Geocaching zabawa dla całej rodziny

Zabawa jest główną aktywnością dzieci. Młodzież i dorośli zajmują się nią w czasie wolnym. Nie jest łatwo znaleźć zabawę lub grę, która stanowiłaby odpowiednie wyzwanie dla wszystkich członków rodziny. Dla uściślenia terminologii, gra to odmiana zabawy, którą realizuje się dla przyjemności. Pojawiają się przy niej emocje i często nieuświadomiona nauka. Gry i zabawy korzystnie wpływają na rozwój dziecka, jego zdrowie i samopoczucie.

Proponują zabawę/grę w geocaching.

(gr. geo – Ziemia, angcache – chować, skrytka, schowek, kryjówka)

Geocaching to gra terenowa polegająca na poszukiwaniu skrytek, które zostały ukryte przez innych uczestników gry. Ukrycie skrytki wymaga pomysłowości i dostosowania się do reguł gry. Pojemniczki – skrytki mogą być różnej wielkości. W środku znajdują się często jakieś gadżety. Nie chodzi o ich wartość materialną, a raczej o emocjonalną. Co można umieścić w takim pojemniku, wyjaśniają zasady gry. Na pewno znajdziecie tam specjalną listę odkrywców, do której możecie się dopisać. Miejsce ukrycia jest przekazywane poszukującym przez wprowadzenie współrzędnych geograficznych przez autora schowka. Każdy może nim zostać. Zabawa wymaga poufności, żeby nikt spoza graczy nie dostał się do skrytki. Są emocje.

Miejsce ukrycia jest często wybierane ze względu na lokalną ciekawostkę. Mogą to być punkty na mapie interesujące pod względem przyrodniczym, geograficznym, historycznym lub widokowym. Kryjówki znajdują się najczęściej na łonie natury.

Są szczegółowe zasady ekologicznego podejścia do otaczającej nas przyrody dla wszystkich graczy. Istnieje etykieta obowiązująca wszystkich uczestników tej przygody. Poznacie ją w publikacjach miłośników tego rodzaju spędzania wolnego czasu oraz w specjalnej aplikacji.

Do zabawy potrzebna jest aplikacja Geocachig możliwa do pobrania na różne urządzenia. W jej serwisie znajdziecie szczegółowe zasady i wskazówki do przeprowadzenia gry. Dostaniecie również informacje o charakterze krajoznawczym miejsc, które będziecie przeszukiwać.

Główną ideą tej zabawy jest zachęcanie do odwiedzania ciekawych miejsc i aktywność fizyczna na świeżym powietrzu. Inne walory to atrakcyjne spędzanie wolnego czasu samotnie lub w grupie podobnych zapaleńców. To doskonała forma rozrywki dla całej rodziny.

Każdy uczestnik ma okazję zaangażować się w przygodę odkrywców. Osoby, które mają trudność z rozstaniem się z telefonem, będą mogły z niego korzystać. Pozostanie on jedynie narzędziem do realizacji celu. Uwaga będzie skupiała się na kreatywnym myśleniu, działaniu i emocjach.

Wszystko to w połączeniu z kontaktem z naturą będzie działało relaksująca, odświerzająco wręcz terapeutycznie.

Wyprawa w poszukiwaniu skrytki może stać się inspiracją do innych pożytecznych działań, takich jak: podnoszenie sprawności fizycznej, rozmowy z bliskimi, gromadzenie wiedzy przyrodniczej, technicznej i być może z innych dziedzin nauki, autentyczne przeżywanie emocji, rozbudzanie kolejnych pasji.

Geocaching to zdrowa forma spędzania wolnego czasu w swojej najbliższej okolicy. Liczba aktywnych skrytek w Polsce to ponad 52 tysiące. W Europie i na świecie są miliony. Aplikacja może się przydać na wyjazdach bliższych i dalszych.

Jest okazja podnieść się z kanapy. 😊

Następny wpis będzie o innej zabawie terenowej dla dzieci i nie tylko.

