Pierwsza pomoc rodzicielska w traumatycznych wydarzeniach dzieci

Dorosły nie zawsze zdaje sobie sprawę, że dziecko doznało traumatycznego doświadczenia. Przeciętny obserwator zdarzenia może uznać, że nic nadzwyczajnego się nie stało. Ważne jest co odczuło dziecko i jak sobie z tym radzi. Poczucie traumy jest zawsze subiektywne. Dzieje się tak również w świecie dorosłych.

Dzieci czasem ukrywają swoje przeżycia z obawy przed oceną, karą lub trudnymi emocjami rodziców.

Pierwszym krokiem w udzielaniu pomocy dziecku po ciężkim wydarzeniu jest opanowanie swoich emocji. Przyjrzyjcie się swoim reakcjom na zdarzenie lub informację o nim. Zaobserwujcie, jak reaguje wasze ciało: oddech, bicie serca, spięcie mięśni. Zdarzyć się może oszołomienie. Kilka głębokich wdechów i długich wydechów powinno pomóc.

Zapewnijcie dziecku spokój i ochronę. Jeśli trzeba, wynieście je na rękach z zagrażającego miejsca . Okryjcie kocem. Często pojawiają się naturalne dreszcze. To powoduje utratę temperatury ciała.

W bezpiecznym miejscu zachęćcie do odpoczynku. U poszkodowanego mogą pojawić się różne symptomy wstrząsającego zdarzenia; szybki, płytki oddech, blada skóra, szklisty wzrok, poczucie oderwania od rzeczywistości, nadmierne pobudzenie lub zastygnięcie oraz wspomniane wcześniej dezorientacja i drżenie. Jeśli dziecko wyrazi zgodę można je delikatnie przytulić lub położyć dłoń na środku pleców albo ramieniu. W ten sposób poczuje wspierającą obecność dorosłego.

Po ustąpieniu oszołomienia, przekierujcie uwagę dziecka na jego emocje. Zapytaj co teraz czuje, co odczuwa w ciele. Jeśli dziecko próbuje określić swoje doznania, cierpliwie dopytujcie. Skupiajcie się na tym co odczuwa tu i teraz. Zachowajcie dużo czułości i cierpliwości. Nie pomniejszajcie doznań. Nie zaprzeczajcie odczuciom i interpretacji dziecka.

Cały czas bądźcie wsparciem zewnętrznym dziecka. Pozostawajcie w bezpiecznym fizycznym otoczeniu. Wspierajcie wewnętrznie sferę psychiczną dziecka. Zapewniajcie, że jego doznania fizyczne i emocjonalne są czymś zupełnie naturalny po ciężkim zdarzeniu. Okażcie akceptację i gotowości do pozostania z małym poszkodowanym tak długo, jak będzie tego potrzebował.

Bezpośrednio po zdarzeniu nie podejmujcie prób rozmawiania o nim. Na początku jest czas na wyładowanie energii i odnalezienie się w bezpiecznym otoczeniu. Później będzie dużo czasu na rozmowy o tym co się wydarzyło, przedstawianie tego, rysowanie, zabawę.

Stosując pierwszą pomoc dziecku po traumatycznym zdarzeniu ufajcie sobie. Nie zastanawiajcie się zbytnio, czy postępujecie właściwie. Najgorsze są: nieobecność rodzica, zlekceważenie zdarzenia, zaprzeczanie sile dziecięcych doznań.

Udzielenie takiej pierwszej pomocy może znacznie zmniejszyć ryzyko pojawienia się skutków traumy w przyszłości. Jednym z takich skutków może być Zespół Stresu Pourazowego.

Jeśli potrzebujesz indywidualnej konsultacji, jak radzić sobie z traumatycznymi przeżyciami własnymi lub swojego dziecka, zapraszam tutaj.

Źródło:

Levine P. A. Frederick A.; Obudźcie tygrysa leczenie traumy; wyd. Czarna Owca; Warszawa 2012

Naturalne mechanizmy radzenia sobie po traumatycznym zdarzeniu

Jak naturalne mechanizmy pomagają dojść do siebie po traumatycznym zdarzeniu opowiem na przykładzie zwierząt. Ludzie podobnie jak inne ssaki w obliczu potężnego zagrożenia reagują zamarciem.

Wyobraźcie sobie stado antylop pasących się w bujnej trawie. Podchodzi je tygrys. One zauważają go. Stają się czujne, napięte. Są gotowe do ucieczki. Tygrys nie atakuje. Antylopy wracają do jedzenia trawy. Drapieżnik postanawia zaatakować i stado w jednej chwili pędem rusza w stronę, która zapewni mu bezpieczeństwo. Jedna z antylop potyka się i tygrys jest tuż obok niej. Zanim jego szczęki wbiją się w ciało antylopy, ona pada jak nieżywa. Poziom energii w systemie nerwowym ofiary był ekstremalnie wysoki. W obliczu wielce prawdopodobnej śmierci jej instynkt zatrzymał ją w zamarciu. Stan zamarcia powoduje ogromna kumulację energii, która w tym stanie nie może być rozładowana.

