9 prostych sposobów, żeby zabawa dziecka była efektywna

Zastanawialiście się, co zrobić, żeby codzienna zabawa Twojego dziecka była bardziej wartościowa, przynosiła lepsze efekty edukacyjne, pomagała w pełni relaksować się dziecku i optymalnie wspierała jego rozwój? Jest kilka prostych sposobów, by uzyskać ten efekt. Podpowiem, jak przygotować otoczenie – dom, by stał się bardziej przyjazny jako miejsce zabaw oraz jaka powinna być rola dorosłych w tych sytuacjach.


1.Wyeliminuj możliwie wszystkie dystraktory, czyli tzw. rozpraszacze.

Wyłącz telewizor, ogranicz niepotrzebne dźwięki z innych urządzeń digitalnych, zamknij okna, jeśli z zewnątrz dobiega hałas. Dziecko lepiej skupi się na swojej zabawie i będzie miało chęci na eksperymenty z zabawą według pomysłów, które ma w swojej głowie

2. Nie podawaj gotowych odpowiedzi.

Daj dziecku szansę na budowanie swojej niezależności. Bądź w gotowości do pomocy, ale nie wyrabiaj nawyku, że przy byle trudności dostanie od Ciebie podpowiedź. Pozwól mu samemu rozwiązywać problemy – zagadki.

3. Daj szansę na inicjowanie zabawy przez dziecko.

Jeśli dziecko zechce się z Tobą bawić w sklep, to nie neguj pomysłu i nie reżyseruj tej zabawy. Dziecko było z Tobą w supermarkecie wiele razy i dobrze wie jak bawić się w sklep.

4. Podążaj za dzieckiem.

Jeśli twój maluszek nagle zmieni całą koncepcję zabawy, czasem nawet kilka razy, nie przejmuj się. Bądź otwarta na jego nowe pomysły, chociaż wydawać Ci się mogą dziwne. Obserwuj i podążaj za jego inicjatywą. Granice bezpieczeństwa są oczywiście świętą zasadą.

5. Minimalizuj bałagan, ale nie kosztem aktywności dziecka.

Jeśli twój mały artysta uwielbia malować farbami, rysować kredkami, nie zabraniaj. Jeśli po ostatnim razie było wszystko wokół pomazane, to lepiej przygotuj przestań do takiej zabawy. Wyznacz miejsce, zaproponuj fartuch, połóż blisko papierowy ręcznik lub wilgotne chusteczki. Akceptuj koszty rozwoju swojego skarba.

6. Chwal swoje dziecko.

Nie żałuj pochwał i uznania dla tego w co i jak się bawi twój słodziak. Pokażesz mu w ten sposób, jak wielką wartość ma jego samodzielna aktywność zabawowa. Takie pozytywne wzmocnienia wspierają rozwój i są ważne w budowaniu poczucia wartości.

7. Nie przeszkadzaj.

Jeśli dziecko jest skupione na swojej zabawie, nie przerywaj jej. Posiłek, podanie leku, wyjście na spacer mogą poczekać. Zwłaszcza, że nie będą musiały długo czekać. Koncentracja uwagi maluszka jest bardzo krótko, zwykle kilka minut. Warto pozwolić mu ćwiczyć wydłużanie tej umiejętności. Jest bardzo ważna.

8. Bądź.

Usiądź blisko dziecka lub przynajmniej bądź w tym samym pomieszczeniu. Dasz mu poczucie bezpieczeństwa i to, że ono samo jest ważne dla Ciebie.

9. Pozwól mu być liderem zabawy.

Jeśli zaprosi Cię do wspólnej zabawy, dołącz. Wejdź w rolę, którą Ci wyznaczyło. Pozwól mu być liderem. Dzieci to uwielbiają. Zaskoczy Cię jego kreatywność.

źrodło:

  • Klaudia Piotrowska Madej, Agnieszka Żychowicz, Smart Hand Model, Gdańsk 2017
  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • Claire Russell, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48

Pierwsze 1000 dni życia

Pierwsze 1000 dni życia dziecka kształtują jego przyszłość. Dzieciństwo ma niewątpliwy wpływ na jakość całego życia. Wciąż są obecne przekonania, że najistotniejsze elementy w kształtowaniu dorosłego życia to: obecność rodziców, ich kariera i związane z tym wykształcenie. To przekłada się na dochody oraz warunki mieszkaniowe. Znaczenie ma wiek rodziców i ich pochodzenie etniczne. Ważne jest sąsiedztwo i relacje społeczne panujące w nim.

