Czy urządzenia elektroniczne mają wpływ na rozwój psychoruchowy dziecka?

Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, podrzucę kilka faktów o rozwoju najmłodszych.

Mózg dziecka po urodzeniu jest najmniej dojrzałym organem. Jego rozwój zależy od materiału genetycznego, który otrzymał od swoich rodziców i od własnych doświadczeń, które zaczyna zdobywać.

Aktywność fizyczna jest jednym z ważniejszych elementów doświadczeń małego dziecka i ma ogromny wpływ na kształtujący się młody mózg.

Gdy dziecko jest aktywne fizycznie, układ krążenia sprawia, że jego mózg jest lepiej dotleniony i odżywiany. Ruch powoduje również produkcję specjalnego białka o nazwie BDNF (neurotroficzny czynnik wzrostu neuronów). Który wspomaga wzrost dendrytów i kolców dendrytycznych. Dzięki temu powstaje gęstsza sieć połączeń neuronalnych. Początkowo powstaje więcej niż potrzeba neuronów i synaps. Te nieużywane będą zanikały.

Doświadczenia ruchowe są najefektywniejsze w prawidłowo stymulującym środowisku. Takie środowisko zapewnia wiele bodźców wzbudzających ciekawość poznawczą, zachęca do lokomocyjnej eksploracji otocznia. Zmiany w mózgu zachodzące pod wpływem takiej stymulacji można mierzyć na poziomie struktur mózgu, czyli ilością synaps, dendrytów i kolców dendrytycznych.

Małe dziecko potrzebuje dziennie od 3 do 5 godzin aktywności ruchowej dla prawidłowego rozwoju. Prawidłowy rozwój poznawczy nie jest możliwy bez odpowiedniej porcji doświadczeń motorycznych.

Na początku rozwój psychiczny i ruchowy są ze sobą ściśle związane i często jest określany jako rozwój psychoruchowy.

Aktywność ruchowa dostarcza całe spektrum doznań sensorycznych, które pobudzają układ nerwowy do działania i w efekcie do jego rozwoju.

Siedzący tryb życia dotyczy również małych dzieci i jest ogromnie niekorzystnym czynnikiem dla rozwoju mózgu. Gorsza wersja tego stanu jest wtedy, gdy damy dziecku superstymulatora w postaci urządzenia elektronicznego.

Smartfon, tablet i inne urządzenia tego typu są bardzo przydatne w życiu człowieka, ale są również złodziejami czasu i energii. W przypadku małego dziecka jego czas jest bezcenny i nie do powtórzenia.

Często, długo grające dziecko staje się zmęczone i jednocześnie pragnie grać dalej. Wyrzut dopaminowy, który pojawia w trakcie tej aktywności zaburza naturalne procesy samoregulacji.

Dziecko nie może oderwać się od ulubionych bajek lub gier. Nie należy tego stanu mylić z koncentracją uwagi. Stan, w który popada dziecko jest efektem pracy neuroprzekaźników, których działanie ma więcej wspólnego z układem nagrody, niż ze zdolnością umysłową jaką jest skupienie uwagi.

Reprezentacje umysłowe to podstawowa jednostka odbierania i rozumienia świata, która zostawia swój ślad w umyśle. Tworzą się one od pierwszych tygodni życia i są baza do rozwoju myślenia.

Dziecko, które nie ma kontaktu z żywym pieskiem, kotkiem, naturalną wodą, piaskiem, kamykami, wiatrem nie może stworzyć sobie reprezentacji umysłowych tych obiektów. Oglądanie tych przedmiotów i zjawisk na ekranie nie jest w stanie zastąpić naturalnych doświadczeń. 

Reprezentacje te stają się budulcem do tworzenie pojęć i umiejętności bardziej zaawansowanego myślenia, które pojawi się w następnych okresach rozwojowych.

Dziecko bawiące się smartfonem pozornie nie sprawia kłopotów rodzicom czy opiekunom. Traci jednak bezcenny czas, w którym jego mózg miałby szansę rozkwitać.

Jakie będą skutki używania urządzeń elektronicznych przez niemowlęta i małe dzieci, trudno jednoznacznie określić. W wielu miejscach na świecie trwają badania naukowe nad tym zjawiskiem. Rzetelne wyniki poznamy, gdy e-pokolenie osiągnie dojrzałość. To może potrwać jeszcze kilka lat

Zapraszam do części drugiej rozważań o wpływie nowoczesnych technologi na rozwój dzieci.

źrodło:

Udostępnij:

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *