Elementy terapii ręki w dziecięcej zabawie

W dniu, kiedy zaczyna się szkoła a nawet jeszcze wcześniej, sprawność grafomotoryczna staje się bardzo ważna. Prawidłowe trzymanie kredki, ołówka, pisaka, flamastra, pędzla – przez fachowców zwane narzędziem pisarskim, jest konieczne do zdobywania wielu sprawności, nie tylko pisania, rysowania czy malowania.

Płynność i precyzyjność ruchów dłoni jest niezbędna w wielu czynnościach pozaszkolnych: obsługa skomplikowanych maszyn i urządzeń, gra na instrumentach muzycznych, taniec, zamierzony dotyk bliskiej osoby i wiele innych.

Sprawność motoryczna dłoni zależy od prawidłowego napięcia mięśni w całym organizmie i od wypracowanych nawyków ruchowych.

Usprawnianie grafomotoryczne rozpoczyna się od wzmacniania mięśni brzucha i grzbietu.

Od najwcześniejszych lat należy zawracać uwagę na prawidłowe ustawienie miednicy. Aby to osiągnąć, należy zadbać o dobrą kondycję mięśni brzucha i grzbietu. Uwaga na siad „W”!

Warto włączać do repertuaru zabaw dziecięcych ruch, który wzmacnia mięśnie brzucha oraz rozciąga i wzmacnia mięśnie grzbietu. Taki efekt da większość dziecięcych zabaw i gier ruchowych, piosenki z pokazywaniem, a nawet codzienne baraszkowanie z rodzeństwem czy rodzicami. Korzystne są zabawy w turlanie, pływanie na sucho, rysowanie nogami po ścianie, balansowanie na dużej piłce lub wałku, oporowanie ciałem – dziecko jest skałą (W. Scherborne), przenoszenie zabawki z jednej strony na drugą w leżeniu na plecach.

Przygotowując rączkę dziecka do pisania należy pamiętać o ćwiczeniach rozmachowych.

Co to są ćwiczenia rozmachowe?

Są to aktywności, które angażują staw barkowy do działania w jak największym zakresie, w spontanicznej aktywności. To jest np. zabawa „Pokaż, jaki jesteś duży”, „Pokaż, jak wysoko leci samolot”, ‘Jak kręci się śmigło samolotu”. Zadbajcie, żeby dzieci miały takie doświadczenia jak, odkurzanie, zamiatanie, zasłanianie i odsłanianie firanek czy zasłonek, rozpakowywanie z papieru dużych prezentów, zdzieranie dużych papierów np. ze ściany, rysowanie i malowanie na dużych płaszczyznach różnymi narzędziami malarskimi również dłońmi. Inne propozycje zabaw, które pomagają usprawnić całą rękę to: taniec z szarfami, kółkami, piłkami, kręcenie kołem hula-hop na ręce, aniołki na śniegu, zabawy piłką plażową, łapanie motyli do siatki (motyle mogą być papierowe lub zrobione z piórek), twister, zabawy z chustą animacyjną i inne zabawy zaczerpnięte z programu Weroniki Sherborne

Do sprawnego pisania przygotowują ćwiczenia manualne.

Co to są ćwiczenia manualne?

Są to wszystkie aktywności dłoni i palców. Ważną rolę odgrywa ruch nadgarstka. Z najmłodszymi dziećmi można bawić się w pokazywanie i nazywanie części ciała, robienie pa,pa!, rzucanie i łapanie piłeczki, woreczka, pluszaka, budowle z drewnianych klocków. Małe dzieci chętnie bawią się w przesypywanie piasku, kaszy, ryżu.  Lubią przelewać do różnych naczyń wodę, kisiel, budyń.

Starszym maluchom można zaproponować zabawę w owijanie papierem toaletowym różnych części ciała, zabawę w łapki, czesanie włosów. Sprawność nadgarstka i dłoni uzyskamy przez zabawy masami plastycznymi, układanie drobnych zabawek na swoim miejscu, myciem ręcznym naczyń, ręcznym praniem, wycieraniem kurzu czy składaniem ubrań. Atrakcyjne są zabawy w przeciąganie liny, wbijanki, przybijanki z użyciem młotka, malowanie palcami.

Jakie wybrać zabawy manipulacyjne?

Zabawy manipulacyjne ćwiczą precyzyjne ruchy dłoni i palców oraz pozwalają ukształtować prawidłowy chwyt pisarski.

Przytoczę zaledwie kilka propozycji zabaw manipulacyjnych.

Zapraszam do kontaktu poprzez komentarz pod wpisem. Zainteresowanym chętnie podam inne propozycje takich zabaw.

Najczęściej stosowane zabawy ćwiczące sprawność manipulacyjną dłoni to: układnie puzzli, stemplowanie, wycinanie, rysowanie, malowanie, kalkowanie, kolorowanie, lepienie z mas plastycznych figurek zwierząt, budowli, naczyń, gra na instrumentach, gotowanie, zabawa spinaczami, zabawy paluszkowe do śpiewanek i wierszyków, teatr cieni, ozdabianie pisanek, pudełek, strojów lalek, zabawy w role – przygotowanie posiłku, robienie makijażu lalkom, załadowywanie drobnego ładunku do małych samochodzików.

Po odpowiedniej porcji takich zabaw i ćwiczeń przyjdzie czas, że rączka dziecka będzie gotowa do sprawnego pisania.

Zachęcam do przeczytania wpisu o rozwoju umiejętności chwytania w okresie niemowlęcym: „Jak chwyta dziecko w pierwszym roku życia”

Sukces wynikający z umiejętności grafomotorycznych będzie motywował dziecko do rozwijania kolejnych szkolnych umiejętności.

źródło:

Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017

Katarzyna Gromelska, Terapia reki i zaburzeń motoryki małej; materiały szkoleniowe, Warszawa; 2016

foto: Pexels

5 powodów, dla których warto bawić się z dziećmi masą solną lub porcelanową

Zabawy masami plastycznymi są niezwykle atrakcyjne i dają cały szereg korzyści rozwojowych dla dzieci. Wiele frajdy znajdują także rodzice, organizując takie zabawy i uczestnicząc w nich.

1. Korzyści edukacyjne

Dziecko uczy się nowych technik plastycznych. Rozwija motorykę małą. Wykonanie masy plastycznej wymaga zaangażowania mięśni całej kończyny górnej. Aktywizują się mięśnie utrzymujące stabilizację tułowia. Zagniecenia „solnego ciasta” wymaga w pierwszej fazie użycia znacznej siły. Taki trening stosuje się w terapii ręki. W ten sposób dziecko przygotowuje się do sprawnego pisania i rysowania. Udział w wyrabianiu mas plastycznych uczy nowych receptur, naz produktów, nazw miar wagi i objętości.

2. Wspieranie koncentracji uwagi

Wykonanie mas według przepisu wymaga od dziecka koncentracji uwagi. Warto zaangażować dziecko w śledzenie i pilnowanie kolejnych etapów tworzenia masy. Rodzice nie powinni wyręczać. Stworzenie finalnego produktu – figurki, wymaga cierpliwości. Praca jest wieloetapowa. Należy ją zaplanować i rozłożyć w czasie. Dziecko ma okazję ćwiczyć zadaniowe podejście do swoich działań.

3. Współpraca w zespole

Mało prawdopodobne jest, żeby dziecko samodzielnie od początku do końca wykonało pracę plastyczną z masy solnej lub porcelanowej. Współpraca z rodzicem lub innym dorosłym jest niezastąpiona. Warto na początku zaplanować podział zadań. Należy angażować dziecko w wykonywanie nieco za trudnych dla niego czynności, oferując mu pomoc. To jest działanie w strefie najbliższego rozwoju dziecka i taka strategia przynosi największe korzyści w progresie rozwojowym. Po przez doświadczenia dziecko uczy się pracy w zespole.

4. Rozwijanie kreatywności

Zabawy masą plastyczną zachęcają do tworzenie fantazyjnych kształtów dwu lub trójwymiarowych. Sama masa solna lub porcelanowa jest tworem kreatywnym. Powstały z innowacyjnego zastosowania produktów kuchennych i nie tylko. Do mas można dodawać różne elementy: barwniki, brokat, koraliki, muszelki, nitki itd. Formy jakie można stworzyć są ograniczone jedynie wyobraźnią i umiejętnościami technicznymi wykonawców. Przeznaczenie finalnego produktu może być inspiracją do kolejnych kreatywnych działań młodego człowieka. Figurki (bo najczęściej one są wytworem mas plastycznych) mogą stać się ozdobą dziecięcego pokoju, świąteczną dekoracją, prezentem dla bliskiej osoby, darem na kiermasze lub licytacje dobroczynne.

