Czym jest inteligencja intrapersonalna i jak ją rozwijać u dziecka?

Inteligencja intrapersonalna, to inaczej inteligencja wewnętrzna. Wyraża się się w samoświadomości i metapoznaniu.

Przejawia się w rozumieniu, że moje decyzje są moje oraz moje cele są też moje. To także świadomość własnych emocji i odczuć.

Jest nią również asertywność i szacunek do samego siebie. To szeroko rozumiana intuicja i silne „Ja”.

Dziecko z dobrze rozwiniętą inteligencją intrapersonalną zazwyczaj dobrze zarządza swoimi emocjami. Jest ich świadome i zna mechanizmy regulowania nimi. Daniel Goleman tego rodzaju zdolności określił jako inteligencję emocjonalną.

Wracając do podziału inteligencji według Howarda Gardnera, intrapersonalne zdolności przejawiają się u dzieci, między innymi, śmiałym protestem wobec niesprawiedliwości. Takie maluchy bywają wrażliwe na krzywdę innych. Są współczujące. Jednocześnie są pewne swoich wyznawanych wartości. Potrafią wyznaczyć sobie cel oraz znaleźć środki i metody do jego osiągnięcia. Są samodzielne w myśleniu i działaniu.

Wysoka inteligencja intrapersonalna sprzyja tworzeniu prawidłowej samooceny. Pozwala rozpoznawać własne realne mocne i słabe strony. Takie dziecko ma zdrowe poczucie własnej wartości.

Zdarza się mu ocenianie zachowań innych ludzi. Zazwyczaj przy wypowiedziach ma skłonność do dłuższego zastanawiania się.

Takie dziecko interesuje się problemami dobra i zła. Ciekawią je zagadnienia związane z religią, medytacją, psychologią. Jest skłonne do refleksji. Koncentruje się na własnych wewnętrznych przeżyciach.

W dorosłym życiu takie dzieci stają się osobami świadomymi swoich wartości i umiejętnie zarządzają swoimi życiowymi celami. Realistycznie oceniają swoje możliwości. Chętnie pracują samodzielnie. Są otwarci na nowe doświadczenia.  Cenią sobie samowystarczalność. Są spostrzegane jako osoby o dużej mądrości życiowej i silnej woli. 

W wolnych zawodach bardzo przydaje się wysoko rozwinięta inteligencja intrapersonalna. Dobrze jeśli ją mają psychoterapeuci, psycholodzy, adwokaci, filozofowie, teolodzy, poeci. Pewnie w wielu innych profesjach jest również bardzo pożądana.

Jakie działania sprzyjają rozwijaniu inteligencji intrapersonalnej dziecka?

  • Nauka rozpoznawania i nazywania własnych myśli.
  • Nauka rozpoznawania i nazywania emocji.
  • Nauka rozpoznawania sygnałów z ciała, które wywołają różne emocje.
  • Nauka samoregulacji emocji.
  • Trening asertywności.
  • Budowanie prawidłowej samooceny dziecka.
  • Czytanie dziecięcej literatury, w której bohaterowie mają bogate wewnętrzne przeżycia.
  • Poszukiwanie, odkrywanie i rozwijanie hobby dziecka.
  • Wspólnie wyznaczanie celów bliższych i dalszych oraz omawianie z dzieckiem sposobów zrealizowania ich.
  • Odwiedzanie z dzieckiem miejsc sprzyjających wyciszeniu i refleksji – las, pomniki przyrody, zabytki, świątynie.
  • Ćwiczenia mindfulness.
  • Tworzenie pamiętników pisanych, rysowanych, nagrywanych.
  • Stwarzanie okazji do codziennej analizy i refleksji nad wydarzeniami bieżącego dnia, najlepiej wieczorem.
  • Snując marzenia, nawet bardzo nierealne

Czy dostrzegasz w swoim dziecku przejawy inteligencji intrapersonalnej?

Jakie aktywności już praktykujecie i które z nich należą do waszych ulubionych?

 Dajcie znać w komentarzu.

Źródła:

Ewa Czerniawska; „Metapoznanie a inteligencja-przegląd poglądów teoretycznych i wyniki badań”; Przegląd psychologiczny, tom 49, nr 2; 2006

Thomas Armstrong; 7 rodzajów inteligencji; e-book; 2009

Iwona Czaj-Chudyba; Jak rozwijać zdolności dziecka?; WSiP; Warszwa 2009

Danuta Czelakowska; Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji. Rozpoznawanie i kształcenie; Oficyna Wydawnicza „Impuls”; Kraków 2007

5 zabaw sprzyjających nauce czytania dla małych dzieci

Do umiejętności czytania najlepiej dochodzić poprzez zabawę. Zabawa jest naturalną potrzebą i spontaniczną radosną aktywnością każdego dziecka. Maluchy mogą uczestniczyć w niej biernie lub czynnie, czyli albo są aktywnymi uczestnikami, albo tylko obserwatorami. Podając za Elizabeth Hurlock „Zabawa to każda czynność wykonana dla przyjemności bez względu na końcowy jej rezultat. Przystępuje się do niej dobrowolnie, a nie pod wpływem siły zewnętrznej, czy przymusu”.

Pozytywne wrażenia z „zabawy w czytanie” będą motywacją do podejmowania trudniejszych działań w tym zakresie, które niewątpliwie czekają na każde dziecko.

Zabawy figurkami literek

Warto dać maluszkowi do zabawy figurki literek. Szczególnie w pedagogice Montessori bardzo doceniana jest aktywność, która pozwala dziecku doświadczać liter na poziomie sensorycznym. Dziecko przygląda się, dotyka, bierze do buzi, manipuluje literą. Bada ją z każdej strony. Zestawy literek najlepiej, gdy będą w różnych kolorach, wielkościach, wykonane z różnych materiałów i o różnej fakturze.

