Emocje w relacji: jak ich rozpoznawanie wpływa na budowanie bliskości i komunikację w związku

W relacjach partnerskich często skupiamy się na tym, co druga osoba robi lub mówi. Analizujemy zachowania, szukamy przyczyn konfliktów, próbujemy „naprawiać” sytuacje. Tymczasem jedno z najważniejszych pytań brzmi:

Co ja teraz czuję — i co z tym robię w relacji?

Rozpoznawanie własnych emocji to fundament budowania zdrowej komunikacji, szczególnie w sytuacjach napięcia, kryzysu w relacji czy wyzwań związanych z rodzicielstwem.

Emocje pojawiają się szybciej niż myśli. Reagujemy, zanim zdążymy świadomie zrozumieć, co się w nas dzieje. To dlatego:

  • podnosimy głos, choć chcieliśmy rozmawiać spokojnie
  • wycofujemy się, zamiast powiedzieć, że coś nas rani
  • krytykujemy, zamiast wyrazić potrzebę

Brak kontaktu z własnymi emocjami często prowadzi do nieporozumień. Partner widzi reakcję, ale nie widzi tego, co za nią stoi.

Rozpoznanie emocji tworzy przestrzeń między bodźcem a reakcją — a właśnie w tej przestrzeni pojawia się wybór.

Wiele osób traktuje emocje jako coś, co trzeba kontrolować albo „opanować”. Tymczasem emocje są informacją:

  • złość może mówić o przekroczonej granicy
  • smutek o stracie lub niezaspokojonej potrzebie
  • lęk o poczuciu braku bezpieczeństwa
  • frustracja o przeciążeniu

Kiedy zaczynamy widzieć emocje w ten sposób, zmienia się sposób komunikacji. Zamiast:

„Znowu robisz to samo!”

pojawia się:

„Czuję złość, bo potrzebuję więcej wsparcia”

To zupełnie inna jakość relacji.

Nie chodzi o to, czy mamy emocje — tylko co z nimi robimy.

Nierozpoznane emocje często prowadzą do:

  • eskalacji konfliktów
  • obronności
  • wycofania
  • poczucia niezrozumienia

Z kolei świadomość emocji pozwala:

  • mówić o sobie zamiast atakować
  • budować zrozumienie
  • szybciej wracać do równowagi po konflikcie
  • tworzyć bezpieczną przestrzeń dla partnera

To szczególnie ważne w kontekście rodzicielstwa. Dzieci uczą się regulacji emocji, obserwując dorosłych.

To proces, który wymaga zatrzymania i uważności.

Pomocne może być:

  • zadawanie sobie pytania: „co teraz czuję?”
  • zauważanie sygnałów z ciała (napięcie, oddech, tempo mówienia)
  • nazywanie emocji (nawet ogólnie: „czuję napięcie”)
  • zatrzymanie się przed reakcją
  • prowadzenie krótkich notatek o emocjach

Nie chodzi o perfekcję. Chodzi o stopniowe budowanie kontaktu ze sobą.


Odpowiedz szczerze na poniższe pytania:

  1. Czy potrafię nazwać emocję, którą czuję w danym momencie?
  2. Czy zauważam, co dzieje się w moim ciele, gdy pojawia się napięcie?
  3. Czy rozumiem, co wywołało moją reakcję?
  4. Czy potrafię powiedzieć partnerowi o swoich emocjach bez obwiniania?
  5. Czy widzę, jak moje emocje wpływają na atmosferę w relacji?
  • Większość odpowiedzi „tak” → masz dobrą świadomość emocjonalną
  • Mieszane odpowiedzi → jesteś w procesie — to dobry moment na pogłębienie
  • Większość „nie” → to ważny obszar do rozwoju, który może znacząco wpłynąć na Twoje relacje

Jeśli widzisz, że emocje w Twojej relacji często prowadzą do napięcia, nieporozumień lub oddalenia — warto się temu przyjrzeć w bezpiecznej przestrzeni.

Podczas konsultacji wspieram w rozpoznawaniu emocji i budowaniu komunikacji, która wzmacnia relację, zamiast ją osłabiać.

Zapraszam do kontaktu i umówienia spotkania.


Bibliografia

Goleman, D. (1995). Emotional intelligence. Bantam Books.

Siegel, D. J. (2012). The developing mind. Guilford Press.

Ekman, P. (2003). Emotions revealed. Times Books.

Linehan, M. M. (2015). DBT skills training manual. Guilford Press.

