Elastyczność w wychowaniu dzieci i relacji: czy naprawdę jest możliwa i jak ją rozwijać?

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie:
czy można być jednocześnie konsekwentnym i elastycznym w wychowaniu?

Z jednej strony chcemy dawać dziecku jasne zasady i poczucie bezpieczeństwa. Z drugiej – życie pokazuje, że każda sytuacja jest inna, a sztywność często prowadzi do napięcia, konfliktów i poczucia bezradności.

Elastyczność w podejściu do wychowania nie oznacza chaosu ani braku granic. To umiejętność dostosowania się do sytuacji, emocji i potrzeb — zarówno dziecka, jak i partnera.

To jeden z najczęstszych mitów. Elastyczność nie polega na rezygnacji z zasad, ale na świadomym ich stosowaniu.

Można być jednocześnie:

  • konsekwentnym w wartościach
  • elastycznym w sposobie reagowania

Przykład:
Zasada: „dbamy o sen dziecka”
Elastyczność: „dziś wyjątkowo zostajemy dłużej, bo wydarzyło się coś ważnego”

To nie podważa granicy — to pokazuje, że za zasadą stoi rozumienie, a nie automatyzm.

Elastyczność wymaga wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa. Kiedy go brakuje, pojawia się potrzeba kontroli.

Trudności mogą wynikać z:

  • własnych doświadczeń wychowawczych (np. bardzo sztywne lub bardzo chaotyczne środowisko)
  • lęku przed „rozpuszczeniem dziecka”
  • potrzeby bycia „dobrym rodzicem” według określonych standardów
  • różnic między partnerami w podejściu do wychowania

W takich momentach łatwo wejść w skrajności: nadmierną kontrolę albo całkowitą rezygnację.

To proces, który opiera się na uważności i refleksji.

Pomocne może być:

  • zadawanie sobie pytania: „czego teraz naprawdę potrzebuje moje dziecko?”
  • rozróżnianie między zasadą a sytuacją
  • zauważanie własnych emocji (czy reaguję z napięcia czy z kontaktu?)
  • rozmowa z partnerem o podejściu wychowawczym
  • zgoda na to, że nie wszystko musi być idealne

Elastyczność pojawia się tam, gdzie jest przestrzeń na myślenie — nie tylko reagowanie.

Różnice w podejściu do wychowania są naturalne. To, co decyduje o jakości relacji, to sposób, w jaki para sobie z nimi radzi.

Elastyczność w relacji oznacza:

  • gotowość do wysłuchania drugiej strony
  • uznanie, że istnieje więcej niż jedno „dobre” rozwiązanie
  • szukanie wspólnego kierunku, zamiast walki o rację

Kiedy partnerzy są elastyczni, dziecko doświadcza spójności, nawet jeśli rodzice się różnią.

Dzieci uczą się przez obserwację. Widząc elastycznych dorosłych, uczą się:

  • adaptacji do zmieniających się sytuacji
  • regulacji emocji
  • rozumienia perspektywy innych
  • rozwiązywania problemów

To kompetencje, które mają ogromne znaczenie w dorosłym życiu.



Jeśli czujesz, że różnice w podejściu do wychowania prowadzą do napięcia w Waszej relacji albo trudno Wam znaleźć wspólny kierunek — warto się temu przyjrzeć.

Podczas konsultacji wspieram pary i rodziców w budowaniu spójności, komunikacji i elastyczności, która wzmacnia zarówno relację, jak i rozwój dziecka.

Zapraszam do kontaktu i umówienia spotkania.


Bibliografia

Juul, J. (2012). Twoje kompetentne dziecko. Wydawnictwo MiND.

Faber, A., & Mazlish, E. (2013). Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Media Rodzina.

Siegel, D. J., & Bryson, T. P. (2018). Potęga obecności. Wydawnictwo Mamania.

Gordon, T. (2000). Wychowanie bez porażek. Instytut Wydawniczy PAX.

Jak rodzice mogą budować kapitał kreatywności swojego dziecka?

Budowanie kapitału kreatywnych możliwości zależy od czynników genetycznych, zewnętrznych i atmosfery wychowania w domu rodzinnym.

Dziedziczenie zdolności twórczych pomaga, ale ostatecznie nie przeważa, czy ktoś w dorosłym życiu będzie miał lekkość do innowacyjnych lub kreatywnych rozwiązań różnych problemów. Potencjał dziedziczony a jednocześnie nienależycie stymulowany w dużej mierze przepada.

Istotne są również czynniki zewnętrzne sprzyjające wzrostowi kreatywność. Należą do nich: ekonomiczna prosperity, nagradzanie przez społeczeństwo działań twórczych, zdrowa rywalizacja.

