Bliskość emocjonalna tworzy się od najwcześniejszych chwil życia. Poczucie bezpieczeństwa dziecka opiera się na bliskości emocjonalnej z opiekunem. Autentycznie uczuciowo zaangażowani rodzice budują szczególną bliskość ze swoim dzieckiem. Ono czuje, że zawsze może się do nich zwrócić ze swoimi przeżyciami i będzie zaakceptowane oraz wsparte w rozwiazywaniu swoich problemów. Im mniejsze dziecko, tym to wsparcie będzie polegało na przynoszeniu maluszkowi ulgi w formie przytulenia, kołysania, zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych. Czasem wystarczy sam dotyk i czułe spojrzenie. Im starsze dziecko, wspierające działania dorosłych będą bardziej złożone.
Empatyczni rodzice są wyczuleni na psychiczne potrzeby dziecka. Są w stanie zauważać i nazwać emocje oraz nastroje swojej pociechy. Wykazują otwartość, by rozmawiać nawet o trudnych przeżyciach. Mają gotowość, by mówić o własnych emocjach, oczywiście w sposób odpowiedni do możliwości umysłowych i emocjonalnych dziecka.
Umiejętność nawiązywania i utrzymywania bliskiej relacji świadczy o dojrzałości emocjonalnej opiekunów. W takiej relacji dziecko chętnie otwiera się przed bliskimi mu osobami i mówi o sobie. Wspólnie spędzony czas, wzajemne chwilowe interakcje sprawiają im autentyczną radość. Dają dziecku poczucie, że staje się akceptowanym i szanowanym członkiem wspólnoty, jaką jest rodzina.
Budowanie bliskości emocjonalnej realizuje się w codziennych działaniach.
Podrzucam 5 rad jak zadbać o dobre relacje rodzica dzieckiem w oparciu o bliskość emocjonalną.
Sposób komunikowania się, ton głosu, częstość rozmów z dzieckiem, jak również uważne słuchanie komunikatów maluszka.
Wspólne rutynowe działania. Przygotowanie i spożywania posiłków. Pomoc małemu dziecku w wyrabianiu nawyków higienicznych. Im dziecko starsze, tym rola dorosłego zmniejsza się.
Wspólna zabawa. Aktywne uczestniczenie w zabawach z dzieckiem. Wyczucie, kiedy należy być inicjatorem, a kiedy podążać za fantazją i kreatywnością dziecka.
Akceptacja i wsparcie dziecka podczas jego eksplorowania świata. Taka eksploracja rozpoczyna się w niemowlęctwie i kończy się chyba w momencie uzyskania dojrzałości przez dziecko.
Korzystanie z zasobów wyniesionych z własnego życia rodzinnego oraz modyfikowanie ich do swoich potrzeb.
Zdarzają się rodzice zbyt skupieni na sobie, którzy nie zauważają potrzeb psychicznych swoich dzieci. Ich własne potrzeby emocjonalne wzbudzają w nich dyskomfort. Obawiają się konfrontacji w własnymi uczuciami. Nie wiedzą, jak reagować na potrzeby psychiczne dziecka. Czasem lekceważą je lub starają się ich nie zauważać. Taka postawa ze strony dorosłego wytwarza u dziecka poczucie samotności emocjonalnej.
Czym jest ten rodzaj samotności , jak objawia się w dzieciństwie i czym skutkuje w dorosłym życiu, o tym w następnym wpisie.
źródło:
Gibson L. C.; Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców; Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego; Kraków 2018
Inteligencja intrapersonalna, to inaczej inteligencja wewnętrzna. Wyraża się się w samoświadomości i metapoznaniu.
Przejawia się w rozumieniu, że moje decyzje są moje oraz moje cele są też moje. To także świadomość własnych emocji i odczuć.
Jest nią również asertywność i szacunek do samego siebie. To szeroko rozumiana intuicja i silne „Ja”.
Dziecko z dobrze rozwiniętą inteligencją intrapersonalną zazwyczaj dobrze zarządza swoimi emocjami. Jest ich świadome i zna mechanizmy regulowania nimi. Daniel Goleman tego rodzaju zdolności określił jako inteligencję emocjonalną.
Wracając do podziału inteligencji według Howarda Gardnera, intrapersonalne zdolności przejawiają się u dzieci, między innymi, śmiałym protestem wobec niesprawiedliwości. Takie maluchy bywają wrażliwe na krzywdę innych. Są współczujące. Jednocześnie są pewne swoich wyznawanych wartości. Potrafią wyznaczyć sobie cel oraz znaleźć środki i metody do jego osiągnięcia. Są samodzielne w myśleniu i działaniu.
