Skąd układ nerwowy małego dziecka „wie”, kiedy środowisko jest bezpieczne a kiedy nie?

Neurocepcja to ewolucyjnie bardzo stary system ukryty głęboko w mózgu, służący monitorowaniu otoczenia i ostrzegania w razie zagrożenia.

Niemowlę patrzące na zadowoloną minę swojej mamy odpowiada radosnymi grymasami. Jest pogodne i wygląda jakby odwzajemniało nastrój rodzica. W chwili, kiedy mama, np. nagle kichnie lub głośno wydmucha nos, maluszek zareaguje niepokojem. Jego ciało napręży się i odchyli. Oczy szeroko otwarte będą obserwowały zaistniałe wydarzenie. Po chwili, gdy mama zaczyna serdecznie uśmiechać się do swojego maleństwa a jej ciało przyjmie łagodną ekspresję, maluszek uspokoi się i powróci do pogodnego nastroju. Tyle razy, ile reakcja mamy będzie odbiegała od stanu spokoju i zadowolenia, tyle razy mózg dziecka zareaguje systemem walki, ucieczki lub dysocjacji. Nastąpi automatyczna reakcja całego ciała i ekspresja emocji. Zachowane dziecka jest niezależne od niego. Niemowlęta nie potrafią świadomie ocenić opisaną wyżej sekwencję zdarzeń.

W późniejszych okresach rozwojowych dziecko będzie umiało przeanalizować wydarzenia i ocenić je jako niezagrażające, np. kichnięcie. W przedniej części mózgu dziecka dojrzeje system, który pozwoli malcowi uspokajać samego siebie.

Najważniejsze są pierwsze lata życia dla rozwoju tej umiejętności. W początkowym etapie nauki radzenia sobie z emocjami kluczową rolę ma tzw. mózg zewnętrzny, czyli mózg rodzica, opiekuna, kogoś, kto stale przebywa z dzieckiem. Ktoś, kogo dziecko obserwuje: jego reakcje, miny, odruchy i ma okazje je naśladować  Po wielu doświadczeniach w relacji z opiekunem wykształci się zdolność rozumienia i analizowania czyjegoś zachowania.

Neurocepcja działa w dwie strony. Smutne, przerażone czy cierpiące dziecko wywołuje u matki całą gamę reakcji stresowych. Następuje automatyczna współregulacja. Obie strony reagują wzajemnie na obserwowaną mowę ciała. Matka i dziecko używają swojego podświadomego systemu komunikacji. Tak tworzy się więź i buduje relacja jedna z najważniejszych w życiu.

Dlatego tak ważny jest bezpośredni kontakt dziecka z rodzicem.

Dorosły musi dać dziecku odpowiednią ilość doświadczeń swojej uwagi skupionej na nim oraz adekwatnych reakcji na jego aktywność. Wszystkie grymasy, wokalizacje i ekspresja ruchowa całego ciała niemowlęcia często są sygnałem emocji przeżywanych w wyniku relacji z rodzicem. Take zachowania pojawiają się też po to, by wywołać u opiekuna pożądane reakcje emocjonalne. Wszystko to odbywa się automatycznie.

Posiadamy zdolność modelowania emocji innych i często robimy to podświadomie. Gdy dziecko płacze lub jest smutne, pocieszamy je, pokazując mu nasz serdeczny uśmiech i czułe gesty. W takich sytuacjach mamusie często mówią do swoich maleństw wiele zdrobniałych słów i ich usta w tym czasie układają się jak do pocałunku. O dobroczynnym wpływie pocałunku mamy postaram się napisać w oddzielnej publikacji.

Umiejętność czytania w czyichś myślach i umiejętność rozumienia, co czują inni tylko na podstawie mowy ciała, jest ważnym elementem inteligencji emocjonalnej. Można sądzić, że początki tej inteligencji biorą się ze sprawnie działającej neurocepcji.

Neurocepcja pozwala budować prawidłowe relacje społeczne i przyczynia się do tworzenia bezpiecznego środowiska dla wszystkich jego członków. Ta odziedziczona jeszcze po kręgowcach zdolność mózgu nie wygasła na drodze ewolucji i jest obecna z nami całe życie.

Źródło:

5 najważniejszych korzyści z dwujęzyczności

Dzieci urodzone poza granicami ojczystego kraju swoich rodziców lub przebywające tam od najmłodszych lat mają niepowtarzalną okazję, by władać równolegle dwoma językami.

Jeśli mama i tata pochodzą z dwóch różnych kultur językowych i jednocześnie są emigrantami żyjącymi w kraju, w którym posługują się dla siebie nowym językiem, to ich dzieci w sposób naturalny stają się trójjęzyczne.

Jakie korzyści daje dwujęzyczność i wielojęzyczność?

1. Korzyści dla rozwoju emocjonalnego

Znajomość języka rodzinnego rodziców pozwala dziecku utrzymywać bliski emocjonalnie kontakt z dziadkami i innymi krewnymi pozostającymi poza granicami kraju, w którym aktualnie mieszka. Posługiwanie się językiem dziedziczonym sprzyja budowaniu tożsamości, samoakceptacji i poczucia własnej wartości. Daje poczucie przynależności do grupy etnicznej.

2. Korzyści dla rozwoju społecznego i kulturowego

Dzieci dwujęzyczne łatwiej odnajdują się w różnych sytuacjach społecznych. Posiadają umiejętność analizowania rzeczywistości z różnych perspektyw kulturowych. To pozwala im w sposób pełniejszy i głębszy spostrzegać i rozumieć świat. Wielojęzyczność uczy poszanowania innych kultur i ukazuje możliwość ich współegzystowania. Znajomość języka swoich rodziców umożliwia przyswojenia dziedzictwa kulturowego.

3. Korzyści ekonomiczne

Sprawne posługiwanie się dwoma językami szerzej otwiera rynek pracy. To przekłada się na korzyści finansowe i większą możliwość rozwoju zawodowego. Osoby dwujęzyczne łatwiej uczą się kolejnych języków, co stanowi ich dodatkowy atut.

4. Korzyści dla rozwoju intelektualnego

Wielojęzyczność jest przedmiotem badań w wielu miejscach na świecie, ponieważ zjawisko to ma charakter globalny. Podaję za Panią Anną Martowicz – polonistką, doktorem językoznawstwa na Uniwersytecie w Edynburgu – „Dwujęzyczne dzieci lepiej niż ich jednojęzyczni rówieśnicy radzą sobie z planowaniem, myśleniem abstrakcyjnym i wychwytywaniem istotnych informacji, są bardziej kreatywne i łatwiej uczą się kolejnych języków.(…) Pełne korzyści intelektualne wynikające z dwujęzyczności dziecko czerpie wtedy, gdy oba języki, którymi się posługuje, są rozwinięte do poziomu porównywalnego do poziomu jego jednojęzycznych rówieśników.”

5. Korzyści dla zdrowia

Władanie dwoma systemami komunikacji musiało być poprzedzone naturalnym, intensywnym treningiem mózgu. Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że mózg osób dwujęzycznych dłużej zachowuje sprawność. Wolniej się starzeje i w związku z tym później pojawiają się oznaki demencji i choroby Alzheimera.

W następnym wpisie przedstawię praktyczne wskazówki, jak wprowadzać dziecko w dwujęzyczność i ją rozwijać.

źródło:

Anna Martowicz; Dwujęzyczność w pytaniach i odpowiedziach; APPLA Edynburg; 2015

http://www.podarujdzieckujezyk.org/

Poznaj zagrożenia wynikające z picia alkoholu przez kobiety w ciąży

Zacznę od skomplikowanych nazw:

FAS – Fetal Alcohol Syndrome

pFAS – Partial Fetal Alcohol Syndrome

FAE – Fetal Alcohol Effect

ARND – Alkohol Related Neurodevelopmental Disorders

SE – Static Encephalopathy

ARBD – Alcohol Related Birth Defects

FASD – Fetal Alcohol Spectrum Disorder

Wszystkie te nazwy są używane do określania szerokiego spektrum zaburzeń rozwojowych u dzieci, które w życiu płodowym były narażone na działanie alkoholu spożywanego przez ich matki. Zaburzenia te mogą przebiegać bardzo łagodnie od dyskretnych problemów intelektualnych i behawioralnych po przypadki głębokiej niepełnosprawności, a nawet przedwczesnej śmierci.

W Polsce zwyczajowo używa się nazwy Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS).

Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu dla kobiet w ciąży. Problem nie dotyczy jedynie matek alkoholiczek. Zdecydowana większość dzieci z FAS nie rodzi się z uzależnionych matek. Wystarczy okazjonalne wypicie kilku drinków, by doszło do uszkodzenia układu nerwowego dziecka. Zdarza się, że matki nie są świadome początków ciąży i sięgają po alkohol, lub podzielają stare przekonanie, że odrobina alkoholu nie zaszkodzi dzidziusiowi.

Toksyczne działanie alkoholu na tkankę mózgową płodu jest faktem. Najbardziej wrażliwymi rejonami mózgu na działanie alkoholu są płaty czołowe i kora przedczołowa. Ta część mózgu odpowiada za koncentrację, postrzeganie, funkcje wykonawcze, hamowanie, kontrolę impulsów i emocjonalne cechy osobowości. Alkohol pity przez ciężarne kobiety może doprowadzić do uszkodzenie spoidła wielkiego, które jest łącznikiem obu półkul mózgowych. W skrajnych przypadkach stwierdzano w badaniach MRI barak spoidła wielkiego u dzieci z FAS. Móżdżek odpowiedzialny za koordynację ruchową, procesy zapamiętywania i kontroli zachowań oraz elementy układu limbicznego, które regulują procesy emocji i zachowań społecznych, panowanie nad impulsami są również szczególnie narażone na patologiczne działanie alkoholu. Okazuje się, że najgorsze spustoszenia w układzie nerwowym płodu czyni picie alkoholu przez matki w drugim trymestrze ciąży.

Profesor dr. n. med. Hermann Löser prowadząc wieloletnie badania dzieci z FAS w Klinice Uniwersyteckiej w Munster w Niemczech opracował listę objawów i częstość występowania u osób dotkniętych Alkoholowym Zespołem Płodowym.

Podając za autorem,

98% niższa waga i wzrost w porównaniu ze zdrowymi dziećmi

84% małogłowie

89% opóźnienie w rozwoju umysłowym i motorycznym

80% zaburzenia w rozwoju mowy

25% problemy z oczami

20% problemy ze słuchem

20% problemy z jedzeniem, przełykaniem

72% nadruchliwość

58% zmniejszone napięcie mięśniowe

20% problemy socjalizacyjne, agresywność, autyzm

95% anomalie wyglądu twarzy; małe, szeroko osadzone oczy z dużą, opadającą fałdą powieki, szeroki nos, mała górna warga, wygładzony rowek pod górną wargą, wąska szczęka

29% wady serca

46% deformacja genitaliów

51% skrócony i zagięty mały palec dłoni

13% niedorozwój palców

37% deformacja klatki piersiowej

44% dołek w ciele na linii kręgosłupa

12% przepuklina

35% włosy zarastające kark

Defekty fizyczne, zwłaszcza te bardziej dyskretne, mogą być niezauważane przez otoczenie. Najczęściej bywają mniej dokuczliwe w życiu codziennym niż problemy natury emocjonalnej i intelektualnej. 

W wyniku uszkodzenia wspomnianych wyżej struktur mózgu dochodzi do powstania szeregu zaburzeń rozwojowych. Jednym z nich może być niepełnosprawność intelektualna. Iloraz inteligencji w tej grupie ma dużą rozpiętość, od 29 do 120. Najczęściej w badaniach osiągają jednak wyniki 70-80. Jest to pogranicze normy.