Co mogą zrobić rodzice dla swojego dziecka w tym zakresie?

Przedstawię listę uwarunkowań rodzinnych sprzyjających rozwojowi dziecka opracowanych przez Roberta Lauksa wymienionych w publikacji: „Psychologiczne podstawy kreatywnego myślenia”.

Zachęcam do zapoznania się z nią i analizy pod kątem możliwych zmian. Pragnę podkreślić, że efektywne wspieranie kreatywności dziecka nie wymaga stuprocentowej realizacji wszystkich 14 warunków przedstawionych niżej. Warto je interpretować jako wskazówki do rozwoju własnego.

Oto one:

„1. Niski krytycyzm rodziców wobec poczynań dziecka;

2. Rodzice wyrażają szacunek, zaufanie dla zdolności dziecka, zgodę na samodzielne podejmowanie decyzji, liberalnie traktują role przypisane płci;

3. Matka ma osobowość „skomplikowaną” (niezależna, aktywna), ojciec jest aktywny poznawczo i zajmuje wysoką pozycję zawodową;

4. Rodzice posiadają wysoki poziom wykształcenia;

5. Rodzice mają częste kontakty intelektualne z dzieckiem, dzielą się z nim swoją wiedzą i doświadczeniem;

6. Rodzina kładzie nacisk na wartości wewnętrzne, np. dobre maniery, ubiór, zachowanie się;

7. Rodzice nie przywiązują dużej wagi do internalizacji przez dzieci norm oraz zezwalają na infantylne zachowania – szacunek dla indywidualności dziecka, nonkonformizm;

8. Rodzice zapobiegają wytworzeniu się u dziecka postawy niepewności i podejrzliwości;

9. Rodzice nie koncentrują się na słabościach i niedoskonałościach dziecka, lecz stymulują rozwój mocnych stron osobowości;

10. Rodzice ujawniają zainteresowania i twórczą ekspresję, są aktywni poznawczo (czytanie, zwiedzanie muzeów, wystaw, teatr, sztuka, itp.);

11. Rodzice od najwcześniejszych lat stymulują dziecko poznawczo (dyskusje, wzbudzanie ciekawości, koncentracja na obiekcie zainteresowań dziecka);

12. Rodzice podtrzymują tendencje dziecka do samodzielności w zabawie, nauce, pracy, pobudzają do pracy nad sobą i do twórczej samooceny;

13. Stosunki emocjonalne w rodzinie są spokojne (bez nadmiernej, bezkrytycznej nadopiekuńczości), zabarwione miłością i wzajemnym zaufaniem;

14. System wartości rodziców obejmuje takie pojęcia jak: uczciwość, tolerancja, szacunek, pracowitość, umiejętność korzystania z dóbr kultury, odwaga, podejmowanie ambitnych i trudnych zadań;”

źródło:

David Lewis; Jak wychowywać zdolne dziecko; Warszawa 1988

http://twojbiznes.byd.pl/userfiles/files/Robert%20Lauks%20-%20Psychologiczne_podstawy_kreatywnego_myslenia.pdf

Jakie komunikaty sprzyjają współpracy dziecka z rodzicami?

Dziecko, które współpracuje z rodzicami to ideał. Chcą dążyć do niego wszystkie mamy i wszyscy tatusiowie. Czyż nie?

Wypracowanie takiej relacji wymaga świadomego zaangażowania przede wszystkim dorosłych. Dziecko, które odmawia współpracy wywołuje u rodziców szereg trudnych emocji: rozczarowanie, gniew, poczucie zniechęcenia, frustrację. To jest sytuacja, w której rodzice są blisko, by wyrzucić z siebie negatywny komunikat w stronę dziecka. Każdy zna sytuację, kiedy zaczyna brakować cierpliwości po wielokrotnie powtarzanej prośbie, np. o sprzątnięcie zabawek, o niedrażnienie rodzeństwa, o pomoc w domowych obowiązkach albo o właściwe zachowanie podczas posiłku.

Łatwo pojawiają się wtedy negatywne komunikaty. Są to wypowiedziane zdania w kierunku niesfornego dziecka typu: – Nie możesz choć raz zrobić, o co cię proszę. – Pokarz mi, że masz rozum…. – Zrób tak jeszcze raz…. – Tylko spróbuj…. – Tylko na tyle cię stać? – Mam w domu bałwana.

