Puszczanie bąka to dobra zabawa

Kto z nas nie lubił puszczać bąka w dzieciństwie? Chyba każdy miał swojego bąka, zabawkę prostą i starą jak świat. Przypomnijmy sobie, zabawa bąkiem polegała na rozkręceniu go do jak największej prędkości za pomocą naciśnięcia tłoka wędrującego po osi ze śrubowym nacięciem, albo przez odciągnięcie okalającego go sznurka, Bąk kręcił się i próbował utrzymać swoją pozycję bardzo długo. Po jakimś czasie przewracał się. Obserwowaliśmy to zjawisko i nie do końca rozumieliśmy, dlaczego tak się dzieje. Na początku bąk kręcił się szybko wokół swojej osi, nie zmieniając przy tym swojego położenia. Próbowaliśmy delikatnie trącać naszą zabawkę, ale okazywało się, że nie przewraca się i wciąż próbuje zachować równowagę i dalej się kręci. Tego typu zabawa była bardzo zajmująca. Było w tym coś magicznego. Zabawka wykonywała ruch, nie do końca przewidywalny i nie działa na baterie. Obserwacja tego niesamowitego zjawiska rozpalała dziecięcą wyobraźnię i skłaniała do powtarzanie eksperymenty puszczania bąka na wiele sposobów i powtarzania tego ogromną ilość razy. Samo wprawienie bąka w ruch było nie lada wyzwaniem. Często potrzebowaliśmy pomocy starszych.

Pełne zrozumienie tego zjawisko przyszło dużo później, bo dopiero podczas lekcji fizyki. Wtedy to poznaliśmy efekt żyroskopowy i zjawisko precesji. Gdy nauczyciel fizyki wyjaśniał te zjawiska, odnosił się często do dziecięcych zabaw bąkiem. Wtedy zrozumienie tego tematu przychodziło nam niezwykle łatwo. Tak dla przypomnienia:  efekt żyroskopowy możemy zaobserwować podczas obrotu brył sztywnych i wynika on z tzw. zasady zachowania momentu pędu. Gdy bąk obraca się szybko, efekt żyroskopowy góruje nad siłą grawitacji, która chce go przewrócić. Gdy bąk zwalnia, maleje moment pędu i słabnie efekt żyroskopowy. Wówczas coraz większą rolę zaczyna odgrywać grawitacja. Oś obrotu, wcześniej prostopadła do podłoża, ulega odchyleniu, zakreślając w przestrzeni stożek. To jest właśnie precesja. Efekt żyroskopowy i precesja występują w przypadku wielu obracających się ciał. Również oś obrotu naszej Ziemi wykonuje ruch precesyjny z okresem około 26 tysięcy lat.

Nazwa bączek wzięła się, być może, od owalnego, pękatego kształtu zabawki, który przypomina kształt odwłoka trzmiela. Trzmiel potocznie jest określany jako bąk. Jego pasiaste ubarwienie odwłoka kojarzy się z efektem wizualnym, jaki dostrzegamy, gdy bąk-zabawka kręci się bardzo szybko. Również odgłos kręcącego się bączka podobny jest do buczenia tego owada.

Jak wyżej napisałam, jest to zabawka stara jak świat i nie ma w tym dużej przesady. Badania archeologiczne podają, że najstarsze gliniane bąki, których wiek datuje się na 3500 r. p.n.e., odkryto na stanowiskach archeologicznych sumeryjskiego miasta Ur. W Troi odnaleziono terakotowe bąki z około 3000 r. p.n.e. Z roku około 1250 p.n.e. pochodzą odnalezione w Chinach bąki, które w ruch wprawiano uderzeniami bata. Z podobnego okresu pochodzą bąki z utwardzonej gliny, które odkryto w Tebach. Także na ceramice ze starożytnej Grecji uwieczniono sceny zabawy bąkiem, zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Możliwe, że część greckich zabawek tego rodzaju wykonywano z drewna. Bąki odkryte na terenie Rzymu datuje się na 27 rok p.n.e. i są wykonane są z kości. Zabawa bąkiem znana była w wielu kulturach. Czworoboczny bączek zwany drejdel albo dridyl miał pojedynczą literą hebrajską po każdej stronie i służył do uprawiania tradycyjnej żydowskiej gry podczas święta Chanuka. Tak wielka popularność tej zabawki świadczy o jej niewątpliwych walorach edukacyjnych i rozrywkowych.