Słuchać, żeby naprawdę usłyszeć: o sile uważności w relacji partnerskiej i rodzicielskiej

W poprzednim artykule pojawił się ważny wątek — bycie parą to jedno, ale bycie zespołem wychowawczym wymaga dodatkowych kompetencji. Jedną z kluczowych jest umiejętność słuchania. Nie takiego „na pół ucha”, w biegu, między obowiązkami. Ale słuchania, które daje drugiej osobie poczucie bycia naprawdę usłyszaną.

To właśnie w tym miejscu wiele par doświadcza trudności. Bo słuchanie bez przerywania i oceniania jest jedną z najbardziej wymagających umiejętności w relacji.

Na poziomie deklaracji większość z nas uważa, że potrafi słuchać. W praktyce jednak często:

  • przerywamy, żeby „doprecyzować”
  • odpowiadamy, zanim druga osoba skończy mówić
  • interpretujemy zamiast słuchać
  • oceniamy, nawet jeśli robimy to „w dobrej wierze”

Dzieje się tak, ponieważ słuchanie uruchamia nasze własne emocje, doświadczenia i schematy. Kiedy partner mówi coś trudnego, nasz umysł szybko przechodzi w tryb obrony, tłumaczenia lub kontrargumentu.

Prawdziwe słuchanie wymaga zatrzymania tej automatycznej reakcji.

Dla wielu osób najważniejszym doświadczeniem w relacji nie jest to, że partner „ma rację”, ale że potrafi wysłuchać bez oceniania.

To tworzy przestrzeń bezpieczeństwa — miejsce, w którym można powiedzieć coś trudnego bez lęku przed krytyką czy odrzuceniem.

W kontekście rodzicielstwa ma to szczególne znaczenie. Kiedy rodzice potrafią słuchać siebie nawzajem, łatwiej im:

  • podejmować wspólne decyzje
  • rozumieć swoje różnice
  • unikać eskalacji konfliktów przy dzieciach
  • budować spójność wychowawczą

Słuchanie staje się wtedy nie tylko narzędziem komunikacji, ale fundamentem współpracy.

To umiejętność, którą można rozwijać. Nie chodzi o perfekcję, ale o intencję i praktykę.

Pomocne może być:

  • zatrzymanie się i danie drugiej osobie czasu na wypowiedź
  • skupienie się na zrozumieniu, a nie na odpowiedzi
  • zauważanie własnych impulsów do przerywania
  • zadawanie pytań zamiast ocen
  • parafrazowanie („rozumiem, że…”)

Czasem najważniejsze, co możemy zrobić, to po prostu być i słuchać — bez potrzeby natychmiastowego rozwiązania problemu.

Umiejętność słuchania nie zawsze przynosi natychmiastowe efekty. Nie rozwiązuje wszystkich konfliktów. Nie sprawia, że różnice znikają.

Ale buduje coś znacznie ważniejszego — zaufanie.

A zaufanie jest tym, co pozwala parze przetrwać momenty trudne: kryzysy, zmiany, napięcia związane z rodzicielstwem. To ono sprawia, że nawet w różnicy można pozostać w relacji.


Jeśli czujesz, że w Waszej relacji brakuje przestrzeni na spokojne rozmowy, a komunikacja staje się źródłem napięcia — to może być dobry moment, żeby się temu przyjrzeć.

Podczas konsultacji pracujemy nad tym, jak słuchać i mówić, aby budować zrozumienie, a nie dystans.

Zapraszam do kontaktu i umówienia spotkania.

+48 502 910 758


Bibliografia

Gottman, J. M., & Silver, N. (2012). The seven principles for making marriage work. Harmony Books.

Rogers, C. R. (1951). Client-centered therapy: Its current practice, implications, and theory. Houghton Mifflin.

Siegel, D. J. (2010). The mindful therapist: A clinician’s guide to mindsight and neural integration. W.W. Norton & Company.

Tatkin, S. (2011). Wired for love: How understanding your partner’s brain and attachment style can help you defuse conflict and build a secure relationship. New Harbinger Publications.

Dlaczego małżeństwa przeżywają kryzysy? Najczęstsze przyczyny trudności w relacjach

Z zewnątrz mogą wyglądać na idealne. Uśmiechy na zdjęciach, wspólne wakacje, dzieci, dom. Ale za zamkniętymi drzwiami coraz więcej milczenia, pretensji, oddalenia. Kryzysy małżeńskie nie są niczym rzadkim – są częścią dynamiki relacji. Jednak kiedy się przeciągają, stają się bolesne i wyniszczające.

Dlaczego tak się dzieje? Co sprawia, że pary oddalają się od siebie? Poniżej przedstawiam najczęstsze przyczyny kryzysów małżeńskich – na podstawie badań, pracy terapeutycznej i obserwacji społecznych.