Takie komunikaty często prowadzą do efektu odwrotnego od zamierzonego. W dziecku narasta bunt i opór przed współpracą. Komunikaty te, wypowiedziane w gniewie i zawierające rożne krytykujące słowa wypowiedziane wprost do dziecka lub pozornie mimo niego, niosą młodej osobie istotne informacje o niej. Są to treści, które nie budują poczucia własnej wartości. Dziecko zaczyna odczuwać, że nie jest zdolne do współpracy, że rodzice nie wierzą w jego możliwości. Staje się zawstydzone, zażenowane, poniżone, obwiniane. Jego wartość jest pomniejszana. Czuje się alienowane, wykluczone, czasem zastraszane. Czuje się atakowane.

Takie negatywne komunikaty mogą mieć również formę gestów oraz bardziej złożonych działań rodziców względem dzieci.

Wyręczając swoje pociechy w czasie ich naturalnej aktywności, np. ubierania się, sprzątania, rysowania, lepienia w masach plastycznych, podczas organizowania sobie zabawy, rodzice przekazują komunikat: – Nie potrafisz tego zrobić dobrze. – Jesteś niesamodzielny. – Nie radzisz sobie. To są również komunikaty zniechęcające do współpracy. Dwulatek spontanicznie zaprotestuje – ja sam! Dzieci są bardzo podatne na negatywne komunikaty.

Podobny przekaz dziecko odbierze, gdy dorosły zbyt szybko wkroczy do rozwiązywania konfliktów rówieśniczych lub między rodzeństwem. Maluch dostaje sygnał – Jesteś słaby. – Nie poradzisz sobie. – Nie wierzę w twoją zaradność i mądrość.

Komunikaty zniechęcające utrudniają, być może niweczą całkowicie, możliwości współpracy dziecka i rodzica. Prowokują do oporu i rewanżu. Budują relacje oparte na wrogości.

Dziecko otwiera się na współpracę, kiedy czuje się akceptowane i wspierane.

Zachęcające komunikat poprawiają nastrój i motywują do działania. Pozytywne zachęcanie do współpracy wzmacnia poczucie własnej wartości i kompetencji. Zaspokaja potrzeby przynależności i bezpieczeństwa. Dodaje wiary we własną sprawczość i umiejętność przezwyciężania trudności.

Jeśli chcemy uzyskać poprawne zachowanie dziecka w sytuacji dla niego trudnej, warto podpowiedzieć mu o możliwości wyboru rozwiązania. Najpierw należy wykazać empatię dla przeżyć malucha związanych z kłopotliwą sytuacją i porozmawiać o sposobach rozwiązania przez niego problemu. Dobrze, by dziecko samo wymyśliło jeden sposób. Inne niech podpowie rodzic. Trzeba doceniać wysiłki malucha i dać komunikat, wiary w jego sprawczość i mądrość.

Niewłaściwe zachowania można eliminować przez odgrywanie ról pozytywnych, czyli ćwiczenie prawidłowego zachowania, np. stosowanie zwrotów grzecznościowych. Dziecko samodzielnie powinno wymyślić taką scenkę i ją odegrać. Wysiłek powinien być zauważony i doceniony.

Niektóre umiejętności wymagają długiego ćwiczenia, wielokrotnych powtórzeń. Cierpliwość rodzica jest konieczna. Jego wiara w możliwości dziecka, mimo wielu potknięć, jest motorem do rozwoju malucha.

Pozytywne komunikaty powinny być obecne stale.

Nie trzeba czekać na pojawienie się zachowań trudnych. Rodzice pragnący zachęcać swoje dziecko do współpracy powinni w swoim repertuarze mieć komunikaty: – Chcesz o tym porozmawiać? – Jesteś zdolny. – Wierzę w Ciebie. – Czy masz jeszcze jakiś inny pomysł, jak rozwiązać ten problem? – Podoba mi się, jak ładnie sobie z tym poradziłeś. – Dziękuję, że sprzątnąłeś, odniosłeś na swoje miejsce, pomogłeś itp. – Oczekuję od Ciebie współpracy, dasz radę. – jestem z Ciebie dumna!

Tak buduje się relacja oparta na szacunku, zaufaniu i bezpieczeństwie.

źródło:

Robert J. MacKenzie; Kiedy pozwolić? Kiedy Zabronić?; Sopot 2016

Zwykły koc, niezwykłe zabawy

15 rozwijających zabaw z wykorzystaniem koca

W każdym domu znajdzie się koc. Koc ma coś w sobie przyjaznego, dobrze się kojarzy. Małe dzieci lubią manipulować kocykami, rozciągać je, przekładać, próbują coś z nimi zrobić. Taki zwykły, większy kupon grubej, miękkiej tkaniny może stać się wspaniałym rekwizytem w przeróżnych zabawach relaksacyjnych i ruchowych. Dziecko, koc i rodzice to zestaw do fantastycznej, radosnej zabawy dla wszystkich. Warto raz na jakiś czas odstawić wszystkie zabawki, wyłączyć grające urządzenia, wziąć koc i wymyślać zabawy. Podrzucam kilka prostych pomysłów. Z pewnością przypomnicie sobie niektóre z nich z własnego dzieciństwa.

