Poszerzenie wiedzy dzieci, a niejednokrotnie i nas samych, o tym jak emocje przejawiają się w ludzkich ciałach, nauczenie umiejętności rozpoznania ich i skupiania uwagi na nich oraz zapewnienie narzędzi do kontroli impulsów to klucz do radzenia sobie ze złością.

Złość to emocja, która pojawia się, gdy dziecko przeżywa niepowodzenie lub ktoś przekracza jego granicę osobistą, gdy coś lub ktoś zagraża zaspokojeniu potrzeb. Jak każda emocja również złość nie jest ani dobra, ani zła. Jest sygnałem, że coś dzieje się w środowisku, na co organizm reaguje właśnie emocjami.

Innymi słowy, złość to emocja, która pokazuje, że coś dziecku nie służy, zagraża jego dobrostanowi i mobilizuje wszystkie jego siły do poradzenia sobie z trudną sytuacją.

Złość, podobnie jak radość, smutek czy lęk jest jedną z podstawowych emocji, w które wyposażyła nas natura. Emocja przejawia się jako intensywna i raczej krótkotrwała reakcja na konkretny bodziec. Powinna być dla nas informacją, że coś dzieje się wokół naszego dziecka lub w nim samym.

Używanie zwrotów typu: „Bądź grzeczny!” w chwili dużych emocji malucha raczej nie ma sensu, ponieważ reakcje emocjonalne omijają tę część mózgu, która odpowiada za racjonalne myślenie.

Warto pamiętać, że złość nie jest tożsama z agresją.

Jak dziecko najczęściej wyraża złość?

  • agresywnie 

Reaguje wzburzeniem i atakiem fizycznym lub słownym, które w konsekwencji przekraczają granice innych osób i powoduje eskalację złości.

  • pasywnie 

Próbuje tłumić emocje, ignoruje je. Takie działania nie prowadzą do rozwiązania problemu i złość jest cały czas podsycana.

  • asertywnie 

Taka reakcja jest najskuteczniejsza, ale wymaga pewnej dojrzałości, która poprzedzona jest treningiem polegającym na nauce rozumienia swoich potrzeb i emocji oraz wyrażania złości w sposób społecznie akceptowany, czyli z szacunkiem do odbiorcy, nie naruszając jego granic.

Dla rodziców największa pułapka tkwi w pasywnym wyrażaniu złości przez ich dzieci.

Po pierwsze, emocje dziecka mogą być nieodczytane przez rodziców.

Po drugie, ignorowanie emocji lub panowanie nad emocjami rozumiane jako ich wypieranie często postrzegane jest jako pożądana umiejętność. Rodzice cieszą się, że mają grzeczne dziecko.

Po trzecie, dorośli nie podejmują wysiłku, żeby kształtować u dziecka umiejętności rozumienia i okazywania złości. Brak tej umiejętności negatywnie wpłynie na wiele obszarów życia, zaburzając dobrostan psychofizyczny. Z czasem, dziecko może zatracić naturalną umiejętność czytania tego, co czuje.

Paradoksalnie, unikając niechcianych emocji, sprawiamy, że zaczynają one dominować w życiu.

Proponuję kilka prostych zabaw, które pomogą dziecku w odczytywaniu własnych emocji i pozwolą nimi zarządzać. Zaproponowane zabawy nie są natychmiastowym antidotum na złość malucha. Należy wprowadzić je do stałego repertuaru zabaw. W sytuacji kryzysowej, korzystając z tych zabaw, łatwiej będzie nawiązać współpracę z dzieckiem i pomóc mu.

Słoik uczuć

Ta zabawa jest użytecznym narzędziem do nauczania świadomości emocji. Służy też nauce umiejętności wyciszenia się. Do wykonania słoika uczuć będą potrzebne:

  • słoik z nakrętką
  • woda
  • klej rozpuszczalny w wodzie
  • brokat
  • opcjonalnie różne wodoodporne lekkie figurki, barwnik spożywczy

W celu przygotowania słoika emocji napełniamy go do ¾ wysokości wodą. Następnie dodajemy kleju z brokatem. Ewentualnie dodajemy różnych lekkich wodoodpornych elementów, które będą unosić się podczas potrząsania słoikiem z wodą.

