Jaki pierwszy instrument wybrać do nauki gry?

Dziecięce muzykowanie pomaga rozwijać wiele umiejętności. Warto, żeby dziecko miało kontakt z instrumentami muzycznymi bardzo wcześnie.

Być może, w pierwszych latach życia maluszka nie warto planować kariery artystycznej swojego dziecka. Warto natomiast dać szansę na profesjonalne lekcje gry na instrumencie. Nastąpi, jeśli nie rozkwit talentu, to zaczepienie pasji, lub choćby rozbudzenie zainteresowania światem dźwięków.

W doborze instrumentu należy kierować się zasadą:

Instrument dostarcza:

  • zabawy
  • radości
  • pozwala eksperymentować

Dzieci najbardziej cenią sobie radość z grania. To ważny element początków gry na instrumencie. Radość prowadzi do entuzjazmu, a ten do zaangażowania. Zaangażowanie to prosta droga do sukcesu.

Początkowe wybory mogą się szybko zmieniać. Nie powinni się tym martwić ani rodzice, ani dzieci. Odnalezienie radości z grania jest najważniejsze. To poszukiwanie może zająć trochę czasu.

Początkowe doświadczenia z grą na instrumentach powinny mieć charakter zabawowy. Niech to będzie wesołe społeczne doświadczenie.

Gry na instrumentach można uczyć już w wieku dwóch lub trzech lat. Nie jest konieczna umiejętność czytania czy liczenia. Poszukiwanie nowych barw dźwięków, rytmu, interakcji twarzą w twarz małego muzyka i słuchacza są najważniejsze

Jeśli chodzi o wybór konkretnego instrumentu, to warto skontaktować się z nauczycielem gry i zasięgnąć jego rady. Powinien to być pedagog doświadczony w nauce gry małych dzieci. Najlepiej zacząć od takiego instrumentu, który jest dla was dostępny i rozmiary ma dostosowane do małego dziecka.

Zabawy dźwiękami są obecne w życiu dziecka od urodzenie a nawet jeszcze wcześniej. Dołożenie do repertuaru tych zabaw prawdziwych instrumentów muzycznych będzie wspaniałą przygodą dla wszystkich.

źródło:

ABC Magazine – Sussex; Issue 70; Choosing a first instrument;

foto: Pexels

Jak nauczyć dziecko umiejętności otrzymywania i dawania prezentów?

W ciągu całego roku jest wiele okazji, by wręczyć komuś podarunek. Grudzień obfituje w takie momenty.

Obdarowywanie drugiej osoby jest sztuką. Wiążą się z tym pewne tabu i zwyczaje podarunkowe. Dawanie i odbieranie prezentów są również częścią savoir-vivre’u. Warto wprowadzać dzieci dość wcześnie w takie umiejętności.

Jak nauczyć dziecko ważnej umiejętności dawania i otrzymywania prezentów?

Ważna informacja na początku.

Większość dzieci dostanie prezenty od Świętego Mikołaja. Pomijając kwestie historyczne i religijne, dla dzieci jest to chwila wyjątkowych przeżyć.

Jaką informację o tym wydarzeniu przekażą rodzice dzieciom, jest ich decyzją. Mam głębokie przekonanie, że słuszną, bo wynikającą ze świadomości potrzeb i możliwości poznawczych własnego dziecka.

Pragnę przypomnieć, że rozwój myślenia dziecka przechodzi kilka etapów. (J. Piaget) Myślenie małych dzieci do około 7 roku życia przejawia elementy myślenia magicznego. Zbyt mała wiedza o świecie i niewielkie doświadczenia oraz ciekawość świata popychają dziecko w stronę fantazyjnych wyjaśnień różnych zjawisk.

W tym okresie rozwojowym wiara w Mikołaja jako baśniowej postaci, która przychodzi z prezentami, jest naturalna i zgodna z możliwościami umysłowymi dziecka. W pewnym momencie maluch sam odkryje, jaka jest prawda o Świętym Mikołaju. Pozwólmy dzieciom na rozwój myślenia oraz doświadczania i rozumienie emocji bez presji wynikających z potrzeb własnych dorosłych.

Wracając do sztuki dawania i otrzymywania prezentów, trzeba pamiętać, że dzieci uczą się przez naśladownictwo i obserwację. Najważniejszy jest wzór, który zaczerpną od rodziców.

Pamiętajcie! dzieci wszystko widzą. 😉

Jak wprowadzać dziecko w sztukę otrzymywania prezentów?

Otrzymywanie prezentów jest ogromną przyjemnością, ale też wymaga opanowania pewnych zachowań, które pozwolą przyjąć prezent w sposób stosowny i kulturalny.

