Zalety i wady naturalnej konsekwencji w procesie wychowawczym

Jeśli dziecko może poczuć skutki swoich działań w sposób naturalny, ma szansę rozpoznać, czy owe działania były słuszne, czy nie.

To tylko teoria, praktyka jest o wiele bardziej skomplikowana.

Uczenie się przez doświadczenie jest bardzo skuteczną metodą rozwijania się w sferze poznawczej, emocjonalnej i społecznej. Wszystkie te sfery przeplatają się i lepszym będzie określenie, że doświadczenia sprzyjają ogólnemu rozwojowi.

Takie założenie dobrze sprawdza się w przypadku osoby dorosłej, choć nie zawsze. W przypadku dziecka sprawa się bardziej komplikuje.

Poznaj elementy, które mają wpływ na skuteczność wychowawczą logicznej konsekwencji.

Dojrzałość myślenia dziecka

Dojrzałość umysłowa dziecka jest pierwszym elementem, który decyduje o powodzeniu tej metody. Dziecko powinno zdawać sobie sprawę, że przyczyna poprzedza skutek. Ta zdolność umysłowa pojawia się po drugim roku życia i rozwija się do około szóstego roku życia (J. Piaget). Jako rodzice miejmy na uwadze, że w tym okresie rozwojowym wiele pojęć i rozumienie sytuacji będzie poza zasięgiem myślowym maluchów.

Niezjedzenie posiłku, będzie skutkowało uczuciem głodu i pragnienia. Nieodpowiednie ubranie do aury spowodować może zmarznięcie lub przegrzanie i w efekcie chorobę. Nienakarmienie domowego zwierzątka lub zaniedbanie go w inny sposób dostarczy mu cierpienia. Brak higieny, na przykład mycia zębów lub niezdrowe przekąski, zbyt późne kładzenie się spać będzie miało niekorzystne następstwa. To są wszystko argumenty dla dorosłych. Dziecko może nie wiązać tych faktów. Pozostawienie mu możliwości doświadczanie skutków wymienionych błędów nie uchroni dziecka od złych następstw, ponadto nie przyspieszy rozumienia skomplikowanej rzeczywistości uzależnień jednych działań od innych.

Przykładem najlepiej obrazującym takie błędne podejście jest pozwolenie dziecku na zabawę przy ruchliwej ulicy, mimo wcześniejszego przestrzegania go o zagrożeniach, które tam czyhają na nie. Nikt rozsądny nie pozwoli na taką zabawę dziecku i doświadczanie naturalnych konsekwencji, nim dziecko nie osiągnie przynajmniej wieku szkolnego.

Zakamuflowana kara

Drugim elementem, przez który metoda naturalnych konsekwencji nie działa, jest zakamuflowana kara. Dorośli unikają karania jako powszechnie zdeprecjonowanej metody wychowawczej. Jednak w przestrzeni doświadczeń własnych dziecka znajdują okazję do ukarania malca za niewłaściwe postępowanie. Często objawia się to nadmiernym moralizowaniem i wypowiedziami typu: „A nie mówiłam”; „No i doigrałeś się”; „Masz za swoje”. Niektórzy dopuszczają się osądów postępowania, pomniejszania umiejętności dziecka, zawstydzania, szydzenia, straszenia. Wbijają dziecko w brak poczucia swojej sprawczości i wartości. Nie dają szansy na powtórny eksperyment i na samodzielne dochodzenie do wniosków.

Nadopiekuńczość

Trzecim elementem, który niweczy uczenie się przez doświadczenie jest nadopiekuńczość rodziców. Dorosły pozwala na wybór dziecku. Wspólnie z nim przygląda się efektom postępowania małego człowieka. Wręcz je śledzi i kontroluje. Po czym kończy się jego wytrzymałość i zaczyna się zazwyczaj od moralizowania, po czym rodzic przystępuje do niwelowania skutków postępowania dziecka.

Wypadł ci lód, kupię ci nowy. Uparłeś się założyć nieodpowiedni strój do sytuacji towarzyskiej lub pogodowej, mam przygotowana wersję awaryjną. Nie zjesz posiłku, podsunę przekąski. Nie zabrałeś ważnej dla ciebie rzeczy, szybko ją zorganizuję.

Brak konsekwencji

Łączy się z tym kolejny błąd wychowawczy, czyli barak konsekwencji w działaniu dorosłych. Wyznaczone zasady postępowania wspólnie ustalone prze dziecko i rodziców zaczynają być uchylane przez dorosłego. Bardzo ciężko jest się mierzyć z dąsami, niezadowoleniem lub złością dziecka. Naturalnym zjawiskiem będzie sprawdzanie przez malca na ile dorosły jest konsekwentny i czy pod presją, głównie emocjonalną, nie przesunie wyznaczonych granic. To jest niezwykle trudne dla rodzica.

Jak przygotować dziecko do stosowania logicznych konsekwencji.