źródła:

Ewa Palamer-Kabacińska; Agnieszka Leśny; Eduacja przygodą; Warszawa 2020

https://pl.wikipedia.org/wiki/Geocaching

Inteligencja przyrodnicza, czy warto ją rozwijać i jak to zrobić?

Dziecko obdarzone inteligencją przyrodniczą lubi spędzać czas na świeżym powietrzu. Chętnie obserwuję naturę i lubi różne eksperymenty przyrodnicze.

Podczas wypraw na łono natury obserwuje ślady zwierząt i próbuje odgadnąć do kogo należą. Tworzy kolekcje złożone z elementów przyrodniczych: z owadów, z roślin lub z eksponatów przyrody nieożywionej, takich jak: kamienie, muszle, skamieliny.

Wyposażone w lornetkę lubi obserwować ptaki i inne zwierzęta, analizuje ich nawyki i gromadzi wiedzę o ich życiu. Czerpie autentyczną przyjemność z obserwowania różnych zjawisk naturalnych i obiektów przyrodniczych. Fascynują je chmury, drzewa, góry. Lubi piesze wędrówki.

Samodzielnie zdobywa wiedzę i umiejętności związane z naukami przyrodniczymi. Potrafi dostrzec specyficzne zależności i wzorce występujące w przyrodzie. Stara się zrozumieć świat roślin i zwierząt. Prowadzi na własną rękę obserwacje i kategoryzacje spotkanych roślin i zwierząt. Stara się poznać i zrozumieć różne zjawiska przyrodnicze,

Jego życiowe marzenia a często konkretne plany zawodowe kierują się w stronę takich profesji, jak weterynarz, leśnik, botanik, projektant zieleni lub chce wykonywać inny zawód, który pozwoli mu na kontakt z przyrodą.

Uwielbia wizyty w ogrodach zoologicznych, w muzeach przyrodniczych, na farmach i innych miejscach, w których można poznawać tajniki przyrody. Dobrze radzi sobie z odróżnianiem różnych gatunków ptaków, psów, drzew i innych elementów flory i fauny.

W domowych warunkach dużą przyjemnością dla niego jest zajmowanie się akwarium, terrarium lub jakimś małym zwierzątkiem. Uwielbia oglądać programy przyrodnicze w telewizji, poznawać biografie i autobiografie słynnych przyrodników. Niemalże każdego dnia poświęcając nieco czasu na obserwowanie przyrody.

Dorośli z dobrze rozwiniętą inteligencją przyrodniczą są szczęśliwymi ludźmi zafascynowanymi otaczającym światem. Mają szczery szacunek do wszystkich istot żywych. Są otwarci na samodzielne odkrywanie, eksperymentowanie i doświadczanie natury otaczającego nas świata. Przez fakt, że człowiek jest elementem natury, osoby takie łatwiej podejmują działanie na rzecz rozwoju własnego w ujęciu holistycznym. To oni angażują się w sprawy ochrony obiektów przyrodniczych. Niektórzy z nich stają się współtwórcami wystaw, muzeów przyrodniczych, ogrodów zoologicznych, rezerwatów i parków. Dostarczają nam wiedzy.

Myślę, że najwięksi podróżnicy, miłośnicy przyrody oraz jej odkrywcy posiadali wysoki poziom tego rodzaju inteligencji.

Jak rozwijać inteligencję przyrodniczą dziecka?

  • Zachęcając do gromadzenia informacji na temat konkretnych gatunków zwierząt lub roślin.
  • Zapraszając dziecko do zajmowania się ogrodem lub jego projektowaniem.
  • Zorganizowanie ziołowego ogródka na parapecie.
  • Angażując dziecko w opiekę nad domowym pupilem.
  • Podsuwając dziecku atrakcyjne edukacyjne materiały przyrodnicze.
  • Opowiadając o sławnych przyrodnikach, podróżnikach i odkrywcach.
  • Wdrażając do uważnego obserwowania przyrody z wykorzystaniem technik Mindfulness.
  • Sporządzając wspólnie z dzieckiem spis wszystkich zwierząt żyjących w najbliższej okolicy.
  • Inspirując do prowadzenia „Dziennika przyrodnika”. Zapisując w nim swoje spostrzeżenia, pytania dotyczące funkcjonowania świata przyrody.
  • Ucząc korzystania z lornetki i lupy przy poznawaniu świata przyrody.
  • Organizując systematyczne wyprawy do lasu i obserwowanie zmian w konkretnym ekosystemie.
  • Zabierając dziecko do planetarium, oceanarium, palmiarni, papugarni, ZOO, na wystawy i do muzeów przyrodniczych.
  • Stwarzając dziecku możliwość częstego przebywania w wolnej przestrzeni, na powietrzu wśród natury.

