Poznaj osiołka i onoterapię

Osiołek, chociaż nikt nie chciał by być tak nazwanym, to w grancie rzeczy, postać sympatyczna. Było mnóstwo bajkowych osiołków: przyjaciel Kubusia Puchatka, „Kapuściany osioł” lub ten ze „Stoliczku nakryj się, złoty osiołek i kij z worka” Braci Grimm, Fredrowski osiołek, któremu w żłoby dano z „Bajeczki o osiołku” i ulubieniec wszystkich – kompan Shreka.

Żywy, prawdziwy osioł jest również sympatycznym stworzeniem. Zwierzęta te są, wbrew utartej opinii, inteligentne, ciekawskie, szybko się uczą, ponadto są cierpliwe i chętnie współpracują z człowiekiem. Dzięki takim cechom świetnie sprawdzają się w zooterapii. Terapia z udziałem osła domowego nazywana jest onoterapią. Bardzo często onoterapia jest wstępem do hipoterapii. Niektórym dzieciom łatwiej jest wejść w interakcję z osiołkiem, niż z koniem, dlatego że jest mniejszy. Wielkość zależy od rasy i można spotkać osiołki o wzroście już od około 80 cm, do najwyżej 160 cm. Ich chód jest określany jako długi i wygodny. Mają sierść przyjemną w dotyku, która dostarcza specyficznych wrażeń dotykowych.

Osły, podobnie jak konie, są źródłem polisensorycznej stymulacji dla osób pozostających z nimi w kontakcie. Onoterapia jest stosowana w wielorakich zaburzeniach rozwojowych u dzieci. Korzyści z takiej terapii czerpią dzieci ze zdiagnozowanym ADHD, z dysfunkcją wzroku, z uszkodzeniami neurologicznymi, z chorobami mięśni, z wadami ortopedycznymi oraz różnymi wadami postawy, mające problemy z dostosowaniem społecznym, jak również z wadami genetycznymi.

Osioł należy do rodziny koniowatych i tak jak jego większy krewny – koń, towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów. Jest niezwykle łatwy w hodowli. Odporny jest na różne warunki środowiskowe. Ma małe wymagania pokarmowe. Mimo takich zalet, hodowle osłów należą do rzadkości. W związku z tym, onoterapia nie jest tak bardzo popularna, na co zasługuje. Osiołki bywają często dodatkiem w stadninach, które prowadzą hipoterapię. Stanowią niejako zaplecze do głównej działalności. Warto pokazać dziecku prawdziwego osiołka i jeśli jest okazja skorzystać z elementów onoterapii. Będzie to niezapomniana przygoda dla całej rodziny.

W następnym wpisie przybliżę zalety alpak. Są to wyjątkowe i piękne zwierzęta. Byłam kiedyś na długim spacerze z alpakami. Z przyjemnością podzielę się swoimi wrażeniami.

Źródło:

Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017

Delfinaria, tak czy nie ?

Dzieci bez kontaktu z przyrodą, nie mają szans na prawidłowy rozwój. To dość oczywiste. Zwierzęta stanowią cześć natury i warto dać szansę maluchom na bezpośredni kontakt z nimi.

Animaloterapia to wspomaganie rozwoju i generowanie procesów naprawczych w organizmie człowieka z udziałem zwierząt. Wiele gatunków świetnie odnajduje się w tym zadaniu.

Zabawy z delfinami i delfinoterapia wywołują wiele emocji oraz różnych opinii rodziców i ekspertów.  Anna Kolan-Zwolińska, specjalistka delfinoterapii oraz doświadczony praktyk, wyjaśnia: „Spotkanie człowieka z delfinem jest wyjątkowym przeżyciem zarówno dla człowieka jak i delfina. Dzieje się tak tylko wtedy, gdy obie strony do tego dążą, nie są zmuszane przez innych zarówno do bezpośredniego kontaktu oraz do wykonywania pewnych czynności. Ponadto, taka relacja uwarunkowana jest także cechami osobniczymi, temperamentem oraz samopoczuciem zarówno człowieka, jak i delfina.”