Szczelnie zamykamy słoik pokrywką. Napełniając słoik pozostawmy 2-3 cm wolnej przestrzeni u góry.

Im więcej dodamy kleju, tym wolniej będą opadać na dno drobinki brokatu.

Poruszmy słoikiem i obserwujmy jak stopniowo brokat opada. Wyjaśniamy dziecku do czego będzie nam służył ten słoik. Na początek zapytajmy, co się stanie, jeśli poruszę słoikiem? Po wysłuchaniu odpowiedzi, poruszmy słoikiem i obserwujmy wspólnie, co się dzieje.

Zaproponujmy zabawę, która uruchamia dziecięcą fantazję: Wyobraźmy sobie, że brokat i drobne elementy umieszczone w wodzie to nasze myśli, które wirują i poruszają się, kiedy jesteśmy zdenerwowani, zestresowani czy czymś poruszeni. Gdy jesteśmy zdenerwowani nasze myśli krążą i utrudniają wyraźne widzenie. Łatwo jest więc podejmować głupie decyzje w chwili zdenerwowania, bo nie myślimy wtedy jasno. Jest to normalne i tak dzieje się ze wszystkimi, z dorosłymi również.

Potrząśnijmy słoikiem jeszcze raz i obserwujmy, co stanie się, kiedy trochę poczekamy. Pytamy: Czy widzisz, jak brokat zaczyna opadać, a woda się oczyszcza? Kiedy jesteśmy poddenerwowani ale damy sobie czas, to nasze myśli się uspokajają i zaczynamy widzieć wszystko o wiele wyraźniej. Musimy więc w takiej chwili zdenerwowania dać czas naszym myślom na uspokojenie.

Umysł potrzebuje chwili na uspokojenie się. Chodzi o to, by dać sobie czas na wyciszenie się. Przyglądanie się czemuś, np. opadającemu w słoiku brokatowi pomaga w wyciszeniu i uspokojeniu.

Możemy umówić się, że kiedy dziecko przeżywa silne emocje, jest zdenerwowanie, zmartwione, złości się, żeby wzięło z wyznaczonego dostępnego miejsca słoik i mocno nim parę razy potrząsnęło. Niech maluch obserwuje, jak brokat opada z powrotem na dno. Jest to czas dla dziecka na uspokojenie.

Zabawa ta pozwala uwolnić napięcie, a dziecko może obserwować, jak stopniowo jego uczucia uspokajają się, podobnie jak uspokaja się i opada na dno słoika brokat. Trzeba dziecku wyjaśnić, że uspokojenie emocji, poczekanie na ich wyciszenie pozwala jaśniej myśleć i spokojniej reagować.

Zabawy z oddechem

Wszystkie zabawy, w których oddech jest ważnym elementem będą sprzyjały rozładowaniu emocji. Mogą to być zabawy w dmuchanie na piórko, które ma dolecieć do celu lub dmuchanie przez słomkę do pojemnika z wodą i pieniącą substancją. Wytwarzanie dużej ilości piany zawsze sprawia dużo frajdy. Dobrze sprawdzają się historyjki opowiadane przez rodzica, w których głębokie oddychanie jest częścią opowieści.

Oto propozycja takiej historyjki: Przyjmijcie wygodną pozycję. Zamknijcie oczy i bawcie się wspólnie.