Zabawa bąkiem jest bardzo atrakcyjna dla dzieci. Obserwacja zabawki w ruchu intensywnie skupia uwagę dziecka. Kręcenie się i upadanie bączka jest za każdym razem nieco inne. To rozbudza ciekawość i zachęca do wielokrotnego powtarzania zabawy. Na początku, dorosły demonstruje jak puszcza się bąka. Dziecko bardzo szybko chce samodzielnie nakręcać zabawkę. Nie jest to proste. Potrzebna jest duża sprawność manualna, umiejętność odpowiedniego napinania mięśni kończyny górnej oraz koordynacja pracy oka i ręki. Podczas takiej zabawy doskonali się planowanie motoryczne, wydłuża się koncentracja uwagi na wykonywanym zadaniu, rozwija się myślenie przyczynowo skutkowe. Bączki można wykorzystać w terapii ręki. Puszczając bąka z tłokiem, dziecko wykonuje ćwiczenia rozmachowe i manualne. Nakręcanie malutkich bączków doskonali chwyt pensetkowy, czyli umiejętności współpracy kciuka i palca wskazującego oraz uczy kontrować napięcie mięśni dłoni. Jest to super trening przygotowujący do nauki pisania. Szybko kręcący się bąk pozwala odbierać delikatne wrażania słuchowe – szum i buczenie oraz dyskretne wrażenia dotykowe – delikatny podmuch powietrza odbierany przez receptory czucia powierzchniowego w skórze. Starsze dzieci chcą zrozumieć prawa fizyki, które rządzą tym zjawiskiem i dzięki takiej zabawie mogą poznać je empirycznie. Zabawy bączkiem dla nas starszych to urocze, sentymentalne wspomnienie, a dla dzieci to świetna zabawa rozwijająca wiele sprawności.

Czym jest schemat ciała?

Schemat ciała, to tożsamość fizyczna, którą odczuwa każdy człowiek. Jest to zdolność czucia własnego ciała, ruchów wykonywanych przez nie w przestrzeni i poczucie, że wszystkie części ciała przynależą o jednej całości.

Tożsamość ta zaczyna budować się we wczesnym dzieciństwie. Początkowo aktywność fizyczna dziecka opiera się na odruchach pierwotnych. Działają one już przed narodzinami oraz będą ważne do około 6-12 miesiąca życia. Obecność odruchów pierwotnych jako stereotypowych reakcji organizmu na bodziec, pozwala rozpocząć budowanie schematu własnego ciała. Wraz z wygaszaniem odruchów pierwotnych pojawiają się celowe reakcje ruchowe. Część specjalistów, w oparciu o badania naukowe wskazuje, że już dwumiesięczne niemowlę rozwija świadomość własnych zdolności fizycznych i wykorzystuje je do poznawania świata oraz do komunikowania się z nim.

W pełnym zbudowaniu schematu ciała musi zaistnieć poczucie celowości i możliwość ruchów intencjonalnych.

Niemowlę, w pewnym momencie ma świadomość, że wykonanie określonej czynności, w określony sposób, powoduję określoną reakcję. Potrącanie zabawki rączką czy nóżką wywołuje ruch tej zabawki i pojawiają się dźwięki. Uderzanie zabawką daje dźwięk i wibrację. Włożenie rączki lub jakiegoś przedmiotu do buzi, daje wrażenia smakowe, zapachowe i dotykowe. Dziecko również odbiera bodźce dotykowe w wyniku chwytania swoich różnych części ciała oraz całą masę wrażeń związanych z przewracaniem się z brzuszka na plecy i odwrotnie, z pełzaniem, czy z raczkowaniem. Te wrażania pozwalają lepiej odczuwać swoje ciało i doskonalić jego schemat.