Kontakt z tymi nieprzeciętnie inteligentnymi zwierzętami nie jest prosty do zrealizowania z paru względów:

mała ilość ośrodków oferujących tego typu aktywności,

wysokie koszty

i najważniejszy z nich to kwestia etyczna.

Delfiny w naturze dożywają 50-ciu lat, natomiast w delfinariach giną po zaledwie kilku. Sztuczne zbiorniki wody nie są w stanie zastąpić im mórz i oceanów, w których swobodnie przemierzają setki kilometrów każdego dnia. Są niezwykle aktywne i ograniczanie ich powoduje depresję. Być może, ktoś pomyśli, że jest to przesada. Bynajmniej, delfiny nie ustępują inteligencją oraz sensualnością człowiekowi. Z tego właśnie względu, rząd Indii przyznał im oficjalny status osób niebędących ludźmi. Mogą cieszyć się prawem do życia i wolności, podobnie jak inni obywatele Indii.

Badania nad zachowaniem delfinów potwierdzają ich doskonałą pamięć, uczą się w wyniku doświadczeń, modyfikują swoje zachowania. Komunikacja tych zwierząt jest wyjątkowa. Język, którym się porozumiewają spełnia kryteria definicji języka. Rozumieją pojedyncze słowa i złożone konstrukcje zdaniowe. Nadają sobie imiona, których używają podobnie jak ludzie.

Przytaczając opinię Anny Kolan-Zwolińskiej, „Terapia z udziałem delfinów z założenia nie jest czymś złym, tak samo jak nie wszystkie ośrodki zajmujące się delfinami robią krzywdę delfinom. Trzeba jednak dokładnie zapoznać się z tematem, żeby zrozumieć różnicę między komercyjnymi, wodnymi cyrkami, a miejscem, którego jedynym celem jest opieka nad zwierzętami i pomoc(…) ludziom.”, warto zwrócić uwagę, że jest to temat rozległy i kontrowersyjny.

Mimo wielu podobieństw do człowieka, delfiny pozostają zwierzętami dzikimi i nieprzewidywalnymi. Mają dużą masę i siłę. Podczas zabawy z nimi w wodzie nierzadko dochodzi do urazów u ludzi.

Ze względu na pewną egzotykę, wysoki koszt i trudny dostęp do delfinoterapii, zrodziło się przekonanie o jej wyjątkowej skuteczności. Przytoczone przez Agatę Marię Kokocińską badania Tacy L. Humphires, opublikowne w „ Journal of the Reseatch and Trining Center on Early Childhood Development of Education  w  2007 roku nie potwierdzają, że  interakcje z delfinami dają lepsze wyniki w procesie rozwoju społeczno-emocjonalnym dzieci, czy w rozwoju procesów poznawczych, związanych z uczeniem się.

Wyniki wcześniejszych badań nad skutecznością delfinoterapii przeanalizowali również Lori Marino i Scott Lilienfeld (2007). Wykazali wiele błędów i nienaukowych wniosków metodologicznych. Podobnie, lecznicze działanie ultradźwięków emitowane przez delfiny zostało wykluczone, ze względu na niewystarczającą emisję tych fal.

Widoczna poprawa funkcjonawania osób pływających z delfinami może być efektem placebo lub innych czynników, takich jak ćwiczenia w wodzie, czy kontakt z naturą. Bez wątpienia delfiny działają na człowieka motywująco. Dają dreszczyk emocji i poczucie niezwykłej przygody.

Naukowe dowody nie potwierdzają, że delfinoterapia jest skuteczniejsza od działań terapeutycznych z udziałem innych zwierząt. Specjaliści podpowiadają, że dogoterapia z udziałem nowofundlandów, które uwielbiają zabawy w wodzie i świetnie współpracują z ludźmi, może być alternatywą dla delfinoterapii.

Najpiękniejszym przeżycie dla człowieka z udziałem delfiniów może być chwila, gdy pływające w spokojnej zatoce, ogromne delfiny, same podpływają do ludzi i próbują nawiązać z nimi kontakt.

Następny wpis będzie dotyczył Onoterapii. Zapraszam!

