Skąd układ nerwowy małego dziecka „wie”, kiedy środowisko jest bezpieczne a kiedy nie?

Neurocepcja to ewolucyjnie bardzo stary system ukryty głęboko w mózgu, służący monitorowaniu otoczenia i ostrzegania w razie zagrożenia.

Niemowlę patrzące na zadowoloną minę swojej mamy odpowiada radosnymi grymasami. Jest pogodne i wygląda jakby odwzajemniało nastrój rodzica. W chwili, kiedy mama, np. nagle kichnie lub głośno wydmucha nos, maluszek zareaguje niepokojem. Jego ciało napręży się i odchyli. Oczy szeroko otwarte będą obserwowały zaistniałe wydarzenie. Po chwili, gdy mama zaczyna serdecznie uśmiechać się do swojego maleństwa a jej ciało przyjmie łagodną ekspresję, maluszek uspokoi się i powróci do pogodnego nastroju. Tyle razy, ile reakcja mamy będzie odbiegała od stanu spokoju i zadowolenia, tyle razy mózg dziecka zareaguje systemem walki, ucieczki lub dysocjacji. Nastąpi automatyczna reakcja całego ciała i ekspresja emocji. Zachowane dziecka jest niezależne od niego. Niemowlęta nie potrafią świadomie ocenić opisaną wyżej sekwencję zdarzeń.

W późniejszych okresach rozwojowych dziecko będzie umiało przeanalizować wydarzenia i ocenić je jako niezagrażające, np. kichnięcie. W przedniej części mózgu dziecka dojrzeje system, który pozwoli malcowi uspokajać samego siebie.

Najważniejsze są pierwsze lata życia dla rozwoju tej umiejętności. W początkowym etapie nauki radzenia sobie z emocjami kluczową rolę ma tzw. mózg zewnętrzny, czyli mózg rodzica, opiekuna, kogoś, kto stale przebywa z dzieckiem. Ktoś, kogo dziecko obserwuje: jego reakcje, miny, odruchy i ma okazje je naśladować  Po wielu doświadczeniach w relacji z opiekunem wykształci się zdolność rozumienia i analizowania czyjegoś zachowania.

Neurocepcja działa w dwie strony. Smutne, przerażone czy cierpiące dziecko wywołuje u matki całą gamę reakcji stresowych. Następuje automatyczna współregulacja. Obie strony reagują wzajemnie na obserwowaną mowę ciała. Matka i dziecko używają swojego podświadomego systemu komunikacji. Tak tworzy się więź i buduje relacja jedna z najważniejszych w życiu.

Dlatego tak ważny jest bezpośredni kontakt dziecka z rodzicem.

Dorosły musi dać dziecku odpowiednią ilość doświadczeń swojej uwagi skupionej na nim oraz adekwatnych reakcji na jego aktywność. Wszystkie grymasy, wokalizacje i ekspresja ruchowa całego ciała niemowlęcia często są sygnałem emocji przeżywanych w wyniku relacji z rodzicem. Take zachowania pojawiają się też po to, by wywołać u opiekuna pożądane reakcje emocjonalne. Wszystko to odbywa się automatycznie.

Posiadamy zdolność modelowania emocji innych i często robimy to podświadomie. Gdy dziecko płacze lub jest smutne, pocieszamy je, pokazując mu nasz serdeczny uśmiech i czułe gesty. W takich sytuacjach mamusie często mówią do swoich maleństw wiele zdrobniałych słów i ich usta w tym czasie układają się jak do pocałunku. O dobroczynnym wpływie pocałunku mamy postaram się napisać w oddzielnej publikacji.

Umiejętność czytania w czyichś myślach i umiejętność rozumienia, co czują inni tylko na podstawie mowy ciała, jest ważnym elementem inteligencji emocjonalnej. Można sądzić, że początki tej inteligencji biorą się ze sprawnie działającej neurocepcji.

Neurocepcja pozwala budować prawidłowe relacje społeczne i przyczynia się do tworzenia bezpiecznego środowiska dla wszystkich jego członków. Ta odziedziczona jeszcze po kręgowcach zdolność mózgu nie wygasła na drodze ewolucji i jest obecna z nami całe życie.

Źródło:

Zabawy z piosenkami

Czy niemowlęta i małe dzieci lubią zabawy z piosenkami?

Oczywiści, że tak!