Inne skutki FAS to zaburzenia pamięci, objawy ze spektrum ADHD lub ADD, lęki nocne i zaburzenia snu, tiki, zaburzenia integracji sensorycznej, zaburzenia koordynacji ruchowej. Zaburzenia ze sfery społeczno-emocjonalnej mogą powadzić do dramatycznych skutków. Osoby z FAS charakteryzują się niedojrzałością emocjonalną, zaburzonym krytycyzmem, nie przewidują skutków swoich działań, bywają skrajnie impulsywne. Mogą pojawiać się u nich zaburzenia dwubiegunowe, a nawet myśli samobójcze.

Uszkodzenia układu nerwowego spowodowane piciem alkoholu w czasie ciąży przez matkę są nieodwracalne. Dziecko nie wyrośnie z tego.

Wczesna diagnostyka i pomoc dziecku oraz rodzinie mogą w znacznym stopniu zniwelować fatalne następstwa FAS. Takie dzieci, które trafią do rodzin zastępczych, niejednokrotnie wracają do placówek opiekuńczych, bo rodzice zastępczy nie byli przygotowani na takie wyzwanie.

Alkoholowy zespół płodowy nie jest dziedziczony. Chociaż spotyka się rodziny, w których w kolejnych pokoleniach rodzą się dzieci z FAS. Jest to raczej efekt skłonności do uzależnień alkoholowych występujący w tej rodzinie niż dziedziczenie.

Stuprocentową pewnością zapobieżenia FAS jest niespożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży.

Proponuję eksperyment, który naocznie pokazuje działanie alkoholu na białko.

Rozbite jajko kurze należy zalać kieliszkiem mocnego alkoholu. Mózg zbudowany jest głównie z białek podobnie jak białko jaja. W wyniku eksperymentu białko zostanie zważone. Nastąpi denaturacja.

źrodło:

  • http://fasada.org.pl/fasfasd/
  • Jean Ayres, Dziecko, a integracja sensoryczna, Gdańsk 2015
  • Integracja Sensoryczna, kwartalnik PSTIS rok 18 nr 1; Ewa Grzybowka; FAS-niewidzialna niepełnosprawność. Dzieci uszkodzone neurologicznie

Czy doświadczanie ruchu jest niezbędne do prawidłowego rozwoju dziecka ?

Poszukując nowych metod wspierania rozwoju dzieci warto śledzić badania prowadzone nad kształtowaniem się mózgu. Nowe technologie diagnozowania pozwalają zajrzeć do wnętrza układu nerwowego i obserwować zmiany, jakie tam zachodzą pod wpływem różnych czynników. Okazuje się , że aktywność ruchowa ma ogromny wpływ na rozwój sprawności umysłowej u najmłodszych.

Dzieci aktywne fizycznie są zdrowsze, szczęśliwsze, bardziej przygotowane do zadań przedszkolnych i szkolnych, oraz lepiej śpią. Aktywność fizyczna sprzyja budowaniu poprawnych relacji z innymi, rozwija umiejętności społeczne. Sprzyja dobrej kondycji zdrowia, pomaga w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, rozwija mięśnie i kości, wspiera rozwój ruchowy i planowanie motoryczne. Wpływa na rozwój mózgu.

Ćwiczenia fizyczne odgrywają istotną rolę w kształtowaniu się układu nerwowego. Dzieci aktywne ruchowo są sprawniejsze poznawczo, lepiej się koncentrują, mają lepszą percepcję, są bardziej kreatywne, osiągają sukcesy szkolne. Jest to efekt lepszego dotlenienia i odżywienia mózgu dziecka. fakt ten znany jest od bardzo dawna. Nowoczesne metody diagnozowania pozwoliły odkryć inne dobroczynne efekty ruchu obserwowane w układzie nerwowym.

Nowe badania mózgu, wykonane metodą strukturalnego rezonansu magnetycznego pokazują, że dzieci aktywne fizycznie mają większy hipokamp. Hipokamp to taka część mózgu, która odpowiada za zapamiętywanie. Okolice przedczołowe również maja zwiększoną objętość. Kora przedczołowa pomaga w procesach pamięci, planowaniu ruchów i działań, w rozważaniu nad ich konsekwencjami, a także wpływa hamująco na spontaniczne i często gwałtowne stany emocjonalne.

