5 powodów, dla których warto gotować z dzieckiem

 Trening koncentracji uwagi

Gotowanie dla dziecka, to eksperymenty, które dzieją się na jego oczach. Zmieniają się kolory, wygląd, pojawiają się nowe zapachy. Jest to bardzo wciągające. Dziecko jest w stanie wydłużyć swoją uwagę, by być świadkiem zdarzeń, które rozgrywają się w kuchni. Trzeba stworzyć warunki, żeby dziecko miało poczucie, że jest w środku tych wydarzeń. Niech miesza, dolewa, dosypuje, oddziela żółtko od białka, uruchamia urządzenia kuchenne. Wszystko oczywiście pod czujną kontrolą dorosłego. Ważne jest, żeby ta kontrola zapewniała bezpieczeństwo, a nie ograniczała samodzielności. Korzystanie z przepisów kulinarnych jest jednym ze sposobów ćwiczenia koncentracji uwagi. Czytając przepis, lub słuchając go, dziecko wykonuje czynności według podanej instrukcji. Musi się skupić na uzyskanych informacjach, żeby zastosować je, by osiągnąć cel, jakim jest konkretne danie.

Stymulacja sensoryczna

Od samego urodzenia, a nawet wcześniej, dziecko może uczestniczyć w przygotowywaniu posiłków. Gotowanie to bogactwo zapachów i feeria kolorów. Małe dziecko odbierając wrażenia węchowe, otrzymuje stymulację sensoryczną. Pobudzone receptory węchowe przesyłają impuls w głąb mózgu, do miejsc, które odpowiadają za reakcje ruchowe, wrażenia smakowe, emocje i pamięć. Jak wielkie znaczenie dla prawidłowego rozwoju ma stymulacja węchowa, możecie przeczytać w mojej publikacji z 13 września 2018 roku „Świat zapachów jest ważny dla dorosłych i jeszcze ważniejszy dla dzieci”. Kolory dań, a wcześniej produktów, w szczególności owoców i warzyw, to również dobra dawka wrażeń wzrokowych. Doskonałą stymulacja wrażeń dotykowych i czucia głębokiego, będzie branie do rączek produktów spożywczych, wyrabianie ciasta, mieszanie, a nawet sprzątanie po pracach kuchennych.

Rozwój mowy

Przy okazji można uczyć dziecko rozróżniania kolorów, nazywania ich. Opowiadając dziecku o kolorach zachęcamy je, by ono również mówiło o swoich spostrzeżeniach i wrażeniach związanych z kolorami, np.: kolor buraczkowy, jak buraczki, marchewkowy, jak marchewka, zielone są listki. Z białego mleka i czerwonych truskawek zrobiliśmy koktajl, który jest różowy. Opowiadając o zapachach, uczymy nazywać swoje emocje. Lubię ten zapach, lub nie lubię, drażni mnie, jest wstrętny, chcę go wąchać, nie chcę go. Uczymy nowych słów z zakresu botaniki: łodyga, korzeń, skórka, miąższ, nasiona i całą masę czasowników: podaj, podziel , porwij, ułóż, nałóż, wyłóż, posmaruj, nasyp itd. Wypowiadając te słowa jednocześnie możemy demonstrować ich znaczenie. To bardzo ułatwia zapamiętywanie nowych słów.

 Zdrowe nawyki żywieniowe

Gotując i jedząc wspólnie z dziećmi możemy łatwo pokazać im, jakie proporcje powinny znaleźć się na naszym talerzu, co pić do posiłków oraz nauczyć dobrych manier. W domu sami decydujemy też, jak dużą porcję sobie nałożymy i zazwyczaj jemy mniej. Wyposażając dzieci w umiejętność gotowania, dajemy im w przyszłości możliwość zdecydowania, co będą jeść i dajemy większą szansę na to, że będą jeść zdrowo. Wspólne gotowanie, to również świetny sposób na zachęcenie do jedzenia owoców, warzyw i innych zdrowych produktów. Przy okazji można pokazywać i tłumaczyć, dlaczego zdrowe śniadanie dla dzieci jest bardzo ważnym początkiem dnia, dlaczego warto jeść regularnie, dlaczego należy jeść ryby, mleko, warzywa i owoce, dlaczego do gaszenia pragnienia najlepiej służy woda, dlaczego nie powinno się jeść słodyczy i żywności typu fastfood, dlaczego trzeba być aktywnym fizycznie. Dlaczego warto mieć wiedzę na temat żywienia, i że warto jest umieć samodzielnie gotować.

Trening kompetencji społecznych

Dziecko zaangażowane w prace kuchenne, będzie starało się stworzyć i utrzymać miłą atmosferę. Uczy się w ten sposób motywowania siebie i innych oraz tworzenia pozytywnego nastroju w relacjach międzyludzkich. Wspólnie wykonywana praca może być źródłem przyjemności i tego można doświadczyć podczas kulinarnych eksperymentów. Dziecko uczy się świadomej autoprezentacji po przez demonstrowanie efektów gotowania, fotografowanie, czy nagrywanie ich, prowadzenia rozmów o procesie gotowania i zachęcania innych do udziału w tym przedsięwzięciu. Prowadząc takie rozmowy dziecko buduje kolejną kompetencję, jaką jest umiejętne prowadzenie rozmów, słuchanie, przetwarzanie informacji, przekonywanie, negocjowanie, asertywność.  Prace kulinarne uczą radzenia sobie z emocjami, czasem z porażką. Uczą także efektywnego działania sytuacjach konfliktowych i zarządzania czasem. Ponadto badania pokazały, że gotowanie z dziećmi ma wpływ na ich poczucie własnej wartości, przygotowanie posiłku zwiększa ich dumę z samych siebie!

źródła:

Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010

Brigitte Ekert, Metoda Montessori na cztery pory roku, Warszawa, 2018

Czym jest trauma i jakie są jej skutki dla rozwoju dziecka ?

Stres i trauma

Trauma oznacza szok i poziom najwyższego stresu, który może doprowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych i somatycznych. Stresory traumatyczne to sytuacje zagrażające bezpieczeństwu fizycznemu człowieka i wzbudzające uczucia strachu, przerażenia i bezradności. Do stresorów traumatycznych zalicza się wydarzenia katastrofalne, np. klęski żywiołowe i ataki terrorystyczne. Wydarzenia takie  niejednokrotnie pozostawiają ślad w psychice dorosłego człowieka w postaci urazu.

Niewielki stres pomaga pokonywać trudności. Takie uczucie podekscytowania, lekkiego niepokoju i radości przez naukowców jest  nazywane eustresem, czyli pozytywnym stresem. Jest to rodzaj stresu, który działa konstruktywnie, pobudza do aktywności, mobilizując i koncentrując do efektywnego działania. Natomiast silny i długotrwały stres jest destruktywny.

Stres długotrwały u dziecka

Ten rodzaj stresu jest szczególnie groźny dla rozwijającego się mózgu małego dziecka. Na nowy bodziec, bardzo często dziecko reaguje stresem. Stres może objawiać się apatią, płaczem, nocnym moczeniem się, niechęcią do stykania się z sytuacją powodującą przykre doznania. Należy pamiętać, aby nigdy nie ignorować uczuć dziecka i starać się pomóc mu pokonać stres. Przyczyn stresu u najmłodszych jest wiele. U kilkulatków napięcie emocjonalne może pojawić się podczas nieobecności rodziców, w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu lub podczas nowych, zaskakujących wydarzeń.

U starszych dzieci stres występuje zwykle na tle wymagań szkolnych lub nieudanych prób odnalezienia się w grupie rówieśniczej. Przyczyną może być również brak wolnego czasu na odpoczynek i zabawę. Dzieci, które uczęszczają na zajęcia pozalekcyjne kilka razy w tygodniu czują się przeciążone nadmiarem obowiązków.
Stres u dzieci może pojawić się także w wyniku zdarzeń, które rozgrywają się w ich otoczeniu. Jeśli dziecko jest świadkiem rozmów rodziców na temat problemów w pracy, chorób w rodzinie lub kryzysu w ich związku, jego poczucie bezpieczeństwa maleje. Stresorami mogą być również dramatyczne doniesienia na temat katastrof naturalnych, wojen, terroryzmu i wypadków. Zapadające w pamięć drastyczne zdjęcia lub filmy sprawiają, że maluchy zaczynają martwić się o siebie i bliskich.