Przyjmując prezent powinniśmy za niego podziękować, niezależnie od tego czy nam się podoba, czy raczej nie trafił w nasz gust. Należy rozpakować go przy ofiarodawcy. Nie ma potrzeby silić się na zachwalanie prezentu, jeśli nam się nie podoba. „Dziękuję” w tej sytuacji jest w zupełności wystarczające.

Czasem możemy dostać prezent, którego się nie spodziewaliśmy. Wtedy również najlepiej podziękować i przy najbliższej możliwej okazji odwdzięczyć się jakimś podobnym upominkiem.

Wręczanie prezentów jest nawet milsze, niż ich otrzymywanie.

Czy też tak macie? 🙂

Pamiętając o kilku zasadach etykiety, obie czynności pozostaną tak samo przyjemne dla każdej ze stron.

Dziecko do drugiego roku życia zareaguje spontanicznie i nie przejmuje się regułami społecznymi, gdyż ich nie rozumie. Nie jest w stanie w pełni empatycznie reagować na inne osoby. Ma także zbyt krótką pamięć i koncentrację uwagi, żeby należycie skupić się na nowym prezencie.

Starsze dzieci mogą próbować naśladować zachowanie dorosłych. Rodzice powinni uważnie wspomagać je w tym zakresie.

Dobrze jest porozmawiać i wyjaśnić dzieciom po co daje się prezenty  i w jaki sposób powinno się to zrobić, krok po kroku. Można nawet przećwiczyć to na sobie, wykorzystując zabawy w role , dramę lub inne podobne techniki. Warto porozmawiać o emocjach, jakie mogą pojawić się u odbierającego i wręczającego prezent. Mogę zdarzyć się: zawstydzenie, niepewność a nawet strach. Może pojawić się nieśmiałość albo nadpobudliwość wynikająca ze stresu spowodowanego niecodzienną sytuacją. Dobrze, gdy dzieci potrafią odczytywać takie emocje u siebie i innych osób. Mają szansę wtedy adekwatnie na nie zareagować.

Jak wprowadzać dziecko w sztukę wręczania prezentów?

Prezenty przede wszystkim powinny być dostosowane do wieku, charakteru i zainteresowań osoby, którą chcemy obdarować. Gdy nie znamy zbyt dobrze osoby, której wręczamy podarunek, najlepiej sprawdzają się prezenty standardowe, nabyte w sklepach z upominkami.

Nie można również przesadzać z użytecznością – rajstopy, pumeks czy żel pod prysznic to raczej prezenty stosowne tylko w niektórych okolicznościach. Najlepiej odpowiednio wcześniej zorientować się co dana osoba preferuje i starać się utrafić w jej gust, ale pozostawać jednocześnie na wysokim poziomie uniwersalności prezentu.

Cena również nie pozostaje bez znaczenia – zbyt drogi prezent może stawiać obdarowanego w kłopotliwej sytuacji a zbyt tani i byle jaki, świadczy o ignorancji i braku szacunku.

Opakowanie prezentu jest również jego częścią, dlatego trzeba przywiązać do niego wagę. Dawanie upominku w siatce ze sklepu, w pudełku czy torebce z logo firmy lub w pomiętej folii będzie nietaktem. Nigdy nie zostawiamy ceny na prezencie! Moda nieodczepiania ceny przychodząca z Zachodu nie zagościła i miejmy nadzieję, nie zagości w Polsce na stałe. Jeśli wręczamy komuś książkę z wydrukowaną ceną na okładce, najlepiej zamazać ją markerem. Każdą inną formę ceny odrywamy lub skreślamy, pozostawiając przy tym metkę świadczącą o oryginalności i nowości produktu.

Sposób i nasze podejście przy wręczaniu prezentu jest niezwykle ważne. Osoba obdarowywana musi czuć, że podarunek jest szczery i wynika z dobrej chęci, a nie przymusu, bo „tak wypada”.

Jeśli chodzi o dzieci, warto zachęcać je, by samodzielnie przygotowały upominki dla bliskich osób. Zaangażują się w sposób naturalny w doświadczenie związane z prezentami. Rysunek-laurka zawsze się sprawdza. Przedmioty wykonane z mas plastycznych mogą mieć formę biżuterii, figurek, literek i stanowić atrakcyjny prezent.

Koniecznie trzeba wspierać maluchy w takich przygotowaniach i przypomnieć o nadarzającej się okazji do wręczenia komuś prezentu.