Łapka na literki

Wiemy do czego służy łapka na muchy. Wykorzystajmy takie łapki do nauki rozpoznawania liter. Oczywiście najlepiej niech będą to łapki czyste i nowe. W zabawie może brać udział kilkoro dzieci. Każde z nich ma swoją łapkę. Dorosły rozsypuje literki na podłodze. Figurki nie powinny się dotykać. Na hasło:  Łap!… lub Pac!… i tu pada głoska, rozpoczyna się zabawa. Dziecko odszukuje literę odpowiadającą usłyszanej głosce i robi swoją łapką pac! Szukanych literek może być wiele. Dajemy szansę na pacnięcie wszystkich.

Układanie liter z ludzi

To propozycja dla całej rodziny. Bawiąc się na podłodze można układać swoje i nie tylko swoje ciało w pozycje, które przypominają litery. Najbezpieczniej jest bawić się tak w pozycji leżącej lub siedzącej. Bardziej zaawansowani robią literki na stojąco. To świetna zabawa ruchowa doskonaląca planowanie motoryczne i czucie własnego ciała. Rozwija kreatywność i umiejętność współpracy.

Sylabowy wąż

Na długim pasku papieru zapisujemy dwuliterowe sylaby zamknięte, czyli takie z samogłoską na końcu. Zginamy pasek w harmonijkę. W każdym segmencie powinna znajdować się jedna samogłoska. Składamy węża na różne sposoby tak, by powstawały wyrazy. Dziecko niech spróbuje je odczytać. Dorosły może mu pomóc. Bierna zabawa jest również atrakcyjna dla malucha, zwłaszcza jeśli jest trudnością ze strefy jego najbliższego rozwoju.

Czytanie z talerzyka i spinacza

Papierowy okrągły talerzyk dzielimy narysowanymi średnicami na osiem pół. W każdym polu zapisujemy krótką otwartą sylabę. Bierzemy osiem spinaczy i przyklejamy do nich etykietki z podobnymi sylabami. Dziecko eksperymentuje. Mocuje spinacz do krawędzi talerzyka i sprawdza jaki powstał wyraz. Zabawa jest niezwykle atrakcyjna, bo można tworzyć nieistniejące słowa. Maluchy bardzo lubią takie słowotwórcze eksperymenty.

Podzielcie się w komentarzach Waszymi ulubionymi zabawami, w których występują literki. 🙂

Źródła:

pexels-photo-1337382

Elizabeth Hurlok; Rozwój dziecka; PWN; Warszawa 1985

Bożena Muchacka; Zabawa w poznawczym rozwoju dziecka; Pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna; Vol. 1 (3); Kraków 2014

Rola eksperymentu i doświadczenia w rozwoju dziecka

Maluchy poznają świat przez ciągłe eksperymenty i doświadczenia. Jest to metoda tyle atrakcyjna, co i całkowicie naturalna. Ludzkość nie rozwijała się poprzez czytanie mądrych ksiąg. To pojawiło się w istnieniu naszego gatunku dość niedawno i długo pozostawało przywilejem tylko niewielu. Człowiek jako jednostka i cała populacja rozwijali się dzięki eksperymentom i doświadczeniom.

Dzieci budując swój potencjał umysłowy powinny eksperymentować.

Zwróćcie uwagę, że wiele skutecznych metod edukacyjnych opiera się na eksperymencie i doświadczeniu. Są one również ważnym elementem poważnych badań w świecie dorosłych.

Eksperymenty i doświadczenia mają wielką zaletę. Są naturalnymi motywatorami do działań  poprzez wzbudzanie zachwytu i podziwu u małego odbiorcy. Element zaskoczenia, który zazwyczaj pojawia się podczas eksperymentowania utrzymuje koncentrację uwagi, budzi emocje, dzięki którym pamięć działa sprawniej.

Z doświadczeniem mamy do czynienia, kiedy dziecko działa według określonej instrukcji i spodziewa się konkretnego wyniku, czyli końcowego efektu przeprowadzanego doświadczenia. Zna cel swojego działania i przewiduje jego rezultat. Sprawdza wcześniej założone przez siebie hipotezy lub zasugerowane przez innych. Analizuje tok własnych działań. Zastanawia się, czy potrafi dotrzeć do zamierzonego efektu.

Celem takich doświadczeń może być fantazyjna budowla z klocków lub z innych elementów, wiązanie sznurowadeł, napełnianie kubeczka napojem, nakładanie posiłku na swój talerzyk, narysowanie obrazka na zadany temat konkretną techniką plastyczną.

Doświadczenie jest uczeniem przez wiedzą praktyczną. Jest w pewnym sensie naśladownictwem. Polega na odtworzeniu pewnych działań, które ktoś już sprawdzał.

Potrzeby poznawcze dziecka popychają je w kierunku eksperymentu. Eksperyment nie działa według odgórnie zaplanowanych reguł. Nie ma charakteru odtwórczego.

Dziecko wykonując go ma pomysł na dzianie, ale nie wie, jaki będzie wynik.

Cechą najistotniejszą i odróżniającą eksperyment od doświadczenia jest fakt, że w przypadku podejmowania działań eksperymentalnych dziecko nie zna wyników swojej aktywności. To jest właśnie dodatkowym wzmocnieniem do podejmowania nieszablonowych działań.

Dzieci lubią eksperymentować, np. z zabawkami, nadając im nowe funkcje, obserwując zachowanie substancji ciekłych lub sypkich przy pewnych manipulacjach typu: mieszanie, przesypywanie lub przelewanie. Eksperymenty mogą dotyczyć percepcji sensorycznej, jak również reakcji interpersonalnych.

Ciekawość nowych zjawisk skłania je do podążania innowacyjną drogą i wnikliwego obserwowania efektów. Tak rozwija się kreatywność. Warto dać dziecku przestrzeń do eksperymentowania. Trzeba wkalkulować koszty typu; zmarnowany materiał, bałagan a czasem nawet brak zrozumienia innych domowników.