Źródło:

  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017
  • https://turystyka.wp.pl/dziewczyna-z-delfinarium-6044387441242754a

Jazda konna i hipoterapia sprzyjają rozwojowi mózgu dziecka

Koń od tysięcy lat jest przyjacielem człowieka. Pesymiści myśleli, że wraz z automatyzacją i robotyzacją komunikacji i pracy w rolnictwie, konie znikną. Tak się nie stało i we współczesnym świecie te szlachetne zwierzęta służą człowiekowi w nowych rolach, wcześniej niedocenianych. Człowiek, czyli również dziecko, nawiązują z koniem interakcję emocjonalną, psychiczną i fizyczną. Kontakt z koniem wywołuje respekt, sympatię, zaufanie, akceptację i chęć współpracy. Zanim jednak nastąpi ta współpraca, należy poznać zachowanie tego wyjątkowego zwierzęcia. Trzeba też wiedzieć jakie zachowania ludzi mogą być odebrane jako inwazja w jego przestrzeń i jakie mogą być reakcje, zwłaszcza gdy koń nie jest odpowiednio przeszkolony. Konie z reguły reagują ucieczką w obliczu zagrożenia. Sama różnica gabarytów, masy i szybkości reakcji, może być dla dziecka niebezpieczna. Dzieci powinny mieć kontakt z końmi tylko w asyście dorosłych.

Koń jest pięknym, pełnym gracji i wdzięku stworzeniem. Posiada inteligencję i samoświadomość. Konie mają wyczulony smak, potrafią unikać trujących roślin. Mają sprawnie działający węch, słuch, dotyk i wzrok. Doskonale dostrzegają ruch i dobrze widzą w ciemności. Bardzo dobrze odbierają sygnały z ruchu i gestów człowieka oraz komunikatów werbalnych i niewerbalnych. Mają dużą potrzebę ruchu i eksploracji otoczenia. Są zwierzętami stadnymi i podobnie jak psy, poszukują kontaktu z ludźmi. Przygotowanie konia do pracy z dziećmi, czy do udziału w hipoterapii, wymaga długiego treningu i specjalnych technik znanych specjalistom od szkolenia koni. Oni najlepiej wiedzą jakie rasy i cechy osobnicze koni sprawdzą się w tej pracy. Jeśli planujemy wykupić jazdy konne swoim dzieciom, należy wybrać stadninę, która specjalizuje się w tego typu usługach i ma specjalistów trenerów i terapeutów. Zwykłe spotkanie z koniem, też powinno odbywać się za zgodą i najlepiej w towarzystwie właściciela.

Jazda na koniu sprzyja rozwijaniu wielu sprawności. Poprawia koncentrację uwagi, komunikację, zdolność uczenia się, kontrolę postawy ciała, odczuwanie rytmu. Ciepło konia rozluźnia napięte mięśnie, połączone z ruchem daje uczucie przyjemności i relaksu. Ponadto, dostarcza multisensorycznej stymulacji, w wyniku której tworzą się nowe połączenia nerwowe w mózgu. Podobnie, jak podczas zabaw z innymi czworonogami, towarzystwo konia zmniejsza poziom stresu, niweluje uczucie strachu, korzystnie wpływa na tętno i ciśnienie krwi.  Pod kierunkiem hipoterapeuty dziecko może wykonywać szereg ćwiczeń fizycznych na grzbiecie konia, które doskonale wpływają na rozwój symetrii mięśni, zakres ruchowy w poszczególnych stawach, poprawiają koordynację ruchową, oddech, a nawet trawienie. Specjalne techniki jazdy mogą działać przeciw skoliozie kręgosłupa. Hipoterapia jest szczególnie wskazana przy dziecięcych problemach neurologicznych i ortopedycznych. Zastosowanie terapii z udziałem konia należy skonsultować z lekarzem i skorzystać z usług certyfikowanego hipoterapeuty. Istnieją przeciwwskazania do jazdy konnej i należą do nich najczęściej: uczulenie na sierść i pot konia, niewygojone rany na ciele dziecka, nadmierny i niepohamowany lęk oraz kilka innych przypadłości zdrowotnych, które należy omówić z lekarzem.