Obdarowywanie i przyjmowanie prezentów to jedna z podstawowych i ważniejszych umiejętności społecznych. Warto ją rozwijać u dzieci od najwcześniejszych lat.

źrodło:

  • Kludia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Stefan Szuman, Sztuka dziecka, O sztuce i wychowaniu estetycznym, Warszawa 1990
  • Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań 1997

Zwykły koc, niezwykłe zabawy

15 rozwijających zabaw z wykorzystaniem koca

W każdym domu znajdzie się koc. Koc ma coś w sobie przyjaznego, dobrze się kojarzy. Małe dzieci lubią manipulować kocykami, rozciągać je, przekładać, próbują coś z nimi zrobić. Taki zwykły, większy kupon grubej, miękkiej tkaniny może stać się wspaniałym rekwizytem w przeróżnych zabawach relaksacyjnych i ruchowych. Dziecko, koc i rodzice to zestaw do fantastycznej, radosnej zabawy dla wszystkich. Warto raz na jakiś czas odstawić wszystkie zabawki, wyłączyć grające urządzenia, wziąć koc i wymyślać zabawy. Podrzucam kilka prostych pomysłów. Z pewnością przypomnicie sobie niektóre z nich z własnego dzieciństwa.

Żeby ostatecznie przekonać Was do tej formy aktywności, przedstawię kilka korzyści, jakie płyną z takiej prostej zabawy.

Zabawom z kocem towarzyszą pozytywne emocje: radość, zaciekawienie, śmiech. U dziecka tworzy się zaufanie do rodziców i do samego siebie. Wspólna zabawa buduje dobre relacje w rodzinie. Relacja budowana podczas aktywności fizycznej ma mocne fundamenty. W tym czasie aktywizuje się cały układ nerwowy dziecka. Mózg odbiera silne wrażenia z układu przedsionkowego. Nacisk koca pobudza receptory czucia głębokiego. Wzrok i słuch są zaangażowane w śledzenie całej akcji zabawowej. Dziecko bawi się „całe”. Buduje się świadomość poszczególnych części ciała, W umyśle dziecka tworzy się schemat ciała, który będzie podwalinami do kształtowania się wielu umiejętności motoryki dużej i małej. Spontaniczne działanie zawsze daje relaks i odprężenie. Prowokuje do twórczych działań i wymyślania kolejnych zabaw.

W czasie zbaw z kocem obserwujemy dziecko cały czas. Dobieramy tylko takie zabawy, które są komfortowe i sprawiają maluszkowi radość oraz zachęcają go do dalszych eksperymentów.

  • Już kilkumiesięczne niemowlęta inicjują zabawę w przykrywanie się i odkrywanie się. Robią to najczęściej tkaninową pieluszką. Takie rozmyślne, samodzielne działanie jest wielką radością. Wystarczy, że rodzic będzie obserwował i dawał do zrozumienia, że widzi i docenia pomysły swojego maleństwa.
  • Ciągnięcie koca po podłodze jest dla małych dzieci niezwykłym, odkrywczym doświadczeniem. Pozwólcie im na te eksperymenty. Nie wyręczajcie ich w mocowaniu się z kocem.
  • Starsze dzieci uwielbiają chować się pod kocem. Jest to baza do fajnych pomysłów do historyjek ze znikaniem i poszukiwaniem.
  • Ciągnięcie na kocu jest jedną z najbardziej ulubionych zabaw wszystkich dzieciaczków. Spróbujcie raz takiej zabawy, a zobaczycie, że to będzie stały repertuar waszych wspólnych działań na podłodze.
  • Przeczołgiwanie się pod kocem wymaga dużej sprawności. Wykonanie takiego zadanie daje poczucie satysfakcji i buduje wiarę we własne siły.
  • Z koca można zrobić tunel. Pokonywanie takiego tunelu jest ogromną frajdą, a jeszcze większą jest, gdy rodzicie wykonują to zadanie. Wtedy jesteście razem. To wspaniały stan emocji dla dziecka.
  • Wachlowanie kocem jest doskonałym ćwiczeniem zamachowym, potrzebnym do dobrej sprawności ręki. Korzyści będziecie odbierać, gdy dziecko rozpocznie naukę pisania.
  • Podobne walory ma składania i rozkładanie koca. Można wymyślać różne schematy tej czynności.
  • Rolowanie czy zwijanie koca ćwiczy koordynację pracy rąk i oczu, a także sprawność manualną.
  • Hitem największym są zabawy, w których rodzice trzymają koc za rogi a dziecko siedzi na środku i powolnym ruchem zaczyna być kołysane. Można lekko podrzucać malucha, można kręcić je na kocu.
  • Z koca można wykonać hamak.
  • Koc może być huśtawką-kokonem
  • Ślizgi wykonywana na kocu w pozycji siedzącej lub leżącej na brzuchu wzmacniają mięśnie grzbietu i ramion.
  • Większość dzieci lubi otulanie kocem, czasem potrzebują mocniejszego owinięcia. Owijamy tylko do wysokości ramion. Szyja i głowa muszą być swobodne.
  • Z koca można tworzyć różne tory przeszkód. Pokonywanie takich torów sprzyja sprawności fizycznej, poprawia gibkości i równowagę.

