Zabawy na świeżym powietrzu jako outdoorowe sytuacje edukacyjne

Swobodna zabawa na świeżym powietrzu pozornie wygląda na mało wartościową dla rozwoju dziecka.

Nic bardziej mylnego!

Zabawy na łonie natury pozwalają na bezpośrednią jej obserwację. Podglądając rośliny i zwierzęta dzieci potrafią lepiej się koncentrować. Są bardziej skłonne do współpracy z dorosłym, który odkrywa przed nimi przyrodnicze ciekawostki. To rozwija ich ciekawość świata. Trenują kreatywne myślenie. Zwiększa się ich wiara we własne możliwości. Stają się bardziej zaradne i samodzielne. Odczuwają radość i satysfakcję, bo same coś odkryły i zbadały. Wzrasta ich poczucie wartości i odpowiedzialności.

Zabawy outdorowe sprzyjają sprawności fizycznej, odporności i radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami. Mają wielkie znaczenie w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. Szczególnej wartości nabierają w sytuacji długo trwającej izolacji społecznej wynikającej z obecnej pandemii.

Rozwijanie zainteresowań przyrodą, ekologią, fizyką i innymi pokrewnymi dziedzinami jest wartością dodaną. Jakże bardzo procentującą na etapie nauki szkolnej.

Podrzucam kilka aktywności, które można zrealizować w formie zabawy-eksperymentu z dziećmi w różnym wieku.

  • „Moje drzewo”

Organizujcie spacery do wybranego przez siebie drzewa we wszystkich porach roku i w czasie różnej pogody. Obserwujcie jedno konkretne drzewo. Jak zmienia się w ciągu roku? Jacy mieszkańcy pojawiają się na jego różnych częściach? Skorzystajcie z lornetki i lupy. Warto nagrać lub sfotografować zmiany.

  • „Dlaczego rzep się czepia?”

Podczas spaceru zbierzcie kilka rzepów. W domu urządźcie sobie małe dochodzenia w sprawie „czepialstwa” rzepa. Pod lupą obejrzyjcie dokładnie jak wygląda pojedyncza część kwiatostanu łopianu większego. Następnie również pod lupą obejrzyjcie, jak wygląda rzep, np. przy bucie. Warto opowiedzieć dziecku czym jest bionika.

  • „Co robią dżdżownice?”

Z doświadczenia wiem, że maluchy fascynują się dżdżownicami. Możecie wykonać eksperyment, który pomoże zrozumieć jak funkcjonują te niezwykłe zwierzęta.

Wypełnijcie słój na przemian warstwą czarnej ziemi i jasnego piasku. Każdą warstwę mocno dociśnijcie. Skropcie wodą i podczas całego eksperymentu dbajcie, żeby nie doszło do wyschnięcia gleby. Do tak przygotowanego słoja włóżcie kilka dżdżownic i przykryjcie je liściem sałaty. Otwór zabezpieczcie gazą przymocowaną do naczynia gumką. Boki słoja owińcie gazetą.

Codziennie oglądajcie, odsłaniając boki słoja, jak zmienia się układ warstw gleby. Zebra z piasku i czarnoziemu będzie zanikać. Pewnego dnia ziemia będzie całkowicie wymieszana z piskiem. Warto zadać dziecku pytanie: Co stało się podczas eksperymentu?

Na koniec delikatnie wysypcie zawartość słoja do ogródka, zwracając dżdżownicom wolność. Zwróćcie uwagę, że konsystencja gleby jest zupełnie inna niż na początku. Dlaczego tak się stało? Czy dżdżownice są pożyteczne?

Pytań może zrodzić się wiele. Na każde trzeba odpowiedzieć wyczerpująco, czyli stosownie do wieku dziecka.

Pomysły na zabawy outdorowe zazwyczaj rodzą się na poczekaniu. Trzeba tylko uważnie obserwować otaczającą nas naturę.

Życzę kreatywnych pomysłów i niezapomnianych wrażeń.

Opowiedzcie o swoich ciekawych eksperymentach w komentarzu. 🙂

Źródło: http://www.bc.ore.edu.pl/Content/1070/PRZYR_10_1.pdf

Poznaj korzyści z posiadania wysokiej inteligencji wizualno-przestrzennej oraz sposoby jej rozpoznawania i rozwijania u dzieci

Inteligencja wizualno-przestrzenna to jedna ze składowych w koncepcji inteligencji wielorakich Howarda Gardnera.

Najważniejszymi wskaźnikami tego typu inteligencji są:

analiza i synteza wzrokowa,

wrażliwość estetyczna,

myślenie krytyczne i twórcze,

orientacja przestrzennna

znajomość kolorów,

warsztat plastyczny.

Jak rozpoznać dziecko z wysoką inteligencją wizualno-przestrzenną?

Dziecko przejawiające wysoką inteligencję wizualno-przestrzenną wykazuje zainteresowanie rysowaniem, kreśleniem, odtwarzając elementy otoczenia oraz obiekty z własnej fantazji. Jest wzrokowcem, myśli obrazami. Taki maluch jest bystrym obserwatorem rzeczywistości. Łatwo spostrzega nowe obiekty i szczegóły wokół siebie. Ma dobrze rozwiniętą pamięć wzrokową.

Charakteryzuje się wyczuciem koloru, kształtu i kompozycji. Chętnie rysuje, maluje, bawi się w rzeźbienie. Jest otwarte na różnorodne techniki i materiały, stara się nimi eksperymentować. Nie tylko zna kolory, ale również potrafi określać barwy z dużą wnikliwością. Potrafi dostrzec perspektywę i światłocień.

Posiada łatwość tworzenia form wizualnych. Umiejętnie odzwierciedla przestrzeń rożnymi technikami plastycznymi. Jest kreatywne i chętnie tworzy nowatorskie, wizualne kompozycje. Wypróbowuje nowe techniki, metody i środki wyrazu.