Bawią się nimi na różne sposoby. Słuchają, próbują śpiewać, imitują gestem treść utworu. Maluszki szczególnie chętnie bawią się wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi, zawartymi w dziecięcych utworach. Dobrze radzą sobie z rozpoznawaniem głosów zwierząt, dźwięków natury i odgłosów znanych im urządzeń. Ćwiczona percepcja słuchowa sprzyja rozwojowi mowy.

Warto uczyć dziecko prostych, dziecięcych piosenek. Najlepiej śpiewać je wspólnie z nim. Jeśli mama często nuciła kołysanki do snu lub w ciągu dnia wykorzystywała piosenki jako elementy wspólnej zabawy, dziecko w pewnym momencie zacznie śpiewać razem z nią a następnie samo będzie inicjowało swoje ulubione śpiewanki.

W zasobach Internetu oraz we własnych wspomnieniach można znaleźć wiele utworów dedykowanych najmłodszym. Rodzice, nawet jeśli uważają, że nie są utalentowani wokalnie, z pewnością poradzą sobie z tym repertuarem. Jestem przekonana, że niektóre podane niżej propozycje są rodzicom dobrze znane.

Proponuję zabawę: „Rozpoznawanie melodii”


  • Przygotuj na początek zabawki: żabkę, kotka, dwa misie.

  • Weź do ręki żabkę i pokazując ją dziecku. Zaśpiewaj po dwa razy, dwa wersy piosenki:

Była sobie żabka mała, rere, kum, kum, rere, kum, kum, która mamy nie słuchała, rere, kum, kum, re.


  • Następnie weź kotka i w analogiczny sposób, tym razem zaśpiewaj:

Wlazł kotek na płotek i mruga. Ładna to piosenka, niedługa.


  • Podobnie zaprezentuj misie do piosenki „Jadą, jadą misie”

  • Ułóż przed dzieckiem zabawki i zaśpiewaj wybraną przez siebie piosenkę lub zanuć tylko melodię.

  • Zachęć maluszka, żeby wskazał zabawkę, o której była zaśpiewana lub zanucona piosenka. Na początku pomóż, biorąc rączkę dziecka i wskazując nią odpowiednią zabawkę.

  • Udane próby nagradzaj swoim entuzjazmem i szczerą radością.

Dzięki takiej zabawie dziecko doskonali koncentrację uwagi oraz umiejętność współpracy, uczy się identyfikować i różnicować słowa i melodię piosenek. Ćwiczy się jego pamięć słuchowa. Dzięki obcowaniu z mową dorosłych i słuchaniu własnych słów, maluszek będzie rozwijał swoją percepcję słuchową, która ściśle wiąże się rozwojem mowy.

Zabawę „Rozpoznawanie melodii” można kreować według własnych upodobań. Oto 10 propozycji popularnych piosenek w zestawie z zabawką.

  1. PociągJedzie pociąg z daleka, na nikogo nie czeka. Konduktorze łaskawy, zawieź nas do Warszawy.
  2. PiłkaPiłka tu, piłka tam. Piłka skacze tu i tam. Jak to miło i wesoła, kiedy piłka skacze w koło.
  3. MyszkaUciekaj myszko do dziury, niech cię nie złapie kot bury.
  4. KonikKonik – z drzewa koń na biegunach. Zwykła zabawka mała huśtawka a rozkołysze, rozbawi.
  5. PiesekPieski małe dwa, chciały przejść przez rzeczkę. Nie wiedziały jak, zrobiły kładeczkę.
  6. SłonikCztery słonie zielone słonie. Każdy kokardkę ma na ogonie.
  7. Lalka Zuzia, lalka nieduża i na dodatek, cała ze szmatek.
  8. Szczoteczka do zębówSzczotko, szczotko, hej! Szczoteczko, ho, ho, ho. Kręć się z nami, kręć w kółeczko, ho, ho, ho.
  9. Kredkikolorowe kredki w pudełeczku noszę. Kolorowe kredki bardzo lubią mnie.
  10. MydłoMydło wszystko umyje nawet uszy i szyję. Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.

„Rozpoznawanie melodii” możecie realizować z waszymi ulubionymi piosenkami i zabawkami, To może być dobrą inspiracją do wyszukania i nauczenia się nowych piosenek. Można pokusić się o skomponowanie własnych.

