Przekraczanie linii środka ciała u dzieci

Wyobraźmy sobie pionową linię przebiegającą wzdłuż całego ciała człowieka. Zaczynając od czubka głowy, przez nos, środek brody i klatki piersiowej aż do samej podstawy. Linę tę nazywać będziemy linią środka ciała.

Potrafimy założyć nogę na nogę, spleść ręce, podrapać się prawą ręką po lewym ramieniu, złapać się lewą ręką za prawe ucho. Zazwyczaj dobrze radzimy sobie z obustronną koordynacją.

Małe dzieci na drodze swojego rozwoju dochodzą do sprawności, która pozwala im na przekraczanie linii środka ciała. Ta umiejętność współgra z rozwojem schematu ciała i orientacji przestrzennej. Polega na zdolności świadomego użycia dłoni po przeciwnej stronie. Czyli prawa ręka może chwytać i manipulować przedmiotami po lewej stronie ciała i odwrotnie, lewa ręka może sprawnie działać po przeciwnej dla niej stronie.

Zauważono, że niemowlę około piątego miesiąca życia jest w stanie przekraczać linię środka ciała. Robi to najczęściej, by dosięgnąć zabawkę leżącą po przeciwnej stronie. Obserwuje się, że częstość tej umiejętności wzrasta u dzieci od czwartego do dziewiątego roku życia. Spontaniczne przekraczania tej linii od szóstego do ósmego roku życia jest bardzo sprawne. Pełne zintegrowana tej umiejętności zazwyczaj dzieci osiągają w dziewiątym roku życia.

Umiejętność przekraczania linii środka ciała ściśle wiąże się ze świadomością schematu ciała, rozwojem obustronnej koordynacji, integracji bilateralnej oraz z rozwojem orientacji przestrzennej. Prawidłowa integracja wrażeń sensorycznych jest ważna do osiągnięcia tej umiejętności.

Dziecko, które unika przekraczania linii środka ciała może robić to na kilka sposobów.

  • Najczęściej odmawia wykonania czynności, która wymaga od niego manipulowania ręką po przeciwnej dla niej stronie.
  • Często obserwuje się podczas zabawy przekładanie przedmiotu z ręki do ręki w obrębie linii wyznaczającej pionową oś symetrii ciała dziecka. I przenoszenie tego przedmiotu drugą ręką w zaplanowane miejsce, tak by nie przekroczyć ważnej dla naszych dzisiejszych rozważań linii.
  • Bywa również, że brak tej umiejętności dzieci rekompensują sobie skrętem tułowia w stronę, gdzie ma się odbywać zaplanowana aktywność, by nie musiało dojść do przekroczenia linii środka ciała.

Utrzymujące się kłopoty z przekraczaniem linii środka ciała mogą zapowiadać trudności w uczeniu się. Sprawna współpraca obu półkul mózgowych potrzebuje treningu z przekraczaniem osi symetrii ciała. Budują się wówczas nowe połączenia neuronalne, które są bazą dla rozwoju sprawności intelektualnych i motorycznych.

Zdolność do przekraczania linii środka ciała pozwala dziecku na wykonywanie wielu niezbędnych czynności, począwszy od samodzielnego przyjmowania pokarmów, poprzez czynności samoobsługowe, takie jak, mycie rączek i mycie zębów, ubieranie się, zapinanie guzików, wiązanie butów, czesanie włosów, a skończywszy na przewracaniu kartek w książce, rysowaniu, malowaniu, pisaniu, wycinaniu.

By wspomóc dziecko, warto wyeliminować ewentualne źródła deficytu w tym zakresie.

Mogą nimi być zaburzenia integracji sensorycznej. Umiejętność przekraczania linii środkowej ciała jest oceniana w trakcie diagnozy w kierunku zaburzeń przetwarzania sensorycznego specjalnym testem: Testem Wizualizacji Przestrzennej. Diagnoza zaburzeń sensorycznych pozwoli na ukierunkowane wspomaganie rozwoju dziecka zgodne z jego potrzebami. Dbanie o „dietę sensoryczną”, czyli stworzenie dla dziecka przestrzeni do wielozmysłowego poznawania świata pomaga rozwijać się umiejętności przekraczania linii środka. Zapraszam do wcześniejszych wpisów, w których znajdziecie wiele pomysłów na zabawy sensoryczne.

