Co powinien wiedzieć rodzic przed rozpoczęciem rekrutacji do przedszkola?

Wiosna to dobry moment, by rozpocząć planowanie wyboru przedszkola. Za chwilę ruszy rekrutacja. Gąszcz przepisów i mnogość opcji czasem utrudniają podjęcie wyboru placówki przedszkolnej i realizację procedury rekrutacji.

Szczegółowe informacje o rekrutacji znajdziesz na stronie internetowej wybranego przedszkola lub na stronie twojego urzędu miasta lub gminy.

Podrzucam kilka informacji, które pomogą rodzicom, którzy robią to po raz pierwszy.

Do jakich placówek można rekrutować ?

Prawo oświatowe określa, że wychowanie przedszkolne jest realizowane w:

  1. w przedszkolach
  2. w oddziałach przedszkolnych w szkołach podstawowych oraz
  3. w innych formach kształcenia przedszkolnego, czyli:
  • w punktach przedszkolnych
  • w zespołach wychowania przedszkolnego

Wymienione placówki mogą być publiczne lub niepubliczne.

Przeanalizujcie ofertę przedszkola, poczytajcie opinie innych rodziców. Skorzystajcie z Dni Otwartych. Sprawdźcie kwalifikacje kadry pedagogicznej, pytajcie dyrektora o wszystko, co was interesuje. To w ich ręce oddacie największy skarb swojego życia.

Prawo wskazuje, że wychowaniem przedszkolnym mogą już być objęte dzieci, które w roku kalendarzowym skończą 3 lata, w którym rozpoczyna się edukacja przedszkolna. W szczególnych przypadkach wychowaniem przedszkolnym może być objęte dziecko, które ukończy 2,5 roku życia.

Dziecko w przedszkolu ma prawo przebywać do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym kończy 7 lat. Dzieci, które mają orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego mogą pozostać przedszkolakami o 2 lata dłużej. Dla tych dzieci istnieje prawna możliwość odraczania obowiązku szkolnego.

Co się dzieje, gdy zabraknie miejsca w placówce ?

Rodzice aplikują o przyjęcie dziecka do wybranej przez siebie placówki publicznej. Czasem okazuje się, że liczba dzieci zgłoszonych przewyższa możliwości danej placówki. W takim przypadku dyrektor przedszkola lub szkoły podstawowej informuje o fakcie wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.

Włodarz regionu jest obowiązany pisemnie wskazać rodzicom inne publiczne przedszkole, oddział przedszkolny w publicznej szkole podstawowej lub w innej publicznej formie wychowania przedszkolnego.

Przepisy ogólne prawa oświatowego dają możliwość wskazanie przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta odpowiednie niepubliczne przedszkole, oddział przedszkolny w niepublicznej szkole podstawowej albo inną niepubliczną formę wychowania przedszkolnego.

Taką pisemną informację rodzice powinni otrzymać, nie później niż przed rozpoczęciem postępowania uzupełniającego. Lokalizacja wskazanej placówki powinna być jak najbliższa placówki, o którą starali się rodzice.

Jeśli dziecko realizuje wychowanie przedszkolne we wskazanej placówce przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta i rodzice zamierzają kontynuować to w kolejnym roku szkolnym, powinni zgłosić ten zamiar.  Wniosek o zamiarze kontynuowania wychowania przedszkolnego w niepublicznym przedszkolu lub oddziale przedszkolnym w niepublicznej szkole podstawowej należy zgłosić 7 dni przed terminem rozpoczynającym rekrutację w danym roku szkolnym.

Odpowiedni włodarz gminy jest obowiązany wskazać pisemnie miejsce, w którym dziecko może kontynuować wychowanie przedszkolne.

W następnym wpisie znajdziecie praktyczne informacje o obowiązkowym rocznym przygotowaniu przedszkolnym sześciolatków.

Źródło:

https://www.infor.pl/akt-prawny/DZU.2017.007.0000059,ustawa-prawo-oswiatowe.html
https://samorzad.infor.pl/sektor/zadania/oswiata/670802,Inne-formy-wychowania-przedszkolnego-wyjasnienia-MEN.html

Z mamą w kuchni – moje pierwsze chemiczne laboratorium

Kuchnia może być świetną przestrzenią do działań edukacyjnych. Wiele domowych pomieszczeń ma potencjał do kreatywnych zabaw z dziećmi.

W kuchni przygotowuje się posiłki. Jest tam wiele ciekawych naczyń, narzędzi, urządzeń, produktów, zapachów i kolorów. W kuchni zawsze coś się dzieje. Spędzamy w niej sporo czasu i nie bez powodu nazywana jest sercem domu.

Podrzucam pomysł na ciekawy chemiczny eksperyment do wykonania w kuchni. Współpraca mamy lub taty z małym chemikiem – odkrywcą będzie konieczna.

Chemia otacza nas wszędzie. Spożywcze produkty należą do różnych grup chemicznych.

Wspólnie z dzieckiem możecie badać, które z nich są kwasami, a które zasadami.

Z czasów szkolnych pamiętamy, że do takich eksperymentów używaliśmy papierka lakmusowego. W kuchni poradzimy sobie bez niego. Potrzebujemy jednak wskaźnika, który po kontakcie z kwasem lub zasadą zmieni kolor.

Taki wskaźnik przygotujemy z czerwonej kapusty.

Oto przepis:

  1. Posiekaj kilka liści czerwonej kapusty.
  2. Rozetrzyj je na miazgę, tak aby wydobyć jak najwięcej barwnika z liści.
  3. Zalej miazgę wrzątkiem i pozostaw do ostygnięcia.
  4. Przecedź płyn przez drobne sito i przelej do pojemnika z zakrętką.

Roztwór wskaźnikowy gotowy.

Eksperymentuj!

W słoiczkach mieszaj wybrane kuchenne produkty z przygotowanym wskaźnikiem.

Zmieszaj wskaźnik z sokiem z cytryny, z octem, z proszkiem do pieczenia, z wodą z mydłem, z napojami gazowanymi. Możesz badać na kwasowość i zasadowość wiele produktów, które akurat masz w domu.

Wskaźnik, po kontakcie z substancjami o odczynie kwaśnym, zmieni kolor na czerwony lub pomarańczowy. Natomiast po kontakcie z substancjami i o odczynie zasadowym, zmieni się na kolor niebieski lub zielony.

To będą eksperymenty odkrywcze nie tylko dla dzieci.

Wspólna zabawa całej rodziny cementuje więź. Daje radość wspólnej przygody. Rozbudza u dziecka zainteresowania w stronę nauki. Rozwija kreatywność i umiejętność działania w grupie. Wzbogaca o nowe trudne słownictwo. W szkole pomoże mu czuć się pewniejszym siebie. Zachęci do podejmowania nowych szkolnych wyzwań.

Źródło:

  • Barbara Taylor; „Zabawa i nauka Kolor i światło”; Oficyna Wydawnicza BGW; Warszawa 1991

Zabawy kolorami – Jak zrobić sobie własną tęczę?

Zabawa w rozpoznawanie kolorów to jedno z pierwszych edukacyjnych działań, które podejmujemy z małym dzieckiem. W pierwszych miesiącach reagowanie na kolory, wodzenie za nimi wzrokiem, rozróżnianie ich jest niezwykle satysfakcjonującym zajęciem maluszka i młodych rodziców. Są to pierwsze zabawy stymulujące zmysł wzroku, niezwykle ważne dla prawidłowego rozwoju. Z biegiem czasu dziecko nauczy się wskazywać odpowiednie kolory a następnie je nazywać.

Zabaw z kolorami może być wiele. Można dopasowywać przedmioty według koloru, grupować według zasady: kolory ciepłe – zimne, jasne – ciemne, tworzyć zbiory danego koloru. Liczenie kolorów na obrazku lub w zbiorze np. piłeczek, baloników, klocków itp. to ulubione zajęcie maluszków. Zabawy farbami, kredkami i innymi kolorującymi narzędziami i materiałami są wprost nie do wyliczenia.