🔹 1. Problemy z komunikacją

To najczęstszy i najgłębiej zakorzeniony obszar trudności. Niewyrażanie emocji, unikanie rozmów o ważnych sprawach, narastające żale. Komunikacja pełna krytyki, obronności, pogardy i „zamykania się” (John Gottman nazwał je „czterema jeźdźcami apokalipsy”) prowadzi do eskalacji konfliktów i emocjonalnego wyczerpania.

🔹 2. Oddalenie emocjonalne

Kiedy codzienność zaczyna dominować, łatwo stracić z oczu siebie nawzajem. Partnerzy przestają dzielić się tym, co dla nich ważne. Zamiast „być razem” – tylko „funkcjonują obok siebie”. Brakuje rozmów, śmiechu, spojrzeń, dotyku. To powolne usychanie więzi.

🔹 3. Zdrada i utrata zaufania

Zdrada – zarówno emocjonalna, jak i fizyczna – często jest objawem wcześniejszego kryzysu, a nie jego początkiem. Głębokie poczucie zranienia, oszukania i utraty bezpieczeństwa może być bardzo trudne do odbudowania, ale nie niemożliwe.

🔹 4. Problemy seksualne

Brak bliskości, różne potrzeby, unikanie tematu seksualności, zmęczenie, frustracje – wszystko to potrafi na długo zasiać dystans i frustrację. Często to temat tabu, nawet między partnerami.

🔹 5. Przeciążenie i nierówny podział obowiązków

Jedno z partnerów czuje się przeciążone, niedoceniane, niewidziane. Druga osoba może nie dostrzegać, że balans zniknął. To cichy złodziej bliskości.

🔹 6. Kryzysy życiowe i stres

Utrata pracy, choroba, narodziny dziecka, żałoba, przeprowadzka. Życie przynosi wyzwania, które testują naszą odporność jako pary. Jeśli wcześniej brakowało bezpiecznego fundamentu – trudno się utrzymać.

🔹 7. Różnice wartości i celów

Czasem para, która kiedyś myślała „tak samo”, zaczyna żyć „zupełnie inaczej”. Różnice w podejściu do dzieci, pieniędzy, duchowości czy stylu życia mogą powodować silne napięcia.

Co można zrobić?

🔹Rozmawiać szczerze i regularnie.
🔹Budować empatię, a nie szukać winnego.
🔹Zacząć od drobnych zmian. Czasem jedno dobre słowo zmienia wszystko.

🔹Szukać pomocy – u terapeuty par lub psychologa. Zapraszam do konsultacji online https://www.dzieckokreatywne.pl/oferta/

Jeśli przeżywacie trudny czas – pamiętajcie, że nie jesteście w tym sami. Wiele par przechodzi przez kryzysy i wychodzi z nich silniejsze.

Źródła:

Gottman, J., & Silver, N. (2010). Siedem zasad udanego małżeństwa. Media Rodzina.

Perel, E. (2017). Inteligencja erotyczna. Czarna Owca.

Faber, A., & Mazlish, E. (2018). Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały… Media Rodzina.

Kępiński, A. (2005). Rytm życia. Wydawnictwo Literackie.

Sikorska, M. (2012). „Kryzysy małżeńskie – psychologiczne i społeczne uwarunkowania rozpadu więzi małżeńskiej”. Kultura i Społeczeństwo, 2(56), 143–157.

Trzy błędy komunikacyjne niszczące dobrą relację rodzica z dzieckiem

Istnieje kilka praktyk komunikacyjnych, które skutecznie niszczą proces budowania dobrej relacji dziecka i rodzica. Po stronie dorosłego jest dbanie o prawidłową komunikację, która sprzyja dobrej więzi. Dziecko ma szansę wejść w styl porozumiewania się, jaki zostanie zaproponowany przez rodzica. Nauczy się od niego, jak rozmawiać, aby osiągać swoje cele. To umiejętność potrzebna przez całe życie.

Polecenia wydawane bez uzasadnienia

Bez względu na wiek, większość z nas nie lubi słuchać poleceń i wykonywać ich, zwłaszcza jeśli  nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami. Sytuację pogarsza brak uzasadnienia. Zazwyczaj rodzi się wtedy opór i bunt. Jeśli dziecko coś ma zrobić, łatwiej będzie mu zmotywować się, kiedy będzie wiedziało dlaczego należy wykonać dane polecenie. Dostrzeganie sensu i korzyści ułatwia wykonanie zadania. Przy okazji wyjaśnień, dlaczego polecenie ma być wykonane, tworzy się dla dziecka naturalna sposobność do lepszego rozumienia świata i reguł nim rządzących. Zazwyczaj wzrasta wtedy autorytet dorosłego. Dziecko czuje się zauważone i potraktowane z szacunkiem.

Porzuć argumentację typu: „Bo tak”, „ Bo tak ci karzę”.