Stres, który utrzymuje się długo staje się niebezpieczny dla zdrowia i rozwoju dziecka. Długotrwały stres, nawet o niezbyt wysokim poziomie dla dziecka staje się traumą. Jest wiele powodów powstawania różnych traum u dzieci.

Trauma wczesnodziecięca

W przypadku dzieci, u których nie doszło do nawiązania bezpiecznej więzi z opiekunem z różnych przyczyn wytwarza się trauma relacyjna. Narażone są na nią w szczególności dzieci doświadczające przemocy lub zaniedbania, przebywające w placówkach opiekuńczych czy długo hospitalizowane.

Małe dzieci mogą być narażone również na traumę kumulacyjną. Ten rodzaj traumy pojawia się wtedy, gdy następuje stopniowe kumulowanie wielu zdarzeń nawet o niewielkim poziomie stresu. Pojedyncze zdarzenia nie powodują uszczerbku na zdrowiu dziecka, natomiast kumulujące się negatywne przeżycia doprowadzają do traumy. Trauma kumulacyjna może być spowodowana nieumiejętnością reagowania przez rodziców na potrzeby dziecka i wysyłane przez nie sygnały. Zachęcam do zrewidowania poglądów na temat metody „cry it out” czasem stosowanej przy usypianiu dzieci. Inne przyczyny to agresywny, wrogi lub lękowy sposób reagowania na dziecko i jego zachowanie.

Skutki traum z okresu dziecięcego

Trauma zmienia biochemię mózgu i wpływa na jego budowę strukturalną i funkcjonalną. Dlatego, że małe dziecko posiada niedojrzały układ nerwowy, nawet niezbyt nasilone sytuacje stresowe mogą wywołać traumatyczne przeżycia. Dochodzi wtedy do uszkodzeń wszystkich podstawowych struktur kształtującego się mózgu takich jak pień mózgu, wzgórze, hipokamp, ciało migdałowate. Rodzaj zaburzeń będzie zależał od momentu pojawienia się stresu i długości jego trwania. Psychiatra Bessel van der Kolk wskazuje, że u dzieci doświadczających traumy dochodzi do powstania Posttraumatycznego Zaburzenia Rozwoju, którego skutki są widoczne w wielu obszarach życia dziecka.

Jeśli odbierane przez układ nerwowy bodźce wskazują na niebezpieczeństwo, zostaje uruchomiona cała złożona kombinacja automatycznych reakcji biochemicznych. W normalnych okolicznościach, reakcją na zagrożenie jest przejściowe zwiększenie poziomu hormonów stresu, który po ustąpieniu zagrożenia wraca do normy.

W przypadku doświadczania traumy wydzielanie tych substancji zostaje zaburzone. Ofiary traumy wolniej wracają do równowagi i silnie będą reagować w przyszłości na nowe stresory. U dziecka następuje uwrażliwienie systemów reagowania na zagrożenie, przez co zaczyna reagować na coraz słabsze bodźce. Nawet niewielkie stresy powodują uruchomienie reakcji „walki i ucieczki” ze wszystkimi jej fizjologicznymi przejawami, jakimi są: przyspieszenie tętna, oddechu, akcji serca, rozszerzenie oskrzeli i źrenic.

Ciągła czujność zużywa wszystkie zasoby dziecka, przez co nie ma ono siły na zabawę i naukę. Trauma doprowadza do dysfunkcji tych części mózgu, które odpowiadają za przetwarzanie informacji i selekcjonowanie ich. Zaburza to koncentrację uwagi. Wzmaga się czujność i dziecko oczekując informacji stanowiących dla niego zagrożenie, jednocześnie ignoruje bodźce nieistotne dla przetrwania, np. nie słyszy głosu rodzica, jego poleceń. Bessel van der Kolk  wskazuje że, trauma powoduje przeciążenie układu nerwowego. To prowadzi do wytworzenia się mechanizmów obronnych takich jak: wycofanie się, unikanie wszelkiej stymulacji, nadmierna koncentracja czy widzenie tunelowe. Mogą pojawiać się wybuchy złości i agresja wynikające z przestymulowania. Podczas przeżywania traumy i później podczas przypominania sobie jej część mózgu-wzgórze jakby wyłącza się. To powoduje, że wspomnienia są niespójne, pokawałkowane. W efekcie budzi to poczucie bezradności i lęk oraz zaburza tworzenie pamięci autobiograficznej, która jest podstawą rozwoju tożsamości.

Im młodsze dziecko doświadcza traumy, tym większe spustoszenia czyni ona w jego organizmie.

Mózg rozwija się sekwencyjnie, czyli najpierw tworzą się struktury pnia mózgu i trauma doświadczona na tym etapie rozwoju może nieść za sobą: nadmierne impulsywne reagowanie lękiem, zaburzony wzorzec snu, obniżone napięcie mięśniowe, zaburzoną koordynację ruchową, nieprawidłowy tor oddechowy, zaburzoną pracę serca i inne problemy zdrowotne bez wyraźnej przyczyny medycznej. Następnie kształtuje się układ limbiczny. To dzieje się w pierwszych sześciu latach życia. Trauma z tego okresu może pozostawić problemy emocjonalne oraz zachowania, jak również trudności w budowaniu prawidłowych więzi. Jako ostatnia kształtuje się kora mózgowa. Doświadczenie traumy w tym okresie skutkuje zaburzeniami sfery poznawczej, zaburzoną samooceną, dysocjacją.

Wsparcie najbliższych

Stres i trauma dziecka to zjawiska, z istnienia których powinni zdawać sobie sprawę rodzice i osoby z ich najbliższego otoczenia. To właśnie rodzice przy wsparciu osób bliskich mogą najskuteczniej zapobiec traumie swojego dziecka. Trzeba pamiętać, że dziecko inaczej przeżywa stres niż człowiek dorosły. Dziecko nie zawsze jest w stanie czytelnie zakomunikować swoje potrzeby i wyartykułować swój problem. Troskliwa czujność rodzica jest najważniejsza.

źrodło:

  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986
  • Bassel Van Der Kolk, Psychological trauma, 2003

Głowonogi i te inne, tak rysują dzieci

Twórczość plastyczna, a w szczególności rysowanie, jest naturalną predyspozycją każdego dziecka. Wynika z potrzeb psychicznych i jest motorem rozwoju wszystkich sfer życia.

Po okresie bazgroty, o którym pisałam wcześniej, przychodzi okres schematyczny. W rysunku dziecięcym pojawiają się głowonogi. Ten etap przypada na 3-4 rok życia. Postacie mają głowy w kształcie kwadratu lub nieregularnego koła. Na takich głowach pojawia się wiele szczegółów: oczy, nos, usta. Nogi i ręce są pojedynczymi kreskami. Wszystkie te elementy są chaotycznie rozmieszczone, bez jakiegokolwiek sensu. Nogi-kreski są doczepione do głowy. Na tym etapie dziecko nie dba o przestrzeń, na której rysuje. Elementy rysunku mogą być umieszczone wysoko lub nisko, z prawej lub lewej strony kartki.

Po czwartym roku życia dziecko zaczyna rysować postać człowieka jako głowotułów. Głowa ma kształt koła i jest bezpośrednio doczepiony do niej prostokątny lub owalny tułów. Ludzka postać zwykle przedstawiana jest frontalnie, chociaż nie wszystkie jej elementy. Głowotułów pokazany jest en face, gdyż łatwiej jest na nim umieścić większą ilość szczegółów: oczy, czasem z zaznaczoną źrenicą, nos, usta, włosy różnego kształtu i koloru, zdarzyć się może też wyraźnie zaznaczony pępek. Taka postać ma jednak nogi przedstawione z profilu. Stopy najczęściej to poziome kreski prostopadłe do nóg, a nogi to również kreski odchodzące w dół od głowotułowia. Ręce są także liniami zakończone kilkoma małymi kreskami, które imitują palce. Dziecko do piątego roku życie zwykle nie rysuje dłoni. Palce rąk są przyczepione do przedramienia. Rysowane postacie są początkowo pozbawione ubioru.