Upewnij się, że twoje dziecko rozumie co to jest konsekwencja. Sięgnij po wiedzę o rozwoju myślenia dziecka i obserwuj swojego malca. Możesz skonsultować się w tej kwestii ze specjalistą od rozwoju dzieci.

Zadbaj, by dziecko było świadome co wydarzy się, jeśli zdecyduje się postąpić w określony sposób.

Konsekwencje te muszą być powiązane bezpośrednia z zachowaniem dziecka.

Zadbaj, żeby w czasie doświadczania logicznej konsekwencji nie pojawiły się: upokorzenie dziecka, wyśmianie go, zawstydzanie, straszenie.

Przyjęte zasady egzekwuj stanowczo i uprzejmie. Zadbaj o swoją dobrą formę psychiczną.

Źródło:

Nelsen J.; Pozytywna dyscyplina; Warszawa 2015

Zaburzenia procesu porozumiewania się w rodzinie, przyczyny, objawy, skutki

Porozumiewanie się w rodzinie jest nieuniknione. Jego jakość może rzutować na zdrowie w sferze psychicznej w kolejnych pokoleniach.

Zdarza się, że rodzice zniechęcają swoje dzieci do wypowiadania się o swoich potrzebach, uczuciach a nawet o wnioskach z obserwacji.

Dzieci wzrastają wówczas w przekonaniu, że nie należy prosić o pomoc lub wsparcie emocjonalne, okazywać nieprzyjemnych emocji, oczekiwać uznania i pochwał, wyrażać ból fizyczny i emocjonalny, dzielić się swoimi marzeniami i nadziejami, zauważać błędy swoje i cudze, rozmawiać o seksie, okazywać strach, niepewność, czasem też czułość i miłość.

W takiej atmosferze łatwo o kolejne błędy komunikacyjne. Dotyczą one pomijania, niezauważania faktów. Dziecko uczy się, że o niektórych sprawach po prostu się nie mówi. Na przykład, że tata jest pijany, że podczas rodzinnych spotkań jest wroga atmosfera, że mama ma romans, że ktoś z bliskich postępuje niewłaściwie.

Takie błędne zasady porozumiewania się w rodzinie z czasem stają się wewnętrznymi regułami dziecka, które w życiu dorosłym może przekazać następnemu pokoleniu.

Jeśli w dzieciństwie rodzic reagował negatywnie na strach lub inne trudne emocje dziecka, ono nauczy się nie okazywać takich emocji. Nastąpi warunkowanie: odczuwam strach-zamykam się. W dorosłym życiu taki mechanizm będzie działał w sposób nieuświadomiony. Dlatego, jako rodzic, taka osoba może mieć problemy z adekwatnym reagowanie na emocje swojego dziecka. Taki dorosły może nie potrafić rozmawiać o problemach, które komunikuje dziecko.

Kiedy nie możemy swobodnie wyrażać swoich myśli, emocji, poglądów i potrzeb pojawiają się cztery typy zaburzeń komunikacji.

Zaprzeczenie

Zaprzeczamy temu, czego się boimy. Może to objawiać się wycofaniem  z kontaktu, wzruszaniem ramionami, monotonnym głosem lub stwierdzeniami typu: „Nie obchodzi mnie to.”, „Wszystko w porządku.”, „Cokolwiek zechcesz.”, „Nie ma sprawy.”, „Kto się złości?”

Usunięcie

Usuwamy z komunikatu słowa, które bezpośrednio wyrażają prawdziwe myśli i uczucia. Komunikat staje się niejasny. Odbiorca musi domyślić się intencji swojego rozmówcy. Przykładowe stwierdzenia: „Było trochę samotnie.” zamiast „Brakowało mi ciebie, tęskniłem.”, „Chyba jesteś trochę zmęczony” zamiast „Widzę, że jesteś zdenerwowany”, „Jeszcze tu jesteś?” zamiast „Chcę odpocząć w samotności”.

Zastąpienie

Czasem uczucia muszą się ujawnić. Jednak z powodu blokad, które zostały nam wdrukowane w dzieciństwie, na wyrażanie swoich przeżyć, stosujemy zastąpienie. Zastępujemy emocje, na przykład złość nazywamy zmęczeniem, strach, potrzebą samotności i skupienia, przygnębienie nazywamy gorszymi chwilami. Zastępujemy też osoby. Najczęściej wyrzucamy emocje na osoby, które nie wyciągną należytych konsekwencji. Po ciężkiej rozmowie z szefem mąż może mieć pretensje do żony lub dziecka z byle powodu. Matka, która odczuwa bezradność wobec postepowania syna, wyładuje swoją frustrację na mężu. Przenoszenie dotyczy również przedmiotu generującego napięcie emocjonalne. Dla przykładu, zdenerwowana matka na niepunktualność córki będzie krytykować ją za brak porządku w jej szafie. Mając żal, że dzieci spędzają z drugim rodzicem całe wakacje, pierwszy będzie wyrażał obawę o bezpieczeństwo i zdrowie.