Wszystkie aktywności fizyczne, które dają dziecku przyjemność: kołysanie, dotyk podczas zabiegów higienicznych lub jako wyraz czułości rodziców, ssanie piersi mamy, wymiana spojrzeń, mówienie do dziecka, jako reakcja na jego swoistą aktywność, powodują, że dziecko, można by określić, nabiera przekonania, że aktywizując swoje ciało, doświadcza upragnionych wrażeń. Ponadto w tych aktywnościach odczuwa swoje ciało w relacji z grawitacją, czyli będzie odczuwało zmiany położenia w przestrzeni.

Dla kilkumiesięcznego niemowlęcia coraz większe znaczenie dla tworzenia obrazu samego siebie będzie miało sprawniejsze odbieranie wrażeń słuchowych i wzrokowych. Będą one integrowały się z pozostałymi wrażeniami pochodzącymi z receptorów dotykowych i czucia głębokiego oraz z narządów smaku i węchu. Wszystkie te wrażenia będą docierały jako impuls nerwowy do kory mózgowej i tam w płacie ciemieniowym będą tworzyły reprezentację czuciową. To dzięki niej, dziecko będzie uświadamiało sobie wrażenia płynące z jego ciała. Będzie odczuwało swoje ciało i jego ruch.

Wraz z dojrzewaniem mózgu będzie doskonalił się schemat ciała. Ważnym elementem w funkcjonowaniu prawidłowego schematu ciała jest odczuwanie głównej osi ciała, czyli linii wzdłuż kręgosłupa.

Wykonywanie świadomych i dowolnych ruchów przeciwstawiających się sile grawitacji zwiększa napięcie mięśni wzdłuż kręgosłupa. Rozwija się kontrola tułowia a ruchy kończyn stają się swobodne i bardziej efektywne.

Po osiągnięciu pewnego poziomu schematu ciała, dziecko może wykonywać łatwiej ruchy lub bardziej złożoną czynność z własnej woli, przez naśladownictwo lub na polecenie słowne. Wielokrotne wykonywanie określonych czynności doskonali planowanie motoryczne. Dziecko coraz szybciej i sprawniej wykonuje daną czynność. Prawidłowy schemat ciała i planowanie motoryczne są ogromnie ważna dla prawidłowego ogólnego rozwoju dziecka.

Rozwijając te dwie ważne funkcje rodzice powinni dostarczyć dużą ilość zabaw, w których dziecko będzie aktywizowało się fizycznie i będzie doświadczało swoich aktywności wszystkimi zmysłami. Bawiąc się z dzieckiem należy ograniczać wyręczanie, trzeba serdecznie zachęcać i delikatnie wspierać.

Prawidłowy schemat ciała i planowanie motoryczne są bazą do prawidłowego wykonywanie codziennych czynności związanych z samoobsługą, zabawą, zadaniami przedszkolaka i później ucznia.

Dzięki prawidłowemu rozwojowi schematu ciała, przedszkolak osiąga rozumienie pojęć odnoszących się do budowy ciała, potrafi wymienić i wskazać części ciała. Potrafi określić mały-duży, wysoko-nisko, nad-pod, przed-za. Zaczyna rozumieć, że ma dwie strony ciała i zacznie je rozróżniać jako lewą i prawą. Dokona się lateralizacja.

To są niezbędne warunki, by osiągać sukcesy w procesie nauczania. Prawidłowe odczuwanie swojego ciała przekłada się również na sferę emocjonalną i społeczną. Daje poczucie pewności siebie, panowania nad swoim ciałem, wyrażone w zgrabnych i precyzyjnych ruchach, ułatwia naukę czytania i pisania, pozwala lepiej rozumieć innych, nawiązywać prawidłowe relacje, prawidłowo współpracować w grupie, zdobywać szacunek. Praktyczne zabawy i ćwiczenia rozwijające schemat ciała będą prezentowane w części warsztatowej podczas szkoleń z zakresu wspierania rozwoju małego dziecka.