Miedzy 5, a 7 rokiem życia w rysunku dziecka mamy do czynienia ze schematem uproszczonym. Pojawia się symboliczne ujmowanie formy. Dzieci zaczynają wykonywać rysunki tematyczne i zwykle są one bogate treściowo. Rysunek staje się logicznym układem wszystkich elementów. Następuje lepsze zagospodarowanie przestrzeni kartki. Figury są jednowymiarowe, rysowane taką samą kreską. Postacie ludzi są uproszczone, zgeometryzowane i brak jest między nimi interakcji. Są prymitywne, sztywne, kanciaste lub nadmiernie zaokrąglone, lecz o prawidłowej budowie. W tym czasie sprawność rączek dziecka pozwala kreślić pewną i wyraźną linię. Rysunki mają żywą kolorystykę dostosowaną do przedstawianego tematu.

Od szóstego roku życia dzieci powoli zaczynają zauważać związek między kolorem a przedmiotem. Dostrzegają dekoracyjność układów rytmicznych w rysunku. Formy graficzne stają się bardziej płynne oraz giętkie i nie tak bardzo zgeometryzowane. Trudnością dla dziecka w tym okresie jest prawidłowe odtwarzanie proporcji. Koncentrując się na detalach takich jak: kokardki, falbanki, guziki, dziecko nie ogarnia całości kompozycji. Rysunek nadal pozostaje schematyczny, ale powstają się już kompozycje wielofigurowe. Elementy rysunku powiązane są ze sobą w zależności przestrzennej. Dzieci ukazują zarówno pojedyncze postacie i rzeczy, jak i całe sceny i wydarzenia. Chętnie stosują bogatą ornamentykę i kolorystykę. Pojawia się linia podstawy, na której dziecko umieszcza wszystkie elementy rysunku oraz linia nieba.

Okres poschematyczny rozpoczyna się po 12 roku życia i pierwsza jego faza jest określana jako realizm wrażeniowy. Dzieci podejmują próby ukazania natury w swoich rysunkach i ujmują ją w sposób indywidualny. Druga faza, zwana realizmem intelektualnym, przejawia się próbami przedstawienia formy trójwymiarowo. W tym czasie pojawia się zatracanie indywidualnej spontaniczności i świeżości w ekspresji plastycznej. Jest to pewien rodzaj kryzysu w rozwoju twórczości.

Swoją twórczą drogę w rozwoju umiejętności plastycznych dziecko przechodzi samodzielnie i zgodnie z naturalnym rytmem. Zauważa się zasadę, że późniejsze umiejętności bazują na wcześniejszych. Pomysłowość, oryginalność, rozmach jest typowa dla młodszych dzieci. Cechy te należy pielęgnować i rozwijać do dalszej pracy nad rozwojem ich twórczości. Dla niektórych z nich rozwój ten będzie obecny w dojrzałym życiu i może wyznaczać ważne życiowe wybory.

Źródło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986
  • https://www.nhs.uk/start4life
  • Stefan Szuman, Sztuka dziecka, O sztuce i wychowaniu estetycznym, Warszawa 1990

Jak przygotować się na dziecięce bazgroty?

Rysunek jest obok mowy jedną z pierwszych form ekspresji dziecka. Rysowanie jest prostym i bezpośrednim sposobem, aby mały człowiek mógł wyrazić swoje istnienie, swój świat i samego siebie.

Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko nie miało kredek. Jeśli już ma kredki, to nich lepiej ma przestrzeń do rysowania: bloki rysunkowe, duże arkusze papieru rozłożone na podłodze lub umieszczone na ścianie, tablice itp. Bo jeśli nie przygotujemy miejsc do rysowania, to dziecko bardzo szybko samo wybierze sobie wygodne płaszczyzny do zamalowywania.

Część rodziców wzdryga się w tym momencie, bo prawdopodobnie mają już za sobą takie doświadczenia. Wprost trudno przewidzieć po czym dzieci mogą rysować. Najczęściej po ścianach, meblach, własnym i nie tylko ciele. Mogą też po ubraniach, obrusach, zasłonach, zabawkach, samochodach i tu zakończę, bo można by tak jeszcze długo wymieniać.

Jak to jest z tym dziecięcym rysowaniem?