Dobrej zabawy dla dzieci i dorosłych!

źródło:

Jagoda Cieszyńska, Marta Korendo; Wczesna interwencja terapeutyczna; Kraków, 2018

Jak wprowadzać dziecko w dwujęzyczność?

Zazwyczaj małe dziecko bardzo szybko przyswaja sobie nowy język. Jeśli mieszka z rodzicami polskojęzycznymi albo chociaż z jednym z takich rodziców poza Polską, naturalnie wchodzi w system językowy społeczności, w której aktualnie przebywa.

Rodzice są bardzo dumni z postępów w rozwoju nowego języka u swoich pociech. Mam na myśli nie tylko umiejętność mówienia, ale również rozumienie słyszanej mowy.

Czy nauka dwóch języków jednocześnie nie utrudnia rozwoju mowy?

Nie ma dowodów na to, by dwujęzyczność zaburzała rozwój mowy, nawet w przypadku dzieci z problemami logopedycznymi.

Należy przyjąć odpowiednią strategię wprowadzania swojego dziecka do dwóch lub więcej systemów językowych. Oboje rodzice powinni świadomie i konsekwentnie realizować obrany cel.

Czy dziecko poradzi sobie z obowiązującym językiem w nowym kraju?

Taką obawę czasem przeżywają rodzice na emigracji. Bywa to często podyktowane własnymi trudnymi doświadczeniami w tym zakresie. Dziecko uczy się szybciej od dorosłego, również języków.

W jakim języku rozmawiać z dzieckiem w domu?

W pierwszych latach życia dziecka najkorzystniej jest, gdy rodzice zwracają się do dziecka w swoim ojczystym języku. Są dwa powody:

  • Język ojczysty jest najbardziej naturalnym sposobem komunikacji. Posługując się tym językiem rodzic może najpełniej wyrazić siebie, przekazać dziecku najdrobniejsze niuanse emocjonalne, być w pełnym kontakcie ze swoim maluszkiem. To pozwala dziecku budować poczucie tożsamości, samoakceptacji, poczucia wartości, sprzyja prawidłowemu rozwojowi psychicznemu społecznemu i intelektualnemu.
  • W pierwszych latach życia dziecko powinno przyswoić maksymalnie duży zasób języka dziedziczonego, ponieważ wraz z rozpoczęciem systemowej edukacji w danym kraju okazji do naturalnego rozwoju języka dziedziczonego będzie mniej.

Specjaliści badający zjawisko dwujęzyczności wskazują, że znajomość języka dziedziczonego na dobrym poziomie jest niezbędna do sprawnego przyswajania języka dominującego w kraju zamieszkania.

Rodzice w domu powinni zwracać się do dziecka w języku, w którym czują się najpewniej i najswobodniej. Ta zasada dotyczy również wielojęzyczności. Przykład: Mama Polka, tata Hiszpan i zdecydują się zamieszkać w Kanadzie. Oficjalnym językiem w Kanadzie jest angielski i francuski. Każdy z rodziców powinien zwracać się do dziecka w swoim ojczystym języku. Zasada dotyczy również dziadków i innych krewnych.

Stałe mieszanie języków przez rodzica w warunkach domowych z małym dzieckiem nie sprzyja dwujęzyczności i wielojęzyczności.

W jakim języku zwracać się do dziecka w sytuacjach poza domem?

W sytuacjach, w których dziecko wraz z rodzicami znajduje się w grupie ludzi np. anglojęzycznych, dorośli powinni używać angielskich komunikatów do maluszka. W ten sposób uczy się w warunkach naturalnych przechodzenia z jednego systemu językowego na drugi. Wdraża się również w dobrą zasadę towarzyską, polegającą na tym, że wszyscy starają się rozmawiać w języku wspólnym dla osób obecnych na spotkaniu.

Jeśli dziecko daje do zrozumienia, że potrzebuje komunikatu takiego jak w domu, że należy zaspokoić tę potrzebę. Komfort emocjonalny sprzyja otwartości na uczenie się.

Uczestnictwo w zajęciach grupowych, których głównym celem jest np. edukacyjna zabawa, jest doskonałą okazją do kontaktu z nowym językiem na dziecięcym poziomie. Maluszki często uczą się tam piosenek i wierszyków z pokazywaniem. Mają okazję słyszeć poprawnie artykułowany nowy język. W wielu krajach można znaleźć analogiczne zajęcia prowadzone w języku polskim. Będzie to doskonała okazja do wspierania języka dziedziczonego.