Jeśli masz trudność z podaniem dobrego uzasadnienia, przemyśl, czy wykonanie twojego polecenia jest konieczne.

Sarkazm

Intencją sarkazmu jest wyśmianie albo wyrażenie niezadowolenia. Czasem sarkazm ma pozory pochwały, ale zazwyczaj dziecko wyczuje pojawiające się w nim nastawienie pasywno-agresywne.

Sarkazm sprawia, że dziecko czuje się źle. Młodsze dzieci nie rozumieją wieloznaczności niektórych zwrotów i nie odbiorą prawidłowo komunikatów do nich skierowanych. Mogą mieć trudności ze zrozumieniem sarkazmu, ponieważ wymaga on zaawansowanych umiejętności językowych i zdolności do rozpoznawania intencji oraz kontekstu. Dopiero około wieku 7-10 lat dzieci zaczynają lepiej rozumieć ironię i sarkazm.

Sarkazm może być źle odebrany przez dzieci, zwłaszcza jeśli jest skierowany bezpośrednio do nich. Może to prowadzić do uczucia dezorientacji, zranienia i niskiej samooceny, ponieważ dzieci mogą nie zawsze rozumieć, że to co zostało powiedziane nie jest dosłowne.

Regularne używanie sarkazmu w domu może wpływać na relacje między dziećmi a dorosłymi. Dzieci mogą czuć się mniej pewnie w kontaktach z rodzicami lub opiekunami, jeśli często są obiektem sarkastycznych uwag.

Ocenianie i krytykowanie

Informacja zwrotna, jaką dziecko dostaje od rodzica powinna być konstruktywna, czyli zawierać informacje o zachowaniu i wskazówki do jego poprawienia. Błędem jest krytykowanie osoby dziecka. Takie praktyki powodują, ze maluch wyrabia sobie obraz samego siebie, jako kogoś wadliwego, złego. Taki sposób komunikacji tworzy dystans i urazę. Wprowadza nieufność wobec bliskiego dorosłego. Niszczy dobrą relację.

O dobrej relacji z dzieckiem marzą wszyscy rodzice. Warto uświadomić sobie, co oznacza dla ciebie dobra relacja. Sposobów na jej budowanie jest wiele. Uważaj na niszczące komunikaty.

Jeśli wyzbycie się niszczących sposobów komunikowania się jest dla ciebie problemem, zapraszam do indywidualnej konsultacji.

Źródło:

Goldberg-Mintz M., Trauma u twojego dziecka, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2024

Uśmiech jako pierwsza reakcja społeczna dziecka

Źródło:

Cieszyńska J., Korendo M., Wczesna interwencja terapeutyczna, Stymulacja rozwoju dziecka od noworodka do 6 roku życia, Wydawnictwo Edukacyjne, Kraków 2018

Zaburzenia procesu porozumiewania się w rodzinie, przyczyny, objawy, skutki

Porozumiewanie się w rodzinie jest nieuniknione. Jego jakość może rzutować na zdrowie w sferze psychicznej w kolejnych pokoleniach.

Zdarza się, że rodzice zniechęcają swoje dzieci do wypowiadania się o swoich potrzebach, uczuciach a nawet o wnioskach z obserwacji.

Dzieci wzrastają wówczas w przekonaniu, że nie należy prosić o pomoc lub wsparcie emocjonalne, okazywać nieprzyjemnych emocji, oczekiwać uznania i pochwał, wyrażać ból fizyczny i emocjonalny, dzielić się swoimi marzeniami i nadziejami, zauważać błędy swoje i cudze, rozmawiać o seksie, okazywać strach, niepewność, czasem też czułość i miłość.

W takiej atmosferze łatwo o kolejne błędy komunikacyjne. Dotyczą one pomijania, niezauważania faktów. Dziecko uczy się, że o niektórych sprawach po prostu się nie mówi. Na przykład, że tata jest pijany, że podczas rodzinnych spotkań jest wroga atmosfera, że mama ma romans, że ktoś z bliskich postępuje niewłaściwie.

Takie błędne zasady porozumiewania się w rodzinie z czasem stają się wewnętrznymi regułami dziecka, które w życiu dorosłym może przekazać następnemu pokoleniu.

Jeśli w dzieciństwie rodzic reagował negatywnie na strach lub inne trudne emocje dziecka, ono nauczy się nie okazywać takich emocji. Nastąpi warunkowanie: odczuwam strach-zamykam się. W dorosłym życiu taki mechanizm będzie działał w sposób nieuświadomiony. Dlatego, jako rodzic, taka osoba może mieć problemy z adekwatnym reagowanie na emocje swojego dziecka. Taki dorosły może nie potrafić rozmawiać o problemach, które komunikuje dziecko.