Z przedszkolakami można robić eksperymenty ze światłem.

Należy wprowadzić nieco teorii.

Oko jest narządem, dzięki któremu odbieramy światło. W gałce ocznej znajdują się komórki w kształcie stożków, zwane czopkami, które wyspecjalizowały się w odbiorze różnych kolorów. Takich komórek w gałce ocznej jest około 7 milionów. Odpowiednie czopki reagują na konkretne kolory i impulsem elektrycznym przez nerw wzrokowy wysyłają informację do kory wzrokowej w mózgu o obserwowanym obiekcie.

Światło słońca czy żarówki wydaje się białe. Takie mamy wrażenie. Składa ono się jednak z ze wszystkich kolorów tęczy, czyli aż z siedmiu.

Kolory tęczy występują w następującej kolejności:

  • Czerwony
  • Pomarańczowy
  • Żółty
  • Zielony
  • Niebieski
  • Granatowy
  • Fioletowy

Jeśli światło pada na jakiś przedmiot, my widzimy kolor. Oznacza to, że dany przedmiot pochłania wszystkie kolory tęczy, poza tym jednym, który odbija i my go właśnie dostrzegamy i możemy nazwać. Zielone jabłko odbija kolor zielony, marchewka, pomarańczowy, banan, żółty a śliwka, fioletowy.

Gdzie można spotkać prawdziwą tęczę?

Poza sytuacjami baśniowymi, czasem w słoneczny dzień tuż po deszczu na niebie maluje się tęcza.

Jest to świetna okazja, żeby wyjaśnić zainteresowanemu dziecku to fizyczne zjawisko. Należy wrócić do teorii o widmie światła białego.

Światło białe w pewnych specjalnych warunkach rozszczepia się i widzimy tęczę.

Tego odkrycia dokonał uczony Izaak Newton ponad 350 lat temu. Podczas swoich naukowych eksperymentów, gdy oświetlił pryzmat, czyli specjalną, trójkątną bryłę ze szkła, ujrzał kolorowe zjawisko. Pryzmat zaświecił tęczą.

Po deszczu, światło przechodzące przez krople wody unoszące się jeszcze w powietrzu rozszczepia się i widzimy kolorową tęczę. Kropelki wody działają jak pryzmat. Kolory tęczy możemy dostrzec również na muszlach niektórych skorupiaków, na plamie oleju lub na dużych bańkach mydlanych.

Czy sami możemy zrobić tęczę?

Tak, oto kilka propozycji do wspólnych eksperymentów dziecka i rodzica:

1. Woda i lusterko

Wypełnij płaskie naczynie wodą. Lusterko wstaw do naczynia i ustaw tak, by padało na nie światło naturalne lub sztuczne. Powierzchnie wody zadziała jak pryzmat i lusterko odbije tęczowe kolory. Cały zestaw ustaw blisko ściany lub innej gładkiej powierzchni, by na niej oglądać własną tęczę.

2. Ptasie pióro i świeca

Eksperyment tylko w towarzystwie dorosłego. Ptasie, naturalne pióro trzymaj w odległości około 30 cm od płomienia zapalonej świecy. Uważnie obserwuj płomień patrząc przez szczelinki na krawędzi pióra. Dostrzeżesz tęczowe płomyki.

3. Wąż ogrodowy i piękna pogoda

W czasie słonecznej pogody wystarczy z węża ogrodowego puścić do góry szeroki strumień wody. Końcówka zraszacza powinna być ustawiona na szeroki zakres podlewania drobnymi kropelkami, prawie mgiełką. W krótkim czasie będziecie mieć własną, ogrodową tęczę.

Źródło:

  • Barbara Taylor; „Zabawa i nauka Kolor i światło”; Oficyna Wydawnicza BGW; Warszawa 1991