Inną ważną kwestią związaną z rozwojem umiejętności przekraczania linii środka ciała są zaburzenia lateralizacji.

Jeśli u dziecka nie rozwinęła się dominacja jednej ręki, czyli nie ustabilizowała się lateralizacja, to obie jego ręce są jednakowo sprawne. Łatwiej jest mu używać każdej ręki po jej stronie niż przenosić jedną rękę na przeciwną połowę ciała. Brak dominacji jednej ręki może przeszkadzać w przekraczaniu linii środka ciała.

Mechanizm ten może działać w odwrotny sposób. Deficyt w zakresie przekraczania linii środka może być przyczyną niezakończonej lateralizacji. Unikanie przekraczania ważnej linii nie pozwala na naturalne ćwiczenie i w efekcie zaburza kształtowanie się dominacji jednej ze stron.

Trening sprzyjający kształtowaniu się lateralizacji jednocześnie pomaga doskonalić umiejętność przekraczania linii środka. We wpisie o lateralizacji znajdziecie inspirację zabaw edukacyjnych wspierających ustalenie stronności ciała.

Jak wspomóc rozwój umiejętności przekraczania linii środka ciała Twojego dziecka?

Dostarczaj dziecku wiele okazji, by sięgało po przedmioty. Nie przysuwaj ich, nie ułatwiaj. Bawcie się w prowadzenie samochodzików po narysowanych krętych drogach. Zachęcaj dziecko do podążania figurką lub paluszkiem po narysowanych labiryntach. Zorganizuj dziecku malowanie na dużych powierzchniach. Zaproponuj przekładnie jedną ręką a później drugą przedmiotów z jednego pojemniczka do drugiego palcami lub szczypcami. Pojemniczki ustaw po prawej i lewej stronie dziecka. Czytajcie książeczki, maluszek niech wskazuje palcem elementy na ilustracjach, przewraca kartki. Bawcie się w strzelanie pistoletem na wodę. Zorganizujcie sobie zgadywankę – pantomimę. Bawcie się tańcem.

Źródło:

  1.  https://www.wychowaniewprzedszkolu.com.pl/artykul/przekraczanie-linii-srodkowej-ciala#:~:text=Przekraczanie%20linii%20%C5%9Brodkowej%20cia%C5%82a%20to,przekroczeniem%20w%C5%82a%C5%9Bnie%20linii%20%C5%9Brodkowej%20cia%C5%82a.
  2. Integracja Sensoryczna nr 2; 2019; artykuł: Przekraczanie linii środka ciała u dzieci trudnościami w uczeniu się i u dzieci w normie; Sharon A. Cermak; A. Jeane AYers; tłum. Natalia Smagacz

Jakie komunikaty sprzyjają współpracy dziecka z rodzicami?

Dziecko, które współpracuje z rodzicami to ideał. Chcą dążyć do niego wszystkie mamy i wszyscy tatusiowie. Czyż nie?

Wypracowanie takiej relacji wymaga świadomego zaangażowania przede wszystkim dorosłych. Dziecko, które odmawia współpracy wywołuje u rodziców szereg trudnych emocji: rozczarowanie, gniew, poczucie zniechęcenia, frustrację. To jest sytuacja, w której rodzice są blisko, by wyrzucić z siebie negatywny komunikat w stronę dziecka. Każdy zna sytuację, kiedy zaczyna brakować cierpliwości po wielokrotnie powtarzanej prośbie, np. o sprzątnięcie zabawek, o niedrażnienie rodzeństwa, o pomoc w domowych obowiązkach albo o właściwe zachowanie podczas posiłku.

Łatwo pojawiają się wtedy negatywne komunikaty. Są to wypowiedziane zdania w kierunku niesfornego dziecka typu: – Nie możesz choć raz zrobić, o co cię proszę. – Pokarz mi, że masz rozum…. – Zrób tak jeszcze raz…. – Tylko spróbuj…. – Tylko na tyle cię stać? – Mam w domu bałwana.

