonalnie.
Rodzice nie muszą być agresywni. Czasami po prostu nie dostrzegają świata emocjonalnego dziecka.
Dziecko wielokrotnie doświadcza wtedy komunikatów:
„Nie przesadzaj”.
„Nie ma czego się bać”.
„Nie płacz”.
„Przestań się nad sobą użalać”.
„Nie mam teraz czasu”.
Z czasem może nauczyć się, że jego emocje są nieważne, nadmierne albo kłopotliwe.
Co szczególnie istotne, brak czegoś ważnego również może pozostawiać ślad. Traumatyzujące może być nie tylko to, co dziecku zrobiono, lecz także to, czego konsekwentnie nie otrzymywało: pocieszenia, ochrony, zainteresowania, akceptacji czy emocjonalnej obecności.
2. Życie w domu pełnym nieprzewidywalności
Dla rozwoju dziecka niezwykle ważna jest przewidywalność.
Nie chodzi o stworzenie idealnego domu, w którym nigdy nie dochodzi do konfliktów. Takie rodziny nie istnieją.
Dziecko potrzebuje jednak wiedzieć, że nawet po kłótni można wrócić do bezpieczeństwa.
Problem pojawia się wtedy, gdy nigdy nie wiadomo, jaki rodzic będzie dzisiaj.
Spokojny?
Rozdrażniony?
Nieobecny?
Agresywny?
Pod wpływem alkoholu?
Czy w domu będzie cisza, awantura, płacz, trzaskanie drzwiami?
Dziecko wychowujące się w takim środowisku może nauczyć się nieustannie obserwować twarze, głos i zachowania dorosłych.
„Czy mama jest dziś zdenerwowana?”
„Czy tata pił?”
„Czy zaraz zacznie się awantura?”
„Czy zrobiłem coś złego?”
To szczególna forma czujności, która w dzieciństwie może pomagać przewidywać niebezpieczeństwo. Problem polega na tym, że organizm może utrwalić ten sposób funkcjonowania na kolejne lata.
3. Uzależnienie jednego lub obojga rodziców
Dorastanie w rodzinie z problemem alkoholowym lub innym uzależnieniem może łączyć wiele czynników sprzyjających powstawaniu traumy złożonej.
Należą do nich między innymi nieprzewidywalność, zaniedbanie emocjonalne, odwrócenie ról rodzinnych, chroniczne napięcie, konflikty, wstyd, konieczność ukrywania sytuacji rodzinnej, a czasem również przemoc.
Nie każde dziecko osoby uzależnionej rozwinie C-PTSD.
Jednak jeżeli przez wiele lat dom zamiast bezpiecznej bazy staje się miejscem permanentnego napięcia, dziecko może nauczyć się przede wszystkim przetrwać, zamiast swobodnie rozwijać swoją autonomię, ciekawość świata i poczucie własnej wartości.
4. Przemoc psychiczna i chroniczne zawstydzanie
Nie wszystkie rany pozostawiają ślady widoczne na ciele.
Regularne poniżanie, wyśmiewanie, straszenie, obrażanie, krytykowanie, odrzucanie czy porównywanie dziecka z innymi może głęboko wpływać na jego rozwój.
Szczególnie szkodliwe są komunikaty uderzające nie w konkretne zachowanie dziecka, lecz w jego wartość jako człowieka:
„Do niczego się nie nadajesz”.
„Co z tobą jest nie tak?”
„Przez ciebie mam same problemy”.
„Nikt cię nie będzie chciał”.
„Jesteś taki sam jak twój ojciec”.
Jeżeli takie komunikaty powtarzają się przez lata i pochodzą od osób najważniejszych dla dziecka, mogą stać się podstawą sposobu, w jaki zaczyna ono myśleć o sobie.
5. Przemoc fizyczna i seksualna
Do szczególnie poważnych czynników ryzyka należą powtarzające się doświadczenia przemocy fizycznej oraz wykorzystania seksualnego.
W takich przypadkach dochodzi nie tylko do naruszenia bezpieczeństwa fizycznego, lecz często również do dramatycznego zaburzenia zaufania.
Jest to szczególnie trudne, kiedy sprawcą jest osoba bliska albo ktoś, od kogo dziecko pozostaje zależne.
Dziecko może jednocześnie potrzebować tej osoby i się jej bać.