5. Rozwój emocjonalny i społeczny

Kreatywne działania sprzyjają rozwojowi społecznemu i emocjonalnemu, dlatego też ostatnie zdanie z poprzedniego punktu pasuje również do tego. Chęć działania na rzecz innych to jest wysoki poziom umiejętności społecznych. Rodzice mają naturalną okazję do rozmów o potrzebach innych, o emocjach i uczuciach, jakie towarzyszą ludziom w sytuacjach związanych z dobroczynnością i jak te przeżycia mogą się manifestować. Obdarowywanie innych generuje miłe emocje. To dobra okazja do trenowania ważnej umiejętności społecznej jaką jest dawanie i otrzymywanie prezentów.

Podrzucam najprostszy przepis na masę solną:

1 szklanka mąki pszennej

1 szklanka soli

0.5 szklanki wody

opcjonalnie 1 łyżka oleju


oraz na masę porcelanową:

1 szklanka mąki ziemniaczanej

1 szklanka kleju wikol

1 łyżka oliwy

1 łyżka soku z cytryny

W przypadku obu mas wszystkie elementy należy połączyć i zagnieść w formę cista podobną do ciasta na pierogi. Należy trzymać w foliowym worku lub szczelnym pojemniku, ponieważ obie masy szybko wysychają. Gotowe wyroby suszy się w miejscu ciepłym i przewiewnym.

Jak i kiedy rozpocząć zabawy z nożyczkami?

Cięcie nożyczkami jest doskonałym ćwiczeniem koordynacji wzrokowo-ruchowej oraz umiejętności manipulacyjnych. Warto organizować dziecku zabawy w cięcie, ponieważ jest to sposób na doskonalenie wytrzymałości i koordynacji wielu mięśni dłoni, które będą w przyszłości odpowiadały za pisanie.

Kiedy można pozwolić maluszkowi na zabawy z nożyczkami?

Już po ukończeniu pierwszego roku życia można podjąć próby zabaw z nożyczkami. Będą to oczywiście nożyczki bezpieczne, zabawkowe, skonstruowane dla najmłodszych użytkowników. Dziecko w wieku 12 miesięcy chwyta przypadkowo nożyczki, manipuluje nimi. Poznaje ciekawy kształt i ruchomość nowej „zabawki”.

Przed ukończeniem drugiego roku życia, dziecko najczęściej ma opanowaną umiejętność prawidłowego trzymania nożyczek zgodnie z ich przeznaczeniem. Będzie próbowało trzymać je raz w jednej ręce, raz w drugiej.

Między drugim a trzecim rokiem życia maluszki nabywają umiejętność cięcia nożyczkami. Samodzielnie przecinają papier. Czynność będzie chaotyczna i towarzyszyć będą jej liczne współruchy, np. pochylanie głowy czy wystawianie języczka.

Po skończeniu 3 lat dziecko jest w stanie przeciąć 15 centymetrowy kwadrat z papieru na pół. Cięcie najczęściej będzie wykonywało w charakterystyczny sposób, czyli w kierunku do siebie.

Między 4 a 5 rokiem życia pojawia się umiejętność cięcia wzdłuż linii prostej. Dziecko będzie cięło w odległości pół centymetra od narysowanej kreski. Może wyciąć odcinek około 20 centymetrowy. Zacznie wycinać proste kształty, mieszcząc się w marginesie 0,5 cm od zaznaczonej linii.

Precyzja wycinania doskonali się wprost proporcjonalnie do ilości doświadczeń z nożyczkami. 6 latek umie wycinać po śladzie koła i inne proste figury. Zachęcony sukcesami, będzie próbował wycinać urozmaicone kształty.

Cięcie jest czynnością bardzo złożoną. Angażują się obie rączki i oczy. Często zaobserwujecie współruchy, wspomniane wcześniej przechylanie głowy ale także otwieranie buzi, przygryzanie wargi lub unoszenie barków. Wszystko to świadczy o niedojrzałości motorycznej, która jest zupełnie naturalna przy wykonywaniu tak złożonej czynności, jaką jest cięcie nożyczkami.

Zwróćcie uwagę, aby podczas tej czynności dziecko siedziało prosto przy stoliku. Łokcie powinny być blisko ciała a barki w swobodnym, symetrycznym ułożeniu. Te wskazówki dotyczą dzieci, które potrafią realizować zabawy stolikowe.

Dziecko chwyta nożyczki wkładając kciuk w jeden pierścień nożyczek a w drugi może włożyć palec wskazujący, środkowy lub serdeczny.