Odkryto, że ćwiczenia fizyczne podnoszą poziom białka BDNF (ang. brain-dervied neurotrophic factor) Białko to (pol. neurotroficzny czynnik wzrostu neuronów) stymuluje wzrost połączeń neuronalnych. Intensywne zabawy ruchowe na placach zabaw, na boiskach, w obiektach sportowych lub na swobodnej, bezpiecznej przestrzeni prowadzą do powstawania gęstej sieci połączeń neuronalnych. Wniosek jest zatem taki: doświadczanie ruchu zmienia mózg na poziomie molekularnym oraz komórkowym.

Badania laboratoryjne na ssakach (Nelson i in., 2010) pokazują, że osobniki, które oprócz bogatego środowiska miały możliwość korzystania z półgodzinnego treningu fizycznego, miały lepsze wyniki w testach pamięci, a ich kora mózgowa była grubsza.

Dziecięce aktywności ruchowe sprzyjają doskonaleniu umiejętności równoważnych. Te są podstawą wielu innych złożonych sprawności. Utrzymanie równowagi to umiejętność polegająca na zmianie napięcia poszczególnych grup mięśniowych, w wyniku czego pojawiają się kompensacyjne ruchy oczu, głowy i ciała. Dziecko nie przewraca się, jeśli tego nie chce. Za tę umiejętność odpowiada zmysł równowagi, nazywany też układem przedsionkowym. Zabawy ruchowe dostarczają wrażeń sensorycznych również dla pozostałych zmysłów. Tak kształtuje się integracja sensoryczna, która jest procesem odbioru i analizy bodźców dostarczanych ze środowiska. Prawidłowa modulacja sensoryczna jest niezbędnym warunkiem pomyślnego funkcjonowania w wielu dziedzinach życia.

Im młodsze dziecko, tym większa korelacja rozwoju ruchowego i psychicznego. Ruch stanowi niezbędny bodziec rozwojowy. Aktywizuj nie tylko pracę mózgu, ale również wszystkie procesy rozwojowe w całym organizmie dziecka. Małe dziecko potrzebuje dziennie od 3 do 5 godzin aktywności ruchowej. Dobrze przemyślany plan dnia dziecka i całej rodziny powinien uwzględnić te potrzeby.

źródło:

M. Borkowska, K. Wagh Integracja sensoryczna na co dzień; Warszawa 2010

K. Rymarczyk; Dlaczego mózg lubi ruch?; skrypt wykładu z Konferencji Naukowej PSTIS; Warszawa 2019

M. Baj-Lieder, A. Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016

Po co są potrzebne zajęcia basenowe dla niemowląt i małych dzieci ?

Bardzo cieszy fakt, że coraz więcej rodziców decyduje się włączyć swoje niemowlęta i małe dzieci do zajęć basenowych. To przyniesie im wiele korzyści. Kontakt z wodą jest dla maluchów naturalnym zjawiskiem. Przez 9 pierwszych miesięcy swojego życia znały tylko środowisko wód płodowych. Był to czas najintensywniejszego kształtowania się i rozwoju młodego organizmu. Do około 6, a nawet 8 miesiąca życia dziecko zachowuje naturalny odruch pływania i nie boi się wody.

Po okresie noworodkowym można rozpocząć zajęcia basenowe. Wiele ośrodków sportowych, rekreacyjnych i tzw. Baby Center organizuje takie zajęcia dla dzieci. Maluchy uczestniczą w nich wspólnie ze swoimi rodzicami. Nigdy nie jest za późno na rozpoczęcie nauki pływania.