Jeżdżąc konno dziecko przełamuje lęki, staje się odważniejsze, poprawia pewność siebie i ogólny dobrostan. Ma kontakt z naturą, spędza aktywnie czas na świeżym powietrzu, rozwija zainteresowania przyrodnicze, nawiązuje nowe znajomości, poznaje naturę konia, uczy się obowiązkowości, systematyczności i empatii.

Niewątpliwie jazda konna sprzyja fizycznemu, psychicznemu i intelektualnemu rozwojowi dzieci. Jako hipoterapia wspomaga leczenie i rewalidację wielu deficytów rozwojowych. Korzystanie z symulatorów jazdy konnej nie przynosi takich efektów, jak naturalny kontakt z żywym zwierzęciem.

Dobrodziejstwo jakie może nieść dorosłym kontakt z koniem, zasygnalizuję tylko w kilku hasłach: poprawa funkcjonowania ludzi z ADHD, z demencją, z niską samooceną, z problemami emocjonalnymi, genetycznymi, z anoreksją i bulimią, ze zmaganiem się z Zespołem Stresu Pourazowego, z uzależnieniami. Wciąż trwają badania nad skutecznością terapii z udziałem koni i nad statystycznym jej potwierdzeniem.

Korzyści z kontaktu z koniem dla dzieci jak i dla dorosłych są nie do przecenienia.  Przedsięwzięcie to wymaga jednak większego wysiłku organizacyjnego, ze względu na spore koszty i konieczność merytorycznego przygotowania się do tego.  

W następnym wpisie postaram się wyjaśnić czy warto pływać z delfinami, czy nie.

Źródło:

  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017
  • Urlicke Schober, 1000 koni, Ożarów Mazowiecki 2007

Zabawy z kotem – korzyści dla rozwoju dziecka

Zwierzęta posiadają samoświadomość i inteligencję.

Czy znacie ciekawy i łatwy do przeprowadzenia eksperyment: „Test lustra”?

Polega on na umieszczeniu kolorowej kropki na czole zwierzęcia i na innych częściach jego ciała. Oglądając się w lustrze, zwierzak będzie próbował zdjąć z siebie te kropki. Jest to dowód na istnienie u niego samoświadomości.

Ten test pomyślnie przeszli ludzie, małpy człekokształtne, słonie, walenie, a nawet sroka zwyczajna. Czasem zwierzę ogląda się w lustrze i wcale nie chce zdjąć kropek. Być może nie wykształciło umiejętności patrzenia w lustro albo wcale nie przeszkadzają mu te kropki. To jednak nie zaprzecza istnienia samoświadomości zwierząt.

Naukowcy wciąż opracowują nowe testy behawioralne, które mogą potwierdzić, inteligencję i samoświadomość naszych pupili.

Ciekawe jak koty wypadają w teście lustra?

Czy ktoś z Was przetestował swojego kota na posiadanie przez niego samoświadomości i inteligencji?

Dajcie znać w komentarzu. 🙂

Koty budzą ambiwalentne uczucia, gdyż są to trudni do przewidzenia samotnicy. Przez proces domestykacji, ten trwa już prawie 10 tysięcy lat, nauczyły się żyć w pseudogrupach, które nie są jednak typowymi stadami. W porównaniu ze zwierzętami stadnymi mają mniejszą potrzebę zachowań socjalnych i komunikowania się. Zdarza się jednak, że potrafią  żyć w harmonii z innymi gatunkami domowych pupili.

Kontakt z kotem korzystnie wpływa na emocje człowieka, przełamuje lęk, poprawia nastrój. Koty są miłe w dotyku, niezwykle czyste, mają wyższą od człowieka temperaturę ciała. Głaskanie i przytulanie kota uspokaja, daje przyjemność.

Felinoterapię wykorzystuje się przy wielu chorobach takich jak: depresja, zaburzenia emocjonalne, autyzm, zespół Alzhaimera, cukrzyca, miażdżyca, artretyzm, dystrofia mięśniowa, stwardnienie rozsiane, uszkodzenia wzroku i słuchu, AIDS i jeszcze wiele innych.