Dobór nożyczek musi być dopasowany do wieku i umiejętności maluszka. Najmłodsi powinni dostać nożyczki – zabawki, które nie tną, tylko pozwalają imitować ruch cięcia. Dwulatkom można spróbować dać bezpieczne nożyczki z włókna szklanego, które tną tylko papier. Starszym dzieciom można podać metalowe nożyczki z zaokrąglonymi końcówkami.

Dla dzieci, które mają obniżone napięcie mięśniowe, lub niestabilność stawów, do nauki cięcia, będą korzystne nożyczki, które mają mechanizm otwierania się po ich zaciśnięciu. Niektórym maluszkom będzie wygodniej na początku korzystać z nożyczek o dużych pierścieniach. Będą mogły tam wkładać więcej niż jeden palec. Są dostępne nożyczki z pierścieniami, które mają miejsce na palce dziecka i dorosłego jednocześnie. Możecie dobrać nożyczki dla leworęcznych lub praworęcznych. Obserwujcie, którymi nożyczkami dziecku wycina się najsprawniej.

Zabawy z nożyczkami powinny odbywać się pod czujna obserwacją dorosłego. Starajcie się nie wyręczać swoich maluszków w tym zadaniu. Pomagajcie im, zachęcajcie, pokazujcie jak to się robi. Czasem pomóżcie ułożyć paluszki. Wycinanie ma być radością i frajdą. Korzyści z usprawnionych rączek dzięki takim zabawom będziecie odbierać podczas nauki szkolnej i w codziennych czynnościach.

źródło:

Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017

Jak chwyta dziecko w pierwszym roku życia

Ręka jest tą wyjątkową częścią ciała, która pomaga w poznawaniu otoczenia, sprzyja komunikacji i ułatwia funkcjonowanie. Ma niebywałe zdolności ruchowe i chwytne. Składa się z 27 kości i wielu grup mięśniowych, które dobrze współpracujące, stają się, być może, najdoskonalszą mechaniczną konstrukcją.

Pierwsze dwanaście miesięcy życia to czas niezwykle dynamicznego, ogólnego rozwoju dziecka.

Obserwując aktywność niemowlaka można wyróżnić kilka etapów rozwoju umiejętności chwytu ręki.

Człowiek rodzi się z odruchem chwytnym.

Ta umiejętność, całkowicie niezależna od woli, utrzymuje się do około 4 miesiąca życia. Maluszek odruchowo zgina palce na przedmiocie, który jest włożony do jego dłoni. Przyciąga go do swojego ciała. Kciuk nie bierze udziału w utrzymywaniu przedmiotu. Chwyt jest na tyle silny, że dziecko może utrzymać na nim ciężar swojego ciała. Taką próbę często wykonują pediatrzy podczas kontrolnych badań. Co ciekawe, odruch chwytny jest obserwowany również w stopach.

Chwyt łokciowo-dłoniowy pojawia się między 4, a 5 miesiącem życia.

Przedramię jest ustabilizowane na podłożu. Paluszki w trakcie chwytania mogą być częściowo wyprostowane, by następnie zacisnąć się na przedmiocie. Przedmiot najczęściej umieszczony jest między palcami a nasadą dłoni. Kciuk pozostaje niezaangażowany. Niemowlę potrafi przenieść przedmiot jedynie do linii środkowej ciała. Nie jest w stanie jej przekroczyć. W tym okresie ulubioną zabawą dzieci jest w drapanie powierzchni. Zginają i prostują paluszki dotykając różnych faktur. To cenne ćwiczenie stymuluje sensorycznie. To zaś przyczyni się do rozwoju umiejętności precyzyjniejszego chwytania.

Chwyt dłoniowy, pierwotny pojawia się między 5, a 6 miesiącem życia.

Przedmiot jest chwytany środkiem dłoni a kciuk, chociaż nie bierze udziału w trzymaniu, jest przywiedziony. Dziecko obraca dłoń i może obserwować trzymany obiekt.

W 6 i 7 miesiącu życia niemowlę zaczyna używać chwytu dłoniowo-promieniowego.

Dziecko obraca rączką. Przygląda się temu co trzyma w dłoni. Potrafi przełożyć obiekt z ręki do ręki, włożyć do buzi, uderzać nim. W tym okresie kciuk zaczyna współpracować z pozostałymi paluszkami i w opozycji do nich przyciska przedmiot.

W 7 i 8 miesiącu życia pojawia się chwyt grabiący.

Ramię, dłoń i palce poruszają się razem i wykonują charakterystyczny ruch grabienia. Mała dłoń nie potrafi jeszcze manipulować przedmiotem.