Oglądanie bajek w różnych językach może być źródłem nowych słówek. Należy uważać na tę metodę, bo łatwo wciąga dziecko i rodzica. W za dużej ilości przyniesie więcej złego, niż dobrego.

Kiedy dziecko zaczyna sprawnie mówić, będzie wplatać obce słowa w rozmowie z rodzicami. Nie należy karać za to, tylko podpowiedzieć wersję polską. Dzieci chętnie bawią się językiem. Wymyślają nowe słówka, przekręcają znane a dwujęzyczne maluchy, dla zabawy, będą mieszały wyrażenia i zwroty.

Przychodzą momenty, kiedy dzieci odmawiają mówienia w języku ojczystym w domowych rozmowach. Nie należy tym się zrażać. Taki bunt zwykle mija. Dla utrzymania dwujęzyczności należy zwracać się do młodego człowieka w ojczystym języku, mimo że odpowiada w oficjalnym danego kraju.

Okres przedszkolny i szkolny to intensywny czas rozwoju języka lokalnej społeczności. Dla utrzymania dwujęzyczności warto zapewnić stały kontakt z językiem dziedziczonym przez udział w imprezach i zajęciach organizowanych przez polonijne ośrodki, kontakt z kuzynami, wizyty w kraju rodzinnym rodziców, kontakt z polskim kinem, książką, teatrem, muzyką itp.

Wychowanie dziecka dwujęzycznego to duże wyzwanie dla rodziców. Wiąże się z poświęceniem, cierpliwością, konsekwencją i zdobywaniem aktualnej wiedzy w tym zakresie.

Utrzymanie i kultywowanie języka są jednym z podstawowych praw człowieka. Znajduje to swoje odzwierciedlenie w dokumentach ONZ, UNESCO, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego. Kraje członkowskie UE powinny promować naukę języka i kultury kraju pochodzenia dzieci emigrantów. Rozporządzenie (77/486/EEC) stanowi podstawę wielu dyrektyw w tym zakresie i obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej.

źródło:

Anna Martowicz; Dwujęzyczność w pytaniach i odpowiedziach; APPLA Edynburg; 2015http://www.podarujdzieckujezyk.org/

5 najważniejszych korzyści z dwujęzyczności

Dzieci urodzone poza granicami ojczystego kraju swoich rodziców lub przebywające tam od najmłodszych lat mają niepowtarzalną okazję, by władać równolegle dwoma językami.

Jeśli mama i tata pochodzą z dwóch różnych kultur językowych i jednocześnie są emigrantami żyjącymi w kraju, w którym posługują się dla siebie nowym językiem, to ich dzieci w sposób naturalny stają się trójjęzyczne.

Jakie korzyści daje dwujęzyczność i wielojęzyczność?

1. Korzyści dla rozwoju emocjonalnego

Znajomość języka rodzinnego rodziców pozwala dziecku utrzymywać bliski emocjonalnie kontakt z dziadkami i innymi krewnymi pozostającymi poza granicami kraju, w którym aktualnie mieszka. Posługiwanie się językiem dziedziczonym sprzyja budowaniu tożsamości, samoakceptacji i poczucia własnej wartości. Daje poczucie przynależności do grupy etnicznej.

2. Korzyści dla rozwoju społecznego i kulturowego

Dzieci dwujęzyczne łatwiej odnajdują się w różnych sytuacjach społecznych. Posiadają umiejętność analizowania rzeczywistości z różnych perspektyw kulturowych. To pozwala im w sposób pełniejszy i głębszy spostrzegać i rozumieć świat. Wielojęzyczność uczy poszanowania innych kultur i ukazuje możliwość ich współegzystowania. Znajomość języka swoich rodziców umożliwia przyswojenia dziedzictwa kulturowego.

3. Korzyści ekonomiczne

Sprawne posługiwanie się dwoma językami szerzej otwiera rynek pracy. To przekłada się na korzyści finansowe i większą możliwość rozwoju zawodowego. Osoby dwujęzyczne łatwiej uczą się kolejnych języków, co stanowi ich dodatkowy atut.