Dla dziecka kot może być dobrym towarzyszem zabaw. Dziecko uczy się odpowiedzialności za swoje zwierzątko. Kot nie jest kłopotliwy. Łatwo zdobywa umiejętności higieniczne. Nie jest hałaśliwy.

Bawiąc się z kotem, maluszek czerpie wszystkie korzyści, jakie daje felinoterapia. Głównym jej oddziaływaniem jest bezpośredni kontakt z kotem poprzez głaskanie i przytulanie. Dzieci reagują tak najczęściej spontanicznie, a koty zazwyczaj dobrze to znoszą.

Kontakt z kotem dostarcza wielu wrażeń sensorycznych: dotykowych, słuchowych, węchowych, wzrokowych.

Pogoń kota za ruchomym małym obiektem, dla dziecka jest świetnym ćwiczeniem okoruchowym, wzmaga koncentrację uwagi, mobilizuje do aktywności.

Dobór kota wymaga przemyślenia. Jeśli ma być towarzyszem małego dziecka, powinien mieć zrównoważony, spokojny temperament. Najlepiej, gdy jest leniwy i ociężały, ale dobrze, żeby czasem przejawiał chęć do zabawy.

Rasy kotów, które sprawdzają się w kontakcie z dziećmi to:

Ragdolle – wyjątkowo spokojne, wręcz flegmatyczne. Podnoszone do góry, przybierają postać szmacianej lalki.

Maine coony są duże i milutkie w dotyku, łatwo przyzwyczajają się do nowych miejsc, bywają gadatliwe.

Koty perskie są przyjaźnie nastawione do ludzi, spokojne, lubiące przesiadywać na kolanach swojego właściciela.

Mruczenie bywa wyrazem zadowolenia, ale również ma na celu uspokoić kocięta. Gdy kot jest zalękniony albo chory, mruczy, by się uspokoić i przynieść sobie ulgę. Kto wie, może mruczenie kota i nam przyniesie ulgę i uspokojenie? Warto spróbować.

Następny wpis będzie dotyczył koni i ich ogromnej roli w życiu człowieka. Zapraszam.

Źródło:

  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017

Zabawy z psem – korzyści dla rozwoju dziecka

Człowiek zawsze miał kontakt ze zwierzętami. Obecnie zmienia się myślenie o roli zwierzęcia w życiu ludzi. Prowadzone badania z zakresu antrozoologii i zoopsychologii ukazują, między innymi, jak bardzo pozytywny wpływ na człowieka ma obecność zwierzęcia. Już tylko swoją obecnością czworonogi mobilizują do aktywności, wywołują uśmiech i całą gamę pozytywnych emocji. Psy mogą być istotnym elementem wspomagającym procesy terapeutyczne. Mogą wspierać proces leczenia chorób somatycznych i psychicznych. Są dowody, że bliskość pupila poprawia parametry ciśnienia krwi i hormonów stresu u człowieka. Określa się to jako „efekt zwierzęcia”.

Zooterpia, czyli terapia z udziałem zwierząt jest celowym działaniem terapeutycznym prowadzonym przez certyfikowanego specjalistę prowadząca do trwałej poprawy funkcjonowania pacjenta.

Chcę przeanalizować korzyści jakie daje posiadanie psa w warunkach poza terapeutycznych, czyli w warunkach domowych, gdy maluch bawi się i przebywa w towarzystwie swojego pieska.


Jakie konkretne korzyściach dla rozwoju dziecka daje obecność psa?