Kiedy nie możemy swobodnie wyrażać swoich myśli, emocji, poglądów i potrzeb pojawiają się cztery typy zaburzeń komunikacji.

Zaprzeczenie

Zaprzeczamy temu, czego się boimy. Może to objawiać się wycofaniem  z kontaktu, wzruszaniem ramionami, monotonnym głosem lub stwierdzeniami typu: „Nie obchodzi mnie to.”, „Wszystko w porządku.”, „Cokolwiek zechcesz.”, „Nie ma sprawy.”, „Kto się złości?”

Usunięcie

Usuwamy z komunikatu słowa, które bezpośrednio wyrażają prawdziwe myśli i uczucia. Komunikat staje się niejasny. Odbiorca musi domyślić się intencji swojego rozmówcy. Przykładowe stwierdzenia: „Było trochę samotnie.” zamiast „Brakowało mi ciebie, tęskniłem.”, „Chyba jesteś trochę zmęczony” zamiast „Widzę, że jesteś zdenerwowany”, „Jeszcze tu jesteś?” zamiast „Chcę odpocząć w samotności”.

Zastąpienie

Czasem uczucia muszą się ujawnić. Jednak z powodu blokad, które zostały nam wdrukowane w dzieciństwie, na wyrażanie swoich przeżyć, stosujemy zastąpienie. Zastępujemy emocje, na przykład złość nazywamy zmęczeniem, strach, potrzebą samotności i skupienia, przygnębienie nazywamy gorszymi chwilami. Zastępujemy też osoby. Najczęściej wyrzucamy emocje na osoby, które nie wyciągną należytych konsekwencji. Po ciężkiej rozmowie z szefem mąż może mieć pretensje do żony lub dziecka z byle powodu. Matka, która odczuwa bezradność wobec postepowania syna, wyładuje swoją frustrację na mężu. Przenoszenie dotyczy również przedmiotu generującego napięcie emocjonalne. Dla przykładu, zdenerwowana matka na niepunktualność córki będzie krytykować ją za brak porządku w jej szafie. Mając żal, że dzieci spędzają z drugim rodzicem całe wakacje, pierwszy będzie wyrażał obawę o bezpieczeństwo i zdrowie.

Niespójne komunikaty

Niespójne komunikaty pojawiają się, gdy wypowiadane słowa nie pokrywają się z mową ciała. Schematy zachowania i sposoby wypowiadania się mogą być interpretowane w sposób subiektywny i pełen uprzedzeń przez odbiorcę. Gdy ktoś marszczy czoło, na pewno jest na mnie zły, gdy ktoś się uśmiecha, szydzi ze nie. Niespójne komunikaty mogą generować dodatkowe napięcia emocjonalne i być źródłem nowych konfliktów.

Zawsze można poprawić komunikację w rodzinie oraz wyzwolić się z nabytych w dzieciństwie błędnych schematów myślowych. Warto skorzystać ze wsparcia specjalisty.

Źródło:

McKay M.; Davis P.; Fanning P.; Sztuka skutecznego porozumiewania się; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne; Sopot 2021

Jak powiedzieć dziecku „Nie” i jednocześnie uniknąć niepotrzebnych napięć.

Wyznaję zasadę, że wszystko co jest absolutnie zabronione powinno być zabronione a reszta jest dozwolona. Myślę, że dzieci częściej powinny słyszeć od swoich dorosłych opiekunów „tak”, niż „nie”.

Dorośli często nadmiernie hamują maluchy przed aktywnością w obawie o ich bezpieczeństwo, czasem z własnej wygody.

Życie społeczne funkcjonuje według ustalonych procedur, przepisów i często narzuconych zwyczajów. Robi się bardzo mało przestrzeni dla aktywności własnej powodowanej pomysłowością, potrzebą eksperymentowania czy spontanicznego intuicyjnego rozwoju. Dzieci instynktownie stawiają opór przed ograniczeniami. Niestety, niektóre ograniczenia muszą zaistnieć. Jak zatem, powiedzieć dziecku, że czegoś nie wolno mu zrobić lub jakieś działanie nie może się teraz odbyć.

Poznaj pięć prostych wskazówek na wyznaczanie granic bez używania słowa nie”

Daj wybór

Jeśli spodziewasz się oporu dziecka przed wykonaniem polecania, daj mu przynajmniej dwie możliwości wyboru tej czynności.

Przykłady: Umyjesz zęby przed dobranocką, czy po? Czy założysz rękawiczki z jednym palcem, czy wolisz takie z pięcioma paluszkami? Czy założysz na dzisiejszą uroczystość bluzeczkę białą, czy niebieską?