Poprzez sztukę wyraża swoje uczucia i przeżycia. Odtwarza je w swoich wytworach. Uwaga! Poważnie traktuje swoje prace i jest wrażliwe na krytykę. Zazwyczaj ma swój specyficzny sposób na intensywne i głębokie przeżywanie wartości estetycznych. Przez co bywa niezrozumiane przez otoczenie. Interesuje się sztuką wizualną, chętnie kolekcjonuje obrazki, reprodukcje dzieł i inne formy graficzne.

Takie dziecko często wykazuje zainteresowanie architekturą, astronomią a nawet taktyką wojskową. Dobrze orientuje się w przestrzeni. Potrafi określić i wskazać kierunek zaplanowanej trasy.

Jak rozwijać inteligencję wizualno-przestrzenną?

  • lepiąc z plasteliny
  • odnajdując wzory w chmurach, na liściach itp.
  • układając puzzle
  • grając w różne planszówki
  • rysując, malując, rzeźbiąc z wykorzystaniem różnorodnych technik
  • rysując kształty według wzorów
  • prowadząc rozmowy o rysunkach, reprodukcjach dzieł sztuki, zwiedzając galerie sztuk wizualnych
  • uzupełniając obrazki o brakujące elementy
  • aranżując przestrzeń: zdobiąc, projektując, dobierając kolory np. robiąc dekorację do przedstawień, do swojego pokoju lub kącika zabawy, nakrywając stół zabawkowymi naczyniami i sztućcami, układając ciasteczka na talerzu, dekorując tory, pierniczki itp., układając kompozycje kwiatowe
  • tworząc własne przestrzenne konstrukcje: budowanie z kloców lub wykorzystując kreatywnie inne materiały.
  • układając klocki według wzoru
  • bawiąc się w projektowanie na kartkach lub makietach, na przykład, projektując wymarzone place zabaw, ogrody, domki dla lalek lub trasy dla samochodzików
  • poruszając się po płaszczyźnie zgodnie z wyznaczonymi kierunkami, znajdując drogi wyjścia w labiryntach
  • wyszukując elementy w otoczeniu lub na obrazku według podanej cechy wizualnej; kolor, kształt, wielkość itp.
  • w asyście dorosłych bawiąc się w tropienie lub grając w podchody
  • uczestnicząc wraz z dorosłymi w pieszych wędrówkach i marszach na orientację
  • ucząc się fotografować

Warto wspierać rozwój inteligencji wizualno-przestrzennej. Wysoki poziom tej inteligencji będzie stymulować rozwój procesów poznawczych, które stanowią podstawę przyszłych zdolności matematycznych i technicznych.

Dziecko o wysoko rozwiniętej inteligencji wizualno-przestrzennej w przyszłości będzie wykazywać poprawność graficzną i ortograficzną pisma.

Wzmocni się u niego umiejętność budowanie własnej motywacji niezbędnej do samorealizacji. Będzie umiało kreatywnie radzić sobie z napotykanymi problemami i rozwiązywać je w sposób innowacyjny i skuteczny.

Czy dostrzegasz w swoim dziecku potencjał inteligencji wizualno-przestrzennej?

Jakie zabawy z wymienionych wyżej należą do waszych ulubionych?

🙂 Dajcie znać w komentarzu.

Źródła:

http://www.pomagamydzieciom.info/28652,1.dhtml

Thomas Armstrong; 7 rodzajów inteligencji; e-book; 2009

Iwona Czaj-Chudyba; Jak rozwijać zdolności dziecka?; WSiP; Warszwa 2009

Danuta Czelakowska; Inteligencja i zdolności twórcze dzieci w początkowym okresie edukacji. Rozpoznawanie i kształcenie; Oficyna Wydawnicza „Impuls”; Kraków 2007

8 nieoczywistych zabaw z kredkami

Nie mogłam się oprzeć i tekst o kredkach musiał być kolorowy. 😉
1.

Rysowanie kredkami po powierzchniach o wyrazistych fakturach. Rysowanie na chropowatym betonie lub na tekturze falistej da ciekawy efekt wizualny. Korzyścią dodatkową będą doświadczenia sensoryczne w zakresie odczuwania głębokiego w obrębie dłoni oraz trening kontroli napięcia mięśni kończyny górnej. Łatwo można wyobrazić sobie, że takie rysowanie to jednak jest wyzwanie. Dla dziecka jest interesującym doświadczeniem.

2.

Zabawa w labirynty. Z różnej długości kredek można budować labirynty. Najlepiej robić to na podłogowej wykładzinie lub dywanie. Takie labirynty mogą posłużyć jako baza do innych zabaw, np.: dmuchanie przez słomkę i prowadzenie w ten sposób przez labirynt piórka, piłeczki pingpongowej lub innego lekkiego przedmiotu. Dziecko doskonali precyzję ruchów ręki, koordynację wzrokowo-ruchową, wykonuje ćwiczenia kontrolujące oddech.

3.

Wieloboki i wielościany. Z kredek ołówkowych można konstruować budowle przestrzenne. Spoiwem może być plastelina. Formy stworzone przez dziecko można wykorzystać do zabaw rozwijających kreatywność. Dziecko może podawać skojarzenia i wymyślać zastosowania do powstałych wieloboków i wielościanów.

4.

Segregowanie kredek. to zabawa rozwijająca spostrzegawczość i myślenie. Kredki można segregować według różnych kryteriów: kolorów, grubości, długości, gatunku. To dobra okazja do wprowadzania nawyku porządkowania otoczenia dziecka. Warto, żeby kredki miały swoje pojemniki i ustalone miejsce do przechowywania.

5.

Rysowanie szeroką powierzchnią. Taka technika sprawdza się przy kredkach świecowych, kostkowych, kulkowych lub tzw. kamykach. Rysowanie „bokiem” daje dużo frajdy i zachęca dziecko do eksperymentowania i poszukiwania nowych technik plastycznych.

6.