Wysoka inteligencja intrapersonalna sprzyja tworzeniu prawidłowej samooceny. Pozwala rozpoznawać własne realne mocne i słabe strony. Takie dziecko ma zdrowe poczucie własnej wartości.
Zdarza się mu ocenianie zachowań innych ludzi. Zazwyczaj przy wypowiedziach ma skłonność do dłuższego zastanawiania się.
Takie dziecko interesuje się problemami dobra i zła. Ciekawią je zagadnienia związane z religią, medytacją, psychologią. Jest skłonne do refleksji. Koncentruje się na własnych wewnętrznych przeżyciach.
W dorosłym życiu takie dzieci stają się osobami świadomymi swoich wartości i umiejętnie zarządzają swoimi życiowymi celami. Realistycznie oceniają swoje możliwości. Chętnie pracują samodzielnie. Są otwarci na nowe doświadczenia. Cenią sobie samowystarczalność. Są spostrzegane jako osoby o dużej mądrości życiowej i silnej woli.
W wolnych zawodach bardzo przydaje się wysoko rozwinięta inteligencja intrapersonalna. Dobrze jeśli ją mają psychoterapeuci, psycholodzy, adwokaci, filozofowie, teolodzy, poeci. Pewnie w wielu innych profesjach jest również bardzo pożądana.
Jakie działania sprzyjają rozwijaniu inteligencji intrapersonalnej dziecka?
Nauka rozpoznawania i nazywania własnych myśli.
Nauka rozpoznawania i nazywania emocji.
Nauka rozpoznawania sygnałów z ciała, które wywołają różne emocje.
Nauka samoregulacji emocji.
Trening asertywności.
Budowanie prawidłowej samooceny dziecka.
Czytanie dziecięcej literatury, w której bohaterowie mają bogate wewnętrzne przeżycia.
Poszukiwanie, odkrywanie i rozwijanie hobby dziecka.
Wspólnie wyznaczanie celów bliższych i dalszych oraz omawianie z dzieckiem sposobów zrealizowania ich.
Odwiedzanie z dzieckiem miejsc sprzyjających wyciszeniu i refleksji – las, pomniki przyrody, zabytki, świątynie.
Stwarzanie okazji do codziennej analizy i refleksji nad wydarzeniami bieżącego dnia, najlepiej wieczorem.
Snując marzenia, nawet bardzo nierealne
Czy dostrzegasz w swoim dziecku przejawy inteligencji intrapersonalnej?
Jakie aktywności już praktykujecie i które z nich należą do waszych ulubionych?
Dajcie znać w komentarzu.
Źródła:
Ewa Czerniawska; „Metapoznanie a inteligencja-przegląd poglądów teoretycznych i wyniki badań”; Przegląd psychologiczny, tom 49, nr 2; 2006
Thomas Armstrong; 7 rodzajów inteligencji; e-book; 2009
Iwona Czaj-Chudyba; Jak rozwijać zdolności dziecka?; WSiP; Warszwa 2009
Danuta Czelakowska; Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji. Rozpoznawanie i kształcenie; Oficyna Wydawnicza „Impuls”; Kraków 2007
Poszerzenie wiedzy dzieci, a niejednokrotnie i nas samych, o tym jak emocje przejawiają się w ludzkich ciałach, nauczenie umiejętności rozpoznania ich i skupiania uwagi na nich oraz zapewnienie narzędzi do kontroli impulsów to klucz do radzenia sobie ze złością.
Złość to emocja, która pojawia się, gdy dziecko przeżywa niepowodzenie lub ktoś przekracza jego granicę osobistą, gdy coś lub ktoś zagraża zaspokojeniu potrzeb. Jak każda emocja również złość nie jest ani dobra, ani zła. Jest sygnałem, że coś dzieje się w środowisku, na co organizm reaguje właśnie emocjami.
Innymi słowy, złość to emocja, która pokazuje, że coś dziecku nie służy, zagraża jego dobrostanowi i mobilizuje wszystkie jego siły do poradzenia sobie z trudną sytuacją.
Złość, podobnie jak radość, smutek czy lęk jest jedną z podstawowych emocji, w które wyposażyła nas natura. Emocja przejawia się jako intensywna i raczej krótkotrwała reakcja na konkretny bodziec. Powinna być dla nas informacją, że coś dzieje się wokół naszego dziecka lub w nim samym.