Tego rodzaju konflikt jest ogromnym obciążeniem dla rozwijającego się systemu emocjonalnego i może prowadzić do bardzo złożonych strategii przetrwania.
6. Bycie świadkiem przemocy pomiędzy dorosłymi
Dziecko nie musi być bezpośrednio bite, aby doświadczać skutków przemocy domowej.
Słuchanie awantur, obserwowanie przemocy wobec jednego z rodziców, widzenie zniszczonych przedmiotów, interwencji policji czy życia drugiego rodzica w ciągłym strachu również może być doświadczeniem traumatyzującym.
Z perspektywy dziecka zagrożenie osoby, od której zależy jego bezpieczeństwo, jest jednocześnie zagrożeniem jego własnego świata.
Dlatego zdanie:
„Przecież jemu nic się nie stało, tylko widział nasze kłótnie”
może bardzo nieadekwatnie opisywać przeżycia dziecka.
7. Odwrócenie ról – kiedy dziecko staje się opiekunem rodzica
Niektóre dzieci zbyt wcześnie dostają rolę dorosłego.
Pocieszają mamę.
Pilnują młodszego rodzeństwa.
Kontrolują, czy rodzic wrócił do domu.
Dbają o atmosferę.
Próbują zapobiegać konfliktom.
Słuchają problemów małżeńskich rodziców.
Stają się powiernikami lub mediatorami.
Zjawisko takie określa się między innymi mianem parentyfikacji.
Samo podejmowanie obowiązków przez dziecko nie jest oczywiście czymś złym. Problem pojawia się wtedy, gdy odpowiedzialność przekracza jego możliwości rozwojowe, a dziecko zaczyna czuć, że od niego zależy emocjonalne lub fizyczne bezpieczeństwo całej rodziny.
Może nauczyć się wtedy niezwykle wcześnie troszczyć o wszystkich – poza sobą.
8. Odrzucenie, opuszczenie i wielokrotne zerwania ważnych więzi
Ryzyko trudności może zwiększać również powtarzające się doświadczenie utraty ważnych opiekunów – szczególnie wtedy, gdy dziecko nie otrzymuje odpowiedniego wsparcia.
Może dotyczyć to m.in. wielokrotnych zmian opiekunów, pobytów w różnych placówkach, przewlekłego opuszczania dziecka przez rodzica czy nagłego zerwania ważnej więzi.
Dla rozwijającego się dziecka relacja z opiekunem jest jednym z fundamentów poczucia bezpieczeństwa.
Dlatego doświadczenie:
„osoby, które kocham, znikają”
może stać się czymś znacznie więcej niż wspomnieniem konkretnego wydarzenia.
9. Chroniczny brak akceptacji i warunkowa miłość
Traumatyzujące mogą być także środowiska rodzinne, w których dziecko czuje, że na akceptację musi zasługiwać.
Może być kochane wtedy, gdy przynosi dobre oceny, jest grzeczne, nie sprawia problemów albo spełnia oczekiwania dorosłych.
Dziecko szybko uczy się wówczas:
„Muszę być idealny, żeby mnie kochano”.
„Nie mogę sprawiać problemów”.
„Moje potrzeby są obciążeniem”.
„Muszę być taki, jakiego mnie potrzebują”.
W dorosłości taki sposób funkcjonowania może wyglądać jak perfekcjonizm, nadmierne dostosowywanie się czy trudność w stawianiu granic. To jednak temat, któremu warto poświęcić osobny tekst.
Dlaczego jedno dziecko rozwija C-PTSD, a drugie nie?
Nie istnieje prosty wzór:
trudne dzieciństwo = C-PTSD.
Na konsekwencje doświadczeń wpływa wiele czynników: intensywność i długość zagrożenia, wiek dziecka, możliwość ucieczki, temperament, dostępność bezpiecznego dorosłego, wsparcie społeczne, sposób reagowania otoczenia oraz możliwość późniejszego przepracowania doświadczeń.
Ogromne znaczenie może mieć obecność choćby jednej stabilnej, wspierającej osoby.
Babci.
Dziadka.
Drugiego rodzica.
Nauczyciela.
Psychologa.
Trenera.
Kogoś, przy kim dziecko doświadcza:
„Widzę cię”.
„Wierzę ci”.
„Jesteś ważny”.
„Możesz przy mnie być sobą”.