Wykorzystanie kredek w nowych dla dziecka technikach plastycznych. Wprowadzaj swojego małego artystę w takie techniki jak: batik czy obrysowywanie kleksa. Kleks na papierze wykonany farbą lub tuszem powinien być uzupełniony o dorysowane elementy, tak by powstała ciekawa kompozycja.  Jeśli uznasz, że twoje dziecko jest gotowe, pokaż mu jak działa kredka wirtualna w komputerze w specjalnych aplikacjach.

7.

Produkcja kredek zapachowych. Ze starych połamanych kredek świecowych można wykonać domowym sposobem kredki wielokolorowe i zapachowe. Dokładny przepis znajdziecie tutaj.

8.

Kredki mogą posłużyć do gry w bierki. Taka zabawa doskonali sprawność manualną, zwłaszcza precyzyjne ruchy dłoni, ćwiczy cierpliwość i radzenie sobie z przegraną. To okazja do wspólnej zabawy dla wielu osób.

źródła:

  • Maria Borkowska, Kinga Wagh, Integracja sensoryczna na co dzień, Warszawa 2010
  • https://www.nhs.uk/start4life
  • Stefan Szuman, Sztuka dziecka, O sztuce i wychowaniu estetycznym, Warszawa 1990

Baśń „Trzy krople krwi” Joanna Tulo

Oto zapowiadana baśń: „Trzy krople krwi” Joanny Tulo.

Zapraszam do fantastycznego świata cudownych zdarzeń, nadnaturalnych postaci i zjawisk. Życzę dobrych, mocnych, niezapomnianych i przede wszystkim terapeutycznych wrażeń. 🙂

Trzy krople krwi

Dawno, dawno temu w pewnej zapomnianej krainie był sobie las, ale nie był to zwyczajny las. Panowały tam dobre duchy, które karały ludzi oraz zwierzęta za ich podłe czyny. Najczęstszą karą było zamienienie zbrodniarza w kamień, drzewo lub kwiat. Im gorsza zbrodnia tym dłuższa kara i twardsze więzienie – tak brzmiała główna zasada dobrych duchów.

Lata mijały, a las zaczął się zmieniać. Coraz więcej ludzi osiedlało się w krainie duszków, aż w końcu drzewa wycięto, a na ich miejscu wybudowano miasto oraz wielki i piękny pałac.

Królestwo to zamieszkiwali dobrzy i uczciwi ludzie, a para królewska była sprawiedliwa i wyróżniała się wyjątkową inteligencją. Swoją mądrością przewyższali najbystrzejszych uczonych, a ich uroda i wdzięk sprawiały, że wszyscy którzy ich raz ujrzeli, nie mogli o nich zapomnieć. Para ta miała dziecko – malutką księżniczkę, która odziedziczyła najlepsze cechy rodziców, dzięki czemu pokochali ją wszyscy poddani.

Pewnego słonecznego dnia księżniczka wybrała się na spacer do ogrodu. Podziwiała piękno narcyzów, tulipanów i orchidei, ale największą ucztą były dla niej alejki z różami, które znajdowały się za zamkiem. Dziewczyna zachwycona jednym z kwiatów o płatkach czerwonych jak ogień i niebiańskim zapachu, postanowiła go zerwać, ale jak tylko dotknęła łodygi poczuła wielki ból i szybko cofnęła rękę. W jeden z jej paluszków wbił się kolec tak mocno, że dziewczyna zaczęła krwawić.

Trzy krople spadły na leżący tuż obok niej głaz, którego księżniczka nigdy wcześniej nie dostrzegła wśród krzewów i liści. Nagle z kamienia wyskoczyła niewielka, biała postać o złym spojrzeniu. Wyglądała jak bardzo zmęczona, młoda kobieta. Spojrzała na księżniczkę swoimi zimnymi oczami i podeszła do miejsca gdzie upadły kropelki krwi, przyjrzała im się dokładnie, po czym przemówiła do przerażonej dziewczyny.

– Tyś mnie wyciągnęła z mego więzienia, ale te kropelki to za mało… potrzebuje wszystkiego – stwór uśmiechnął się złowieszczo. – Kto narusza więzienie, ten do więźnia należy.

-Nie mogę ci oddać mojej krwi! Gdybym to zrobiła, czekałaby mnie śmierć – powiedziała przerażona księżniczka, której honor zabronił uciekać, kiedy usłyszała ostatnie zdanie wymówione przez zjawę.

Jednak prośby dziewczyny na nic się nie zdały. Stwór rzucił się za nią w pogoń, ale nagle coś go powstrzymało i nie mógł wyjść poza obręb kamienia.

-Daruj mi życie, a zrobię co tylko zechcesz – błagała młoda kobieta.

-Co zechcę? Więc dobrze! Jeśli wykonasz tyle zadań, ile krwi spadło na mój kamień, będziesz wolna, ale jeśli tego nie zrobisz, będziesz należała do mnie – księżniczka zgodziła się smutno.

– Pierwsze zadanie… na jutro masz mi przynieść złotą igłę, ale ma być tak ostra, że jednym ukłuciem przebije skórę słonia.

Dziewczyna odeszła i od razu udała się do nadwornego złotnika, a był to młodzieniec obdarzony wszystkimi cnotami, którymi nie powstydził by się nie jeden starzec. Tak jak wszyscy poddani, kochał on księżniczkę ponad życie, a dzięki pracy w pałacu miał szansę obserwować na jak wspaniałą kobietę wyrosła. Zdziwił go widok przyszłej władczyni, ponieważ jeszcze nigdy sama nie schodziła do jego pracowni. Jak tylko usłyszał czego potrzebuje, od razu wziął się do pracy. Zrobił najpiękniejszą złotą igłę na świecie, była ona odpowiednio długa i ostra tak, że od samego patrzenia człowiek czuł ukłucie. Do tego złotnik z wielką precyzją wykonał na przedmiocie przepiękne wzory, czym zachwycił księżniczkę, która pochwaliła go i zapłaciła za jego pracę. Na drugi dzień udała się do kamienia i zobaczyła, że stworek wciąż tam siedzi.