Pies, który okazuje radość na widok swojego małego właściciela, potrafi go obronić, próbuje się z nim komunikować, istotnie poprawia samopoczucie dziecka. Psy, podobnie jak i koty, mają wyższa temperaturę ciała, niż człowiek. Dziecko, które przytula się, delikatnie głaszcze, odczuwa przyjemność i poczucie bezpieczeństwa. Taki dotyk działa na ośrodkowy układ nerwowy, zmniejsza pobudzenie układu współczulnego, niweluje niepokój i stres i podnosi jednocześnie poziom hormonów szczęścia (oksytocyny i prolaktyny) Tworzy się więź i przywiązanie oraz uczucie przyjemności i radości. Obecność psa w domu daje okazję, żeby dziecko rozwijało szereg umiejętności fizycznych takich jak, sprawność motoryki małej i dużej, poczucie równowagi, sprawności fizyczne w zakresie wytrzymałości, gibkości, szybkości. W zakresie funkcji psychomotorycznych zabawy z psem sprzyjają usprawnieniu koordynacji ruchowej oraz koordynacji wzrokowo-słuchowo-ruchowej. Inne profity to: rozwijanie komunikacji werbalnej i niewerbalnej (przez dotyk); rozwijanie słownictwa; ćwiczenie koncentracji uwagi; rozwijanie empatii i wrażliwości, kształtowanie właściwej postawy wobec zwierząt. To również wdrażanie do umiejętności relaksacji i aktywnego wypoczywania (spacery), pobudzenie motywacji do działania i odpowiedzialności za powierzone zadanie. Piesek może być źródłem wielu wrażeń sensorycznych: dotykowych, proprioceptywnych, zapachowych, słuchowych, zdarza się, że i przedsionkowych.
Wiele cech czworonoga pomaga budować poczucie stałości i bezpieczeństwa właśnie na poziomie sensorycznym u dzieci. Dziecko może doświadczać obniżenia lęku i odczuwania samotności oraz podniesienia swojego poczucia wartości.

Sunny Lyn Nagengast z zespołem zbadała grupę przedszkolaków, które znalazły się w sytuacji pobudzenia fizjologicznego i przejawiały niepokojące zachowania. Obecność psa powodowała, że u dzieci tych odnotowano obniżenie ciśnienia tętniczego skurczowego i średniego oraz tętna, także zmniejszyły się zachowania manifestujące stres, takie jak: krzyk, płacz, skarżenie się, sugerowanie bólu.

Warto zaznaczyć, że wiele korzyści z obecności psa w domu odnoszą również dorośli członkowie rodziny.

Wybór psa to dylemat dzieci i rodziców. Często pojawia się konflikt interesów, każdy ma inne preferencje.

Szczeniak, czy pies dorosły? Urok szczeniaczka jest bezkonkurencyjny i jest możliwość ułożenia go pod kątem swoich oczekiwań. Dorosły pies jest bardziej przewidywalny, o ustabilizowanym charakterze.

Rasowy, czy nie rasowy? Kundelki bywają urocze i wyjątkowe, natomiast psy rasowe są bardziej przewidywalne co do charakteru.

Warto poradzić się specjalisty i wykonać odpowiednie testy charakteru, żeby dobrać psa odpowiedniego do naszych potrzeb i stylu życia. Szukając psa, który będzie towarzyszył dzieciom, warto wziąć pod uwagę cechy, które są wysoko cenione w dogoterapii. Pies powinien być łagodny, posłuszny, uległy, spokojny, zrównoważony, mający wysoki próg pobudliwości, chętny do pracy, dobrze współpracujący z człowiekiem.

 W literaturze fachowej znalazłam rasy, które sprawdzają się w kontakcie z dziećmi.

Pierwsza grupa to psy aportujące: retriever nova scotia, chesapeake bay retriever, curly coated retriever, golden retriever, labrador retriever.

Druga grupa to psy dowodne. Wśród nich na uwagę zasługuje barbet- pies o pozytywnym, pozbawionym agresji charakterze. Dobrze sprawdza się w kontaktach z dziećmi i innymi zwierzętami domowymi.

Trzecia grupa to płochacze, ich pierwotna rola polegała na wypłoszaniu zwierzyny i aportowaniu. Świetnie współpracują z człowiekiem.

Czwarta grupa to rasy północy, czyli malamuty, husky i inne. Są bardzo rodzinne i przyjacielskie. Z powodu ich bliskiego pokrewieństwa z dzikimi przodkami, mogą okazać się indywidualistami.

Ważna uwaga: Pies jest istotą żywą, indywidualną i nie ma gwarancji na prawidłowy behawioryzm osobniczy.

Życzę dużo miłych wrażeń i samych korzyści z posiadania swojego pupilka. W następnym wpisie znajdziecie informacje o tym, czy warto mieć kota.

Źródło:

  • Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016
  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • https://www.nhs.uk/start4life
  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017