Raport przygotowany przez Rachel Flowers, dyrektor Publicznej Opieki Zdrowotnej w Londynie, jednoznacznie wskazuje, że doświadczenia dziecka z pierwszego 1000 dni determinują jego przyszłość. W swoim raporcie Pani Flowers skupiła się na wpływie negatywnych doświadczeń. Niepokój, stres, trauma we wczesnym dzieciństwie prowadzą do problemów zdrowotnych, jak również do kłopotów z nauką szkolną, do aspołecznych zachowań, a czasem do konfliktów z prawem. Autorka raportu żywi nadzieję, że praca nad takimi dziećmi, realizowana głównie przez świadomych rodziców i innych specjalistów, pozwoli oprzeć się skutkom złych doświadczeń z wczesnego dzieciństwa.

Pani Flowers przebadała 6000 dzieci i okazało się, że determinantą zdrowia jest okres ciąży i pierwsze 1000 dni życia. Zauważyła, że stan zdrowia dzieci zależny jest nie tylko od diety mamy w czasie ciąży, ale również od sposobu jej odżywiania się przez całe dotychczasowe życie. Badania z 2015 roku na populacji jednej z dzielnic Londynu wykazały, że jedno na pięć dzieci urodziło się i wychowywało w pierwszych 3 latach życia w ubóstwie. Według badań, w porównaniu z dziećmi urodzonymi w dobrych warunkach materialnych, dziewczynki urodzone w biedniejszych środowiskach będą żyły o 6 lat krócej, a chłopcy nawet o 9 lat.

Mózg dziecka rozwija się jeszcze przed urodzeniem. W pierwszych latach rozwija się bardzo dynamicznie. Dziecko jest stymulowane ze strony środowiska, w którym się wychowuje. Dzieje się tak przez mowę, śpiewanie, które słyszy, przez zabawę i inne proste aktywności, doświadczane na co dzień. Ilość i jakość takich doświadczeń wpływa na tworzenie się nowych połączeń między komórkami mózgu, co przekłada się na prawidłowy rozwój dziecka i jakość jego funkcjonowania.

Priorytetem opieki medycznej jest dbałość o okres prenatalny i wczesne lata życia dziecka. Okres ten jest fundamentalny do budowania kondycji zdrowotnej na całe życie. Z punktu widzenia ekonomicznego i humanistycznego, konieczne jest wyrównywanie szans do prawidłowego rozwoju najmłodszych. Wiedzą o tym lekarze i pracownicy socjalni. Ważne jest, by rodzice mieli świadomość, że pierwsze 1000 dni życia, to wyznacznik jakości dorosłego życia ich dzieci. Roli rodziców nie zastąpi żadna najlepiej funkcjonująca instytucja. Z pokutujących przekonań, w raporcie Pani Flowers sprawdził się jedynie czynnik ekonomiczny. Pytanie: Czy pieniądze rozwiązują ten problem? Mam wątpliwości. Wiele zależy od świadomości rodziców i potrzeby rozwijania swoich kompetencji rodzicielskich oraz gotowości podjęcia wysiłku.

Analogiczne problemy można zaobserwować w wielu regionach świata.  

źródło:

  • Rachel Flowers, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48
  • https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/wstyd-zniknal-ale-pojawil-sie-inny-problem-czym-jest-ubostwo-w-erze-500/5m93353?fbclid=IwAR0TuikPAZDF9dTScZtnZZpDIHJxkY9FhxhCyTezRYIJXMIO9uhDhubJdNk

Moje małe zwierzątko

Od najmłodszych lat powinniśmy uczyć dzieci jak być opiekuńczym, odpowiedzialnym za kogoś, jak dbać i troszczyć się o innych. W ten sposób dzieci wypracowują w sobie odruch wczuwania się w czyjąś sytuację, w tym przypadku zwierzątka.