-Bardzo dobrze. Połóż je pod kamieniem i idź, przynieś mi złoty świecznik, ale ma mieścić jedną, cieniusieńką świeczkę – powiedziała. Pierwsza kropla krwi zniknęła z kamienia, jak tylko igła dotknęła ziemi.

Księżniczka znów udała się do złotnika, który zaniepokoił się kolejną wizytą oraz następnym dość dziwacznym zamówieniem. Postanowił, że tym razem sprawdzi co się dzieje. Wykonał swoją pracę z największą precyzją, natomiast zdobienia świecznika zdawało się, że opowiadają jakąś historię, a do tego odnalazł najcieńszą świeczkę w całym pałacu, która idealnie pasowała i dopełniła całości dzieła. Złotnik posypał gotowy przedmiot złotym pyłem, który miał odpadać od swojej podstawy przy najmniejszym ruchu. 

Gdy księżniczka przyszła z samego rana, znowu pochwaliła chłopaka, zapłaciła i wyszła, a za nią sypał się pyłek, który usypywał złotnikowi drogę, którą ruszył bezzwłocznie. Jak tylko znalazł się w ogrodzie, ukrył się za jedną z rzeźb tam stojących i zobaczył jak księżniczka kładzie świecznik u stóp kamienia, na którym siedział dziwny stwór.

-Druga kropla zniknęła… Czas na trzecie zadanie! – chłopak usłyszał głos zjawy. – Jeden z tych przedmiotów, które mi przyniosłaś musi być przyczyną śmierci jednej z osób, które cię kochają. Masz do wyboru: ukłucie lub ogień. Od czego śmierć jest mniej bolesna? – zjawa zaśmiała się okrutnie.

Dziewczyna, która liczyła na kolejne łatwe zadanie, zapłakała i upadła na ziemię.

-Nie mogę zabić nikogo, a zwłaszcza kogoś kto darzy mnie uczuciem.

-W takim razie twoja krew należy do mnie – zaśmiała się zjawa. – Czas na zapłatę! Choć do mnie księżniczko!

Wtedy złotnik wyszedł ze swojej kryjówki i pochwycił złotą igłę, a zjawa wiedząc co się za chwilę wydarzy, wydała z siebie przeraźliwy ryk.

-Księżniczko, nie musisz nikogo zabijać, żeby być wolną. Jako twój poddany kocham cię szczerze – mówiąc to wbił igłę wprost w swoje serce.

-Do ciebie należy krew twa i kości, choć tak niewiele dzieliło mnie od upragnionej wolności – powiedziała zjawa i zniknęła, tak samo jak trzecia kropla krwi.

Księżniczka wtuliła się w zimne ciało złotnika i płakała patrząc na jego młodą twarz, która gdyby nie ona wciąż mogłaby cieszyć się życiem. W tym momencie nadleciał orzeł i usiadł na murze, przyglądając się zrozpaczonej dziewczynie.

-Nie płacz moje dziecko. Jestem dobrym duchem, jednym z dawnych sędziów tej krainy. Zjawa, która kazała wykonać ci te wszystkie zadania to ukarana przeze mnie i moich braci złodziejka złota, która z miłości do bogactwa była w stanie zabić własną panią, której dobroć i łaska były nieskończone.

-Ale złotnik nie żyje i to moja wina – zapłakała ponownie dziewczyna.

-Wyroki tego diabła muszą zostać cofnięte, dlatego moje dziecko, weź świeczkę, którą otrzymałaś od kochającego cię mężczyzny, zapal ją i nalej na kamień tyle kropli wosku, ile krwi na niego spadło.

Księżniczka szybko skropiła kamień woskiem, a ten po chwili zamienił się w złoto, które momentalnie zajęło się ogniem. Z jego wnętrza słychać było tylko potworny wrzask i skomlenie, zdawałoby się, że te wszystkie dźwięki nie mogą pochodzić z tego świata. Kiedy ostatni płomyk zgasł, orzeł odfrunął, a złotnik znów zaczął oddychać.

Dziewczyna podeszła do młodzieńca i nim go dotknęła, on zerwał się na równe nogi, a wtedy z jego piersi wypadła igła.

-Byłeś w stanie oddać za mnie życie – przemówiła księżniczka.

-Pani, nie jestem godny twojej osoby, ale kocham cię bardziej niż własne życie i gdybym mógł zrobił bym to jeszcze raz.

Oboje udali się do zamku i opowiedzieli parze królewskiej o swojej przygodzie. Mądrzy władcy uznali, że nikt nie zaopiekuje się lepiej ich córką niż złotnik. Wkrótce odbyło się wesele, które trwało siedem dni i siedem nocy, a młodzi zapowiadali się na godnych następców tronu.

Wkrótce zapomniano o wszystkim oraz o dobrych duchach, ale one wciąż czuwają, a jeden z nich pod postacią orła, pilnuje, aby złotnik i księżniczka żyli długo i szczęśliwie.

Joanna Tulo

Warszawa 2020

Młode pokolenie baśniopisarzy-wywiad z Joanną Tulo

M. P.: Myśląc o dzieciństwie, jakie masz skojarzenia?

J. T.: Myśląc o swoim dzieciństwie, pierwsze co przychodzi mi do głowy, to wieczorne czytanie do snu. To właśnie wtedy narodziła się moja miłość do książek, a także pomysł na napisanie swojej pierwszej „książki”, która miała pięć stron, posiadała na każdej z nich ręcznie malowane przeze mnie ilustracje, a jedynymi czytelnikami byli rodzice.