Jakie mogą być dalsze losy nieszczęsnej antylopy.

Tygrys może ją zagryźć. Wtedy natura obdarowując ją stanem zamarcia, oszczędzi jej odczuwania bólu.  

Tygrys nie jest padlinożerny i może uznać znieruchomiałą ofiarę za padlinę. Chwila nieuwagi drapieżnika może spowodować, że antylopa spróbuje uciec. Stan zamarcia daje szansę na przeżycie nawet w tak beznadziejnej sytuacji.

Zakładamy, że nasza antylopa umknęła napastnikowi. Osiągnęła bezpieczny dystans. Może odpocząć. Po zatrzymaniu zaczyna drżeć. Drgawki obejmują praktycznie całe ciało. W ten sposób fizjologicznie rozładowuje się skumulowana podczas traumatycznego wydarzenia energia. Po tym rytuale jakby oczyszczenia organizmu zwierzę wraca do normalnego funkcjonowania.

Trauma bierze się z zahamowania lub zablokowania fizjologicznego rozładowania nadmiaru energii. Wszystkie te mechanizmy pochodzą ze starych części mózgu (mózgu gadziego), dlatego pojawiają się u wielu gatunków zwierząt również u ludzi. Mają charakter instynktowny. Są całkowicie niezależne od woli człowieka.

W naszej kulturze instynktowne poddawanie się napastnikowi jest źle odbierane. Jest traktowane jako tchórzostwo lub słabość. Unikamy znieruchomienia za wszelką cenę dlatego, że kojarzy się ze śmiercią. Narzucamy presję sobie i dzieciom również, żeby szybko wracać do normalnego zachowania.

Warto zaakceptować naturalne reakcje organizmu na zagrażające zdarzenia. Zamarcie, odmienne stany świadomości w dramatycznym momencie, zaburzona pamięć, poczucie nierealności lub oderwania pomagają przetrwać najgorsze chwile.

Po takim doświadczeniu, zapewniając bezpieczeństwo zewnętrze poszkodowanemu, należy pozwolić mu, by doświadczał dreszczy, drgawek, nienaturalnych, czasem dziwnych ruchów ciała, odczuć fale gorąca i zimna. Tak uwalnia się nagromadzona energia podczas zagrażającego życiu wydarzenia.

Powstawanie skutków traumy jest bardzo złożone. Objawy po traumatyczne zazwyczaj wynikają z dodatkowych, często nieuświadomionych, obciążeń.

Pojawiające objawy z ciała są mechanizmem fizjologicznym. Są sprzymierzeńcem w dochodzeniu do równowagi po ciężkim doświadczeniu.

Jakie konkretnie czynności powinni wykonać rodzice wspierając swoje dziecko tuż po traumatycznym zdarzeniu, tak żeby nie zakłócić naturalnych zdolności jego organizmu do radzenia sobie, dowiecie się w kolejnym wpisie.

Źródło:

Levine P. A. Frederick A.; Obudźcie tygrysa leczenie traumy; wyd. Czarna owca; Warszawa 2012

Wydarzenia traumatyczne w dzieciństwie, jak je rozpoznać?

Co czwarte dziecko, zanim osiągnie dorosłość, przejdzie przez traumatyczne doświadczenie. Przyczyna traum z okresu dzieciństwa to najczęściej: przemoc domowa lub rówieśnicza, śmierć bliskiej osoby, wykorzystanie seksualne, uczestnictwo w wypadkach, trudne wydarzenia medyczne, katastrofy naturalne.

W naszym regionie coraz częściej dzieci są narażone na skutki wojny. Mogą obserwować działania militarne, wstrząsające obrazy śmierci, akty przemocy typowe dla działań wojennych. Nadmierne ekspozycja na drastyczne informacje w mediach oraz objawy doświadczanej przez opiekunów traumy mogą nieść zagrożenie dla zdrowia psychicznego najmłodszych.

Często rodzice są fizycznie nieobecni podczas przerażających epizodów w życiu swojego dziecka. Czasami nie zdają sobie sprawy, że dana sytuacja jest traumatyczna dla małego człowieka.

Dzieci nie chcą lub nie potrafią opowiedzieć co się wydarzyło. Dzieje się tak nie tylko z powodu, że mają mały zasób słów, ale też ze względu na specyfikę doznań i jakość pamięci w takich sytuacjach.