Pielęgnując inteligencję przyrodniczą wspomagamy rozwój w zakresie wiedzy i umiejętności z dziedzin powiązanych z naukami przyrodniczymi, czyli umiejętności techniczne, konstruowanie, eksperymentowanie, badanie, obserwowanie, teoretyzowanie, dedukowanie. Warto więc rozwijać inteligencję przyrodniczą.

Źródła:

Thomas Armstrong; 7 rodzajów inteligencji; e-book; 2009

Iwona Czaj-Chudyba; Jak rozwijać zdolności dziecka?; WSiP; Warszwa 2009

Danuta Czelakowska; Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji. Rozpoznawanie i kształcenie; Oficyna Wydawnicza „Impuls”; Kraków 2007

Jak wykorzystać kasztany, żołędzie, orzechy i szyszki do zabaw edukacyjnych?

Spacery o tej porze roku możemy uatrakcyjnić zbieraniem jesiennych skarbów. Dla małego dziecka takimi skarbami będą kasztany, żołędzie, szyszki, orzechy.

Jeśli chcecie nazbierać takich darów natury musicie wybrać się do parku, lasu lub sadu. Taka wyprawa będzie wspaniałą przygodą, kontaktem z przyrodą oraz czasem spędzonym z najbliższymi na łonie natury. Warto zaplanować taki wypad i przygotować sobie odpowiednie pojemniki na zbiory.

Zakładamy, że wyprawa lub seria wypraw udały się znakomicie. Jesteście posiadaczami pokaźnych zbiorów wyżej wymienionych skarbów jesieni. Zastanawiacie się, co z nimi zrobić?

Zebrany materiał przyrodniczy może być wykorzystany do wielu zabaw edukacyjnych.

Poza wiedzą przyrodniczą dziecko ma okazję do doświadczeń sensorycznych.

Można pobudzać zmysł powonienia poprzez wąchanie szyszek, zwłaszcza mokrych, kasztanów, orzechów, kremu orzechowego.

Wrażenia smakowe można uzyskać próbując jadalnych kasztanów i różnych gatunków orzechów.

Uwaga: Dzieci uczulone na orzechy nie mogą robić tych eksperymentów.

Zmysł słuchu stymulujemy postukiwaniem i szuraniem materiałem przyrodniczym o podłogę, blat stołu, o siebie.

Pocieranie szyszką o szyszkę oraz potrząsanie pojemnikami wypełnionymi różnymi wariantami jesiennych zbiorów da swoiste wrażenia dźwiękowe.

Dotyk możemy stymulować masażami, opukiwaniem, pocieraniem różnych części ciała orzechami kasztanami czy żołędziami.

Próba naciskania i miażdżenia ich będzie równie wartościowym ćwiczeniem sensorycznym.

Spróbujcie wykonać ścieżkę sensoryczną z zebranego materiału.

Zabawy materiałem przyrodniczym sprzyjają doskonaleniu motoryki dużej.

Z zebranych elementów zorganizujcie tor przeszkód, który trzeba przejść, przeskoczyć lub przeczołgać się między przeszkodami.

Rzuty do celu kasztanami, orzechami i szyszkami mogą być nie lada wyzwaniem i jednocześnie dobrą zabawą dla malucha.

Dzieci lubią zagarniać, nabierać w dłonie i podrzucać różne drobne elementy. W plenerze wykorzystajcie do tej zabawy również suche liście.

Zbieranie stopami darów jesieni i przenoszenie w stopach w wyznaczone miejsce jest ćwiczeniem przeciwdziałającym płaskostopiu.

Motorykę małą i jednocześnie koordynację wzrokowo-ruchową będziemy doskonalić dzięki takim zabawom, jak:

Przekładanie elementów dłonią, z użyciem różnej wielkości pęset lub łyżek.

Wkładanie do pojemników z małym otworem: do tuby po ręczniku papierowym, do skarpetki, do rękawiczki itp.

Obskubywanie łusek, skórki, zdejmowanie czapeczek żołędziom.

Owijanie materiału przyrodniczego w folię aluminiową, spożywczą, dekoratorską, samoprzylepną.

Oklejanie plasteliną lub inną masą plastyczną.

Malowanie szyszek. To może być świetny materiał do świątecznych dekoracji.

Tworzenie kompozycji przestrzennych z wykorzystaniem zebranego materiału.

Wasze dziecko usprawni procesy poznawcze bawiąc się w:

Segregowanie wymieszanego materiału przyrodniczego.

liczenie elementów.

Dobieranie w pary desygnatu do obrazka.

Odnajdywanie ukrytych orzechów, żołędzi, kasztanów, szyszek według zasady „ciepło-zimno”

Dziecko ćwiczy umiejętności komunikacyjne i poszerza swoje słownictwo.

Dzieje się to od momentu planowania wyprawy, przez zbieranie okazów przyrodniczych do przeróżnych zabaw z nimi.

Nazywajcie swoje zdobycze. Określajcie miejsca, gdzie je znaleźliście. Powtarzajcie odgłosy jakie wydają podczas wielu eksperymentów zabawowych.

Jest to również świetna okazja do rozwijania umiejętności społecznych.

Można wymieniać się zdobytym materiałem, wspólnie coś z niego tworzyć, wspólnie się bawić.

Banalne dary jesieni są skarbnicą działań stymulujących rozwój dziecka.

Życzę udanych zbiorów i kreatywnej zabawy.

źródło:

  • Magdalena Charbicka, Maria Raszewska; W objęciach natury; warszawa, 2009

Alpakoterapia – niedoceniana terapia dla dzieci i dorosłych

Alpaki to zwierzęta wielbłądowate, które w warunkach naturalnych żyją w Ameryce Południowej, głównie w Peru, Ekwadorze, Boliwii i północnym Chile. Ich naturalnym klimatem jest suche upalne lato i mroźna zima. Takie warunki wygenerowały wyjątkowy rodzaj sierści. Hodowcy określają ją jako chłodzącą latem, a grzejącą zimą. Sympatyczne alpaki szybko aklimatyzowały się do życia w naszym kraju.

Są to zwierzęta z natury spokojne, przyjacielskie, cierpliwe. Lubią towarzystwo ludzi i chętnie uczą się jedzenia z ręki i chodzenia na smyczy. Do alpakoterapii, czyli terapii z udziałem alpak wybiera się osobniki najbardziej inteligentne i z łagodnym temperamentem. Ich walorem terapeutycznym jest nie tylko sympatyczny wygląd i interakcja z człowiekiem, ale również wyjątkowe futro. Zanurzenie dłoni i buszowanie w delikatnym, gęstym runie alpak jest absolutnie cudownym doznaniem, zabawa z nimi i dotykanie ich staje się zmysłową przyjemnością. Pojedyncze włókna rosną niemal prostopadle do powierzchni ciała zwierzęcia, mają nierównomierną długość i znaczną karbikowatość, czyli naturalną falistość. Ich sierść sprawia wrażenie bardzo gęstego i delikatnego dywanu typu shaggy. Dostarcza dużej porcji wrażeń sensorycznych, głownie dotykowych.