Dorośli podobne jak dzieci, odczuwając niepokój poznawczy, sięgają po doświadczenie i eksperyment. Najczęściej towarzyszy im wtedy dreszcz emocji związany z niepewnością efektu. Ich wyobraźnia i kreatywność zaczynają mocno uaktywniać się.

Warto towarzyszyć dziecku w jego odkrywaniu świata poprzez eksperymentowanie i doświadczenia. Można w ten sposób zyskać dla siebie wiele pozytywnych wrażeń.

źródło:

materiały z kursu: Kreatywny nauczyciel – twórca z wyobraźnią
Moduł 3; „Baza możliwośc, Eksperyment i doświadczenie”; Edu-Mach 2020

Co powinni wiedzieć rodzice wybierając edukację montessoriańską dla swojego dziecka?

Krytyka dotychczasowych metod nauczania ma swoją prawie stuletnią tradycję. Edukacja ma przygotowywać młodego człowieka do zadań w życiu dorosłym. Zadania te zmieniają się dynamicznie wraz z postępem technicznym i umysłowym człowieka. Nauczanie wciąż nie nadąża za wymaganiami rynku pracy. Współczesny rynek pracy, poza wąskimi specjalizacjami, wymaga od kandydatów wielkiej elastyczności, innowacyjności i umiejętności uczenia się.

Może warto postawić na edukację, która pozwoli rozwinąć takie cechy jak:

  • Samodzielność
  • Otwartość
  • Umiejętność szanowania siebie i innych
  • Poczucie odpowiedzialności
  • Zdyscyplinowanie, a raczej samodyscyplinowanie
  • Niezależność
  • Umiejętność automotywacji
  • Kreatywność
  • Odwaga do eksperymentów
  • Zdolność do współpracy
  • Myślenie globalne

Maria Montessori (1870-1952) stworzyła pedagogikę, której koncepcja opiera się na nieskrępowanej naturalnej aktywności dzieci prowadzącej do rozwinięcia pełnego potencjału i zdolności.

Pracowała jako lekarka medycyny, psycholożka i filozofka. Obserwowała i starała się zrozumieć sens spontanicznej aktywności dzieci. Wnioskowała, że dzieci poprzez zabawę i inne działania zaspokajają swoje fundamentalne potrzeby psychiczne i to jest niezbędne do prawidłowego rozwoju. Działo się to na początku ubiegłego stulecia. Badania obrazowania mózgu z początków obecnego stulecia potwierdziły słuszność założeń metody Montessori.

Wiele placówek szczyci się stosowaniem tej metody w pracy z dziećmi i młodzieżą. Można ją realizować w przedszkolu, szkole podstawowej oraz w szkole średniej.

Co powinien wiedzieć rodzic o koncepcji Montessori zanim pośle zwoje dziecko do przedszkola o takim profilu?

Proces nauczania opiera się na naturalnej aktywności dziecka i jego motywacji wewnętrznej. Całościowe podejście do podmiotu czyli do dziecka jest filarem tej metody. Ważny jest szacunek dla młodego człowieka i pozostawianie mu wyboru. Zbudowanie przyjaznej atmosfery opartej na zaufaniu pozwala na prowadzenie zajęć w stylu niedyrektywnym. Prowadzenie zajęć kojarzy się z aktywnością nauczyciela. W metodzie Montessori nacisk kładzie się na proces uczenia się. Uczenie jest drugorzędne.

Rola nauczyciela polega na stosowaniu różnych technik, które wspomagają dziecko w dążeniu do samodzielności. Dorosły staje się przewodnikiem. Jest to spójne z wizją edukacji przyszłości, w której nauczyciel staje się coachem i mentorem.

Pedagog tworzy otoczenie zachęcające do eksploracji i jest jednocześnie jego elementem. Pozwala na samodzielne wykonywanie zadań. Nie krytykuje sposobu i porażek dziecka. Jest gotowy przyjść z pomocą, o ile dziecko zaprosi go do współpracy. Zawsze obserwuje i dba o bezpieczeństwo. Nauczyciel musi być cierpliwy, tolerancyjny i bezwarunkowo akceptować dziecko. Powinien być osobą, która jest gotowa być z dzieckiem w czasie jego aktywności jak również wykazać głęboką empatię w momentach przeróżnych stanów emocjonalnych swoich podopiecznych. Powinien wysoko cenić indywidualność dziecka i podążać za jego rozwojem, uwzględniając jego predyspozycje.

Nauczyciel w sposób przemyślany przygotowuje materiały dydaktyczne, na których będą operowały dzieci. Dba o wyrabianie nawyku porządkowania po pracy i robi to w sposób naturalny.

 Na początkowym etapie dzieci działają na materiale do ćwiczeń z życia praktycznego.

Dbają o siebie, czyli uczą się spożywania posiłków, ubierania się, mycia zębów.

Dbają o środowisko, czyli wdrażają się do sprzątania po sobie, porządkowania, czyszczenia. Wszystko na miarę możliwości rozwojowych.

Dbają o innych, czyli nabywają pewne umiejętności społeczne związane z nawiązywaniem kontaktów, stosowaniem zwrotów grzecznościowych, zachowaniem się przy stole.

Zgodnie z założeniami pedagogiki montessoriańskiej dziecko ma stały dostęp do pomocy dydaktycznych. Może je wziąć, kiedy chce, tyle razy, ile potrzebuje, na czas nieokreślony, o ile szanuje innych i nie narusza czyjejś prywatności. Po zakończeniu zabawy dziecko samodzielnie odnosi przedmioty na miejsce.

Maluszek eksperymentuje z materiałem dydaktycznym. Samodzielnie odkrywając nowe zjawiska może poczuć się spełniony. Poprzez możliwość dokonywania wyborów buduje się w dziecku poczucie niezależności i sprawczości.