Jak rozpoznać, że dziecko doznało traumy?

Po doświadczeniu skrajnego, przerażającego wydarzenia dziecko zazwyczaj zaczyna zachowywać się nieco inaczej niż dotychczas. Pojawić się mogą:

  1. Regresja. Dziecko wraca do zachowań, z których wyrosło: ssanie palca, moczenie się nocne, nadmierna potrzeba lgnięcia do dorosłych.
  2. Przymusowe monotonne zachowania. Zabawa powtarzająca się w ten sam sposób z użyciem wybranych zabawek.
  3. Uparte kontrolujące zachowania. Na przykład, sprawdzanie, gdzie są rodzice.
  4. Niekontrolowane napady złości aż do wściekłości.
  5. Nieuzasadniona nadmierna aktywność.
  6. Tendencja do przestraszania się z byle powodu.
  7. Kłopoty ze snem. Koszmary senne, rzucanie się i krzyczenie we snie.
  8. Mniej wydajna koncentracja uwagi. Dziecko sprawia wrażenie roztargnionego.
  9. Nadmierna nieśmiałość, lękliwość, wycofanie lub przeciwnie, nadmierna zuchwałość, wojowniczość.
  10. Objawy somatyczne; bóle brzucha, głowy lub inne objawy z ciała.

Warto obserwować, jak reaguje dziecko na próby przypominania strasznego zdarzenia. Przeważnie dzieci nie chcą tego. Mogą powrócić lęk i poczucie zagrożenia. Czasem pojawia się nadmierna ekscytacja.

Dziwne zachowania po jakimś czasie przeważnie ustępują. Reakcje na traumatyczne wydarzenia mogą jednak pozostać w ukryciu przez długi czas. Reaktywacja objawów traumy może zdarzyć się pod wpływem przypadkowego bodźca.

Zazwyczaj organizm dziecka w sposób fizjologiczny radzi sobie z doświadczeniem traumatycznym dość sprawnie. Zadaniem dorosłego jest stworzenie możliwości, by wrodzona otwartość dziecka na naturalne procesy zdrowienia nie została zakłócona.

Jak natura pomaga radzić sobie z traumą i co konkretnie mogą w takiej sytuacji zrobić rodzice lub opiekunowie dowiecie się z kolejnych wpisów.

Źródło:

Levine P. A. Frederick A.; Obudźcie tygrysa leczenie traumy; wyd. Czarna Owca; Warszawa 2012

Skutki samotności emocjonalnej z dzieciństwa

W poprzednim wpisie było o bliskości emocjonalnej.

Co dzieje się, gdy dziecko nie otrzyma od swoich najbliższych tego daru. Pozornie nic. Dziecko wzrasta w domu czasem pełnym ludzi, w którym dzieje się dużo spraw codziennych, ale dziecko i jego potrzeby emocjonalne są jakby niezauważalne. Rodzice pomijając swoje dziecko najczęściej racjonalizują sobie taka postawę przywołując różne stwierdzenia. Przykłady: Mną się też nikt nie przejmował i wyrosłem na samodzielnego zaradnego człowieka. Przejmowanie się tym co dziecko czuje tylko je rozpieszcza. Dzieciak ma się słuchać starszych. Musi się dostosować do wymagań bez narzekania. Zgłasza swoje potrzeby to znaczy, że wymusza i jeszcze się tego nauczy. Problemy dziecka to żadne problemy. Dzieci i ryby głosu nie mają. Nie mam czasu na jego marudzenie. Można by tak jeszcze długo. Sami być może potraficie wyjąć ze swojej pamięci zdania, które zaprzeczały słuszności potrzeby bycia w bliskiej relacji, gdy przeżywaliście coś trudnego.

Deficyt uwagi rodziców w sferze psychicznych potrzeb rodzi samotność emocjonalną dziecka.

Samotność emocjonalna jest przygnebiającym uczuciem. Odbiera radość i energię życia. Dziecko instynktownie chwyta się skrawków zdarzeń, które utworzyłyby ciepłą relację z bliskimi. Jeśli nie uzyska jej u bliskich, może jej nieświadomie poszukiwać u innych. To bywa czasem niebezpieczne.

Dzieci zaniedbane emocjonalnie uczą się, że ich potrzeby są małoważne. Przedkładają nad swoje potrzeby najpierw interesy rodziców a później innych, z którymi będą związani. Przez całe życie dokładają wielkich starań, by zadowolić osoby ze swojego otoczenia. W ten sposób próbują zasłużyć na uwagę, czułość, zrozumienie i bliskość.

Nie ufają swoim odczuciom, emocjom, intuicji. Mogą zbyt mało krytycznie przyjmować opinie innych. Łatwo wtedy popaść w relacje toksyczne.