Źródło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Integracja Sensoryczna, kwartalnik PSTIS
  • Weronika Sherborne, Ruch rozwijający, Warszawa 2002
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • https://www.nhs.uk/start4life
  • https://fizjo4life.pl/czym-jest-propriocepcja-i-po-co-ja-trenowac/

Świat zapachów ważny jest dla dorosłych i jeszcze ważniejszy dla dzieci

Zmysł powonienia w rozwoju małego dziecka odgrywa ważną rolę.

Nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, że już w okresie prenatalny dziecko zna zapach swojej mamy. Docierają do niego praktycznie wszystkie wonie, które ona odczuwa. Dlatego po urodzeniu, znajomy zapach mamy, a w szczególności jej mleka, pomaga w budowaniu więzi uczuciowej. Noworodek samodzielnie zaczyna odbierać wrażenia węchowe, wychwytując cząsteczki zapachowe z powietrza, którym oddycha.

Receptory zmysłu powonienia znajdują się w błonie śluzowej obu przewodów nosowych. Pobudzone receptory węchowe przesyłają impuls w głąb mózgu do miejsc, które kierują reakcjami ruchowymi, wrażeniami smakowymi, emocjami i co ważne, pamięcią. Kora śródwęchowa jest położona w obszarze płata skroniowego. Jest ściśle powiązana anatomicznie i funkcjonalnie z formacją hipokampa. Tam właśnie realizują się procesy związane z pamięcią. Doświadczanie różnych zapachów aktywizuje sporą część mózgu. Kto wie? może to korzystnie wpływa na pamięć i jej doskonalenie.

Zmysł powonienia oprócz swoich typowych zadań dostarcza także informacji, które z pozoru nie mają związku z zapachem, np. informacje społeczne, pozwalające łatwiej definiować „przyjaciela” i „wroga”. Pojęcie „swojskiej atmosfery” ma bardzo istotną „węchową” konotację. Zmysł powonienia ma także wpływ na stan uczuciowy człowieka.

Komórki węchowe są w stanie odbierać tysiące różnych zapachów. Z wiekiem powoli tracimy tę zdolność.

Zmysł powonienia u dzieci pełni szczególną rolę. Trzylatek rozróżnia, czy zapach jest przyjemny, czy nie. Preferencje zapachowe tworzą się około szóstego roku życia i pozostają do końca.

Powonienie dostarcza dziecku informacji o otaczającym go świecie. Niemowlę, poznając nowe rzeczy przez dotyk, wzrok, smak, korzysta również z umiejętności odbierania zapachów. W ten sposób uzupełnia wiedzę o danym przedmiocie. Tak realizuje się rozwój myślenia sensoryczno-motorycznego na tym etapie rozwojowym.

Nie należy bagatelizować stymulacji zapachowej, jest bardzo ważna. Wiele przedmiotów, a także ludzie i zwierzęta oraz niektóre zjawiska mają swój charakterystyczny zapach. To pomaga dziecku, nie tylko poznawać, ale również rozumieć zjawiska w otaczającym go świecie. Warto dać dziecku możliwość doświadczania różnych zapachów. Trzeba wykorzystywać te z najbliższej okolicy. Niech poznaje naturalne zapachy, kwiatków, ziół, produktów spożywczych, kuchenne i łazienkowe zapachy oraz wszelkie inne zapachy natury.

Żeby poznanie było pełne, trzeba zadbać o drożny nosek. Czyszczenie noska małych dzieci nie jest łatwe, ale konieczne. Najlepiej wycierać go miękką, jednorazową chusteczką lub użyć specjalnych do tego przyborów. Ucząc dziecko dmuchania nosem, pamiętajmy, żeby wydmuchało najpierw jedną, a potem drugą dziurkę. Dmuchanie z obu dziurek naraz jest nieskuteczne i niewłaściwe.