Terapia z udziałem alpak poprawia aktywność człowieka w sferach: społecznej, poznawczej, fizycznej i społecznej. Polecana jest dla osób z nerwicą, depresją, zaburzeniami lękowymi oraz z chorobami psychicznymi. Daje dobre efekty jako terapia wspomagająca w pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu, ADHD, Mózgowym Porażeniem Dziecięcym i innymi niepełnosprawnościami. Spacer z alpakami na smyczy to niezwykła motywacja do zrealizowania marszobiegów i relaksujący kontakt z naturą. Osobiście zrealizowałam taką sesję wraz z grupą przyjaciół i polecam wszystkim jako doskonały pomysł na pożyteczne spędzenie wolnego czasu. Podczas takiego spaceru nie przestawałam myśleć: Co by tu zrobić, żeby mieć swoje alpaki? Kontakt z nimi jest naprawdę miłym i ekscytującym doświadczeniem. Niestety, moje pomysły nie zrealizowały się, jak dotychczas. Jeśli kiedyś będę miała farmę, to na pewno będą na niej alpaki.

Alpaki są wyjątkowo łatwe do utrzymania w warunkach hodowlanych, łatwo się adoptują i nie wyrządzają wielu szkód. Są uznane za zwierzęta ekologiczne. W wysokim stopniu przyswajają wartość energetyczną swojego pokarmu, a obornik wykorzystuje się jako naturalny nawóz. Wyjątkowa sierść alpak jest materiałem do wyrobu włókna, które zawiera naturalny tłuszcz i nie wymaga środków chemicznych do prania. Różnorodność kolorystyczna runa alpak daje okazję do rezygnacji ze sztucznych barwników.

Wełnę alpak pozyskuje się wyłącznie poprzez coroczne strzyżenie zdrowych i silnych zwierząt i jest jednym z najrzadszych i najbardziej poszukiwanych materiałów włókienniczych na świecie. Wyroby z wełny alpak są ekologiczne i wysoko cenione przez użytkowników. Swoją ogromną popularność zawdzięczają całkowitej antyalergiczności i odporności na działanie roztoczy. Są niezwykle lekkie i jednocześnie zachowują właściwości termiczne. Osoby mające problemy ze snem poszukują pościeli wykonanej z takiej właśnie wełny.

W Polsce jest coraz więcej hodowców alpak i zazwyczaj są otwarci na gości przybywających jako grupy zorganizowane oraz jako indywidualni goście, czyli rodziny z dziećmi, które chcą zobaczyć, dotknąć, pokarmić lub pospacerować z alpaką na smyczy. Od hodowców dostaniecie wiele ciekawostek o tych wyjątkowych zwierzętach.

Posiadanie nawet malutkich zwierzątek domowych korzystnie wpływa na rozwój dzieci. O tym, w następnej publikacji.

Źródło:

  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017
  • https://www.alpakarium.net/

5 powodów, dla których warto spacerować w deszczu

W wielu krajach, między innymi w krajach skandynawskich i Ameryki Północnej, rodzice kierują się zasadą, że nie ma złej pogody na spacer. Szkoły zapewniają uczniom godzinny pobyt na świeżym powietrzu każdego dnia, bez względu na aurę. W szkole muszą być jedynie przygotowane ubrania na zmianę.

Poznajcie 5 powodów, dla których spacer w deszczu może przynieść korzyści dla rozwoju dziecka.

  1. Obserwacja przyrody.

Gdy pada deszcz świat wygląda inaczej. Niektóre roślinki zamykają się, inne otwierają się. Mokre gałęzie stają się ciężkie i pochylają się nisko. Korony drzew zmieniają kształty. Krople wody toczą się po listkach i płatkach pięknie prezentując zjawisko napięcia powierzchniowego. Zwierzęta chowają się w zaciszne miejsca. Ptaki nie fruwają i nie śpiewają, chowają się gdzieś w gałęziach. Natomiast wodne ptaki: kaczki, gęsi, łabędzie, bardzo dobrze znoszą taką pogodę. Inne ptaki wyglądają jak zmokłe kury. Owady też unikają ulewy. Nie pogryzą nas komary. Zmienia się kolor nieba i widoczność powietrza. Wytłumiają się odgłosy i na pierwszy plan wysuwa się szum deszczu, który działa relaksująco. Wszystkie te obserwacje najlepiej robić w bezpośrednim kontakcie z naturą. Zwracając dziecku uwagę na nie, rozbudzamy jego zainteresowania, wzmagamy koncentrację uwagi i dajemy mu szansę na doświadczanie przyrody.