Bywa, że osoby doświadczające w dzieciństwie samotności emocjonalnej, w życiu dorosłym odnoszą sukcesy społeczne, zawodowe, finansowe. Jednak pozostają z głęboko ukrytym cierpieniem emocjonalnym.

Doświadczają głębokiej samotności, braku poczucia bliskości z partnerami. Boją się być naturalni i swobodni, bo obawiają się odrzucenia. Często tacy ludzie nie rozumieją mechanizmu ich samopoczucia. Poszukują pocieszeń w kolejnych związkach, działaniach przynoszących chwilową przyjemność. Miewają poczucie winy, bo mają wszystko to, o czym inni mogą pomarzyć i nie są w pełni szczęśliwi. Trauma z dzieciństwa polegająca na tym, że nie było się zauważonym, ważnym, kochanym, wspartym w autentycznych potrzebach emocjonalnych małego dziecka, odzywa się w dorosłym życiu. Zjawisko to ma tendencje do powtarzania się w następnych pokoleniach.

Tego typu doświadczenia są udziałem kobiet i mężczyzn w równym stopniu. Kobiety częściej sięgają po pomoc psychologiczną i przepracowują trudne doświetlenia z własnego dzieciństwa.

Samotność emocjonalna pogarsza jakość życia. Może sprzyjać depresji, myślom samobójczym. Obniża poczucie własnej wartości i odporności psychicznej.

Potrzeba bliskości emocjonalnej powstawała w drodze ewolucji. Jesteśmy potomkami tych, którzy lubili trzymać się blisko siebie. Mieli wtedy większe szanse na przeżycie. W trudnych momentach dawali sobie wsparcie materialne i emocjonalne.

Odczuwając potrzebę bliskości z innymi, wiedz, że jest to naturalny instynkt, który pozwolił przetrwać ludzkości jako gatunkowi. Obdarzenie swoich dzieci i partnerów życiowych serdeczną bliskością pozwala im lepiej żyć i pięknie się rozwijać. Dla siebie też oczekujcie, wzajemnego wsparcia w tym zakresie od swoich bliskich. Macie do tego prawo.

Konsekwencje samotności emocjonalnej są zazwyczaj bardzo złożone i występują w różnym nasileniu. To jest zagadnienie do indywidualnego omówienia. Jeśli czujesz potrzebę porozmawiania o tym, zapraszam serdecznie.

źródło: Gibson L. C.; Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców; Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego; Kraków 2018

Kuferek bezpieczeństwa – zabawa wspierająca

W sytuacjach dramatycznych, kiedy silny stres przechodzi w traumę i dotyczy to dzieci, trzeba działać. Niestety, nie zawsze udaje się uzyskać szybkie wsparcie psychologa interwenta.

Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia znalazł się w traumatycznej sytuacji i macie możliwość zwrócić się do psychologa, zróbcie to. Bardzo ważne są pierwsze dwie doby od wstrząsającego przeżycia. Dotyczy to również dorosłych.

Pokrzywdzonej osobie, będącej w ciężkich przeżyciach, daj ramię do wsparcia. „Ramię” możesz rozumieć jak ci intuicja podpowiada. Może to być przytulenie, podźwignięcie, miejsce do wypłakania się, pokazanie współczucia, empatii i akceptacji. W pierwszej chwili właśnie to jest najbardziej potrzebne. Osobą pokrzywdzoną może być dorosły lub małe dziecko. Jemu też daj „ramię”.

Jeśli na twoim ramieniu osoba doświadczająca dramatycznego przeżycia uzyska jako taką równowagę emocjonalną, zaoferuj „palec”. Podpowiedz, zaproponuj, wskaż palcem, co mogłaby zrobić, żeby napięcie, w którym jest zbalansowało się.

Zabawa w kuferek bezpieczeństwa jest jednym z wielu sposobów na poradzenie sobie ze stresem i wynikającymi z niego trudnościami.

Przygotuj kuferek. Może być pudełko. Niech dziecko ozdobi je najpiękniej, jak tylko potrafi. Przygotuj gadżety, które będą symbolami różnych aktywności i rzeczy.

Porozmawiaj z dzieckiem o sposobach obniżania stresu. Przypomnij o technikach, które już stosowaliście.

Podpowiedź: przytulanie się, rozmowa z kimś bliskim, mindfulness, ćwiczenia oddechowe, ulubiona zabawa z bliską osobą, sport, zabawy ruchowe, wspólne przygody, ulubiona przytulana, zwierzak, bajka, książeczka itd.