M. P.: Czym obecnie się zajmujesz?

J. T.:  Obecnie studiuje na piątym roku kulturoznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim i myślę nad rozpoczęciem studiów podyplomowych związanych z czymś całkowicie innym, a mianowicie nad marketingiem, którym się zajmowałam przez ostatnie półtora roku w Teatrze Muzycznym ROMA. Poza tym stale staram się rozwijać swój warsztat literacki pisząc bardzo dużo tekstów do tak zwanej „szuflady”. I mam nadzieję, że wkrótce uda mi się je wreszcie wyjąć, by móc pokazać większemu gronu odbiorców.

M. P.: Wracając do naszego głównego tematu, która bajka czy baśń zapadła Ci w pamięć najbardziej?

J. T.: Spośród tak wielu tytułów, które miałam okazję słuchać na chwilę przed zaśnięciem, jedna pozycja wyjątkowo odznaczyła się w mojej pamięci, były to „Baśnie braci Grimm”. Historie i postacie z tego zbioru wydawały się być wyjątkowo magiczne i pełne uroku, które wciągały od samego początku. Z czasem okazywało się, że one wcale się nie starzeją, a nawet mogę z ich treści wynieść znacznie więcej niż miało to miejsce kilka lat wcześniej. Jednak poznanie wersji przystosowanych dla małego czytelnika okazało się niewystarczające i zaczęłam szukać oryginalnych treści, które charakteryzowały się brutalnością, a ich przekaz mógłby przestraszyć dziecko zamiast je czegoś nauczyć. Ciekawość pozwoliła mi dotrzeć do kilku wersji znanych bajek przed „ugrzecznieniem”, które pokazały mi jak wspaniałą pracę można wykonać bazując na jednej fabule, dzięki temu zauważyłam, że jedna opowieść może być opowiedziana na wiele różnych sposobów, a osoby w każdym wieku mogły dopasować wersję do swoich upodobań.

M. P.: Czy baśnie usłyszane w dzieciństwie mogą być inspiracją do twórczych działań w dorosłym życiu?

J. T.: To wszystko doprowadziło do tego, że zaczęłam myśleć nad próbą stworzenia kilku własnych baśni, bazując na historiach, które ukształtowały mnie jako czytelnika. Chciałabym się podzielić jedną z moich prac zatytułowaną „Trzy krople krwi”, pisaną z myślą o najmłodszych.

Chciałabym zamieścić ją u Ciebie. Nie była jeszcze nigdzie publikowana. To jedna z moich ostatnich prac.

M. P.: To będzie dla mnie zaszczyt. Z największą przyjemnością oferuję gościnność mojego bloga. Gdzie możemy znaleźć Twoje inne utwory?

J. T.: Zachęcam także do przeczytania mojego opowiadania opublikowanego w kwartalniku „Puzderko kulturalne”. Znajdziecie mnie na siódmej stronie. Jest to propozycja dla starszych czytelników, która inspirowana była twórczością Hansa Christiana Andersena.

Dopiero w ostatnim czasie zdecydowałam się podzielić swoimi pracami, Wkrótce planuję stworzenie miejsca, które będzie zbierało wszystko to co wykreuje moja wyobraźnia. Życzę miłej lektury!

M. P.: Dziękuję pięknie za rozmowę. 🙂

J. T.: Dziękuję serdecznie! 🙂

Zapraszam wszystkich do następnego wpisu, w którym znajdziecie zapowiedzianą baśń „Trzy krople krwi” Joanny Tulo.

Foto: zbiory własne

Źródło:

http://gok-lesznowola.pl/js/fileman/Uploads/Documents/PUZDERKO%20KULTURALNE/Puzderko_Kulturalne_Nr_17.pdf?fbclid=IwAR1_p320VCZDnrLp6fy8YXy8AoelApgEq4KRiEzmSnR6zhS-q0VUnLIn_BU

Kształtowanie postawy twórczej dziecka

Dziecko ze swojej natury jest twórcze. Twórczość ta przejawia się w aktywności, czyli „tworzeniu dzieł”, które są efektem pracy jego wyobraźni. Dzięki własnym wytworom dziecko organizuje i porządkuje oraz przekształca informacje ze świata zewnętrznego. Twórcza aktywność wynika z potrzeby wzrastania i jednocześnie wspomaga dziecko w budowaniu siebie.

Jako pojęcie postawy twórczej, według psychologa zasłużonego badacza twórczości Stanisława Popka, przyjmuje się następujące określenie – „Postawa twórcza jest to ukształtowana właściwość poznawcza i charakterologiczna, wykazująca tendencję, nastawienia lub gotowość do przekształcania świata rzeczy, zjawisk a także własnej osobowości.”

Czy warto kształtować u dziecka postawę twórczą?

Argumentem za niech będzie zestaw cech i umiejętności ludzi twórczych. Osoby wykazujące się postawą twórczą według Joya Poula Guilforda i Victora Lovenfelda  przejawiają następujące cechy:

  • Zdolność do bycia w stanie gotowości wyrażającej się w otwartości i płynności myślenia oraz do zdolności kojarzenia.
  • Mobilność, czyli umiejętność szybkiego przystosowania się do nowych sytuacji.
  • Oryginalność ekspresji własnej.
  • Kreatywne podejście do pierwotnej funkcji przedmiotu, uczynienie go użytecznym w nowej postaci.
  • Zdolność do syntezy pozwalająca na gromadzenie wielu przedmiotów czy elementów, aby wydobyć z nich nowe znaczenie. Myślenie dedukcyjne.
  • Zdolność do analizy i do abstrakcji, pozwalająca na przechodzenie od syntetycznego spostrzegania obiektów do określenia ich szczegółów. Myślenie indukcyjne.
  • Umiejętność przekształcenia przypadkowych danych w harmonijną jedność, opartą na integracji myśli, uczuć i spostrzeżeń. (intuicja?)

Kształtowanie postawy twórczej może realizować się w oparciu o umiejętności tkwiące w dziecku, podjęte oddziaływania wychowawcze oraz uznanie procesu tworzenia za najważniejszy. Efekt końcowy jest mniej istotny.