Żeby ostatecznie przekonać Was do tej formy aktywności, przedstawię kilka korzyści, jakie płyną z takiej prostej zabawy.

Zabawom z kocem towarzyszą pozytywne emocje: radość, zaciekawienie, śmiech. U dziecka tworzy się zaufanie do rodziców i do samego siebie. Wspólna zabawa buduje dobre relacje w rodzinie. Relacja budowana podczas aktywności fizycznej ma mocne fundamenty. W tym czasie aktywizuje się cały układ nerwowy dziecka. Mózg odbiera silne wrażenia z układu przedsionkowego. Nacisk koca pobudza receptory czucia głębokiego. Wzrok i słuch są zaangażowane w śledzenie całej akcji zabawowej. Dziecko bawi się „całe”. Buduje się świadomość poszczególnych części ciała, W umyśle dziecka tworzy się schemat ciała, który będzie podwalinami do kształtowania się wielu umiejętności motoryki dużej i małej. Spontaniczne działanie zawsze daje relaks i odprężenie. Prowokuje do twórczych działań i wymyślania kolejnych zabaw.

W czasie zbaw z kocem obserwujemy dziecko cały czas. Dobieramy tylko takie zabawy, które są komfortowe i sprawiają maluszkowi radość oraz zachęcają go do dalszych eksperymentów.

  • Już kilkumiesięczne niemowlęta inicjują zabawę w przykrywanie się i odkrywanie się. Robią to najczęściej tkaninową pieluszką. Takie rozmyślne, samodzielne działanie jest wielką radością. Wystarczy, że rodzic będzie obserwował i dawał do zrozumienia, że widzi i docenia pomysły swojego maleństwa.
  • Ciągnięcie koca po podłodze jest dla małych dzieci niezwykłym, odkrywczym doświadczeniem. Pozwólcie im na te eksperymenty. Nie wyręczajcie ich w mocowaniu się z kocem.
  • Starsze dzieci uwielbiają chować się pod kocem. Jest to baza do fajnych pomysłów do historyjek ze znikaniem i poszukiwaniem.
  • Ciągnięcie na kocu jest jedną z najbardziej ulubionych zabaw wszystkich dzieciaczków. Spróbujcie raz takiej zabawy, a zobaczycie, że to będzie stały repertuar waszych wspólnych działań na podłodze.
  • Przeczołgiwanie się pod kocem wymaga dużej sprawności. Wykonanie takiego zadanie daje poczucie satysfakcji i buduje wiarę we własne siły.
  • Z koca można zrobić tunel. Pokonywanie takiego tunelu jest ogromną frajdą, a jeszcze większą jest, gdy rodzicie wykonują to zadanie. Wtedy jesteście razem. To wspaniały stan emocji dla dziecka.
  • Wachlowanie kocem jest doskonałym ćwiczeniem zamachowym, potrzebnym do dobrej sprawności ręki. Korzyści będziecie odbierać, gdy dziecko rozpocznie naukę pisania.
  • Podobne walory ma składania i rozkładanie koca. Można wymyślać różne schematy tej czynności.
  • Rolowanie czy zwijanie koca ćwiczy koordynację pracy rąk i oczu, a także sprawność manualną.
  • Hitem największym są zabawy, w których rodzice trzymają koc za rogi a dziecko siedzi na środku i powolnym ruchem zaczyna być kołysane. Można lekko podrzucać malucha, można kręcić je na kocu.
  • Z koca można wykonać hamak.
  • Koc może być huśtawką-kokonem
  • Ślizgi wykonywana na kocu w pozycji siedzącej lub leżącej na brzuchu wzmacniają mięśnie grzbietu i ramion.
  • Większość dzieci lubi otulanie kocem, czasem potrzebują mocniejszego owinięcia. Owijamy tylko do wysokości ramion. Szyja i głowa muszą być swobodne.
  • Z koca można tworzyć różne tory przeszkód. Pokonywanie takich torów sprzyja sprawności fizycznej, poprawia gibkości i równowagę.

Koc jako rekwizyt zabaw może być wykorzystany na wiele sposobów. Można się nim bawić w domu, na podwórku, na plaży i w wielu innych miejscach. Pomysłowość rodziców i dzieci może być nieograniczona.

Źródło:

  • Weronika Sherborne; Ruch rozwijający dla dzieci; Warszwa; 2002
  • Marta Bogdanowicz; Dariusz Okrzesik; Opis i planowanie zajęć według Metody Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne; Gdańsk; 2016
  • Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016