W trakcie zabaw sensorycznych należy pamiętać, że receptory węchowe wykazują bardzo szybką adaptację; nawet najbardziej intensywny, czasem bardzo niemiły zapach np. siarkowodoru czy merkaptanów, szybko przestaje przeszkadzać i nie musi minąć nawet kilka minut, by stał się w ogóle niewyczuwalny. Trzeba robić przerwy w miarę często i oddychać wtedy czystym powietrzem. Po chwili można wrócić do zabawy.

Zabawy w odgadywane „Co tak pachnie?” mogą być bardzo atrakcyjne dla dziecka i jednocześnie efektywnie stymulują jego procesy poznawcze. Niektóre zapachy działają pobudzająco np. cytrynowy, musztardowy, czosnkowy, a inne uspokajają system nerwowy np. lawendowy, sosnowy, różany, fiołkowy.

Warto wziąć pod uwagę zastosowanie elementów aromaterapii, żeby wyciszyć na przykład wieczorne ożywienie i zapewnić zdrowy i spokojny sen. To mogą być korzyści i dla dzieci, i dla pozostałych członków rodziny.

Świat zapachów jest bogaty i ma ogromne znaczenie dla stymulacji układu nerwowego. Nie zapominajmy, że urządzenia digitalne nie są w stanie zastąpić natury w tym zakresie.

Źródło:

  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Integracja Sensoryczna, kwartalnik PSTIS
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986

Sposób karmienia niemowląt i małych dzieci, a rozwój mowy

Czy wiecie, że sposób karmienia noworodków, niemowląt i małych dzieci ma ogromne znaczenie dla rozwoju mowy?

Przez ssanie, połykanie, a później gryzienie i żucie dzieci rozwijają mięśnie ustno-twarzowe. Większość mięśni używanych podczas jedzenia służyć będzie w przyszłości do prawidłowego wypowiadania dźwięków. W trakcie jedzenia aktywnie pracuje mięsień okrężny ust, który będzie miał w przyszłości ważną rolę w artykulacji konkretnych głosek. Sposób w jaki dziecko oddycha podczas jedzenia również będzie miało znaczenie dla prawidłowej jakości mowy.

Na początku umiejętność picia, przyjmowania pokarmu i połykania opiera się na odruchach pierwotnych – odruchach reakcji oralnych. Noworodki karmione piersią od urodzenia i w sposób naturalny trenują aparat mowy, który jest niezbędny do późniejszego prawidłowego rozwoju mowy.  Podczas takiego karmienia dziecko prawidłowo oddycha przez nosek, języczek podniebienny zamyka przejście do dróg oddechowych. Ćwiczą mięśnie warg, podniebienia i żuchwy. Rozwijają się zatoki szczękowe, rośnie żuchwa i twarzoczaszka. Jeżeli dziecko nie może pobierać pokarmu z piersi mamy, wtedy należy bardzo starannie dobrać przybory do karmienia. Butelka musi mieć kształt owalny, smoczek najlepiej krótki, silikonowy, z małym otworem, żeby dziecko wykonało pewien wysiłek przy ssaniu takiego smoczka. Najważniejsza zasada doboru sprzętów do karmienia niemowlęcia jest taka:  butelka ze smokiem ma być najbardziej podobna do naturalnej piersi pod względem kształtu i funkcjonalności.

Jeśli we wczesnym okresie życia pojawiają się problemy z ssaniem, połykaniem, gryzieniem i oddychaniem podczas jedzenia, może to zapowiadać trudności w rozwoju mowy. Warto zwrócić uwagę jak dziecko je, pije i oddycha. Wczesna terapia logopedyczna, jeszcze przed okresem werbalnym wskazana jest dla dzieci z grupy ryzyka, między innymi dla dzieci urodzonych przedwcześnie.