Wraz z rozwojem sprawności w 8 i 9 miesiącu życia pojawia się chwyt promieniowo-palcowy.

Przedmiot utrzymywany jest bardziej w obszarze paluszków, a nie wnętrzem dłoni, tak jak było to wcześniej. Kciuk w opozycji pracuje przy chwytaniu i trzymaniu przedmiotów. Dziecko zaczyna różnicować nacisk. Jest większa kontrola wzrokowa całej czynności. Paluszki zaczynają działać niezależnie. Potrafią utrzymać jednocześnie dwa przedmioty.

Około 8 miesiąca życia pojawia się chwyt nożycowy.

Paluszki są lekko zgięte a kciuk potrafi chwycić przedmiot i przytrzymać go we współpracy z tymi zgiętymi  paluszkami. Co raz sprawniej działający kciuk potrafi wykonać ruch podobny do ruchu cięcia nożyczkami.

Miedzy 8, a 9 miesiącem życia dziecko zacznie posługiwać się chwytem pęsetowym, pierwotnym.

Jest to chwyt jeszcze mało precyzyjny. Dziecko potrafi uchwycić przedmiot kciukiem i palcem wskazującym i trzymać go okolicami opuszków tych palców. Ramię i dłoń potrzebują stabilizacji podłoża. Palec wskazujący podejmuje próby ruchów wyizolowanych.

Od około 10 miesiąca życia dziecko zaczyna używać chwytu potrójnego, szczękowego.

Palec wskazujący, środkowy i kciuk ustawiony w opozycji do nich potrafią uchwycić przedmiot i go utrzymać. Plec serdeczny i mały nie biorą bezpośredniego udziału w czynności. Mogą pełnić funkcje stabilizującą. Przedmiot jest utrzymywany w opuszkach tych trzech palców. Jest to zaczątek chwytu pisarskiego. W najbliższym czasie dziecko zainteresuje się kredkami i innymi narzędziami pisarskimi. Poprzez liczne doświadczenia rysowania będzie doskonaliło chwyt umożliwiający sprawne pisanie w przyszłości.

Pod koniec pierwszego roku życia pojawić się powinien chwyt pęsetowy, inaczej określany, szczypcowy.

Dziecko radzi sobie z uchwyceniem przedmiotu końcówkami opuszków palca wskazującego i kciuka. Pozostałe palce są zgięte. Ruch nie wymaga pełnej stabilizacji podłoża. Dziecko dobrze kontroluje zgięcie i wyprost swoich paluszków. Z czasem chwyt pęsetowy staje się doskonały.

W kolejnych miesiącach życia dziecko będzie rozwijało precyzję chwytu. Wzrośnie selektywność i kontrola siły nacisku. Dwulatek będzie wykonywał wyizolowane ruchy kciuka, a trzylatek będzie umiał wykonywać izolowane ruchy poszczególnych palców.

źrodło:

Puszczanie bąka to dobra zabawa

Kto z nas nie lubił puszczać bąka w dzieciństwie? Chyba każdy miał swojego bąka, zabawkę prostą i starą jak świat. Przypomnijmy sobie, zabawa bąkiem polegała na rozkręceniu go do jak największej prędkości za pomocą naciśnięcia tłoka wędrującego po osi ze śrubowym nacięciem, albo przez odciągnięcie okalającego go sznurka, Bąk kręcił się i próbował utrzymać swoją pozycję bardzo długo. Po jakimś czasie przewracał się. Obserwowaliśmy to zjawisko i nie do końca rozumieliśmy, dlaczego tak się dzieje. Na początku bąk kręcił się szybko wokół swojej osi, nie zmieniając przy tym swojego położenia. Próbowaliśmy delikatnie trącać naszą zabawkę, ale okazywało się, że nie przewraca się i wciąż próbuje zachować równowagę i dalej się kręci. Tego typu zabawa była bardzo zajmująca. Było w tym coś magicznego. Zabawka wykonywała ruch, nie do końca przewidywalny i nie działa na baterie. Obserwacja tego niesamowitego zjawiska rozpalała dziecięcą wyobraźnię i skłaniała do powtarzanie eksperymenty puszczania bąka na wiele sposobów i powtarzania tego ogromną ilość razy. Samo wprawienie bąka w ruch było nie lada wyzwaniem. Często potrzebowaliśmy pomocy starszych.