Około pierwszego roku życia pojawia się zainteresowanie rysowaniem i jego pierwsze próby. Zależy to nie tylko od wieku, ale również od okoliczności i warunków, w jakich rozwija się dziecko. Maluszek całą dłonią chwyta narzędzie pisarskie i zaczyna rysować. Prawidłowy chwyt tego narzędzia będzie kształtował się długo i przechodził różne fazy. Na początku stawiamy na spontaniczną aktywność dziecka, bez uczenia go jak ma trzymać kredkę.

Profesor Stefan Szuman, znawca psychologii twórczości rysunkowej dziecka, proces rozwoju rysunkowego podzielił na trzy okresy:

1.Okres bazgrania, czyli formowania schematu

2.Okres schematu, czyli ideoplastyka

3.Okres poschematyczny, czyli rozwój w kierunku fizjoplastyki.

W tej publikacji skupię się na zagadnieniach związanych z najwcześniejszym etapem rozwoju rysowania, czyli okresem bazgrania.

Okres bazgrania lub inaczej nazywany okresem bazgroty rozpoczyna się od około pierwszego roku życia i trawa do 3-4 roku życia. Dzieli się on na etapy, które przebiegają sukcesywnie.

Na początku jest bazgrota bezładna. Dziecko rysuje przypadkowe zygzaki, kropki, kleksy, skłębione linie. Nie patrzy na papier w trakcie rysowania. Długość i kierunek linii zależą od budowy dłoni i ramienia dziecka, a także od nastroju i temperamenty małego artysty. Takie rysowanie jest jego aktywnością motoryczną bez udziału świadomości.

Po tym etapie pojawia się bazgrota kontrolowana nie nazywana. W wyniku ruchu obrotowego ręki pojawiają się na rysunkach linie pionowe i poziome oraz kształty koliste i spiralne. Płynność ruchów ręki staje się doskonalsza i w wyniku tego z bazgrot wyłania się koło. Jest to pierwszy zorganizowany kształt, choć wciąż jeszcze bardzo nieregularny. Za pomocą kolistych kształtów dziecko będzie przedstawiać różne obiekty np. dom, człowieka, samochód, drzewo.

W pewnym momencie dziecko zacznie nazywać swoje wytwory rysunkowe. Wejdzie w okres bazgroty nazwanej. W tym czasie zacznie dostrzegać zależności przestrzenne. Będzie próbowało rysować koło małe i duże.

Następnym etapem jest bazgrota kontrolowana „słonecznikowa”. Dziecko dorysowuje do kółek kreski. Jest to dla dziecka obrazek raz przedstawiający kwiatka, raz misia, raz mamę z włosami. Rozwija się fantazja dziecięca. W tym czasie dzieci chętnie zaczynają bawić się różnymi masami plastycznymi, lubią je sklejać, drobić i uklepywać.

W następnych etapach rozwoju rysunkowego dziecko zacznie poszukiwać stałych form do przedstawianie przedmiotów i zjawisk. Formy te będą uproszczone i powtarzalne. Dziecko za pomocą rysunku będzie komunikowało się z dorosłymi.

Na rozwinięcie tego tematu poświęcę cały kolejny wpis, gdyż będzie to spora porcja informacji o rozwoju dziecięcej ekspresji plastycznej. Podpowiem, jak budować w dziecku poczucie własnej wartości, kreatywności i otwartości na odbiór sztuki własnej i innych. Wymienię liczne korzyści jakie daje rysowanie dla ogólnego rozwoju dziecka. Warto je sobie uświadomić.

Kiedy dać dziecku pierwsze kredki i jakie?

Nie później niż na pierwsze urodziny. Jakie powinny być te kredki? Pomysłów jest kilka. Przedstawiam niektóre z nich.

Po pierwsze kredki powinny być bezpieczne dla dzieci.

Producenci kredek są zobowiązani określić nietoksyczność i wiek, dla którego jest przeznaczony ich produkt. Należy dokładnie czytać etykiety. Ostrożności nigdy dość.

Po drugie, kredki powinny być  dopasowane do małej dłoni.