Zastąp” nie” słowem „tak”

Jeśli dziecko domaga się czegoś, a jest to akurat w danym momencie niewskazane, spróbuj wyrazić zgodę, ale pod pewnymi warunkami.

Przykłady: Czy mogę zjeść ciasteczka? – Tak, ale po obiedzie. Czy mogę obejrzeć bajkę? – Tak, ale po zakończeniu zabawy z klockami, czyli po tym jak klocki znajdą się na swoim miejscu. Czy mogę pobiegać po błocie, poskakać po kałużach? Tak, ale załóż kalosze.

Udziel informacji

Zamiast zabraniać, wyjaśnij jaka jest aktualnie sytuacja.

Przykłady: Czy możemy iść na plac zabaw? – Za pół godziny jesteśmy umówieni u babci, czeka na nas. Czy kupisz mi te zabawkę? – Dzisiaj kupujemy tylko produkty spożywcze. Czy mogę zjechać na tej zjeżdżalni? – To jest zjeżdżalnia dla starszych dzieci. Młodsze mogą zrobić sobie na niej krzywdę.

Akceptuj uczucia

Daj znać dziecku, że rozumiesz jego uczucia związane z odmową.

Przykłady: Rozumiem, że bardzo chciałeś i jest ci teraz smutno, że nie możesz się pobawić się na tym placu zabaw. Rozumiem, że bardzo pragniesz mieć taką zabawkę i że jest to trudne, jeśli pragnienia nie mogą się spełnić natychmiast. Rozumiem, że to może być trudne, powstrzymać się od zjedzenia ciasteczka. Wiem doskonale, że posprzątanie kloców to jest wysiłek.

Wyjaśnij przyczyny odmowy

Jeśli dziecko jest w stanie zrozumieć, dlaczego zabraniasz mu czegoś, wyjaśnij to.

Przykłady: Zamiast – Nie pójdziesz na ten plac zabaw! – Zabawa na tym placu zabaw jest nierozsądna, gdyż urządzenia są bez atestu. Zamiast – Koniec oglądania bajek! – Spędzanie kilku godzin przed monitorem jest bardzo szkodliwe dla zdrowia dziecka. Zamiast – Nie możesz jeździć na rowerze! – Jazda na rowerze bez kasku jest niebezpieczna. Zamiast – Nie bij go! – Uderzenie kolegi nie rozwiązuje problemu tylko zaognia konflikt.

Źródło:

McKay M.; Davis P.; Fanning P.; Sztuka skutecznego porozumiewania się; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne; Sopot 2021

Czy dziecko zna i stosuje mowę ciała

Rozumienie mowy ciała jest bardzo wartościową umiejętnością. Specjaliści od pozawerbalnych komunikatów jako szkoleniowcy cieszą się sporym wzięciem w biznesie, w polityce, w wymiarze sprawiedliwości, w medycynie, w terapii i w wielu innych dziedzinach. Każdy z nas chciałby umieć rozszyfrowywać komunikaty przekazywane ciałem.

Podobno ekspertami od mowy ciała stajemy się w chwili narodzin. Niemowlęta, które nie potrafią mówić chcą jednak komunikować się z otoczeniem. Sygnalizując swoje potrzeby i nastroje robią przeróżne miny, wykonują ruchy rączkami i nóżkami, łapią kontakt wzrokowy. Aktywność ta jest poza ich świadomością. Jeśli osoby w toczeniu niemowlęcia reagują na mowę ciała maluszka, to ono uczy się takich ruchów, powtarzając je. Tak nawiązuje kontakt i osiąga swój cel.

Jesteśmy zaprogramowania do kontaktów bez słów. Badania nad aktywnością mózgów makaków prowadzone przez włoskich naukowców doprowadziły do odkrycia lustrzanych neuronów. Gdy małpka sięgała po pokarm (orzeszki), w jej mózgu aktywizowała się określona część neuronów. Ta sama część mózgu aktywizowała się, gdy małpka obserwowała człowieka, który sięgał po orzeszki, które stanowiły jej pokarm.

Kolejne badania pokazały, że ludzie również przejawiają podobne zdolności. Dzięki nim mogą uczyć się przez naśladownictwo. Zaobserwowano, że neurony lustrzane są aktywne w przypadku wyrażania uczuć i innych przeżyć. Emocje niemowlaka przejawiające się w jego fizyczności. Mina, jakość oddechu, ruchy rąk i nóg są odczytywane przez matkę jako informacje o emocjach i przeżyciach dziecka. Istnieje teoria, która wyjaśnia, że różne rodzaje płaczu małego dziecka przekazują otoczeniu konkretne informacje. Mama zazwyczaj wie, czego chce jej dziecko i rozpoznaje to zanim maluszek nauczy się wypowiadać słowa.