Dlatego mówiąc o traumie, warto pamiętać również o odporności psychicznej i czynnikach ochronnych.
C-PTSD może powstać także w dorosłym życiu
Chociaż w tym artykule koncentruję się przede wszystkim na doświadczeniach dziecięcych, złożony zespół stresu pourazowego nie musi mieć swoich źródeł wyłącznie w dzieciństwie.
Może rozwinąć się również w dorosłości, między innymi w następstwie długotrwałej przemocy domowej, przemocowej lub silnie kontrolującej relacji, wykorzystywania, uwięzienia, tortur czy innych sytuacji, w których człowiek przez dłuższy czas doświadcza zagrożenia i ma bardzo ograniczoną możliwość uwolnienia się od niego.
Szczególne znaczenie ma tu więc nie samo określenie „toksyczna relacja”, ale rzeczywisty charakter, intensywność i czas trwania doświadczanej przemocy lub zagrożenia.
C-PTSD nie diagnozuje się na podstawie listy z Internetu
To niezwykle ważne.
Rozpoznawanie w swojej historii niektórych opisanych w tym artykule doświadczeń nie oznacza automatycznie, że cierpisz na złożony zespół stresu pourazowego.
Podobne objawy mogą występować w przebiegu wielu innych trudności psychicznych.
Profesjonalna diagnostyka C-PTSD powinna należeć do odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów zdrowia psychicznego – psychologów, psychiatrów oraz specjalistów psychotraumatologii posiadających odpowiednie kompetencje diagnostyczne.
Samodiagnozowanie na podstawie artykułów, filmów lub testów internetowych może prowadzić do błędnej interpretacji własnych doświadczeń.
Równie ryzykowne może być samodzielne podejmowanie intensywnej „pracy z traumą”.
Przetwarzanie doświadczeń traumatycznych wymaga odpowiedniego przygotowania, oceny aktualnego funkcjonowania człowieka, jego zasobów oraz dostosowania sposobu terapii do indywidualnych potrzeb.
Dlatego materiały psychoedukacyjne mogą pomagać rozumieć, ale nie powinny zastępować profesjonalnej diagnozy ani terapii.
Trudne dzieciństwo nie musi oznaczać trudnego życia na zawsze
Doświadczenia z dzieciństwa mają znaczenie, ale nie są wyrokiem.
Człowiek może stopniowo uczyć się bezpieczeństwa, rozpoznawania własnych potrzeb, regulowania emocji, budowania granic oraz tworzenia relacji opartych na szacunku i zaufaniu.
Pierwszym krokiem bardzo często jest zrozumienie:
„To, co dzisiaj wydaje się moją słabością, kiedyś mogło być sposobem, dzięki któremu nauczyłem się przetrwać”.
W kolejnym wpisie opiszę skutki złożonego zespołu stresu pourazowego w życiu dorosłym – m.in. jego wpływ na relacje, poczucie własnej wartości, regulację emocji, nadmierną czujność, wstyd, perfekcjonizm, trudność w stawianiu granic oraz poczucie bezpieczeństwa w bliskich związkach.
Jeśli ten temat dotyczy Ciebie
Jeżeli rozpoznajesz w swojej historii podobne doświadczenia i potrzebujesz przyjrzeć się im w bezpiecznych warunkach, możesz skonsultować się ze mną indywidualnie.
Podczas konsultacji możemy wspólnie zastanowić się nad tym, co dzieje się obecnie, z czym może być związane i jaki sposób dalszego wsparcia będzie dla Ciebie odpowiedni.
Jeśli potrzebujesz o tym porozmawiać – zapraszam do kontaktu.
Bibliografia
Boon, S., Steele, K., & van der Hart, O. (2019). Zaburzenia dysocjacyjne po traumie: Trening umiejętności. Podręcznik pacjenta i terapeuty (A. Kasprzyk, tłum.). Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Cohen, J. A., Mannarino, A. P., & Deblinger, E. (2011). Terapia traumy i traumatycznej żałoby u dzieci i młodzieży (R. Andruszko, tłum.). Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Herman, J. L. (2020). Trauma: Od przemocy domowej do terroru politycznego (M. Reimann, tłum.). Wydawnictwo Czarna Owca.
Kobylarczyk-Kaczmarek, M., & Ogińska-Bulik, N. (2023). Trauma u młodzieży: Konsekwencje i uwarunkowania. Difin.