Używanie zwrotów typu: „Bądź grzeczny!” w chwili dużych emocji malucha raczej nie ma sensu, ponieważ reakcje emocjonalne omijają tę część mózgu, która odpowiada za racjonalne myślenie.
Warto pamiętać, że złość nie jest tożsama z agresją.
Jak dziecko najczęściej wyraża złość?
agresywnie
Reaguje wzburzeniem i atakiem fizycznym lub słownym, które w konsekwencji przekraczają granice innych osób i powoduje eskalację złości.
pasywnie
Próbuje tłumić emocje, ignoruje je. Takie działania nie prowadzą do rozwiązania problemu i złość jest cały czas podsycana.
asertywnie
Taka reakcja jest najskuteczniejsza, ale wymaga pewnej dojrzałości, która poprzedzona jest treningiem polegającym na nauce rozumienia swoich potrzeb i emocji oraz wyrażania złości w sposób społecznie akceptowany, czyli z szacunkiem do odbiorcy, nie naruszając jego granic.
Dla rodziców największa pułapka tkwi w pasywnym wyrażaniu złości przez ich dzieci.
Po pierwsze, emocje dziecka mogą być nieodczytane przez rodziców.
Po drugie, ignorowanie emocji lub panowanie nad emocjami rozumiane jako ich wypieranie często postrzegane jest jako pożądana umiejętność. Rodzice cieszą się, że mają grzeczne dziecko.
Po trzecie, dorośli nie podejmują wysiłku, żeby kształtować u dziecka umiejętności rozumienia i okazywania złości. Brak tej umiejętności negatywnie wpłynie na wiele obszarów życia, zaburzając dobrostan psychofizyczny. Z czasem, dziecko może zatracić naturalną umiejętność czytania tego, co czuje.
Paradoksalnie, unikając niechcianych emocji, sprawiamy, że zaczynają one dominować w życiu.
Proponuję kilka prostych zabaw, które pomogą dziecku w odczytywaniu własnych emocji i pozwolą nimi zarządzać. Zaproponowane zabawy nie są natychmiastowym antidotum na złość malucha. Należy wprowadzić je do stałego repertuaru zabaw. W sytuacji kryzysowej, korzystając z tych zabaw, łatwiej będzie nawiązać współpracę z dzieckiem i pomóc mu.
Słoik uczuć
Ta zabawa jest użytecznym narzędziem do nauczania świadomości emocji. Służy też nauce umiejętności wyciszenia się. Do wykonania słoika uczuć będą potrzebne:
słoik z nakrętką
woda
klej rozpuszczalny w wodzie
brokat
opcjonalnie różne wodoodporne lekkie figurki, barwnik spożywczy
W celu przygotowania słoika emocji napełniamy go do ¾ wysokości wodą. Następnie dodajemy kleju z brokatem. Ewentualnie dodajemy różnych lekkich wodoodpornych elementów, które będą unosić się podczas potrząsania słoikiem z wodą.
Szczelnie zamykamy słoik pokrywką. Napełniając słoik pozostawmy 2-3 cm wolnej przestrzeni u góry.
Im więcej dodamy kleju, tym wolniej będą opadać na dno drobinki brokatu.
Poruszmy słoikiem i obserwujmy jak stopniowo brokat opada. Wyjaśniamy dziecku do czego będzie nam służył ten słoik. Na początek zapytajmy, co się stanie, jeśli poruszę słoikiem? Po wysłuchaniu odpowiedzi, poruszmy słoikiem i obserwujmy wspólnie, co się dzieje.
Zaproponujmy zabawę, która uruchamia dziecięcą fantazję: Wyobraźmy sobie, że brokat i drobne elementy umieszczone w wodzie to nasze myśli, które wirują i poruszają się, kiedy jesteśmy zdenerwowani, zestresowani czy czymś poruszeni. Gdy jesteśmy zdenerwowani nasze myśli krążą i utrudniają wyraźne widzenie. Łatwo jest więc podejmować głupie decyzje w chwili zdenerwowania, bo nie myślimy wtedy jasno. Jest to normalne i tak dzieje się ze wszystkimi, z dorosłymi również.
Potrząśnijmy słoikiem jeszcze raz i obserwujmy, co stanie się, kiedy trochę poczekamy. Pytamy: Czy widzisz, jak brokat zaczyna opadać, a woda się oczyszcza? Kiedy jesteśmy poddenerwowani ale damy sobie czas, to nasze myśli się uspokajają i zaczynamy widzieć wszystko o wiele wyraźniej. Musimy więc w takiej chwili zdenerwowania dać czas naszym myślom na uspokojenie.