Istnieje jeszcze jeden mechanizm, który jest wpisany w nasze mózgi. Synchronizacja limbiczna polega na nieuświadomionym przyjmowaniu póz osoby, z którą jesteśmy w dobrej relacji. Czasem w rozmowie z kimś zmieniamy pozycję ciała, żeby się dostosować do rozmówcy. Odwzorowujemy jego pozawerbalne zachowanie i sygnały. Takie działania są wówczas, kiedy chcemy przekazać informację: lubię cię, zgadzam się z tobą. Ten mechanizm pojawia się również u dzieci. Podobno jeszcze przed urodzeniem dziecko dostosowuje swój rytm serca i ruchy do aktywności matki.

Moc kontaktu wzrokowego jest ogromna. Od kiedy niemowlę potrafi złapać kontakt wzrokowy z mamą a następnie z innymi osobami zacieśnia się więź między nimi. Prawidłowy kontakt wzrokowy jest przejawem dobrostanu i dobrego rozwoju dziecka.

Jesteśmy wyposażeni w mechanizmy komunikacji pozawerbalnej od początków naszej aktywności. Porozumienie matki lub innego opiekuna z dzieckiem początkowo odbywa się bez słów. Mowa ciała pozostaje z nami przez całe życie. Najczęściej jesteśmy jej nieświadomi. Warto znać klucz do zrozumienia komunikatów pozawerbalnych. Dzięki spójnej komunikacji werbalnej i pozawerbalnej możemy motywować, zachęcać, przewodzić, być charyzmatyczni, czyli odnosić sukcesy w życiu społecznym.

Źródło:

Goman C. K. Komunikacja pozawerbalna Znaczenie mowy ciała w miejscu pracy; Wydawnictwo: Studio EMKA; Warszawa 2015

Znajomość barier komunikacyjnych pomaga rodzicom w lepszym porozumiewaniu się z dziećmi

Chyba każdy rodzic chce dogadać się ze swoim dzieckiem. Nie zawsze to się udaje. Warto zastanowić się, czy w waszej komunikacji pojawiają się bariery na poziomie przekazu, z których nawet nie zdajecie sobie sprawy.

Bariera wynikająca z intencji

Bywa, że wypowiadając jakieś słowa rozmówca bardziej liczy na wywołanie wrażenia emocjonalnego u słuchacza, niż na przekazanie treści. Czasem rozmówca zakłada, że odbiorca domyśli się o co chodzi i nie dba o jasność przekazu.

Bariera wynikająca z wiadomości

Nadawca chcąc przekazać jakąś wiadomość, dobiera odpowiednie środki wyrazu i treść. Warto przy tym wyborze uwzględnić możliwości intelektualne, językowe a nawet stan psychiczny w czasie rozmowy interlokutora. Przekazując widomość osobie z zaburzoną percepcją, niepełnosprawnością intelektualną, cudzoziemcowi, małemu dziecku użyjemy różnych środków i dobierzemy odpowiednie treści, aby nastąpiła skuteczna komunikacja.

Bariera wynikająca z kodowania

Język jest pewnego rodzaju kodem. Mowa ciała również. W różnych kulturach te same gesty mogą oznaczać różne treści. Pewne słowa w różnych kręgach mogą mieć odmienne znaczenie. Prowadząc rozmowę trzeba zadbać, by obie strony posługiwały się tym samym kodem. W przeciwnym razie łatwo o komunikacyjne fiasko.

Bariera wynikająca z sygnału

Komunikacja to słowa i inne sygnały, które przekazuje mówca. Ton głosu, spojrzenie, dystans fizyczny, postawa ciała, wygląd, mimika, gestykulacja to najważniejsze sygnały, które grają ważną rolę w komunikacji. Jeśli sygnały współgrają z treścią przekazywaną w rozmowie, komunikacja staje się szybsza i pełniejsza. Rozdźwięk między wypowiadanymi słowami a mową ciała sugeruje nieszczerość. Prawdę wyrażają zazwyczaj sygnały pozawerbalne. Warto o tym pamiętać będąc w roli słuchacza jak również nadawcy komunikatu.

Bariera wynikająca z odbierania sygnału

Skuteczna komunikacja wymaga koncentracji uwagi. Niezdolność do skupienia się na przekazywanej treści może mieć różne powody: zmęczenie, stres, przebodźcowanie, obecność pozostałych barier. Pozornie zasłuchana postawa, uprzejme zachowanie mogą wynikać jedynie z chęci eksponowania dobrego wychowania lub zakłopotania a nawet lęku.