Zachęć dziecko, żeby umieściło w swoim kuferku wszystko to co kojarzy się z dobrymi i miłymi przeżyciami. Myślenie o tym, rozmawianie, przypominanie sobie będzie obniżało napięcie emocjonalne i pomagało radzić sobie ze stresem.

Starsze dzieci mogą wykonać kuferek jako pracę plastyczną. Trzeba narysować go i dorysować wszystkie te symbole, które będą dobrym skojarzeniem. Starszaki mogą przykleić etykietki z napisami lub samodzielnie napisać wszystkie ulubione rzeczy i działania.

Dla jeszcze starszych pomocna będzie wizualizacja, czyli wyobrażenie sobie tych przedmiotów.

W trudnych chwilach można sięgnąć do kuferka i wyjąć z niego coś, co nas pociesza. Można to zrobić również we własnych myślach.

Zabawa w kuferek bezpieczeństwa istotnie podnosi poczucie bezpieczeństwa. Pozwala zapanować na trudnymi emocjami i jaśniej myśleć o sposobach poprawienia swojej sytuacji.

Podobny mechanizm działa także w przypadku osób dorosłych. Może warto zastosować tę technikę samopomocową dla siebie. Przygotuj sobie wersję dopasowaną do twoich potrzeb. Dobra kondycja psychiczna rodzica, to lepsze „ramię” i „palec”, który możesz zaoferować swojemu dziecka i nie tylko.

Jeśli macie ukraińskich przyjaciół z małymi i większymi dziećmi oraz uważacie, że taka zabawa może być pomocna, opowiedzcie o niej.

Jeśli chcielibyście porozmawiać o wspieraniu siebie i innych w ciężkich momentach, napiszcie do mnie. Chętnie Ci pomogę. Kliknij tutaj!

Jak przygotować dziecko do radzenia sobie ze stresem?

Stres towarzyszy nam całe życie. Nie należy się go bać. Zasadniczo ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie człowieka. Umiarkowane przeżywanie stresu mobilizuje organizm do korzystnego działania.

Reakcja stresowa dziecka na negatywny bodziec psychiczny lub fizyczny jest czynnikiem sprzyjającym prawidłowemu rozwojowi młodego organizmu.

Dzieci w swoim życiu spotykają wiele sytuacji wywołujących stres. Poza niefortunnymi zdarzeniami losowymi stresogenne są:

  • Hałas
  • Pośpiech
  • Zawyżone wymagania
  • Reakcje stresowe rodziców

W jaki sposób rodzice mogą pomóc dziecku radzić sobie ze stresem?

Warto nauczyć dziecko dwóch umiejętności:

Rozwiązywanie problemów

Dziecko powinno być inicjatorem i aktywnie rozwiązywać swój problem. Dobrze, jeśli będzie umiało wybrać odpowiednie osoby i poprosić o pomoc. Będzie ćwiczyło myślenie dywergencyjne, które pozwala znaleźć wiele różnych sposobów na rozwiązanie konkretnego problemu. Można odgrywać scenki, w których dziecko analizuje jakiś trudny przypadek emocjonalny lub międzyludzki oraz znajduje dobre rozwiązanie . To doskonały trening umiejętności społecznych.

Dostosowanie reakcji emocjonalnej do zaistniałej trudnej sytuacji

Warto nauczyć dziecko technik relaksacyjnych. Wiele dziecięcych zabaw zawierających w sobie głębokie oddychanie niesie element relaksacyjny. Przykłady: dmuchanie na bańki mydlane, na piórko, nadmuchiwanie balonika, robienie piany przy użyciu słomki i płynu do kąpieli. Korzystając z tych elementów można wymyślić wiele scenariuszy zabaw.

Ważna jest również umiejętność odczytywania emocji i reakcji stresowych w swoim ciele. Zdolność takiej obserwacji należy ćwiczyć z dzieckiem bardzo wcześnie. Umiejętność samoregulacji emocji jest niezwykle trudna i wymaga długiego, świadomego treningu.


Czasem wydarzenia trudne w życiu dziecka przybierają formę traumatyczną. Dziecko wobec pewnych zdarzeń odczuwa ekstremalne zagrożenie, bezradność, traci poczucie bezpieczeństwa. Sytuacja taka daleko przekracza możliwości dziecka poradzenia sobie z nią.  Takie ekstremalne przeżycia z reguły powodują negatywne skutki w sferze psychicznej. To przekłada się na zaburzenia w sferze społecznej i poznawczej. Im dziecko jest młodsze, tym skutki są bardziej groźne. Do zdarzeń traumatycznych w życiu dziecka zalicza się:

  • Sytuacje zagrażające życiu dziecka lub jego najbliższych (ciężka choroba, wypadek komunikacyjny)
  • Przemoc psychiczna
  • Zaniedbywanie, które jest również formą przemocy
  • Rozpad wspólnego życia rodziców kończący się rozwodem
  • Sytuacje przerażające ze względu na zaskoczenie i okrucieństwo, np. klęski żywiołowe, morderstwo. Oglądanie takich sytuacji w mediach może powodować również traumę dziecka wraz z jej niszczącymi skutkami. Dotyczy to głównie małych dzieci, których myślenie jest konkretno-obrazowe i nie jest w stanie oddzielić przyczyny od skutku, odróżnić fikcji od prawdy na ekranie.