„Wyobraźmy sobie, że leżymy na polanie w lesie. Jest ciepła, słoneczna pogoda. Wieje lekki wiatr. Słyszymy, jak szumią drzewa dookoła nas. Bierzemy głęboki wdech nosem i czujemy zapach lasu, igliwia, leśnych kwiatów wśród rozgrzanej trawy, Wpuszczamy leśne powietrze do brzucha, który napełnia się nim aż staje się okrągły. Zatrzymujemy powietrze licząc do pięciu. Powoli wypuszczamy powietrze, czując się jak wydychane powietrze unosi z nas wszystkie ciężkie emocje. Jeszcze raz nabieramy powietrza, czujemy jak to ciepłe leśne powietrze ogrzewa nas od wewnątrz. Zatrzymujemy powietrze. I powolutku wypuszczamy je.”

Tego rodzaju opowieści rodzice mogą personalizować dla własnych dzieci.

Termometr nastroju

Przygotuj z papieru szablon termometru. Podziel go na 5 części. Dolną pokoloruj na zielono, następną ku górze na niebiesko, wyżej na żółto. Nad nią na pomarańczowo a na samej górze niech będzie kolor czerwony. Techniki zaznaczania kolorów możesz wybrać takie jakie lubisz.

Taki papierowy termometr służy dziecku, by mogło zaznaczyć swój aktualny nastrój. Może wskazać paluszkiem, które emocje odczuwa lub może pokolorować albo nakleić papier w danym kolorze na termometrze. To dobra okazja, by porozmawiać o emocjach, o tym jak dziecko je czuje i z jakiego powodu mogły się pojawić. Zastanówcie się wspólnie, w jaki sposób można zmienić nastrój.

Ta zabawa może rozpoczynać i kończyć inne dziecięce zabawy oraz ważne wydarzenia w życiu maluszka.

Pizza – masaż

Dotyk w formie masażu działa relaksująco, zmniejsza napięcia, pozwala na poznanie reakcji ciała dziecka na różne emocje.

Przebieg zabawy: Dziecko leży na podłodze, na kocyku, a rodzic będzie masażystą, który wypowiada kolejne instrukcje.

Przykładowe instrukcje wypowiadane przez dorosłego: Najpierw sypiemy mąkę (Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni) i zgarniamy ją (brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające), lejemy oliwę (rysujemy palcem falistą linię), dodajemy szczyptę soli (lekko je szczypiemy), no… może dwie, trzy.

Wyrabiamy ciasto (z wyczuciem ugniatamy boki dziecka), wałkujemy (wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści w górę i w dół), wygładzamy placek (gładzimy plecy) i na wierzchu kładziemy: pomidory (delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki), krążki cebuli (rysujemy koła), oliwki (naciskamy palcem w kilku miejscach), później … (dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy), posypujemy serem (szybko muskamy po plecach opuszkami palców obu dłoni) i… buch! do pieca (Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji).

Wyjmujemy i kroimy: (Kroimy plecy brzegiem dłoni i mówimy: dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla… a teraz dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy). Polewamy keczupem (kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami) i… zjadamy… mniam, mniam, mniam.  Potem następuje zmiana ról. Podpowiadamy maluszkowi.

Strojenie min przed lustrem

Ta prosta zabawa uczy wyrażania i odczytywania uczuć.

Siedząc przed lustrem razem z dzieckiem staramy się pokazać grymasem twarzy różne rodzaje emocji: złość, smutek, radość, lęk, zadowolenie, zdziwienie, zakłopotanie, duma. Maluszek naśladuje je i próbuje odgadnąć emocję. Następuje zamiana ról i dorosły zgaduje, jakie uczucia chciało wyrazić dziecko. Do zabawy można włączyć innych domowników.  

Źródło:

Daniel Goleman, Inteligencja emocjonalna, Poznań 1997

Stuart Shanker, Metoda samoregulacji Self-Reg, Warszawa 2016

https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/emocje/zlosc-czym-jest-i-jak-sobie-z-nia-radzic-aa-bCk2-cUWJ-1mMC.html
https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/emocje/zlosc-czym-jest-i-jak-sobie-z-nia-radzic-aa-bCk2-cUWJ-1mMC.html

Udostępnij:

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.