Bariera wynikająca z odtwarzania wiadomości

Żeby rozmówca odtworzył odebrane treści, musi wykazać się zaangażowaniem i wolą do prowadzenia rozmowy. Bez motywacji do komunikowania się rozmowa jest mocno utrudniona. Brak zaangażowania i motywacji może wynikać z wewnętrznego oporu, trudnych do opanowania emocji, złych doświadczeń w tym zakresie lub braku umiejętności formułowania informacji zwrotnych.

Bariera wynikająca z interpretacji

Zbyt wiele uprzedzeń, złych doświadczeń, nieumiejętność słuchania, skłonność do oceniania może skutkować złą interpretacją. To bardzo utrudnia komunikację. Błędy w odbieraniu sygnału lub kodowaniu znacząco wpływają na interpretację i trudności w dogadaniu się.

Bariery komunikacyjne pojawiają się w kontaktach między dorosłymi. Warto zdawać sobie z nich sprawę i na miarę możliwości usuwać je, żeby polepszyć relację.

W świetle tego, o ile trudniejszą sztuką wydaje się komunikacja z dzieckiem czy nastolatkiem. Świadomość przeszkód to pierwszy krok do pokonywania ich. Główny ciężar odpowiedzialności za poprawną komunikację z dzieckiem spoczywa na dorosłych.

Źródło:

Jarosław Kordziński; Nauczyciel, trener, coach; Warszawa 2013

Czy jesteś gotowy przyznać się do błędu przed swoim dzieckiem?

Wciąż pokutuje przekonanie, że błędy są oznaką słabości i wszyscy powinni być perfekcyjni. Ta mentalna spuścizna ani trochę nie przybliża do doskonałości, a wręcz przeciwnie, odbiera motywację i siły do działania.  Co gorsze, takie nastawienie, chociaż często nieświadomie, przekazujemy następnemu pokoleniu.

Każdy popełnia błędy.

Dziecko, które jest karcone za błędy będzie starało się uniknąć za wszelką cenę działania i kary. Karą, niestety, często bywa złość dorosłego, gniew, nieakceptacja dziecka, wyśmianie go, upokorzenie, pozostawienie samego sobie w trudnej dla niego sytuacji.

Nie chcę myśleć o innych prymitywnych karach, do jakich może być zdolny dorosły, który nie radzi sobie z brakiem własnej i swojego dziecka doskonałości.

Dziecko nie ustrzeże się błędów, więc będzie wymyślało sposoby na uniknięcie ich konsekwencji.

Karanie za błędy w długofalowym działaniu doprowadzić może u dziecka do kumulacji emocji złości i gniewu, poczucia braku sprawiedliwości, frustracji, poczucia smutku, osamotnienia i bezwartościowości. Może powstać mechanizm uzależnienia poczucia własnej wartości od oceny innych. Skłonność do podporządkowywania się innym wbrew sobie, nadmierna uległość.

Innym skutkiem karania może być skłonność do kłamstw, krętactw, oszukiwania, zrzucania winy na innych i brak odpowiedzialności. To nie są okoliczności do kształtowania pożądanych umiejętności społecznych.

Rodzice często są bezradni wobec błędów i przewinień dzieci. Z jednej strony nie chcą dawać kar, a z drugiej obawiają się być pobłażliwi, bo to też nie jest dobrym rozwiązaniem.

Warto zmienić myślenie o samym sobie. Rodzic własne błędy powinien uznać za rzecz normalną i nie obawiać się rozmawiać o tym z dzieckiem.

Lista rodzicielski przewinień mogła by być długa i każdy z czytających ten tekst pewnie pod wieloma punktami mógłby się podpisać. Ja na pewno.

Jeśli popełnisz błąd, który Twoje dziecko zauważa lub odczuwa, nie wahaj się przyznać do tego. Złap równowagę emocjonalną, czyli dopuść do głosu racjonalny umysł i powiedz, wytłumacz co się stało. Jeśli to konieczne, nie wahaj się i przeproś. Porozmawiaj o tym czego uczy popełniony błąd. To może być nauka dla wszystkich i z pewnością będzie.

Dziecko nauczy się od Ciebie:

odwagi przyznawania się do niepowodzeń

szanowania siebie i innych ludzi

mądrości, która polega na poszukiwaniu rozwiązań problemów

optymistycznego spojrzenia na życie mimo trudności

Czy to nie jest wystarczający powód, żeby zrzucić z siebie ograniczającą rolę bycia doskonałym człowiekiem-rodzicem w oczach innych ludzi?

Jak reagować na błędy dzieci?

Z miłością, szacunkiem i wiarą w kompetencje dziecka do poprawy.

Ten wątek rozwinę w następnym wpisie.

źródło;

Jane Nelsen; Pozytywna dyscyplina; Warszawa 2015