Granica między stresem a traumą jest cienka. Przekroczenie jej zależy od indywidualnych predyspozycji dziecka oraz jego wcześniejszych doświadczeń.

W jaki sposób rodzice mogą pomóc dziecku poradzić sobie z traumą?

Najważniejsze to chronić dziecko przed traumą. Jeśli dojdzie do traumatyzujących zdarzeń warto skorzystać z pomocy psychologa dziecięcego.

W następnym wpisie dowiecie się, jak skutecznie zmniejszyć emocjonalne obciążenie dziecka separacją i rozwodem rodziców.

Źródło:

Lidia Cierpiałkowska; Helena Sęk; Psychologia kliniczna; PWN; Warszawa; 2019

Pierwsze 1000 dni życia

Pierwsze 1000 dni życia dziecka kształtują jego przyszłość. Dzieciństwo ma niewątpliwy wpływ na jakość całego życia. Wciąż są obecne przekonania, że najistotniejsze elementy w kształtowaniu dorosłego życia to: obecność rodziców, ich kariera i związane z tym wykształcenie. To przekłada się na dochody oraz warunki mieszkaniowe. Znaczenie ma wiek rodziców i ich pochodzenie etniczne. Ważne jest sąsiedztwo i relacje społeczne panujące w nim.

Raport przygotowany przez Rachel Flowers, dyrektor Publicznej Opieki Zdrowotnej w Londynie, jednoznacznie wskazuje, że doświadczenia dziecka z pierwszego 1000 dni determinują jego przyszłość. W swoim raporcie Pani Flowers skupiła się na wpływie negatywnych doświadczeń. Niepokój, stres, trauma we wczesnym dzieciństwie prowadzą do problemów zdrowotnych, jak również do kłopotów z nauką szkolną, do aspołecznych zachowań, a czasem do konfliktów z prawem. Autorka raportu żywi nadzieję, że praca nad takimi dziećmi, realizowana głównie przez świadomych rodziców i innych specjalistów, pozwoli oprzeć się skutkom złych doświadczeń z wczesnego dzieciństwa.

Pani Flowers przebadała 6000 dzieci i okazało się, że determinantą zdrowia jest okres ciąży i pierwsze 1000 dni życia. Zauważyła, że stan zdrowia dzieci zależny jest nie tylko od diety mamy w czasie ciąży, ale również od sposobu jej odżywiania się przez całe dotychczasowe życie. Badania z 2015 roku na populacji jednej z dzielnic Londynu wykazały, że jedno na pięć dzieci urodziło się i wychowywało w pierwszych 3 latach życia w ubóstwie. Według badań, w porównaniu z dziećmi urodzonymi w dobrych warunkach materialnych, dziewczynki urodzone w biedniejszych środowiskach będą żyły o 6 lat krócej, a chłopcy nawet o 9 lat.

Mózg dziecka rozwija się jeszcze przed urodzeniem. W pierwszych latach rozwija się bardzo dynamicznie. Dziecko jest stymulowane ze strony środowiska, w którym się wychowuje. Dzieje się tak przez mowę, śpiewanie, które słyszy, przez zabawę i inne proste aktywności, doświadczane na co dzień. Ilość i jakość takich doświadczeń wpływa na tworzenie się nowych połączeń między komórkami mózgu, co przekłada się na prawidłowy rozwój dziecka i jakość jego funkcjonowania.

Priorytetem opieki medycznej jest dbałość o okres prenatalny i wczesne lata życia dziecka. Okres ten jest fundamentalny do budowania kondycji zdrowotnej na całe życie. Z punktu widzenia ekonomicznego i humanistycznego, konieczne jest wyrównywanie szans do prawidłowego rozwoju najmłodszych. Wiedzą o tym lekarze i pracownicy socjalni. Ważne jest, by rodzice mieli świadomość, że pierwsze 1000 dni życia, to wyznacznik jakości dorosłego życia ich dzieci. Roli rodziców nie zastąpi żadna najlepiej funkcjonująca instytucja. Z pokutujących przekonań, w raporcie Pani Flowers sprawdził się jedynie czynnik ekonomiczny. Pytanie: Czy pieniądze rozwiązują ten problem? Mam wątpliwości. Wiele zależy od świadomości rodziców i potrzeby rozwijania swoich kompetencji rodzicielskich oraz gotowości podjęcia wysiłku.