Takie komunikaty często prowadzą do efektu odwrotnego od zamierzonego. W dziecku narasta bunt i opór przed współpracą. Komunikaty te, wypowiedziane w gniewie i zawierające rożne krytykujące słowa wypowiedziane wprost do dziecka lub pozornie mimo niego, niosą młodej osobie istotne informacje o niej. Są to treści, które nie budują poczucia własnej wartości. Dziecko zaczyna odczuwać, że nie jest zdolne do współpracy, że rodzice nie wierzą w jego możliwości. Staje się zawstydzone, zażenowane, poniżone, obwiniane. Jego wartość jest pomniejszana. Czuje się alienowane, wykluczone, czasem zastraszane. Czuje się atakowane.

Takie negatywne komunikaty mogą mieć również formę gestów oraz bardziej złożonych działań rodziców względem dzieci.

Wyręczając swoje pociechy w czasie ich naturalnej aktywności, np. ubierania się, sprzątania, rysowania, lepienia w masach plastycznych, podczas organizowania sobie zabawy, rodzice przekazują komunikat: – Nie potrafisz tego zrobić dobrze. – Jesteś niesamodzielny. – Nie radzisz sobie. To są również komunikaty zniechęcające do współpracy. Dwulatek spontanicznie zaprotestuje – ja sam! Dzieci są bardzo podatne na negatywne komunikaty.

Podobny przekaz dziecko odbierze, gdy dorosły zbyt szybko wkroczy do rozwiązywania konfliktów rówieśniczych lub między rodzeństwem. Maluch dostaje sygnał – Jesteś słaby. – Nie poradzisz sobie. – Nie wierzę w twoją zaradność i mądrość.

Komunikaty zniechęcające utrudniają, być może niweczą całkowicie, możliwości współpracy dziecka i rodzica. Prowokują do oporu i rewanżu. Budują relacje oparte na wrogości.

Dziecko otwiera się na współpracę, kiedy czuje się akceptowane i wspierane.

Zachęcające komunikat poprawiają nastrój i motywują do działania. Pozytywne zachęcanie do współpracy wzmacnia poczucie własnej wartości i kompetencji. Zaspokaja potrzeby przynależności i bezpieczeństwa. Dodaje wiary we własną sprawczość i umiejętność przezwyciężania trudności.

Jeśli chcemy uzyskać poprawne zachowanie dziecka w sytuacji dla niego trudnej, warto podpowiedzieć mu o możliwości wyboru rozwiązania. Najpierw należy wykazać empatię dla przeżyć malucha związanych z kłopotliwą sytuacją i porozmawiać o sposobach rozwiązania przez niego problemu. Dobrze, by dziecko samo wymyśliło jeden sposób. Inne niech podpowie rodzic. Trzeba doceniać wysiłki malucha i dać komunikat, wiary w jego sprawczość i mądrość.

Niewłaściwe zachowania można eliminować przez odgrywanie ról pozytywnych, czyli ćwiczenie prawidłowego zachowania, np. stosowanie zwrotów grzecznościowych. Dziecko samodzielnie powinno wymyślić taką scenkę i ją odegrać. Wysiłek powinien być zauważony i doceniony.

Niektóre umiejętności wymagają długiego ćwiczenia, wielokrotnych powtórzeń. Cierpliwość rodzica jest konieczna. Jego wiara w możliwości dziecka, mimo wielu potknięć, jest motorem do rozwoju malucha.

Pozytywne komunikaty powinny być obecne stale.

Nie trzeba czekać na pojawienie się zachowań trudnych. Rodzice pragnący zachęcać swoje dziecko do współpracy powinni w swoim repertuarze mieć komunikaty: – Chcesz o tym porozmawiać? – Jesteś zdolny. – Wierzę w Ciebie. – Czy masz jeszcze jakiś inny pomysł, jak rozwiązać ten problem? – Podoba mi się, jak ładnie sobie z tym poradziłeś. – Dziękuję, że sprzątnąłeś, odniosłeś na swoje miejsce, pomogłeś itp. – Oczekuję od Ciebie współpracy, dasz radę. – jestem z Ciebie dumna!

Tak buduje się relacja oparta na szacunku, zaufaniu i bezpieczeństwie.

źródło:

Robert J. MacKenzie; Kiedy pozwolić? Kiedy Zabronić?; Sopot 2016