Niespójne komunikaty

Niespójne komunikaty pojawiają się, gdy wypowiadane słowa nie pokrywają się z mową ciała. Schematy zachowania i sposoby wypowiadania się mogą być interpretowane w sposób subiektywny i pełen uprzedzeń przez odbiorcę. Gdy ktoś marszczy czoło, na pewno jest na mnie zły, gdy ktoś się uśmiecha, szydzi ze nie. Niespójne komunikaty mogą generować dodatkowe napięcia emocjonalne i być źródłem nowych konfliktów.

Zawsze można poprawić komunikację w rodzinie oraz wyzwolić się z nabytych w dzieciństwie błędnych schematów myślowych. Warto skorzystać ze wsparcia specjalisty.

Źródło:

McKay M.; Davis P.; Fanning P.; Sztuka skutecznego porozumiewania się; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne; Sopot 2021

Jak powiedzieć dziecku „Nie” i jednocześnie uniknąć niepotrzebnych napięć.

Wyznaję zasadę, że wszystko co jest absolutnie zabronione powinno być zabronione a reszta jest dozwolona. Myślę, że dzieci częściej powinny słyszeć od swoich dorosłych opiekunów „tak”, niż „nie”.

Dorośli często nadmiernie hamują maluchy przed aktywnością w obawie o ich bezpieczeństwo, czasem z własnej wygody.

Życie społeczne funkcjonuje według ustalonych procedur, przepisów i często narzuconych zwyczajów. Robi się bardzo mało przestrzeni dla aktywności własnej powodowanej pomysłowością, potrzebą eksperymentowania czy spontanicznego intuicyjnego rozwoju. Dzieci instynktownie stawiają opór przed ograniczeniami. Niestety, niektóre ograniczenia muszą zaistnieć. Jak zatem, powiedzieć dziecku, że czegoś nie wolno mu zrobić lub jakieś działanie nie może się teraz odbyć.

Poznaj pięć prostych wskazówek na wyznaczanie granic bez używania słowa nie”

Daj wybór

Jeśli spodziewasz się oporu dziecka przed wykonaniem polecania, daj mu przynajmniej dwie możliwości wyboru tej czynności.

Przykłady: Umyjesz zęby przed dobranocką, czy po? Czy założysz rękawiczki z jednym palcem, czy wolisz takie z pięcioma paluszkami? Czy założysz na dzisiejszą uroczystość bluzeczkę białą, czy niebieską?

Zastąp” nie” słowem „tak”

Jeśli dziecko domaga się czegoś, a jest to akurat w danym momencie niewskazane, spróbuj wyrazić zgodę, ale pod pewnymi warunkami.

Przykłady: Czy mogę zjeść ciasteczka? – Tak, ale po obiedzie. Czy mogę obejrzeć bajkę? – Tak, ale po zakończeniu zabawy z klockami, czyli po tym jak klocki znajdą się na swoim miejscu. Czy mogę pobiegać po błocie, poskakać po kałużach? Tak, ale załóż kalosze.

Udziel informacji

Zamiast zabraniać, wyjaśnij jaka jest aktualnie sytuacja.

Przykłady: Czy możemy iść na plac zabaw? – Za pół godziny jesteśmy umówieni u babci, czeka na nas. Czy kupisz mi te zabawkę? – Dzisiaj kupujemy tylko produkty spożywcze. Czy mogę zjechać na tej zjeżdżalni? – To jest zjeżdżalnia dla starszych dzieci. Młodsze mogą zrobić sobie na niej krzywdę.

Akceptuj uczucia

Daj znać dziecku, że rozumiesz jego uczucia związane z odmową.

Przykłady: Rozumiem, że bardzo chciałeś i jest ci teraz smutno, że nie możesz się pobawić się na tym placu zabaw. Rozumiem, że bardzo pragniesz mieć taką zabawkę i że jest to trudne, jeśli pragnienia nie mogą się spełnić natychmiast. Rozumiem, że to może być trudne, powstrzymać się od zjedzenia ciasteczka. Wiem doskonale, że posprzątanie kloców to jest wysiłek.

Wyjaśnij przyczyny odmowy

Jeśli dziecko jest w stanie zrozumieć, dlaczego zabraniasz mu czegoś, wyjaśnij to.

Przykłady: Zamiast – Nie pójdziesz na ten plac zabaw! – Zabawa na tym placu zabaw jest nierozsądna, gdyż urządzenia są bez atestu. Zamiast – Koniec oglądania bajek! – Spędzanie kilku godzin przed monitorem jest bardzo szkodliwe dla zdrowia dziecka. Zamiast – Nie możesz jeździć na rowerze! – Jazda na rowerze bez kasku jest niebezpieczna. Zamiast – Nie bij go! – Uderzenie kolegi nie rozwiązuje problemu tylko zaognia konflikt.

Źródło:

McKay M.; Davis P.; Fanning P.; Sztuka skutecznego porozumiewania się; Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne; Sopot 2021