Analogiczne problemy można zaobserwować w wielu regionach świata.  

źródło:

  • Rachel Flowers, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48
  • https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/wstyd-zniknal-ale-pojawil-sie-inny-problem-czym-jest-ubostwo-w-erze-500/5m93353?fbclid=IwAR0TuikPAZDF9dTScZtnZZpDIHJxkY9FhxhCyTezRYIJXMIO9uhDhubJdNk

Czym jest trauma i jakie są jej skutki dla rozwoju dziecka ?

Stres i trauma

Trauma oznacza szok i poziom najwyższego stresu, który może doprowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych i somatycznych. Stresory traumatyczne to sytuacje zagrażające bezpieczeństwu fizycznemu człowieka i wzbudzające uczucia strachu, przerażenia i bezradności. Do stresorów traumatycznych zalicza się wydarzenia katastrofalne, np. klęski żywiołowe i ataki terrorystyczne. Wydarzenia takie  niejednokrotnie pozostawiają ślad w psychice dorosłego człowieka w postaci urazu.

Niewielki stres pomaga pokonywać trudności. Takie uczucie podekscytowania, lekkiego niepokoju i radości przez naukowców jest  nazywane eustresem, czyli pozytywnym stresem. Jest to rodzaj stresu, który działa konstruktywnie, pobudza do aktywności, mobilizując i koncentrując do efektywnego działania. Natomiast silny i długotrwały stres jest destruktywny.

Stres długotrwały u dziecka

Ten rodzaj stresu jest szczególnie groźny dla rozwijającego się mózgu małego dziecka. Na nowy bodziec, bardzo często dziecko reaguje stresem. Stres może objawiać się apatią, płaczem, nocnym moczeniem się, niechęcią do stykania się z sytuacją powodującą przykre doznania. Należy pamiętać, aby nigdy nie ignorować uczuć dziecka i starać się pomóc mu pokonać stres. Przyczyn stresu u najmłodszych jest wiele. U kilkulatków napięcie emocjonalne może pojawić się podczas nieobecności rodziców, w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu lub podczas nowych, zaskakujących wydarzeń.

U starszych dzieci stres występuje zwykle na tle wymagań szkolnych lub nieudanych prób odnalezienia się w grupie rówieśniczej. Przyczyną może być również brak wolnego czasu na odpoczynek i zabawę. Dzieci, które uczęszczają na zajęcia pozalekcyjne kilka razy w tygodniu czują się przeciążone nadmiarem obowiązków.
Stres u dzieci może pojawić się także w wyniku zdarzeń, które rozgrywają się w ich otoczeniu. Jeśli dziecko jest świadkiem rozmów rodziców na temat problemów w pracy, chorób w rodzinie lub kryzysu w ich związku, jego poczucie bezpieczeństwa maleje. Stresorami mogą być również dramatyczne doniesienia na temat katastrof naturalnych, wojen, terroryzmu i wypadków. Zapadające w pamięć drastyczne zdjęcia lub filmy sprawiają, że maluchy zaczynają martwić się o siebie i bliskich.

Stres, który utrzymuje się długo staje się niebezpieczny dla zdrowia i rozwoju dziecka. Długotrwały stres, nawet o niezbyt wysokim poziomie dla dziecka staje się traumą. Jest wiele powodów powstawania różnych traum u dzieci.

Trauma wczesnodziecięca

W przypadku dzieci, u których nie doszło do nawiązania bezpiecznej więzi z opiekunem z różnych przyczyn wytwarza się trauma relacyjna. Narażone są na nią w szczególności dzieci doświadczające przemocy lub zaniedbania, przebywające w placówkach opiekuńczych czy długo hospitalizowane.

Małe dzieci mogą być narażone również na traumę kumulacyjną. Ten rodzaj traumy pojawia się wtedy, gdy następuje stopniowe kumulowanie wielu zdarzeń nawet o niewielkim poziomie stresu. Pojedyncze zdarzenia nie powodują uszczerbku na zdrowiu dziecka, natomiast kumulujące się negatywne przeżycia doprowadzają do traumy. Trauma kumulacyjna może być spowodowana nieumiejętnością reagowania przez rodziców na potrzeby dziecka i wysyłane przez nie sygnały. Zachęcam do zrewidowania poglądów na temat metody „cry it out” czasem stosowanej przy usypianiu dzieci. Inne przyczyny to agresywny, wrogi lub lękowy sposób reagowania na dziecko i jego zachowanie.