Umysł potrzebuje chwili na uspokojenie się. Chodzi o to, by dać sobie czas na wyciszenie się. Przyglądanie się czemuś, np. opadającemu w słoiku brokatowi pomaga w wyciszeniu i uspokojeniu.
Możemy umówić się, że kiedy dziecko przeżywa silne emocje, jest zdenerwowanie, zmartwione, złości się, żeby wzięło z wyznaczonego dostępnego miejsca słoik i mocno nim parę razy potrząsnęło. Niech maluch obserwuje, jak brokat opada z powrotem na dno. Jest to czas dla dziecka na uspokojenie.
Zabawa ta pozwala uwolnić napięcie, a dziecko może obserwować, jak stopniowo jego uczucia uspokajają się, podobnie jak uspokaja się i opada na dno słoika brokat. Trzeba dziecku wyjaśnić, że uspokojenie emocji, poczekanie na ich wyciszenie pozwala jaśniej myśleć i spokojniej reagować.
Zabawy z oddechem
Wszystkie zabawy, w których oddech jest ważnym elementem będą sprzyjały rozładowaniu emocji. Mogą to być zabawy w dmuchanie na piórko, które ma dolecieć do celu lub dmuchanie przez słomkę do pojemnika z wodą i pieniącą substancją. Wytwarzanie dużej ilości piany zawsze sprawia dużo frajdy. Dobrze sprawdzają się historyjki opowiadane przez rodzica, w których głębokie oddychanie jest częścią opowieści.
Oto propozycja takiej historyjki: Przyjmijcie wygodną pozycję. Zamknijcie oczy i bawcie się wspólnie.
„Wyobraźmy sobie, że leżymy na polanie w lesie. Jest ciepła, słoneczna pogoda. Wieje lekki wiatr. Słyszymy, jak szumią drzewa dookoła nas. Bierzemy głęboki wdech nosem i czujemy zapach lasu, igliwia, leśnych kwiatów wśród rozgrzanej trawy, Wpuszczamy leśne powietrze do brzucha, który napełnia się nim aż staje się okrągły. Zatrzymujemy powietrze licząc do pięciu. Powoli wypuszczamy powietrze, czując się jak wydychane powietrze unosi z nas wszystkie ciężkie emocje. Jeszcze raz nabieramy powietrza, czujemy jak to ciepłe leśne powietrze ogrzewa nas od wewnątrz. Zatrzymujemy powietrze. I powolutku wypuszczamy je.”
Tego rodzaju opowieści rodzice mogą personalizować dla własnych dzieci.
Termometr nastroju
Przygotuj z papieru szablon termometru. Podziel go na 5 części. Dolną pokoloruj na zielono, następną ku górze na niebiesko, wyżej na żółto. Nad nią na pomarańczowo a na samej górze niech będzie kolor czerwony. Techniki zaznaczania kolorów możesz wybrać takie jakie lubisz.
Taki papierowy termometr służy dziecku, by mogło zaznaczyć swój aktualny nastrój. Może wskazać paluszkiem, które emocje odczuwa lub może pokolorować albo nakleić papier w danym kolorze na termometrze. To dobra okazja, by porozmawiać o emocjach, o tym jak dziecko je czuje i z jakiego powodu mogły się pojawić. Zastanówcie się wspólnie, w jaki sposób można zmienić nastrój.
Ta zabawa może rozpoczynać i kończyć inne dziecięce zabawy oraz ważne wydarzenia w życiu maluszka.
Pizza – masaż
Dotyk w formie masażu działa relaksująco, zmniejsza napięcia, pozwala na poznanie reakcji ciała dziecka na różne emocje.
Przebieg zabawy: Dziecko leży na podłodze, na kocyku, a rodzic będzie masażystą, który wypowiada kolejne instrukcje.
Przykładowe instrukcje wypowiadane przez dorosłego: Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni) i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające), lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię), dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy), no… może dwie, trzy.
Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka), wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół), wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy: pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki), krążki cebuli (rysujemy koła), oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach), później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy), posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni) i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji).
Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni i mówimy: dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla… a teraz dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy). Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami) i… zjadamy… mniam, mniam, mniam. Potem następuje zmiana ról. Podpowiadamy maluszkowi.