Grupy często są mieszane pod względem wieku i rozwoju dzieci. To dobra okazja do rozwijania wielu społecznych umiejętności, np. uczenia się od innych, proszenia o pomoc, pomagania, współpracy w grupie. Dzieci z natury chcą przynależeć do grupy i być dla niej użyteczne. Starają się zachowywać lojalnie, koleżeńsko, chcą być akceptowane. To sprawia, że rozwijają samodyscyplinę. Kontrolowanie z zewnątrz i dyscyplinowanie stają się niekonieczne.

Kreatywność młodych umysłów jest pożądaną techniką i często wykorzystywaną do rozwiązywania różnych problemów: technicznych, społecznych, emocjonalnych, intelektualnych.

Niehamowanie naturalnej potrzeby poznawania świata motywuje dzieci do działań i kontroli nad otoczeniem. Maluchy stają się odważne i otwarte. Działają z całą siłą swojego potencjału.

Jaka jest rola rodziców?

Rodzice powinni dogłębnie zapoznać się z metodą Marii Montessori. Jest wiele książek na rynku, które poświęcone są tej tematyce.

Znajomość ta jest niezbędna, by prowadzić kontynuację metody w domu. Między środowiskiem przedszkolnym, a domowym powinien być jak najmniejszy rozdźwięk, jeśli chcemy osiągnąć jak najlepsze rezultaty rozwojowe dziecka.

Zazwyczaj nauczyciele chętnie zapraszają na zajęcia, które stają się warsztatami dla rodziców. Zachęcają, by w domach powstawały kąciki: czytelnicze, plastyczne lub inne. Specjaliści od metody Montessori są gotowi rozwiać wszelkie wątpliwości, by pomóc zrozumieć inne niż tradycyjne podejście do kształcenia.

Rodzice są ważnym ogniwem w całym procesie edukacji. Ich cierpliwość i akceptujące nastawienie do swojej pociechy są nieodzowne. Nie powinni wyręczać dziecka. Najważniejsze, żeby dali czas, czyli żeby nie przyspieszali i nie opóźniali rozwoju maluszka. Dziecko wzrasta w indywidualnym rytmie. Maria Montessori wskazała na istnienie okresów sensytywnych w rozwoju dziecka i to według tego rytmu powinien przebiegać proces edukacji. Okresy sensytywne to temat na oddzielną publikację.

Źródła:

Maria Montessori; O kształtowaniu się człowieka; Warszawa 2019

Brigitte Ekert; Metoda Montessori na cztery pory roku; Warszawa 2018

Obowiązkowe roczne przygotowanie przedszkolne – co należy wiedzieć?

Za realizację obowiązku szkolnego i nauki przez dzieci odpowiedzialność ponoszą rodzice, w niektórych przypadkach opiekunowie prawni.

„Dziecko w wieku 6 lat jest obowiązane odbyć roczne przygotowanie przedszkolne w przedszkolu, oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej lub w innej formie wychowania przedszkolnego” (Dz. U. 2017 poz.59). Tak stanowi prawo oświatowe i uszczegóławia dalej: „Obowiązek (…) rozpoczyna się z początkiem roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym dziecko kończy 6 lat”.

Inne formy wychowania przedszkolnego to: Punkty Przedszkolne lub Zespoły Wychowania Przedszkolnego.  

W przypadku dziecka posiadającego orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego wychowaniem przedszkolnym może być ono objęte tym obowiązkiem w wieku powyżej 7 lat. Nie dłużej jednak, niż do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym kończy 9 lat.

Prawo oświatowe nakłada na gminy zadanie zapewnienia warunków do spełnienia obowiązku rocznego przedszkolnego przygotowania do nauki dla wszystkich dzieci zamieszkujących wyznaczony gminie rejon.

Podobnie jak w przypadku młodszych przedszkolaków, gdy brakuje miejsc, dyrektor przedszkola lub szkoły podstawowej informuje o tym fakcie wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Jest obowiązek pisemnego poinformowania rodziców i wskazania im innego miejsca w najbliższym publicznym przedszkolu, oddziale przedszkolnym w publicznej szkole podstawowej lub w innej publicznej formie wychowania przedszkolnego. Obowiązek ten spoczywa na włodarzach gminy.

Taką pisemną informację rodzice powinni otrzymać, nie później niż przed rozpoczęciem postępowania uzupełniającego.

Przepisy ogólne prawa oświatowego dają możliwość realizowania rocznego przygotowania przedszkolnego w niepublicznym przedszkolu, oddziale przedszkolnym w niepublicznej szkole podstawowej lub w innej niepublicznej formie wychowania przedszkolnego.

Z praktycznego punktu widzenia najkorzystniejsza dla dziecka jest realizacja rocznego przygotowania przedszkolnego w placówce, w której po wakacjach rozpocznie naukę szkolną. Będzie to rok adaptacji, poznania nowego środowiska dzieci i nauczycieli. Dziecko zapozna się z atmosferą miejsca, zwyczajami i ceremoniałem.

Między szóstym a siódmym rokiem życia ma miejsce znaczny skok rozwojowy.

Następuje przełom w rozwoju myślenia z konkretno-obrazowego na myślenie operacyjne (J. Piaget).

Dziecko będzie w stanie wykonywać umysłowe operacje konkretne. Jego myślenia stanie się w pełni symboliczne. Pojawi się odwracalność myślenia i związane z nią pojęcie stałości.

Dalszy rozwój myślenia będzie wymagał kontynuacji treningu konkretnych doświadczeń. Dlatego tak ważne jest, by dzieci uczyły się na konkretach i poprzez eksperyment w początkowym etapie edukacji.