To korzystnie wpływa na kształtowanie się dobrych cech charakteru. Dziecko uczy się empatii.

Sposób traktowania zwierząt przez dzieci musi mieć ogromne znaczenie dla kształtowania się osobowości małego człowieka. Wykorzystują ten mechanizm terroryści, szkoląc najmłodszych do zabijania, wzorując się na faszystowskich metodach indoktrynacji nieletnich znanych z historii. To dramatycznie niszczy dzieci w każdej sferze ich życia. Ten smutny, a właściwie tragiczny przykład, potwierdza jak silnie na psychikę dziecka oddziałuje relacja ze swoim ulubionym zwierzątkiem.

Które zwierzątka, poza psem i kotem, nadają się do domowych warunków?

Niektórzy z nas preferują małe zwierzęta, takie jak świnki morskie, chomiki syryjskie lub dżungarskie, myszy lub szczury laboratoryjne, a także myszoskoczki mongolskie czy jeże pigmejskie. Zabawa z takimi zwierzętami dostarcza dziecku wielu wrażeń sensorycznych.

Świnki morskie – terapia z ich udziałem nazywa się cavioterapią. Zwierzątka te wydają różnorodne dźwięki i mają ciekawe w dotyku futerko. Podobnie króliki, dostarczają wyjątkowych doznań dotykowych.

Małe gryzonie mają różnorodną strukturę sierści, ciekawe kształty uszu i łapek. Szczury są bardzo inteligentne i łatwo poddają się treningowi, potrafią nauczyć się wielu sztuczek. To jest bardzo motywujące dla dziecka. Maluch chętnie trenuje swojego pupila, w tym czasie, sam ćwiczy koncentrację uwagi na wykonywanym zadaniu, a także cierpliwość i konsekwencję.

Posiadanie małych zwierzątek jest aktywizujące do kreatywnej działalności dzieci. Maluchy chętnie tworzą i budują domki oraz zabawki dla swoich ulubieńców, wymyślają zabawy z nimi. Angażują się w karmienie i dbanie o czystość wokół nich. A jeśli nie, to jest okazja nauczyć je tego, na żywym przykładzie. To też jest niesamowita okazja do rozmów z dzieckiem o przyrodzie, o potrzebach innych. Dzieci uczą się spontanicznie opowiadać o swoich doznaniach i uczuciach.

Jeśli chodzi o ptaki, to warto mieć papugę mówiącą. Jest naturalnym trenerem skupiającym uwagę dziecka i zachęca do interakcji wokalnej.

Rybki akwariowe działają na wszystkich uspokajająco. Powodują obniżenie ciśnienia krwi i zwolnienie tętna. To, dlatego często znajdujemy je w obiektach opieki zdrowotnej, rehabilitacyjnej, a także w przedszkolach i szkołach. Podążanie wzrokiem za pływającą rybką to dobre ćwiczenie usprawniające ruchy gałki ocznej, ćwiczy się koncentracja uwagi.

Decyzja o posiadanie zwierzątka domowego wymaga przemyślenia i akceptacji wszystkich członków rodziny. Jest to konkretny koszt początkowy i należy pamiętać o stałym koszcie wynikającym z opieki weterynaryjnej, karmie, higienie i ewentualnych szkodach wyrządzonych przez pupila. Zwierzątko w domu to odpowiedzialność za nie, systematyczna opieka i troska. Przykład powinien iść od rodziców. Dziecko z czasem weźmie udział w tych obowiązkach, a nawet niektóre przejmie.

Kontakt ze zwierzętami dużymi czy małymi jest bardzo korzystny dla ogólnego rozwoju dziecka. Każda edukacja z udziałem zwierząt staje się łatwa i przyjemna.

źrodło:

  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017

Alpakoterapia – niedoceniana terapia dla dzieci i dorosłych

Alpaki to zwierzęta wielbłądowate, które w warunkach naturalnych żyją w Ameryce Południowej, głównie w Peru, Ekwadorze, Boliwii i północnym Chile. Ich naturalnym klimatem jest suche upalne lato i mroźna zima. Takie warunki wygenerowały wyjątkowy rodzaj sierści. Hodowcy określają ją jako chłodzącą latem, a grzejącą zimą. Sympatyczne alpaki szybko aklimatyzowały się do życia w naszym kraju.