Strojenie min przed lustrem
Ta prosta zabawa uczy wyrażania i odczytywania uczuć.
Siedząc przed lustrem razem z dzieckiem staramy się pokazać grymasem twarzy różne rodzaje emocji: złość, smutek, radość, lęk, zadowolenie, zdziwienie, zakłopotanie, duma. Maluszek naśladuje je i próbuje odgadnąć emocję. Następuje zamiana ról i dorosły zgaduje, jakie uczucia chciało wyrazić dziecko. Do zabawy można włączyć innych domowników.
Źródło:
Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań 1997
Stuart Shanker, Metoda samoregulacji Self-Reg, Warszawa 2016
Wszyscy, nie tylko dzieci, jesteśmy chętniejsi do współpracy, jeśli otacza nas atmosfera zrozumienia i wzajemnej empatii.
Marzeniem wielu rodziców jest, by dzieci ich słuchały i rozumiały rodzicielskie wymagania i dobre rady. Aby stało się to możliwe, dorośli jako pierwsi powinni pokazać dziecku, jak należy wsłuchiwać się w potrzeby innych i wspólnie rozwiązywać problemy.
Wykonaj cztery następujące kroki, a zjednasz sobie dziecko do współpracy:
Krok pierwszy: Poznanie uczuć dziecka.
Rozpoznaj w zachowaniu swojego dziecka, co ono czuje, co przeżywa. Nie zakładaj, że dokładnie wiesz. Im młodsze dziecko tym jego reakcje na niezaspokojone potrzeby będą podobne. Głód, pragnienie, strach, przegrzanie, wychłodzenie, dyskomforty fizyczny lub społecznym będzie objawiał się najczęściej płaczem, marudzeniem, rozdrażnieniem.
Warto rozmawiać z dzieckiem o uczuciach i sygnałach pochodzących z wnętrza ciała jak i z otoczenia, które wpływają na stan emocjonalny. Dobrze, gdy dziecko umie zauważać te sygnały i nazywać uczucia, które są efektem zmian w nim jak i wokół niego. Świadomość tych mechanizmów pozwala lepiej rozumieć dziecku co aktualnie się z nim dzieje. Umożliwia bardziej skuteczną komunikację i szybsze rozwiązywane problemów.
Krok drugi: Przyjęcie empatycznej postawy wobec dziecka
Wykaż zrozumienie dla emocji, które przezywa Twoje dziecko. Emocje są fizjologicznym faktem i każdy je przeżywa. Empatia to rozumienie perspektywy dziecka a nie akceptacja całego spektrum jego zachowań pod wpływem emocji. Żeby wpłynąć na zachowanie konieczny jest krok pierwszy, czyli rozpoznanie emocji i następny, czyli empatia. Następnym krokiem będzie:
Krok trzeci: Podzielenie się własnym doświadczeniem.
Jeśli dziecko usłyszy od rodzica, że on rozumie jego przeżycia i sam był w podobnym kłopocie, to taka sytuacja otwiera dziecko na współpracę z dorosłym. Opowiedz o swoim podobnym doświadczeniu w sposób przyjazny, nieoceniający, z szacunkiem dla przeżyć malucha. Dla każdego jego wielki problem w momencie przeżywania go jest największy. Nigdy nie sugeruj, że dziecięce problemy są mało ważne, że tylko problemy dorosłych to dopiero są kłopoty. To byłaby tylko Twoja perspektywa. Wybierz taką opowieść, która będzie dla dziecka zrozumiała i kończy się rozwiązaniem trudnej sytuacji. Jeśli nie przychodzi Ci nic do głowy, skorzystaj z przygód bajkowych postaci, które Twoje dziecko zna. Wiele utworów dla dzieci ma charakter bajkoterapeutyczny i pomaga najmłodszym uporać się ze skutkami swoich trudnych emocji.
Krok czwarty: Zachęcanie dziecka do szukania rozwiązań.
Jeśli już rozpoznacie i nazwiecie emocje, które targają Twoim dzieckiem i okażesz zrozumienie dla jego przeżyć, w następnym kroku zastanówcie się jak poradzić sobie z problemem. Zachęć dziecko do poszukiwania rozwiązań. Czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze. Podpowiadaj, ale nie odbieraj inicjatywy. Jeśli dziecko nabierze zaufania do Ciebie, możesz liczyć, że z każdym swoim poważnym problemem zwróci się do ciebie i będzie współpracowało z Tobą w ważnych dla siebie kwestiach.