Twórczość dziecka chce aktywować się w możliwie najbardziej naturalnych warunkach, przy zachowaniu autonomicznych praw młodego człowieka do jego samorealizacji. Procesem owej samorealizacji jest ekspresja.

Czym jest ekspresja dziecka?

Ekspresja dziecka to spontaniczne wyrażanie jego osobistych przeżyć i doznań, jak również odbicie odbierania przez nie świata rzeczywistego.

Jest czynnikiem wzmagającym procesy poznawcze, emocjonalne i motywacyjno-wolicjonalne.

Ekspresja jest naturalną potrzebą i koniecznością zapewniającą pełny rozwój dziecka. Nierzadko pełni funkcję terapeutyczną jako narządzie rozładowania napięć psychicznych, pozwala wyrazić siebie, może być elementem wspomagającym procesy poznawcze i zdolności społeczne.

Literatura fachowa podaje kilka podziałów ekspresji. Przedstawiona poniżej ściśle wiążą się z wiekiem rozwojowym dziecka:

  • Ekspresja spontaniczna

To działalność dziecka do 2,5 roku życia. Wyraża ono siebie w obecności innych osób, ale nie zwraca się do kogoś konkretnego. Spontaniczność jest pełna i nie jest kontrolowana.

  • Ekspresja ukierunkowana

Po ukończeniu 2,5 roku życia ekspresja dziecka zaczyna mieć charakter ukierunkowany, zamierzony. Maluch szuka zrozumienia, aprobaty u innych osób, a jego wytwory mają już określoną postać. Przed ukończeniem 6 roku życia ekspresja dziecka zaczyna się pojawiać jako forma dostosowania się do ogólnie przyjętych norm.

  • Ekspresja konformistyczna

Między 6–10 rokiem życia dziecko jest szczególnie skłonne do konformizmu. Natomiast w okresie młodzieńczym postawa ta zostaje porzucona na rzecz nieskrepowanego wyrażania siebie.

Można znaleźć również podział ze względu na spontaniczności ekspresji:

  • Ekspresja naturalna lub swobodna

Jest autentyczna, nieuświadomiona, instynktowna, spontaniczna. Wyraża potrzebę samorealizacji.

  • Ekspresja kierowana, sztuczna lub zamierzona

Jest podporządkowana regułom społecznym, przez co zorganizowana, świadoma, mało autentyczna. Bywa odtwórcza.

  • Ekspresja inspirowana

     Jest połączeniem ekspresji naturalnej i kierowanej.

Podział ze względu na formę aktywności twórczej przyjmuje następujące rodzaje ekspresji:

  • Ekspresja ruchowo-mimiczna

W celu wyrażenia stanów emocjonalnych dziecko używa gestów, mimiki twarzy, spontanicznych ruchów ciała.

  • Ekspresja ruchowo-muzyczna

Realizuje się poprzez rytmiczny ruch, improwizowany taniec, dowolną interpretację tańca zgodnie z rytmem i nastrojem utworu muzycznego.

  • Ekspresja słowna (werbalna)

To wyrażanie emocji poprzez modulację barwy i dynamikę głosu. Pojawia się improwizowany krzyk, śmiech, płacz. Nadawane są emocjonalne znaczenia symbolom słownym służącym wyrażania głębszych stanów świadomości i podświadomości. Maluch podejmuje próby odnajdywania nowych konfiguracji słownych poprzez tworzenie poezji i prozy dziecięcej.

  • Ekspresja słowno-muzyczna

Taka ekspresja przejawia się najczęściej w spontanicznym wokalizowaniu, nuceniu melodii, improwizowaniu słów i melodii. Bywa połączona z ruchem ciała i tańcem. Pojawiają się indywidualne interpretacje wyuczonych wcześniej fragmentów melodii i słów piosenek.

  • Ekspresja muzyczna

Jest zbliżona do form wyrazu poprzednio wymienionych. Dochodzi jeszcze improwizowana gra na instrumencie muzycznym. Instrument może być skonstruowany przez dziecko lub tylko wymyślony i pozostający w jego wyobraźni: trąbienie bez trąbki, wystukiwanie rytmów bez użycia bębenka, naśladowanie barwy rożnych instrumentów własnym głosem.

  • Ekspresja plastyczna

Jest najbardziej powszechną formą ekspresji. Dzieci rysują, malują różnymi narzędziami i technikami. Formują w materiałach miękkich, takich jak plastelina, glina, mokry piasek. Montują formy dekoracyjne i różne inne obiekty przestrzenne z dostępnych materiałów zagospodarowując wszystkie wymiary. Aktywność plastyczna jest obok zabawy najczęściej uprawianą formą ekspresji dziecka. Formy ekspresji plastycznej ściśle wiążą się z etapem rozwojowym dziecka. Wśród czynników pobudzających wyobraźnię plastyczną, a tym samym inspirujących własną twórczość dzieci wymienia się między innymi:

  • kontakt z ilustracją
  • czytelnictwo książek i czasopism
  • słuchanie muzyki
  • kontakt z dziełami sztuki.

Liczne badania potwierdzają, że obcowanie z dziełami sztuki odgrywa znaczącą rolę w rozwoju dziecka.

  • Ekspresja konstrukcyjno-techniczna

Widać ją w dziecięcych próbach konstruowania pojazdów, budowli, urządzeń technicznych i przyrządów. Czasem są konstruowane „na niby” ze sprzętów domowych, pudełek, mebli i wycofanych z użytku urządzeń gospodarstwa domowego oraz z dostępnych w sklepach gotowych zestawów klocków i półfabrykatów.