Są to zwierzęta z natury spokojne, przyjacielskie, cierpliwe. Lubią towarzystwo ludzi i chętnie uczą się jedzenia z ręki i chodzenia na smyczy. Do alpakoterapii, czyli terapii z udziałem alpak wybiera się osobniki najbardziej inteligentne i z łagodnym temperamentem. Ich walorem terapeutycznym jest nie tylko sympatyczny wygląd i interakcja z człowiekiem, ale również wyjątkowe futro. Zanurzenie dłoni i buszowanie w delikatnym, gęstym runie alpak jest absolutnie cudownym doznaniem, zabawa z nimi i dotykanie ich staje się zmysłową przyjemnością. Pojedyncze włókna rosną niemal prostopadle do powierzchni ciała zwierzęcia, mają nierównomierną długość i znaczną karbikowatość, czyli naturalną falistość. Ich sierść sprawia wrażenie bardzo gęstego i delikatnego dywanu typu shaggy. Dostarcza dużej porcji wrażeń sensorycznych, głownie dotykowych.

Terapia z udziałem alpak poprawia aktywność człowieka w sferach: społecznej, poznawczej, fizycznej i społecznej. Polecana jest dla osób z nerwicą, depresją, zaburzeniami lękowymi oraz z chorobami psychicznymi. Daje dobre efekty jako terapia wspomagająca w pracy z dziećmi ze spektrum autyzmu, ADHD, Mózgowym Porażeniem Dziecięcym i innymi niepełnosprawnościami. Spacer z alpakami na smyczy to niezwykła motywacja do zrealizowania marszobiegów i relaksujący kontakt z naturą. Osobiście zrealizowałam taką sesję wraz z grupą przyjaciół i polecam wszystkim jako doskonały pomysł na pożyteczne spędzenie wolnego czasu. Podczas takiego spaceru nie przestawałam myśleć: Co by tu zrobić, żeby mieć swoje alpaki? Kontakt z nimi jest naprawdę miłym i ekscytującym doświadczeniem. Niestety, moje pomysły nie zrealizowały się, jak dotychczas. Jeśli kiedyś będę miała farmę, to na pewno będą na niej alpaki.

Alpaki są wyjątkowo łatwe do utrzymania w warunkach hodowlanych, łatwo się adoptują i nie wyrządzają wielu szkód. Są uznane za zwierzęta ekologiczne. W wysokim stopniu przyswajają wartość energetyczną swojego pokarmu, a obornik wykorzystuje się jako naturalny nawóz. Wyjątkowa sierść alpak jest materiałem do wyrobu włókna, które zawiera naturalny tłuszcz i nie wymaga środków chemicznych do prania. Różnorodność kolorystyczna runa alpak daje okazję do rezygnacji ze sztucznych barwników.

Wełnę alpak pozyskuje się wyłącznie poprzez coroczne strzyżenie zdrowych i silnych zwierząt i jest jednym z najrzadszych i najbardziej poszukiwanych materiałów włókienniczych na świecie. Wyroby z wełny alpak są ekologiczne i wysoko cenione przez użytkowników. Swoją ogromną popularność zawdzięczają całkowitej antyalergiczności i odporności na działanie roztoczy. Są niezwykle lekkie i jednocześnie zachowują właściwości termiczne. Osoby mające problemy ze snem poszukują pościeli wykonanej z takiej właśnie wełny.

W Polsce jest coraz więcej hodowców alpak i zazwyczaj są otwarci na gości przybywających jako grupy zorganizowane oraz jako indywidualni goście, czyli rodziny z dziećmi, które chcą zobaczyć, dotknąć, pokarmić lub pospacerować z alpaką na smyczy. Od hodowców dostaniecie wiele ciekawostek o tych wyjątkowych zwierzętach.

Posiadanie nawet malutkich zwierzątek domowych korzystnie wpływa na rozwój dzieci. O tym, w następnej publikacji.

Źródło:

  • Agata Maria Kokocińska przy współpracy z Tadeuszem Kaletą i Dorotą Lewczuk, Zooterapia z elementami etologii, Kraków 2017
  • https://www.alpakarium.net/