Kiedy dziecko nabywa umiejętność sprawnego siedzenia, zaczyna interesować się pokarmami innymi niż mleko. To czas, by wprowadzić dietę zróżnicowaną pod względem faktury i konsystencji oraz sposobu podawania pokarmu. Dziecko zaczyna jeść łyżeczką. Na początku warto wprowadzić również pojenie dziecka za pomocą łyżeczki. Właściwie dobrana łyżeczka aktywizuje i ćwiczy mięsień okrężny ust, policzki i język. To bardzo usprawnia napięcie tych mięśni, które będą odpowiadały za poprawną artykulację wielu głosek.

Naukę picia z typowego kubka można rozpocząć zaraz po nabyciu umiejętności jedzenia łyżeczką. Picie z kubka z dzióbkiem należy ograniczyć lub wyeliminować, mimo że jest bardzo wygodny w użyciu. Picie z takiego kubka sprawia, że język układa się płasko i jest dociśnięty dzióbkiem. To uniemożliwia naturalny trening pionizacji języka, a taka umiejętność jest ważna w prawidłowej artykulacji wielu głosek. Długotrwałe picie z butelek lub z kubków z dzióbkiem utrwala nienaturalne położenie języka i na długo może pozostać niemowlęcy sposób połykania. Efektem tego może być pojawienie się w przyszłości wad wymowy np. seplenienia między zębowego. Picie z otwartego kubka, chociaż na początku kłopotliwe, daje wiele korzyści: dziecko przyswaja sobie prawidłowy wzorzec połykania, polegający na umiejętności unoszenia całego języka do podniebienia twardego, doskonali się koordynacja pracy warg, języka i oddychania, usprawnia się motorycznie czubek języka.

Dla prawidłowego rozwoju aparatu mowy wielkie znaczenie ma wprowadzanie pokarów o różnej konsystencji i fakturze. Gryzienie i żucie, ma wpływ na prawidłowe działanie stawu żuchwowo-skroniowego, pobudza zawiązki zębowe, sprzyja rozwojowi żuchwy. Niedostatecznie rozwinięta żuchwa to zapowiedź problemów ortodontycznych, a one mogą również utrudniać prawidłową artykulację głosek. Od momentu pojawiania się ząbków można podawać coraz twardsze pokarmy: na przykład pokrojone w słupki lub paski jabłka, gruszki, ogórki, paprykę, awokado, marchewkę. Podawanie dziecku twardszych pokarmów, oczywiście odpowiednich do wieku dziecka, pozwala naturalnie ćwiczyć aparat mowy, a to zapobiega późniejszym problemom z artykulacją. Pokarmy o różnej konsystencji, podawane również odpowiednio do wieku dziecka, stanowią trening sensoryczny w obrębie jamy ustnej. Zmniejszamy tym ryzyko wybiórczości pokarmowej, która w późniejszych latach może stać się prawdziwym utrapieniem i źródłem kolejnych kłopotów zdrowotnych i rozwojowych. Ograniczanie doświadczeń percepcyjnych w jamie ustnej może powodować trudność z odtwarzaniem pewnych głosek, z powodu niemożności układania aparatu artykulacyjnego według instrukcji. Dziecko jakby nie czuje swojej buzi, bo za mało jej doświadczało. Tak często dzieje się u dzieci długo karmionych papkowatym pokarmem.

Logopedzi wskazują na sprawny układ nerwowy i na prawidłowe wzorce ruchów pokarmowych ssania połykania, żucia, jako na zasadnicze warunki do prawidłowego rozwoju mowy.

Naturalny trening rozwoju mowy mogą zapewnić rodzice od samego momentu narodzin dziecka. Ten trening to ssanie piersi mamy, a później podawanie pokarmu i picia łyżeczką, nauka picia z kubka, wzbogacanie diety o różne konsystencje i faktury. Ssanie gryzienie, zbieranie pokarmu z łyżeczki, odgryzanie, żucie, połykanie, picie, to pozornie łatwe czynności ale są niezwykle ważne, bo stanowią bazę do rozwoju poprawnej mowy.

Źródło:

  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Integracja Sensoryczna, kwartalnik PSTIS nr 2, 2018
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986