Korzyści dla rozwoju dziecka jakie daje pływanie są obecnie dość dobrze poznane. Badania z 2014 roku z Uniwersytetu w Queensland wskazują, że ruchy wykonywane podczas pływania aktywują jednocześnie obie półkule mózgowe oraz wszystkie 4 płaty kory mózgowej. Następuje intensywne tworzenie się nowych połączeń między komórkami mózgowymi dziecka. To korzystnie wpływa na wzrost umiejętności poznawczych i staje się mocną bazą do nauki w przyszłości. Podobne badania prowadzone przez Australijczyków potwierdzają te wnioski i wskazują, że korzystne efekty pojawiają się podczas pływania w ciepłej wodzie. Zazwyczaj temperatura wody, w której mają pływać niemowlaczki ma 32-34 stopnie C.

Pływanie sprzyja rozwojowi fizycznemu i zdobywaniu umiejętności ruchowych. Pracują wszystkie mięśnie. Aktywizują się wszystkie stawy, kształtuje się optymalna pojemność płuc i siła oddechu. Dzieci pływające są zdrowsze silniejsze i sprawniejsze ruchowo. Oswojenie z wodą i umiejętność pływania może okazać się bardzo ważna w sytuacjach zagrożenia podczas zabaw w wodzie.

Dla dzieci z dysfunkcjami pływanie jest zalecane jako terapia. Wzmocnione i pozbawione przykurczów mięśnie oraz lepsza ruchomość w stawach, przeciwdziałają skoliozie, plecom okrągłym i wielu innym wadom postawy. Zajęcia basenowe pomagają przy leczeniu nadwagi i otyłości u dzieci. Otwarte baseny i kąpieliska dają korzyści dla kondycji psychicznej i zdrowia w tym zakresie.

Zajęcia basenowe dają okazję do budowania umiejętności społecznych. Podczas zajęć obowiązują pewne zasady, do których trzeba się dostosować. Doskonali się rozumienie komunikatów pochodzących od innych osób, a także z własnego ciała. Doświadczanie coraz lepszej własnej kondycji, wypracowanie efektywniejszej techniki pływania, motywują do pracy nad sobą. Pozwalają doświadczać sukcesu i podnoszą poczucie własnej wartości. To są niezwykle ważne czynniki, by dziecko budowało pozytywny obraz świata i samego siebie. Pływanie może stać się pasją, sposobem spędzania czasu, źródłem przyjemności – sportowym stylem życia. „Basen” jest jednym ze skutecznych haseł, które odciągają małe dzieci, a później nastolatki od komputera.

Rodzinne wypady na basen to doskonała okazja do budowania pozytywnych relacji między dziećmi i rodzicami. Dziecko, obserwując zaangażowanie rodziców w aktywny styl życia, z czasem samo będzie inicjowało prozdrowotne pomysły. Uczy się współpracy z innymi osobami. Kształtuje się poczucie obowiązku i odpowiedzialności za powierzone zadanie, np. przegotowanie przyborów do pływania. Stałe terminy zajęć uczą systematyczności i mądrego zarządzania czasem.

Aktywność fizyczna od urodzenia procentuje mnóstwem korzyści. Pływanie od najmłodszych lat może być dobrym przygotowaniem do uprawiania innych dyscyplin sportowych. Jeśli macie za sobą systematyczne zajęcia basenowe, a w pewnym momencie wasza pociecha oznajmi, że chce uprawiać jakąś konkretną dyscyplinę sportową, to bądźcie pewni, że łatwiej będzie jej odnieść w niej sukces.

Wypracowany w dzieciństwie zdrowy styl życia będzie procentował lepszym funkcjonowaniem w różnych dziedzinach dorosłego życia waszych dzieci. Najważniejsze korzyści to: prawidłowy rozwój umysłowy i fizyczny, dobre zdrowie i kondycja, łatwość w podejmowaniu nowych wyzwań i wytrwałość w realizacji celów.