Koc jako rekwizyt zabaw może być wykorzystany na wiele sposobów. Można się nim bawić w domu, na podwórku, na plaży i w wielu innych miejscach. Pomysłowość rodziców i dzieci może być nieograniczona.

Źródło:

  • Weronika Sherborne; Ruch rozwijający dla dzieci; Warszwa; 2002
  • Marta Bogdanowicz; Dariusz Okrzesik; Opis i planowanie zajęć według Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne; Gdańsk; 2016
  • Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016

5 powodów, dla których dziecko powinno skakać na trampolinie

Trampoliny małe lub duże, parki trampolinowe, jumping fitness stały się bardzo popularne. Dzieci i dorośli chętnie oddają się przyjemności skakania na naciągniętym, elastycznym podłożu. Skoki na trampolinie, inaczej batucie, to sport i rekreacja. Dają okazję do zabaw w grupie lub aktywności indywidualnej. Można ćwiczyć we własnym stylu i tempie. Są dobre dla dzieci i dorosłych. Szczególnie dla dzieci takie zabawy niosą wiele korzyści rozwojowych. Oto 5 najważniejszych:

1. Zdrowie i kondycja

Ruch sprzyja rozwojowi mięśni, co korzystnie przekłada się na ogólny stan zdrowia i pomaga w dalszym rozwoju dziecka. Korzystnie wpływa na krążenie krwi i pracę serca. Następuje lepsze dotlenienie organizmu. Poprawia metabolizm. Zwiększa się wytrzymałość i poprawia kondycja. Regularne ćwiczenia na trampolinie sprawiają, że czujemy się zdrowsi, sprawniejsi i silniejsi.

2. Sprawność intelektualna

Zabawy na trampolinie niezwykle korzystnie działają na dzieci z problemami poznawczymi. Ćwiczenia na batucie rozbudzają dziecięcą fantazję i wyobraźnię. Skacząc, dziecko odczuwa grawitację działającą na jego ciało. Nabiera świadomości swojego ciała. W umyśle tworzy się schemat własnego ciała, który jest bazą do nabywania bardziej złożonych umiejętności. Ćwiczenia na trampolinie sprzyjają prawidłowej integracji sensorycznej.

3. Koordynacja ruchowa i sprawność motoryczna

Mózg dziecka, odczuwając grawitację oddziaływającą na ciało w ruchu, zaczyna wysyłać sygnały do mięśni, by te utrzymały ciało w równowadze, Prawie wszystkie mięśnie dziecka muszą działać w sposób skoordynowany, żeby maluch nie przewrócił się. Reakcje muszą być szybkie, bo podłoże jest niestabilne. Doskonali się planowanie motoryczne, bardzo potrzebne do sprawnego funkcjonowania w życiu codziennym.

4. Edukacja

Zabawy na trampolinie są okazją do doświadczania sytuacji społecznych. Można wymyślać wspólne zabawy. To rozwija szereg umiejętności społecznych: współpracę w grupie, bycie liderem, uczenie się przez podpatrywanie technik innych uczestników ćwiczeń. Łamanie zasad fair play weryfikowane jest natychmiast. Ćwiczenia na trampolinie uczą wytrwałości w dążeniu do celu. Dzieci potrafią powtarzać sekwencję ćwiczenia wiele razy, żeby wykonanie skoku było satysfakcjonujące dla nich. Nie potrzebują zachęty dorosłych.

5. Radość

Podobnie, jak przy innych aktywnościach sportowych, wydzielają się endorfiny, wywołując naturalne mechanizmy w organizmie człowieka, które poprawiają nastrój. Czy ktoś widział osobę skacząca na trampolinie w ponurym nastroju? Podskoki w górę i w dół wywołują uśmiech, nierzadko, głośny śmiech. Dają poczucie autentycznej radości. Podnoszą samoocenę.