Dlatego od początku warto postawić na takie kredki, które będą ułatwiały dziecku rysowanie, które będzie mu łatwo chwycić i utrzymać w dłoni. Bardzo dobrze sprawdzają się kredki-kamyki. Kredki te wyglądem przypominające owalne, kolorowe kamyki. Zaprojektowane są z myślą, by mała dziecięca rączka mogła chwycić i utrzymać taką kredkę oraz rysować nią. Dowolny chwyt pozwala rysować nią po różnych płaszczyznach. Małe dzieci bardzo chętnie rysują  kredkami stożkowymi. Zaprojektowano je tak, by małe dziecko, które dopiero uczy się rysować, mogło stabilnie i pewnie chwycić kredkę w rączkę i po prostu prowadzić ją po kartce. Kredki te wyglądają jak stożek z gałką i rysują całą powierzchnią, Podobnym wariantem do kredek stożkowych są kredko-klocki i wszelkie inne kredki w różnych kształtach, które łatwo utrzymać w małej dłoni. Inną propozycją są kredki waldorfskie. Wyglądają jak kafelki i doskonale wpasowujące się w małe rączki. Kredki waldorfskie są w kształcie prostokątów i mają kilka powierzchni rysowania. Można z nich korzystać na wiele sposobów: nakładać kolory, mieszać, rozcierać bądź po prostu nimi rysować. Kolory są stonowane, ale łącząc je, można uzyskać niezliczoną ilość efektów i odcieni.

Dla trochę starszych maluchów dobre są trójkątne kredki ołówkowe. W wersji dla najmłodszych trójkątne kredki powinny być stosunkowo grube. To doskonała alternatywa dla klasycznych kredek, które małemu dziecku często wyślizgują się z dłoni. Trójkątne lepiej trzymają się małej rączki. Dla chętnych można wybrać cieńszą wersję.

Chętne do eksperymentów mamy mogą wykonać samodzielnie kredki dla swoich pociech. W wielu domach znaleźć można kilka zalegających sztuk, starych, połamanych, bezużytecznych kredek świecowych, których nikt do tej pory nie zdążył wyrzucić. I dobrze, bo jak się okazuje, takie kredki nadają się do ponownego wykorzystania.

Przepis na domowe kredki zapachowe:

Przygotuj:

kawałki świecowych kredek

małe foremki do pieczenia, najlepiej silikonowe

olej roślinny

opcjonalnie olejek eteryczny

Kawałki kredek wrzucamy do foremek wysmarowanych olejem, dodajemy kilka kropel ulubionego olejku eterycznego i zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 150 stopni, przez około 5-10 minut. Następnie pozostawiamy do ostygnięcia. Wyjmujemy z foremek i mamy gotowe kredki. Domowe, pieczone kredki mogą przybierać najróżniejsze kształty w zależności od użytej foremki. Mogą być dwukolorowe lub nawet tęczowe. Otrzymamy je, gdy do jednej foremki włożymy dwa kolory lub więcej.

Dobrze, gdy w świat rysowania dziecko w chodzi pod czujną opieką dorosłego, który poda mu odpowiednie kredki, papier lub inną przestrzeń do działania. Zachęci, pochwali i będzie cieszył się z pierwszych osiągnięć małego artysty. Zachowujcie pierwsze prace plastyczne swoich dzieci. To wspaniała pamiątka. W przyszłości bezcenna.

Źródło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Maria Żebrowska, Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, Warszawa 1986
  • https://www.nhs.uk/start4life
  • Stefan Szuman, Sztuka dziecka, O sztuce i wychowaniu estetycznym, Warszawa 1990

Myślenie magiczne, co to takiego?

Jest taki czas, kiedy dziecko jest przesłodkie. Chętnie opowiada o różnych sprawach. Jego opowieści są tak urocze i zaskakujące, że słuchamy ich z pełnym zachwytem i zaangażowaniem. Dzieci zaskakują nas swoją pomysłowością i dziecięcą logiką. To nas zdumiewa i zachwyca jednocześnie. Ten piękny okres wydarza się zwykle między 2, a 7 rokiem życia dziecka. Dziecko przechodzi drugą fazę rozwoju myślenia wg. teorii J. Piageta. Do drugiego roku życia maluszek przejawiał myślenie sensoryczno-motoryczne, a od drugiego roku życia zaczyna się faza myślenia konkretno-wyobrażeniowego. W tym czasie następuje intensywny rozwój języka i pojęć oraz przyswajanie znaków i symboli  np. patyk jest dla dziecka łyżką, banan, telefonem, rolka po papierze toaletowym, mikrofonem. Dziecko zaczyna myśleć za pomocą obrazów. Rozumowanie w tym czasie charakteryzuje się nieodwracalnością, czyli brakiem zdolności przekształceń. Dzieci, które nie przekroczyły siódmego roku życia mają egocentryczne myślenie i są niezdolne do wczuwania się w stany mentalne innych osób. Ujmują świat wyłącznie z własnej perspektywy, nie przyjmują punktu widzenia innych osób, z tego względu występuje u nich brak zdolności do empatii i jest to zupełnie naturalne. Prawidłowo rozwijające dziecko wyrasta z tego.