  • Ekspresja zabawowa

Zawiera w sobie wymienione wcześniej formy ekspresji. W zabawie mogą pojawić się elementy aktywności słownej, muzycznej, ruchowo-mimicznej czy plastycznej. Podporządkowanie tym formom ekspresji akcji treściowej, z pominięciem reguł zabawy, tworzy wielofunkcyjną zabawę. Mogą to być zabawy w role: iluzyjne, inscenizacyjne, fikcyjne, imaginacyjne, zabawy konstrukcyjne, ruchowe i muzyczno-ruchowe. Zabawy ekspresyjne zaliczane są do zabaw twórczych w odróżnieniu od zabaw naśladowczych i dydaktycznych. Ten rodzaj zabawy jest najbardziej uniwersalną formą kreatywnej aktywności dziecka. Nastawiona jest na tworzenie na niby układów społecznych. Taka zabawa „W życie” jest traktowana przez dzieci serio. Dlatego też jest najlepszą i najbardziej wszechstronną formą aktywizacji i stopniowego wprowadzania dziecka w realne życie społeczne człowieka.

Twórczość dziecka jest autentyczna, samorodna i oryginalna.

Dziecko jest spontaniczne, nie zna sztywnych ram takich, które krępują ekspresję dorosłych. W związku z tym należy zapewnić dzieciom możliwość realizacji ich aktywności w taki sposób, aby twórczość ich nie straciła nic ze swojej szczerości i spontaniczności.

Wykonując pracę plastyczną lub realizując inną formę ekspresji dziecko wypracowuje własną technikę i własny sposób przedstawiania rzeczywistości, charakterystyczne tylko dla siebie.

Tak tworzy się indywidualny styl.

źródła:

Lidia Cierpiałkowska; Helena Sęk; Psychologia kliniczna; Warszawa; 2019

David Lewis; Jak Wychować zdolne dziecko; Warszawa; 1988

Aleksandra Skowrońska; Formy ekspresyjne jako przejaw aktywności twórczej dziecka; Kwartalnik dla nauczycieli nr 4; 2008

http://cejsh.icm.edu.pl/cejsh/element/bwmeta1.element.desklight-d0e42d2d-c494-41d7-92fa-97649c8f9a39

Dinozaury i mini wulkan – przepis na dobrą zabawę

Dinozaury i mini wulkan to propozycja wspólnej zabawa dziecka i rodzica. Niektóre maluszki fascynują się pradawnym światem dinozaurów. Znają na pamięć nazwy tych niesamowitych zwierząt. Z pomocą figurek prastarych gadów potrafią inscenizować ich życie pełne przygód. Dzieci bawiąc się w ten sposób rozwijają fantazję, słownictwo, wiedzę przyrodniczą. Stają się kreatywne.

Jeśli chcecie dołączyć do zabawy swoich dzieci, zaproponujcie zrobienie kilku elementów dekoracji świata dinozaurów.

Zróbcie mini las z epoki wielkich gadów.

Na podstawkach z plasteliny ustawcie liście paproci, papirusu lub innej rośliny przypominającej drzewa z mezozoiku. Dla przypomnienia, rosły wtedy wielkie paprocie, skrzypy, drzewa iglaste, mchy a pod koniec tej ery pojawiły się kwiaty. Można umieścić kilka suchych rozgałęzionych patyków, które będą grały rolę uschniętych drzew.

Największą atrakcją scenografii świata dinozaurów będzie, bez wątpienia, wulkan.

Jak zrobić wulkan w wersji mini?

Przygotuj:

  • Wąską szklankę lub inne naczynie w kształcie walca
  • Wiadro ziemi (około 10 Litrów)
  • Kilka kamieni, patyków i innych naturalnych materiałów
  • Ocet spirytusowy
  • Sodę oczyszczoną

Podwórko będzie najlepszym miejscem do wykonania wulkanu.

Chętni mogą zrobić to również w domu. Sprawdziłam osobiście. Frajda jest niesamowita. Trochę więcej sprzątania. Piasek spod mebli wydobywał się jeszcze przez jakiś czas, mimo starannego odkurzania. Warto było.

Ziemia powinna być wilgotna, żeby łatwo można było z niej formułować stożek.

Napełniamy wiadro ziemią i wykonujemy ruch taki jak przy robieniu babki z piasku.

Wielką babkę z ziemi okładamy kamykami lub innymi naturalnymi elementami typu muszelki lub patyki.

Na środku stożka robimy otwór, w którym zmieścimy szklankę. Możemy ją zastąpić innym naczyniem w kształcie walca wykonanym z plastiku lub metalu. Szło przy nacisku może pęknąć.

W trakcie wciskania w otwór okrągłego naczynia nasza góra wulkaniczna może nieco zniekształcić się. Nic nie szkodzi. Stare góry wulkaniczne nie są idealne.

Otoczenie wulkanu wzbogacamy imitacjami pradawnych roślin i figurkami dinozaurów. Można użyć gotowych lub wykonać je z mas plastycznych.

Do szklanki wsypujemy pół opakowania sody oczyszczonej. Dolewamy pół szklanki octu spirytusowego. Następuje reakcja chemiczna pomiędzy obiema substancjami, która wyzwala dużą objętość piany. Spieniony płyn gwałtowanie wydobywa się ze szczytu naszego wulkanu i rozlewa się niczym lawa po stoku góry. Dinozaury muszą uciekać! 😉

Co dalej będzie się działo?

To już zależy od Was.

Historia, którą wymyślicie wspólnie z dziećmi będzie waszą wspaniałą kreatywną opowieścią, którą możecie wielokrotnie powtarzać i rozbudowywać.

Zabawa dostarcza wielu ekscytujących wrażeń. Rozbudza ciekawość dziecka. Rozwija jego kreatywność. Uczy współpracy z innymi. Ćwiczy cierpliwości w dążeniu do zaplanowanego celu. Cementuje dobre relacje rodzica z dzieckiem. Jest niezapomniana przygodą.

Dziecko we mgle

Tytuł należy rozumieć literalnie.

Jeśli macie dostęp go generatora mgły, możecie go wykorzystać do ciekawych zabaw i eksperymentów. Mgła jest tajemnicza i pobudza ciekawość. Dziecko nawet najbardziej wycofane czy znudzone będzie wyciągało ręce w stronę poruszającej się mgły. Będzie ją obserwowało.