Źródło:

https://www.infor.pl/akt-prawny/DZU.2017.007.0000059,ustawa-prawo-oswiatowe.htmlhttps://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/oswiata/670802,Inne-formy-wychowania-przedszkolnego-wyjasnienia-MEN.html

Zabawy z piosenkami

Czy niemowlęta i małe dzieci lubią zabawy z piosenkami?

Oczywiści, że tak!

Bawią się nimi na różne sposoby. Słuchają, próbują śpiewać, imitują gestem treść utworu. Maluszki szczególnie chętnie bawią się wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi, zawartymi w dziecięcych utworach. Dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem głosów zwierząt, dźwięków natury i odgłosów znanych im urządzeń. Ćwiczona percepcja słuchowa sprzyja rozwojowi mowy.

Warto uczyć dziecko prostych, dziecięcych piosenek. Najlepiej śpiewać je wspólnie z nim. Jeśli mama często nuciła kołysanki do snu lub w ciągu dnia wykorzystywała piosenki jako elementy wspólnej zabawy, dziecko w pewnym momencie zacznie śpiewać razem z nią a następnie samo będzie inicjowało swoje ulubione śpiewanki.

W zasobach Internetu oraz we własnych wspomnieniach można znaleźć wiele utworów dedykowanych najmłodszym. Rodzice, nawet jeśli uważają, że nie są utalentowani wokalnie, z pewnością poradzą sobie z tym repertuarem. Jestem przekonana, że niektóre podane niżej propozycje są rodzicom dobrze znane.

Proponuję zabawę: „Rozpoznawanie melodii”


  • Przygotuj na początek zabawki: żabkę, kotka, dwa misie.

  • Weź do ręki żabkę i pokazując ją dziecku. Zaśpiewaj po dwa razy, dwa wersy piosenki:

Była sobie żabka mała, rere, kum, kum, rere, kum, kum, która mamy nie słuchała, rere, kum, kum, re.


  • Następnie weź kotka i w analogiczny sposób, tym razem zaśpiewaj:

Wlazł kotek na płotek i mruga. Ładna to piosenka, niedługa.


  • Podobnie zaprezentuj misie do piosenki „Jadą, jadą misie”

  • Ułóż przed dzieckiem zabawki i zaśpiewaj wybraną przez siebie piosenkę lub zanuć tylko melodię.

  • Zachęć maluszka, żeby wskazał zabawkę, o której była zaśpiewana lub zanucona piosenka. Na początku pomóż, biorąc rączkę dziecka i wskazując nią odpowiednią zabawkę.

  • Udane próby nagradzaj swoim entuzjazmem i szczerą radością.

Dzięki takiej zabawie dziecko doskonali koncentrację uwagi oraz umiejętność współpracy, uczy się identyfikować i różnicować słowa i melodię piosenek. Ćwiczy się jego pamięć słuchowa. Dzięki obcowaniu z mową dorosłych i słuchaniu własnych słów, maluszek będzie rozwijał swoją percepcję słuchową, która ściśle wiąże się rozwojem mowy.

Zabawę „Rozpoznawanie melodii” można kreować według własnych upodobań. Oto 10 propozycji popularnych piosenek w zestawie z zabawką.

  1. PociągJedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka. Konduktorze łaskawy, zawieź nas do Warszawy.
  2. PiłkaPiłka tu, piłka tam. Piłka skacze tu i tam. Jak to miło i wesoła, kiedy piłka skacze w koło.
  3. MyszkaUciekaj myszko do dziury, niech cię nie złapie kot bury.
  4. KonikKonik – z drzewa koń na biegunach. Zwykła zabawka mała huśtawka a rozkołysze, rozbawi.
  5. PiesekPieski małe dwa, chciały przejść przez rzeczkę. Nie wiedziały jak, zrobiły kładeczkę.
  6. SłonikCztery słonie zielone słonie. Każdy kokardkę ma na ogonie.
  7. Lalka Zuzia, lalka nieduża i na dodatek, cała ze szmatek.
  8. Szczoteczka do zębówSzczotko, szczotko, hej! Szczoteczko, ho, ho, ho. Kręć się z nami, kręć w kółeczko, ho, ho, ho.
  9. Kredkikolorowe kredki w pudełeczku noszę. Kolorowe kredki bardzo lubią mnie.
  10. MydłoMydło wszystko umyje nawet uszy i szyję. Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.

„Rozpoznawanie melodii” możecie realizować z waszymi ulubionymi piosenkami i zabawkami, To może być dobrą inspiracją do wyszukania i nauczenia się nowych piosenek. Można pokusić się o skomponowanie własnych.

Dobrej zabawy dla dzieci i dorosłych!

źródło:

Jagoda Cieszyńska, Marta Korendo; Wczesna interwencja terapeutyczna; Kraków, 2018

Jak wprowadzać dziecko w dwujęzyczność?

Zazwyczaj małe dziecko bardzo szybko przyswaja sobie nowy język. Jeśli mieszka z rodzicami polskojęzycznymi albo chociaż z jednym z takich rodziców poza Polską, naturalnie wchodzi w system językowy społeczności, w której aktualnie przebywa.

Rodzice są bardzo dumni z postępów w rozwoju nowego języka u swoich pociech. Mam na myśli nie tylko umiejętność mówienia, ale również rozumienie słyszanej mowy.

Czy nauka dwóch języków jednocześnie nie utrudnia rozwoju mowy?

Nie ma dowodów na to, by dwujęzyczność zaburzała rozwój mowy, nawet w przypadku dzieci z problemami logopedycznymi.

Należy przyjąć odpowiednią strategię wprowadzania swojego dziecka do dwóch lub więcej systemów językowych. Oboje rodzice powinni świadomie i konsekwentnie realizować obrany cel.

Czy dziecko poradzi sobie z obowiązującym językiem w nowym kraju?