4. Korzyści dla rozwoju intelektualnego

Wielojęzyczność jest przedmiotem badań w wielu miejscach na świecie, ponieważ zjawisko to ma charakter globalny. Podaję za Panią Anną Martowicz – polonistką, doktorem językoznawstwa na Uniwersytecie w Edynburgu – „Dwujęzyczne dzieci lepiej niż ich jednojęzyczni rówieśnicy radzą sobie z planowaniem, myśleniem abstrakcyjnym i wychwytywaniem istotnych informacji, są bardziej kreatywne i łatwiej uczą się kolejnych języków.(…) Pełne korzyści intelektualne wynikające z dwujęzyczności dziecko czerpie wtedy, gdy oba języki, którymi się posługuje, są rozwinięte do poziomu porównywalnego do poziomu jego jednojęzycznych rówieśników.”

5. Korzyści dla zdrowia

Władanie dwoma systemami komunikacji musiało być poprzedzone naturalnym, intensywnym treningiem mózgu. Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że mózg osób dwujęzycznych dłużej zachowuje sprawność. Wolniej się starzeje i w związku z tym później pojawiają się oznaki demencji i choroby Alzheimera.

W następnym wpisie przedstawię praktyczne wskazówki, jak wprowadzać dziecko w dwujęzyczność i ją rozwijać.

źródło:

Anna Martowicz; Dwujęzyczność w pytaniach i odpowiedziach; APPLA Edynburg; 2015

http://www.podarujdzieckujezyk.org/

6 wskazówek, jak rodzice mogą poprawić koncentrację uwagi swojego dziecka.

Koncentracja uwagi to świadoma gotowość całego organizmu do podjęcia i kontynuowania działania, by osiągnąć jakiś cel. Umiejętność koncentracji rozwija się od chwili narodzin i jest ściśle związana z rozwojem mózgu. Dziecięca uwaga jest selektywna i krótkotrwała. Maluchom trudno skupić się dłużej na jednym zadaniu, chyba że bardzo zaciekawi je nowa aktywność lub nowy obiekt, wtedy potrafią dłużej się nim zajmować.

Zazwyczaj problemy z koncentracją uwagi zaczynają być widoczne dopiero w pierwszych dniach nauki szkolnej.

Jak rodzice mogą wpłynąć na zdolność koncentracji uwagi swojego dziecka?

Oto 6 praktycznych wskazówek:

1. Ograniczaj dystraktory uwagi

Największymi dystraktorami są: włączony telewizor, inne migające ekrany, głośna muzyka. To nie pozwala skoncentrować się na wykonywanym zadaniu. Wprowadź limity na działanie tych urządzeń.

2. Zadania zamieniaj w zabawę.

Jeśli dziecko ma posprzątać po zabawie, wymyśl do tego konkurs, np. – kto pierwszy z najdzie wszystkie czerwone klocki i wrzuci je do koszyka. Bierz udział w tej zabawie. Wykaż się cierpliwością. Jako nagrodę zaoferuj dziecku jego ulubione łaskotki lub drapanie po pleckach albo inne fajne wasze aktywności.

3. Postaw na praktyczne działanie

Każde praktyczne wykonanie jakiegoś zadania jest treningiem koncentracji uwagi. Mogą to być konstrukcje z klocków wykonane według instrukcji, przygotowanie posiłku, nakrycie do stołu, segregowanie ubrań, zabawek itp.

4. Zachęcaj dziecko do udziału w zajęciach typu: taniec, śpiew, drama.

Takie zajęcia sprzyjają budowaniu u dziecka nie tylko umiejętności koncentracji uwagi ale również poczucia własnej wartości, pewności siebie, komunikacji oraz koordynacji.

5. Chwal swoje dziecko.

Jeśli zauważysz, że dziecko skupia się na wykonywanej czynności, zauważaj to i chwal je. Takie pozytywne wzmocnienia zachęcają do większego starania się. Nie podkreślaj niepowodzeń w tym zakresie, które z pewnością będą się pojawiać.

6. Korzystaj z porad specjalistów.

Zdarza się, że niektóre dzieci mogą przejawiać kłopoty z koncentracją uwagi mimo wielkiego starania się, by tak nie było. Warto zapytać o opinię np. pani w przedszkolu lub pediatry i poprosić o wskazanie specjalisty od tego rodzaju problemów.

Źródło:

  1. familesonline.co.uk
  2. www.clairehalsey.com