Gdy użyjemy kolorowych podświetleń i generator ustawimy w zaciemnionym pokoju, efekt będzie wprost magiczny. Dziecko wyostrzy swoje zmysły, żeby lepiej obserwować ten świetlny spektakl. Jest to też doskonała okazja, żeby uaktywnić inne zmysły. Można dołączyć elementy aromaterapii i rozpylić jakiś olejek zapachowy. Odpowiednio dobrana muzyka spotęguje wrażenia i doda wyjątkowego nastroju.

Pozwólmy dziecku bawić się mgłą. To dobra okazja do doskonalenia motoryki dużej. Dziecko chętnie rozgarnia rękami i nogami tumany mgły. Chętnie przeskakuje przez nią lub zwinnymi ruchami omija ją. Można zaproponować naśladowanie ruchami ciała unoszącej się i opadającej mgły.

To świetna okazja do doskonalenia płynnych ruchów dłoni. Dziecko może rysować we wszystkich kierunkach wzory w mgle, przesuwać dłonią obłoczki, rozgarniać je. Takie zabawy doskonalą koordynację wzrokowo-ruchową. Często sprzyjają wyciszeniu i relaksacji. Wydłużają koncentrację uwagi.

Rozdmuchiwane mgły, próby dotykania jej językiem to zabawy, które trenuję aparat mowy. Nazywanie kolorów, kształtów, odczuwanych wrażeń wzbogacają język dziecka.

Rozmowa o skojarzeniach jakie wywołuje kłębiąca się mgła to rozbudzanie wyobraźni i trening myślenia abstrakcyjnego.

Obserwacja snującej się mgły jest przyjemna również dla dorosłych. Uspokaja i relaksuje. Wspólne zabawy z generatorem mgły mogą okazać się wspaniałą okazją do utrwalania i pogłębiania pozytywnej relacji dziecka i rodzica. To pomysł na miłe spędzenie wspólnego czasu.

źródło:

  • Jagoda Cieszyńska, Marta Korendo; Wczesna interwencja terapeutyczna; Kraków, 2018 Jagoda Cieszyńska, Marta Korendo; Wczesna interwencja terapeutyczna; Kraków, 2018
  • Magdalena Charbicka, Maria Raszewska; W objęciach natury; warszawa, 2009

7 pomysłów na atrakcyjną zabawę dla dziecka i szansa na chwilę wytchnienie dla rodzica

Są takie chwile w ciągu intensywnego dnia, kiedy potrzebujesz wytchnienia choćby na kwadrans. Twój przedszkolak jest pełen energii a wieczorne wyciszenie jest jeszcze daleko przed wami.

Oto 7 pomysłów na atrakcyjne zajęcia dla malucha i szansa na odrobinę wytchnienia dla rodzica:

1. Naklejki na twarz

Miej przygotowany zestaw różnych małych naklejek, które można naklejać na skórę. Mogą być ułożone tematycznie albo wymieszane w dowolny sposób. Dziecko lubi takie zajęcie, zwłaszcza gdy obserwuje się w lustrze. Drugą opcją jest, byś ty rodzicu, pozwolił wykonać ten eksperyment na swojej twarzy. Z pewnością w tym czasie twoje ręce i nogi oraz kręgosłup będą mogły się nieco odprężyć.

2. Masa plastyczna

Zaproponuj zabawę z masą plastyczną. Podpowiedz temat lub jeszcze lepiej pozwól dziecku na kreatywność i niech tym razem samo wymyśli zabawę z materiałem plastycznym. Skorzystajcie z gotowych plastelin, modelin lub przygotujcie wcześniej własne ciastoliny.

3. Kuferek ze skarbami

Kuferkiem ze skarbami może być pojemnik, w którym trzymasz materiały do rękodzielniczych lub artystycznych wytworów. Niezwykle ciekawe są różnego rodzaju ozdobne sznureczki, nitki, kokardy, wstążki, kolorowe papiery, ozdobne pióra, lamówki, taśmy, naklejki, aplikacje krawieckie, guziki, szpulki, ścinki tkanin oraz całe mnóstwo innych materiałów tego typu. Zabezpieczcie przedmioty typu igły, druty, agrafki, szpilki, drobne koraliki.

4. Malowanie w plenerze

Jeśli są akurat ciepłe dni i możecie spędzić trochę czasu na łonie natury, zabierz ze sobą zestaw małego artysty malarza. Sztalugi, zestaw farb i pędzli, wodę w butelce, wilgotne chusteczki. Pomóż małemu artyście w przygotowaniu warsztatu i daj mu swobodę twórczą. Dla ciebie zostaje ławeczka, leżak, bujany fotel, piknikowy koc i chwila wytchnienia w piękny, pogodny dzień.

5. Historyjki obrazkowe

Podaj dziecku kartki, pisaki i zaproponuj, żeby narysowało wymyślonego bohatera i do kompletu jakiś czarny charakter. Niech wymyśli historię z udziałem tych dwóch postaci. Może dodać kolejne postacie i wiele wątków. Niech narysuje zdarzenia, Na koniec niech opowie całą historię posługując się swoimi ilustracjami.

6. Zabawy w zlewie

Ten pomysł zawsze zadziała. Przygotuj stabilny podest przy zlewie. Puść wodę o odpowiedniej temperaturze i strumieniu. Podaj bezpieczny środek do mycia oraz gąbki, myjki, szczotki itp. Zaproponuj mycie klocków (plastikowych). Klocki raz na jakiś czas należy umyć, bo po intensywnym używaniu dziwnie stają się lepkie i zaczynają brudzić rączki budowniczego.

7. Audiobook

Słuchanie ulubionego audiobooka z bajką, odgłosami natury lub piosenkami dziecięcymi potrafi zająć dziecko na jakiś czas. Doskonale wycisza malca i dorosłego.

źródło:

ABC Summer issue 70; Do you need 20 minutes of peace?; July – November 2019
www.abcmag.co.uk