Taką obawę czasem przeżywają rodzice na emigracji. Bywa to często podyktowane własnymi trudnymi doświadczeniami w tym zakresie. Dziecko uczy się szybciej od dorosłego, również języków.

W jakim języku rozmawiać z dzieckiem w domu?

W pierwszych latach życia dziecka najkorzystniej jest, gdy rodzice zwracają się do dziecka w swoim ojczystym języku. Są dwa powody:

  • Język ojczysty jest najbardziej naturalnym sposobem komunikacji. Posługując się tym językiem rodzic może najpełniej wyrazić siebie, przekazać dziecku najdrobniejsze niuanse emocjonalne, być w pełnym kontakcie ze swoim maluszkiem. To pozwala dziecku budować poczucie tożsamości, samoakceptacji, poczucia wartości, sprzyja prawidłowemu rozwojowi psychicznemu społecznemu i intelektualnemu.
  • W pierwszych latach życia dziecko powinno przyswoić maksymalnie duży zasób języka dziedziczonego, ponieważ wraz z rozpoczęciem systemowej edukacji w danym kraju okazji do naturalnego rozwoju języka dziedziczonego będzie mniej.

Specjaliści badający zjawisko dwujęzyczności wskazują, że znajomość języka dziedziczonego na dobrym poziomie jest niezbędna do sprawnego przyswajania języka dominującego w kraju zamieszkania.

Rodzice w domu powinni zwracać się do dziecka w języku, w którym czują się najpewniej i najswobodniej. Ta zasada dotyczy również wielojęzyczności. Przykład: Mama Polka, tata Hiszpan i zdecydują się zamieszkać w Kanadzie. Oficjalnym językiem w Kanadzie jest angielski i francuski. Każdy z rodziców powinien zwracać się do dziecka w swoim ojczystym języku. Zasada dotyczy również dziadków i innych krewnych.

Stałe mieszanie języków przez rodzica w warunkach domowych z małym dzieckiem nie sprzyja dwujęzyczności i wielojęzyczności.

W jakim języku zwracać się do dziecka w sytuacjach poza domem?

W sytuacjach, w których dziecko wraz z rodzicami znajduje się w grupie ludzi np. anglojęzycznych, dorośli powinni używać angielskich komunikatów do maluszka. W ten sposób uczy się w warunkach naturalnych przechodzenia z jednego systemu językowego na drugi. Wdraża się również w dobrą zasadę towarzyską, polegającą na tym, że wszyscy starają się rozmawiać w języku wspólnym dla osób obecnych na spotkaniu.

Jeśli dziecko daje do zrozumienia, że potrzebuje komunikatu takiego jak w domu, że należy zaspokoić tę potrzebę. Komfort emocjonalny sprzyja otwartości na uczenie się.

Uczestnictwo w zajęciach grupowych, których głównym celem jest np. edukacyjna zabawa, jest doskonałą okazją do kontaktu z nowym językiem na dziecięcym poziomie. Maluszki często uczą się tam piosenek i wierszyków z pokazywaniem. Mają okazję słyszeć poprawnie artykułowany nowy język. W wielu krajach można znaleźć analogiczne zajęcia prowadzone w języku polskim. Będzie to doskonała okazja do wspierania języka dziedziczonego.

Oglądanie bajek w różnych językach może być źródłem nowych słówek. Należy uważać na tę metodę, bo łatwo wciąga dziecko i rodzica. W za dużej ilości przyniesie więcej złego, niż dobrego.

Kiedy dziecko zaczyna sprawnie mówić, będzie wplatać obce słowa w rozmowie z rodzicami. Nie należy karać za to, tylko podpowiedzieć wersję polską. Dzieci chętnie bawią się językiem. Wymyślają nowe słówka, przekręcają znane a dwujęzyczne maluchy, dla zabawy, będą mieszały wyrażenia i zwroty.

Przychodzą momenty, kiedy dzieci odmawiają mówienia w języku ojczystym w domowych rozmowach. Nie należy tym się zrażać. Taki bunt zwykle mija. Dla utrzymania dwujęzyczności należy zwracać się do młodego człowieka w ojczystym języku, mimo że odpowiada w oficjalnym danego kraju.

Okres przedszkolny i szkolny to intensywny czas rozwoju języka lokalnej społeczności. Dla utrzymania dwujęzyczności warto zapewnić stały kontakt z językiem dziedziczonym przez udział w imprezach i zajęciach organizowanych przez polonijne ośrodki, kontakt z kuzynami, wizyty w kraju rodzinnym rodziców, kontakt z polskim kinem, książką, teatrem, muzyką itp.

Wychowanie dziecka dwujęzycznego to duże wyzwanie dla rodziców. Wiąże się z poświęceniem, cierpliwością, konsekwencją i zdobywaniem aktualnej wiedzy w tym zakresie.

Utrzymanie i kultywowanie języka są jednym z podstawowych praw człowieka. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w dokumentach ONZ, UNESCO, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego. Kraje członkowskie UE powinny promować naukę języka i kultury kraju pochodzenia dzieci emigrantów. Rozporządzenie (77/486/EEC) stanowi podstawę wielu dyrektyw w tym zakresie i obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej.

źródło:

Anna Martowicz; Dwujęzyczność w pytaniach i odpowiedziach; APPLA Edynburg; 2015http://www.podarujdzieckujezyk.org/

5 najważniejszych korzyści z dwujęzyczności

Dzieci urodzone poza granicami ojczystego kraju swoich rodziców lub przebywające tam od najmłodszych lat mają niepowtarzalną okazję, by władać równolegle dwoma językami.

Jeśli mama i tata pochodzą z dwóch różnych kultur językowych i jednocześnie są emigrantami żyjącymi w kraju, w którym posługują się dla siebie nowym językiem, to ich dzieci w sposób naturalny stają się trójjęzyczne.

Jakie korzyści daje dwujęzyczność i wielojęzyczność?

1. Korzyści dla rozwoju emocjonalnego

Znajomość języka rodzinnego rodziców pozwala dziecku utrzymywać bliski emocjonalnie kontakt z dziadkami i innymi krewnymi pozostającymi poza granicami kraju, w którym aktualnie mieszka. Posługiwanie się językiem dziedziczonym sprzyja budowaniu tożsamości, samoakceptacji i poczucia własnej wartości. Daje poczucie przynależności do grupy etnicznej.

2. Korzyści dla rozwoju społecznego i kulturowego

Dzieci dwujęzyczne łatwiej odnajdują się w różnych sytuacjach społecznych. Posiadają umiejętność analizowania rzeczywistości z różnych perspektyw kulturowych. To pozwala im w sposób pełniejszy i głębszy spostrzegać i rozumieć świat. Wielojęzyczność uczy poszanowania innych kultur i ukazuje możliwość ich współegzystowania. Znajomość języka swoich rodziców umożliwia przyswojenia dziedzictwa kulturowego.

3. Korzyści ekonomiczne

Sprawne posługiwanie się dwoma językami szerzej otwiera rynek pracy. To przekłada się na korzyści finansowe i większą możliwość rozwoju zawodowego. Osoby dwujęzyczne łatwiej uczą się kolejnych języków, co stanowi ich dodatkowy atut.

4. Korzyści dla rozwoju intelektualnego

Wielojęzyczność jest przedmiotem badań w wielu miejscach na świecie, ponieważ zjawisko to ma charakter globalny. Podaję za Panią Anną Martowicz – polonistką, doktorem językoznawstwa na Uniwersytecie w Edynburgu – „Dwujęzyczne dzieci lepiej niż ich jednojęzyczni rówieśnicy radzą sobie z planowaniem, myśleniem abstrakcyjnym i wychwytywaniem istotnych informacji, są bardziej kreatywne i łatwiej uczą się kolejnych języków.(…) Pełne korzyści intelektualne wynikające z dwujęzyczności dziecko czerpie wtedy, gdy oba języki, którymi się posługuje, są rozwinięte do poziomu porównywalnego do poziomu jego jednojęzycznych rówieśników.”

5. Korzyści dla zdrowia

Władanie dwoma systemami komunikacji musiało być poprzedzone naturalnym, intensywnym treningiem mózgu. Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że mózg osób dwujęzycznych dłużej zachowuje sprawność. Wolniej się starzeje i w związku z tym później pojawiają się oznaki demencji i choroby Alzheimera.

W następnym wpisie przedstawię praktyczne wskazówki, jak wprowadzać dziecko w dwujęzyczność i ją rozwijać.

źródło:

Anna Martowicz; Dwujęzyczność w pytaniach i odpowiedziach; APPLA Edynburg; 2015

http://www.podarujdzieckujezyk.org/

5 sposobów na wyrabianie nawyku sprzątania u małych dzieci

Małe dzieci i bałagan to prawie synonim. W twórczym bałaganie nie ma nic złego, ale nie zawsze bywa on twórczy. Czasem męczy dorosłych a niektóre dzieci zaczynają w bałaganie przejawiać objawy przestymulowania układu nerwowego.

1. Przygotuj przestrzeń do zabawy, przygotuj przestrzeń dla zabawek

Jeśli przygotujesz przestrzeń do zabawek, to masz większą szansę na stworzenie przestrzeni do zabaw. Najlepiej sprawdzają się duże kosze i pojemniki, jako miejsce na przechowywanie zabawek. Na półkach bałagan robi się niemalże sam. Ułożone na nich zabawki w szyku pozostają najczęściej do pierwszego kontaktu z małymi rączkami. Piękna ekspozycja zabawek na półkach najlepiej sprawdza się w sklepie. Nie ma też sensu trzymanie zabawek w opakowaniach producenta.  Używając pojemników na zabawki masz większą szansę na utrzymanie w gotowości do zagospodarowania przez twojego maluszka przestrzeni do zabawy. Dobrze jest zaczynać zabawę nie od sprzątania.

2. Rotuj zabawki

Mniej zabawek łatwiej sprzątnąć. Nie chodzi o to, żeby malca pozbawić ulubionych przytulanek czy innych jego skarbów. Korzystajcie tylko z części zabawkowego zasobu. Dobieraj je odpowiednie do możliwości rozwojowych i upodobań twojego dziecka. Wszystkie pozostałe niech, schowanie głęboko, czekają na swoją kolej. Sprawdza się w praktyce z najmłodszymi wymiana zwartości kosza raz na tydzień. Dziecko zyskuje nowe bodźce i inspirację do nowych zabaw. Nie chodzi o to, żeby co tydzień dziecko miało kosz nowych zabawek, ale żeby na dany czas miało do dyspozycji określoną ilość przedmiotów do swojej dyspozycji. Często więcej nie znaczy lepiej. Zasypywanie dziecka stosem zabawek wcale nie gwarantuje korzyści rozwojowych. Daj maluszkowi ponudzić się. To bywa krokiem ku kreatywności.

3. Daj czas na sprzątanie

Nie traktuj sprzątania jak zła koniecznego. Sprzątanie zabawek to okazja do bardzo rozwijających aktywności dziecka. Segregowanie, klasyfikowanie, rozpoznawanie kształtów, kolorów, przenoszenie przedmiotów, rozumienie poleceń, trening koncentracji uwagi, umiejętność planowania i współpracy, nauka nowych czasowników i przymiotników. Te i wiele innych umiejętności dziecko nabywa podczas sprzątania. Sprzątanie nie może odbywać się w pośpiechu. Wypracujcie nawyk dawania sobie czasu na posprzątanie, zanim przejdziecie do następnej zabawy.

4. Sprzątaj razem z dzieckiem

Dziecko uczy się przez naśladowanie. Sprawdza się złota myśl, że dziecko nie będzie nas słuchało, ale będzie nas naśladowało. Zachęcaj maluszka do porządkowania swoich zabawek, rzecz jasna na miarę jego możliwości motorycznych i rozumienia poleceń. Pomagaj mu na zasadzie, że robicie to wspólnie. Nie wyręczaj. Jeśli na początku takiego treningu dziecko nie podejmuje współpracy z tobą, zadbaj, żeby biernie uczestniczyło w porządkowaniu. Niech obserwuje, jak ty to robisz lub robicie to oboje: mama i tata. Niech podpowiada, co jeszcze trzeba schować i wskaże, gdzie. Niech potwierdzi, że jest już sprzątnięte. Następnym razem będzie coraz lepiej rozumiało o co chodzi z tym porządkowaniem. Małe dzieci mają zbyt niedoskonałą pamięć i koncentrację uwagi, żeby na hasło: sprzątamy, podejmowały sprawne działania. To wymaga treningu. Żeby trening był skuteczny, wymaga systematyczności.

5. Doceniaj wysiłki swojego dziecka

Zauważaj i doceniaj każdy wysiłek twojego maluszka w sprzątaniu zabawek. To nie jest łatwe i nie wynika z jego złej woli, że na początku słabo mu idzie. Zaczyna sprzątać, bo jest to dla niego frajda robienia czegoś wspólnie z tobą. Twój uśmiech, zachwyt, pochwała dla jego osiągnięć zachęcają go najbardziej do lepszego starania się. Spraw, żeby sprzątanie po zabawie przebiegało w miłej atmosferze. Wypracowane nawyki w dzieciństwie zostają na całe życie. Wprawdzie, przed wami jeszcze wiele okresów buntu waszego słodziaka, które będą manifestowały się bałaganem wokół niego, ale to już inna opowieść.

źródło:

Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016

Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017

Poznaj korzyści dla rozwoju dziecka jakie płyną z zabawy w role

Pobawmy się w kogoś-tak mówią dzieci. Odgrywanie scenek, zabawa w role to uwielbione zajęcie maluchów. Mogą fantazjować, realizować swoje pomysły, manipulować sytuacją. Stają się wtedy bardzo kreatywne. Od ponad 75 lat są prowadzone badania i powstają teorie, które wciąż potwierdzają niezwykle wartościowy wpływ tego rodzaju zabaw na rozwój poznawczy i społeczny dziecka.

Od około półtora roku życia do, mniej więcej, szóstego roku życia, następuje intensywny rozwój umiejętności mówienia. U dzieci wzrasta wtedy świadomość, że inni myślą inaczej niż ono.

Zabawy w role rozwijają umiejętności komunikacyjne. Poszerza się zasób słów. W naturalny sposób dziecko wchodzi we współpracę z rówieśnikami i innymi osobami. To nauka słuchania się nawzajem. Podczas takich zabaw dzieci odwołują się do własnych doświadczeń i na bazie tego tworzą nowe rozwiązania problemów, które pojawiają się w sytuacji zabawowej. To rozwija umiejętności poznawcze i ogólną sprawność intelektualną.

Zabawy te rozwijają myślenie dywergencyjne, czyli takie, które pomaga wymyślać kilka rozwiązań tego samego problemu. Takie myślenia, w chwilach radosnej i swobodnej zabawy, staje się bazą do rozwijania kreatywności. W dorosłości łatwiej będą przychodziły im działania innowacyjne, umiejętność wysoko ceniona na rynku pracy.

Wczuwając się w jakąś postać, dziecko trenuje empatię. Wzrasta rozumienie, że każdy z nas patrzy z innej perspektywy. To kreuje zdolność budowania prawidłowych relacji i innymi osobami. Jak ważna jest to umiejętność, nikogo nie trzeba przekonywać.
Zabawa w role pozwala wyrażać trudne i łatwe emocje. Czasem w takiej spontanicznej zabawie w odgrywanie rożnych postaci, rodzic może dostrzec jakie lęki i inne trudne emocje, męczą jego dziecko.

Zabawy w odgrywanie scenek teatralnych to super trening samoobsługi. Dzieci szybko i chętnie same zakładają stroje, zapinają guziki, wiążą kokardki itp. Doskonalą koordynację wzrokowo-ruchową. Jest to też doskonała okazje, by dziecko pogłębiało kontakt z literaturą. Odgrywanie bohaterów bajkowych wymaga dogłębnej znajomości i analizy treści utworu. Rzecz jasna, na poziomie możliwości malucha.

W wieku przedszkolnym nauka przez dramę rozwija wyobraźnię i inteligencję emocjonalną. Buduje tzw. umiejętności miękkie. Drama daje okazję do wczuwania się w różne charaktery. Pozwala lepiej poznawać i rozumieć różne sytuacje życiowe oraz emocje kierujące innymi. Podnosi poczucie samoakceptacji. Uczy występów przed publicznością.

Dzieci potrzebują wielu swobodnych, spontanicznych zabaw. Rodzice powinni zapewnić im do tego przestrzeń i czas oraz powstrzymać się od działań typu: zachęcanie, kierowanie, podpowiadanie, wyręczanie. Bez tych interwencji wyobraźnia dzieci może rozwijać się swobodnie.

Jednakże czujne oko rodzica jest konieczne. Pomysły dzieci bywają nieprzewidywalne. Zabawa w skoczków spadochronowych, fakirów, lekarzy chirurgów, okulistów etc. może skończyć się źle. Interwencja na czas jest konieczna.

Zadbajcie, żeby w domu było kilka rekwizytów, kapelusze, peruki, jakiś kupon materiału. Jeśli dziecko zaprosi was do takiej zabawy, wchodźcie w to. Korzyści dla rozwoju Waszej pociechy będą wspaniałe.

źrodło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Antonia Burton, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48