W tym czasie pojawia się również myślenie magiczne, które jest naturalnym etapem rozwoju każdego dziecka. Kiedy braknie  wiedzy i doświadczenia, aby logicznie wytłumaczyć dziejące się wokół wydarzenia, dziecko zapełnia tę lukę i niepewność fantazjowaniem, wymyślaniem wyjaśnień, np. na niebie pojawiła się tęcza, bo ktoś ją tam namalował. Odbieranie świata przez dzieci jest pełne animizmu, czyli dla nich wszystko jest żywe i ma duszę, oraz artyficjalizmu, czyli przekonania charakterystycznego dla myślenia wczesnodziecięcego polegającego na tym, że wszystko na świecie jest przez kogoś wykonane lub wykonywane. Dzieci uważają, że ludzie są odpowiedzialni za wszystkie zdarzenia występujące w naturze np. wiatr to dmuchający człowiek. Na tym etapie rozwoju myślenia dzieci bardzo chętnie nadają rzeczom czy zjawiskom cechy ludzkie (antropomorfizm). Mojej laleczce jest zimno. Mój miś jest smutny. Słoneczko się do nas uśmiecha. Gwiazdki mrugają na dobranoc. „Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga…”. Czyż nie jest to urocze?

Niestety ten etap rozwoju samoistnie mija.

Warto wspomnieć, że dorośli czasem również przejawiają myślenie magiczne i jest na to kilka wyjaśnień.

U osoby dorosłej myślenie magiczne polega na nierealnych przekonaniach, że myśli lub zachowania, bądź jakieś rytuały, czyli wykonanie jakiejś czynności lub wypowiedzenie słów wywołują jakieś zdarzenia. Myślenie magiczne może być też objawem chorób i zaburzeń życia psychicznego, np. zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych lub schizofrenii.

W teorii behawioryzmu występuje termin zależność magiczna, którego sens jest podobny do myślenia magicznego. Jeśli dana osoba przekonana jest, że np. chuchanie na kości do gry przed rzutem może przynieść jej szczęście, to taka reakcja może zostać utrwalona. Niekiedy ilość wyrzuconych oczek jest zgodna z oczekiwaniami danej osoby i wtedy staje się to zależnością magiczną. Behawioryści chcieli wskazać w ten sposób, że pewne formy zachowań i przekonań nie muszą wynikać z zaburzeń ani nieprawidłowych procesów myślowych, ale są wynikiem warunkowania. Każda osoba może wyuczyć się takich zależności magicznych, jeśli doświadczy odpowiedniej, najczęściej przypadkowej, zależności między własnymi zachowaniami, a przypadkowymi konsekwencjami tych zachowań. Warto pomyśleć, co nami kieruje, jeśli bardzo przeżywamy fakt, gdy czarny kot przebiegnie nam drogę, damy kopa w tyłek koledze, który idzie na ważną rozmowę albo życzymy połamania pióra komuś, kto idzie na egzamin i jeszcze zaklinamy, żeby nie dziękował. Czym jest wiązanie czerwonej kokardki przy wózeczku dziecka? To zdumiewające jak wiele jest wokół nas myślenia magicznego.

Spostrzeganie świata w sposób magiczny, to domena dzieci. Wszystkie bajki dla dzieci są przepełnione magią. To pozwala maluchom lepiej zrozumieć świat. Logika i racjonalizm, myślenie abstrakcyjne przyjdą później. Pozwólmy cieszyć się dzieciom ich dziecięcym fantazjowaniem i my dorośli cieszmy się z tego również. Ten cudowny czas szybko mija.