Skutki traum z okresu dziecięcego

Trauma zmienia biochemię mózgu i wpływa na jego budowę strukturalną i funkcjonalną. Dlatego, że małe dziecko posiada niedojrzały układ nerwowy, nawet niezbyt nasilone sytuacje stresowe mogą wywołać traumatyczne przeżycia. Dochodzi wtedy do uszkodzeń wszystkich podstawowych struktur kształtującego się mózgu takich jak pień mózgu, wzgórze, hipokamp, ciało migdałowate. Rodzaj zaburzeń będzie zależał od momentu pojawienia się stresu i długości jego trwania. Psychiatra Bessel van der Kolk wskazuje, że u dzieci doświadczających traumy dochodzi do powstania Posttraumatycznego Zaburzenia Rozwoju, którego skutki są widoczne w wielu obszarach życia dziecka.

Jeśli odbierane przez układ nerwowy bodźce wskazują na niebezpieczeństwo, zostaje uruchomiona cała złożona kombinacja automatycznych reakcji biochemicznych. W normalnych okolicznościach, reakcją na zagrożenie jest przejściowe zwiększenie poziomu hormonów stresu, który po ustąpieniu zagrożenia wraca do normy.

W przypadku doświadczania traumy wydzielanie tych substancji zostaje zaburzone. Ofiary traumy wolniej wracają do równowagi i silnie będą reagować w przyszłości na nowe stresory. U dziecka następuje uwrażliwienie systemów reagowania na zagrożenie, przez co zaczyna reagować na coraz słabsze bodźce. Nawet niewielkie stresy powodują uruchomienie reakcji „walki i ucieczki” ze wszystkimi jej fizjologicznymi przejawami, jakimi są: przyspieszenie tętna, oddechu, akcji serca, rozszerzenie oskrzeli i źrenic.

Ciągła czujność zużywa wszystkie zasoby dziecka, przez co nie ma ono siły na zabawę i naukę. Trauma doprowadza do dysfunkcji tych części mózgu, które odpowiadają za przetwarzanie informacji i selekcjonowanie ich. Zaburza to koncentrację uwagi. Wzmaga się czujność i dziecko oczekując informacji stanowiących dla niego zagrożenie, jednocześnie ignoruje bodźce nieistotne dla przetrwania, np. nie słyszy głosu rodzica, jego poleceń. Bessel van der Kolk  wskazuje że, trauma powoduje przeciążenie układu nerwowego. To prowadzi do wytworzenia się mechanizmów obronnych takich jak: wycofanie się, unikanie wszelkiej stymulacji, nadmierna koncentracja czy widzenie tunelowe. Mogą pojawiać się wybuchy złości i agresja wynikające z przestymulowania. Podczas przeżywania traumy i później podczas przypominania sobie jej część mózgu-wzgórze jakby wyłącza się. To powoduje, że wspomnienia są niespójne, pokawałkowane. W efekcie budzi to poczucie bezradności i lęk oraz zaburza tworzenie pamięci autobiograficznej, która jest podstawą rozwoju tożsamości.

Im młodsze dziecko doświadcza traumy, tym większe spustoszenia czyni ona w jego organizmie.

Mózg rozwija się sekwencyjnie, czyli najpierw tworzą się struktury pnia mózgu i trauma doświadczona na tym etapie rozwoju może nieść za sobą: nadmierne impulsywne reagowanie lękiem, zaburzony wzorzec snu, obniżone napięcie mięśniowe, zaburzoną koordynację ruchową, nieprawidłowy tor oddechowy, zaburzoną pracę serca i inne problemy zdrowotne bez wyraźnej przyczyny medycznej. Następnie kształtuje się układ limbiczny. To dzieje się w pierwszych sześciu latach życia. Trauma z tego okresu może pozostawić problemy emocjonalne oraz zachowania, jak również trudności w budowaniu prawidłowych więzi. Jako ostatnia kształtuje się kora mózgowa. Doświadczenie traumy w tym okresie skutkuje zaburzeniami sfery poznawczej, zaburzoną samooceną, dysocjacją.

Wsparcie najbliższych

Stres i trauma dziecka to zjawiska, z istnienia których powinni zdawać sobie sprawę rodzice i osoby z ich najbliższego otoczenia. To właśnie rodzice przy wsparciu osób bliskich mogą najskuteczniej zapobiec traumie swojego dziecka. Trzeba pamiętać, że dziecko inaczej przeżywa stres niż człowiek dorosły. Dziecko nie zawsze jest w stanie czytelnie zakomunikować swoje potrzeby i wyartykułować swój problem. Troskliwa czujność rodzica jest najważniejsza.

źrodło:

  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986
  • Bassel Van Der Kolk, Psychological trauma, 2003