Pełne zrozumienie tego zjawisko przyszło dużo później, bo dopiero podczas lekcji fizyki. Wtedy to poznaliśmy efekt żyroskopowy i zjawisko precesji. Gdy nauczyciel fizyki wyjaśniał te zjawiska, odnosił się często do dziecięcych zabaw bąkiem. Wtedy zrozumienie tego tematu przychodziło nam niezwykle łatwo. Tak dla przypomnienia:  efekt żyroskopowy możemy zaobserwować podczas obrotu brył sztywnych i wynika on z tzw. zasady zachowania momentu pędu. Gdy bąk obraca się szybko, efekt żyroskopowy góruje nad siłą grawitacji, która chce go przewrócić. Gdy bąk zwalnia, maleje moment pędu i słabnie efekt żyroskopowy. Wówczas coraz większą rolę zaczyna odgrywać grawitacja. Oś obrotu, wcześniej prostopadła do podłoża, ulega odchyleniu, zakreślając w przestrzeni stożek. To jest właśnie precesja. Efekt żyroskopowy i precesja występują w przypadku wielu obracających się ciał. Również oś obrotu naszej Ziemi wykonuje ruch precesyjny z okresem około 26 tysięcy lat.

Nazwa bączek wzięła się, być może, od owalnego, pękatego kształtu zabawki, który przypomina kształt odwłoka trzmiela. Trzmiel potocznie jest określany jako bąk. Jego pasiaste ubarwienie odwłoka kojarzy się z efektem wizualnym, jaki dostrzegamy, gdy bąk-zabawka kręci się bardzo szybko. Również odgłos kręcącego się bączka podobny jest do buczenia tego owada.

Jak wyżej napisałam, jest to zabawka stara jak świat i nie ma w tym dużej przesady. Badania archeologiczne podają, że najstarsze gliniane bąki, których wiek datuje się na 3500 r. p.n.e., odkryto na stanowiskach archeologicznych sumeryjskiego miasta Ur. W Troi odnaleziono terakotowe bąki z około 3000 r. p.n.e. Z roku około 1250 p.n.e. pochodzą odnalezione w Chinach bąki, które w ruch wprawiano uderzeniami bata. Z podobnego okresu pochodzą bąki z utwardzonej gliny, które odkryto w Tebach. Także na ceramice ze starożytnej Grecji uwieczniono sceny zabawy bąkiem, zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Możliwe, że część greckich zabawek tego rodzaju wykonywano z drewna. Bąki odkryte na terenie Rzymu datuje się na 27 rok p.n.e. i są wykonane są z kości. Zabawa bąkiem znana była w wielu kulturach. Czworoboczny bączek zwany drejdel albo dridyl miał pojedynczą literą hebrajską po każdej stronie i służył do uprawiania tradycyjnej żydowskiej gry podczas święta Chanuka. Tak wielka popularność tej zabawki świadczy o jej niewątpliwych walorach edukacyjnych i rozrywkowych.

Zabawa bąkiem jest bardzo atrakcyjna dla dzieci. Obserwacja zabawki w ruchu intensywnie skupia uwagę dziecka. Kręcenie się i upadanie bączka jest za każdym razem nieco inne. To rozbudza ciekawość i zachęca do wielokrotnego powtarzania zabawy. Na początku, dorosły demonstruje jak puszcza się bąka. Dziecko bardzo szybko chce samodzielnie nakręcać zabawkę. Nie jest to proste. Potrzebna jest duża sprawność manualna, umiejętność odpowiedniego napinania mięśni kończyny górnej oraz koordynacja pracy oka i ręki. Podczas takiej zabawy doskonali się planowanie motoryczne, wydłuża się koncentracja uwagi na wykonywanym zadaniu, rozwija się myślenie przyczynowo skutkowe. Bączki można wykorzystać w terapii ręki. Puszczając bąka z tłokiem, dziecko wykonuje ćwiczenia rozmachowe i manualne. Nakręcanie malutkich bączków doskonali chwyt pensetkowy, czyli umiejętności współpracy kciuka i palca wskazującego oraz uczy kontrować napięcie mięśni dłoni. Jest to super trening przygotowujący do nauki pisania. Szybko kręcący się bąk pozwala odbierać delikatne wrażania słuchowe – szum i buczenie oraz dyskretne wrażenia dotykowe – delikatny podmuch powietrza odbierany przez receptory czucia powierzchniowego w skórze. Starsze dzieci chcą zrozumieć prawa fizyki, które rządzą tym zjawiskiem i dzięki takiej zabawie mogą poznać je empirycznie. Zabawy bączkiem dla nas starszych to urocze, sentymentalne wspomnienie, a dla dzieci to świetna zabawa rozwijająca wiele sprawności.