Trampolina to świetna zabawa i daje wiele korzyści rozwojowych. Warto dać dziecku szansę na takie doświadczenia. Nie ma przeciwwskazań dla zdrowych osób to takiej rekreacji. Pewne dysfunkcje ortopedyczne lub inne problemy zdrowotne warto jednak skonsultować z lekarzem prowadzącym i zapytać o ewentualne przeciwwskazania do tego rodzaju ćwiczeń. Kobiety w ciąży nie ćwiczą na trampolinie. Taką notkę znajdziecie w opisach wszystkich  batut. Warto sprawdzać rekomendacje i certyfikaty trampolin.

źródło:

  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48
  • Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016
  • https://fizjo4life.pl/czym-jest-propriocepcja-i-po-co-ja-trenowac/


Poznaj korzyści dla rozwoju dziecka jakie płyną z zabawy w role

Pobawmy się w kogoś-tak mówią dzieci. Odgrywanie scenek, zabawa w role to uwielbione zajęcie maluchów. Mogą fantazjować, realizować swoje pomysły, manipulować sytuacją. Stają się wtedy bardzo kreatywne. Od ponad 75 lat są prowadzone badania i powstają teorie, które wciąż potwierdzają niezwykle wartościowy wpływ tego rodzaju zabaw na rozwój poznawczy i społeczny dziecka.

Od około półtora roku życia do, mniej więcej, szóstego roku życia, następuje intensywny rozwój umiejętności mówienia. U dzieci wzrasta wtedy świadomość, że inni myślą inaczej niż ono.

Zabawy w role rozwijają umiejętności komunikacyjne. Poszerza się zasób słów. W naturalny sposób dziecko wchodzi we współpracę z rówieśnikami i innymi osobami. To nauka słuchania się nawzajem. Podczas takich zabaw dzieci odwołują się do własnych doświadczeń i na bazie tego tworzą nowe rozwiązania problemów, które pojawiają się w sytuacji zabawowej. To rozwija umiejętności poznawcze i ogólną sprawność intelektualną.

Zabawy te rozwijają myślenie dywergencyjne, czyli takie, które pomaga wymyślać kilka rozwiązań tego samego problemu. Takie myślenia, w chwilach radosnej i swobodnej zabawy, staje się bazą do rozwijania kreatywności. W dorosłości łatwiej będą przychodziły im działania innowacyjne, umiejętność wysoko ceniona na rynku pracy.

Wczuwając się w jakąś postać, dziecko trenuje empatię. Wzrasta rozumienie, że każdy z nas patrzy z innej perspektywy. To kreuje zdolność budowania prawidłowych relacji i innymi osobami. Jak ważna jest to umiejętność, nikogo nie trzeba przekonywać.
Zabawa w role pozwala wyrażać trudne i łatwe emocje. Czasem w takiej spontanicznej zabawie w odgrywanie rożnych postaci, rodzic może dostrzec jakie lęki i inne trudne emocje, męczą jego dziecko.

Zabawy w odgrywanie scenek teatralnych to super trening samoobsługi. Dzieci szybko i chętnie same zakładają stroje, zapinają guziki, wiążą kokardki itp. Doskonalą koordynację wzrokowo-ruchową. Jest to też doskonała okazje, by dziecko pogłębiało kontakt z literaturą. Odgrywanie bohaterów bajkowych wymaga dogłębnej znajomości i analizy treści utworu. Rzecz jasna, na poziomie możliwości malucha.

W wieku przedszkolnym nauka przez dramę rozwija wyobraźnię i inteligencję emocjonalną. Buduje tzw. umiejętności miękkie. Drama daje okazję do wczuwania się w różne charaktery. Pozwala lepiej poznawać i rozumieć różne sytuacje życiowe oraz emocje kierujące innymi. Podnosi poczucie samoakceptacji. Uczy występów przed publicznością.

Dzieci potrzebują wielu swobodnych, spontanicznych zabaw. Rodzice powinni zapewnić im do tego przestrzeń i czas oraz powstrzymać się od działań typu: zachęcanie, kierowanie, podpowiadanie, wyręczanie. Bez tych interwencji wyobraźnia dzieci może rozwijać się swobodnie.

Jednakże czujne oko rodzica jest konieczne. Pomysły dzieci bywają nieprzewidywalne. Zabawa w skoczków spadochronowych, fakirów, lekarzy chirurgów, okulistów etc. może skończyć się źle. Interwencja na czas jest konieczna.

Zadbajcie, żeby w domu było kilka rekwizytów, kapelusze, peruki, jakiś kupon materiału. Jeśli dziecko zaprosi was do takiej zabawy, wchodźcie w to. Korzyści dla rozwoju Waszej pociechy będą wspaniałe.

źrodło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Antonia Burton, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48