źrodło:

  • ABC Spring issue 48, March-July 2019
  • Marta Baj-Lieder, Agnieszka Borowska-Kociemba, Kręć się, biegaj, baw się z nami, Gdańsk 2016
  • foto: pexels

Pierwsze 1000 dni życia

Pierwsze 1000 dni życia dziecka kształtują jego przyszłość. Dzieciństwo ma niewątpliwy wpływ na jakość całego życia. Wciąż są obecne przekonania, że najistotniejsze elementy w kształtowaniu dorosłego życia to: obecność rodziców, ich kariera i związane z tym wykształcenie. To przekłada się na dochody oraz warunki mieszkaniowe. Znaczenie ma wiek rodziców i ich pochodzenie etniczne. Ważne jest sąsiedztwo i relacje społeczne panujące w nim.

Raport przygotowany przez Rachel Flowers, dyrektor Publicznej Opieki Zdrowotnej w Londynie, jednoznacznie wskazuje, że doświadczenia dziecka z pierwszego 1000 dni determinują jego przyszłość. W swoim raporcie Pani Flowers skupiła się na wpływie negatywnych doświadczeń. Niepokój, stres, trauma we wczesnym dzieciństwie prowadzą do problemów zdrowotnych, jak również do kłopotów z nauką szkolną, do aspołecznych zachowań, a czasem do konfliktów z prawem. Autorka raportu żywi nadzieję, że praca nad takimi dziećmi, realizowana głównie przez świadomych rodziców i innych specjalistów, pozwoli oprzeć się skutkom złych doświadczeń z wczesnego dzieciństwa.

Pani Flowers przebadała 6000 dzieci i okazało się, że determinantą zdrowia jest okres ciąży i pierwsze 1000 dni życia. Zauważyła, że stan zdrowia dzieci zależny jest nie tylko od diety mamy w czasie ciąży, ale również od sposobu jej odżywiania się przez całe dotychczasowe życie. Badania z 2015 roku na populacji jednej z dzielnic Londynu wykazały, że jedno na pięć dzieci urodziło się i wychowywało w pierwszych 3 latach życia w ubóstwie. Według badań, w porównaniu z dziećmi urodzonymi w dobrych warunkach materialnych, dziewczynki urodzone w biedniejszych środowiskach będą żyły o 6 lat krócej, a chłopcy nawet o 9 lat.

Mózg dziecka rozwija się jeszcze przed urodzeniem. W pierwszych latach rozwija się bardzo dynamicznie. Dziecko jest stymulowane ze strony środowiska, w którym się wychowuje. Dzieje się tak przez mowę, śpiewanie, które słyszy, przez zabawę i inne proste aktywności, doświadczane na co dzień. Ilość i jakość takich doświadczeń wpływa na tworzenie się nowych połączeń między komórkami mózgu, co przekłada się na prawidłowy rozwój dziecka i jakość jego funkcjonowania.

Priorytetem opieki medycznej jest dbałość o okres prenatalny i wczesne lata życia dziecka. Okres ten jest fundamentalny do budowania kondycji zdrowotnej na całe życie. Z punktu widzenia ekonomicznego i humanistycznego, konieczne jest wyrównywanie szans do prawidłowego rozwoju najmłodszych. Wiedzą o tym lekarze i pracownicy socjalni. Ważne jest, by rodzice mieli świadomość, że pierwsze 1000 dni życia, to wyznacznik jakości dorosłego życia ich dzieci. Roli rodziców nie zastąpi żadna najlepiej funkcjonująca instytucja. Z pokutujących przekonań, w raporcie Pani Flowers sprawdził się jedynie czynnik ekonomiczny. Pytanie: Czy pieniądze rozwiązują ten problem? Mam wątpliwości. Wiele zależy od świadomości rodziców i potrzeby rozwijania swoich kompetencji rodzicielskich oraz gotowości podjęcia wysiłku.

Analogiczne problemy można zaobserwować w wielu regionach świata.  

źródło:

  • Rachel Flowers, ABC, Spring issue, March-July 2019, issue 48
  • https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/wstyd-zniknal-ale-pojawil-sie-inny-problem-czym-jest-ubostwo-w-erze-500/5m93353?fbclid=IwAR0TuikPAZDF9dTScZtnZZpDIHJxkY9FhxhCyTezRYIJXMIO9uhDhubJdNk