2. Powietrze bez alergenów.

Kto zmaga się z problemami alergicznymi wie, że deszcz wypłukuje z powietrza alergeny. Najbezpieczniejszy czas na spacery dla alergików jest tuż po deszczu. Dlaczegoż by nie zacząć w deszcz? Wtedy są największe szanse na uchwycenie tego momentu tuż po.  Krople deszczu oczyszczają powietrze z części pyłów i kurzu, więc spacer w tym czasie jest korzystniejszy dla zdrowia, nawet w miejscach, gdzie zapylenie jest zazwyczaj duże. Tak przy okazji, deszczowa aura korzystnie w pływa na cerę. To dodatkowy bonus dla mam.

3. Budowanie odporności.

Deszcz czy mróz nie są przeciwwskazaniem do spacerów. Sprzyjają budowaniu odporności. Dr Aneta Górska-Kot podkreśla też rolę aktywności fizycznej, zwłaszcza tej na świeżym powietrzu, jako czynnika niezbędnego dla wzmocnienia odporności dziecka . Jeśli spojrzymy na Piramidę Zdrowego Żywienia i Aktywności Fizycznej zobaczymy, że podstawą zdrowia jest ruch. Dla dzieci ma on duże znaczenie,  ze względu na fakt, że poprawia odporność. Specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia rekomendują zapewnienie dziecku przynajmniej jedną godziny aktywności fizycznej dziennie, przy czym jednorazowo powinno być to minimum 10 minut. Warto zatem wykorzystywać naturalną potrzebę najmłodszych do bycia aktywnym i na przykład iść na spacer. Jednak nie sporadycznie i tylko przy pięknej pogodzie, ale jeśli to tylko możliwe, codziennie, nawet w czasie niewielkiego deszczu czy lekkiego mrozu.

4. Rozwija myślenie.

Zwłaszcza to przyczynowo skutkowe. Wyjście na spacer podczas deszczu wymaga przemyślenia. Trzeba przygotować odpowiednią odzież przeciwdeszczową, buty, najlepiej kalosze, parasol. Dziecko siedzące w ciepłym domu, musi wyobrazić sobie doznania w deszczu, często przy niższej temperaturze, w porównaniu, którą aktualnie odczuwa. Mamusie z pewnością znają długie tłumaczenia, że trzeba się odpowiednio ubrać na spacerek, a maluch stawia opór. Kilkakrotne spacerowanie w deszczu będzie dobrym doświadczeniem, że ważne są akcesoria przeciwdeszczowe, gdy wychodzimy w niepogodę. Dzieci zwykle lubią takie spacery, bo jest to niecodzienna przygoda i szansa na wyjątkowe zabawy, np. łapanie kropel deszczu do buzi, skakanie po kałużach, strząsanie kropel z mokrych gałęzi.

5. Ćwiczą ręce i nogi.

Spacery w deszczu są świetną okazją, by dziecko ćwiczyło kontrolę napięcia mięśniowego. Utrzymanie parasola i jednoczesne zabawy, to poza doskonaleniem napięcia mięśni kończyny górnej, jest również dobrym ćwiczeniem koordynacji ręki, oka i nogi oraz integracji bilateralnej. Chodzenie w kaloszach samo w sobie już jest niezłym ćwiczeniem z obciążeniem. Chodząc po kałużach, albo po błocie, czując opór, dziecko ćwiczy kontrolę napięcia mięśni w nogach. Jest to też ćwiczenie równoważne i pozwala utrwalać schemat ciała. Podłoże z mokrej nawierzchni, z płytkich kałuż, z mokrej ziemi lub z mokrego piasku jest ciekawym doświadczeniem lokomocyjnym, zwłaszcza dla maluszków, dla których umiejętność chodzenia jest nowością.