Rozumienie mowy ciała jest bardzo wartościową umiejętnością. Specjaliści od pozawerbalnych komunikatów jako szkoleniowcy cieszą się sporym wzięciem w biznesie, w polityce, w wymiarze sprawiedliwości, w medycynie, w terapii i w wielu innych dziedzinach. Każdy z nas chciałby umieć rozszyfrowywać komunikaty przekazywane ciałem.

Podobno ekspertami od mowy ciała stajemy się w chwili narodzin. Niemowlęta, które nie potrafią mówić chcą jednak komunikować się z otoczeniem. Sygnalizując swoje potrzeby i nastroje robią przeróżne miny, wykonują ruchy rączkami i nóżkami, łapią kontakt wzrokowy. Aktywność ta jest poza ich świadomością. Jeśli osoby w toczeniu niemowlęcia reagują na mowę ciała maluszka, to ono uczy się takich ruchów, powtarzając je. Tak nawiązuje kontakt i osiąga swój cel.

Jesteśmy zaprogramowania do kontaktów bez słów. Badania nad aktywnością mózgów makaków prowadzone przez włoskich naukowców doprowadziły do odkrycia lustrzanych neuronów. Gdy małpka sięgała po pokarm (orzeszki), w jej mózgu aktywizowała się określona część neuronów. Ta sama część mózgu aktywizowała się, gdy małpka obserwowała człowieka, który sięgał po orzeszki, które stanowiły jej pokarm.

Kolejne badania pokazały, że ludzie również przejawiają podobne zdolności. Dzięki nim mogą uczyć się przez naśladownictwo. Zaobserwowano, że neurony lustrzane są aktywne w przypadku wyrażania uczuć i innych przeżyć. Emocje niemowlaka przejawiające się w jego fizyczności. Mina, jakość oddechu, ruchy rąk i nóg są odczytywane przez matkę jako informacje o emocjach i przeżyciach dziecka. Istnieje teoria, która wyjaśnia, że różne rodzaje płaczu małego dziecka przekazują otoczeniu konkretne informacje. Mama zazwyczaj wie, czego chce jej dziecko i rozpoznaje to zanim maluszek nauczy się wypowiadać słowa.

Istnieje jeszcze jeden mechanizm, który jest wpisany w nasze mózgi. Synchronizacja limbiczna polega na nieuświadomionym przyjmowaniu póz osoby, z którą jesteśmy w dobrej relacji. Czasem w rozmowie z kimś zmieniamy pozycję ciała, żeby się dostosować do rozmówcy. Odwzorowujemy jego pozawerbalne zachowanie i sygnały. Takie działania są wówczas, kiedy chcemy przekazać informację: lubię cię, zgadzam się z tobą. Ten mechanizm pojawia się również u dzieci. Podobno jeszcze przed urodzeniem dziecko dostosowuje swój rytm serca i ruchy do aktywności matki.

Moc kontaktu wzrokowego jest ogromna. Od kiedy niemowlę potrafi złapać kontakt wzrokowy z mamą a następnie z innymi osobami zacieśnia się więź między nimi. Prawidłowy kontakt wzrokowy jest przejawem dobrostanu i dobrego rozwoju dziecka.

Jesteśmy wyposażeni w mechanizmy komunikacji pozawerbalnej od początków naszej aktywności. Porozumienie matki lub innego opiekuna z dzieckiem początkowo odbywa się bez słów. Mowa ciała pozostaje z nami przez całe życie. Najczęściej jesteśmy jej nieświadomi. Warto znać klucz do zrozumienia komunikatów pozawerbalnych. Dzięki spójnej komunikacji werbalnej i pozawerbalnej możemy motywować, zachęcać, przewodzić, być charyzmatyczni, czyli odnosić sukcesy w życiu społecznym.

Źródło:

Goman C. K. Komunikacja pozawerbalna Znaczenie mowy ciała w miejscu pracy; Wydawnictwo: Studio EMKA; Warszawa 2015

Udostępnij:

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *